WPIS SPONSOROWANY: Ford C-Max Grand

07.07.2011
WPIS SPONSOROWANY: Ford C-Max Grand

Pod koniec czerwca miałem przyjemność testować przez tydzień najnowszy model Forda – C-Max Grand, co jako użytkownik pięcioletniego dziś Forda Mondeo przyjąłem z radością. W przeciągu najbliższych trzech tygodni na Spider’s Web pojawią się cztery wpisy na temat tego samochodu (włącznie z niniejszym). Dziś kilka ogólnych informacji na temat wyglądu samochodu i oceny poszczególnych elementów wyposażenia. W kolejnych wpisach przedstawię nieco więcej szczegółów na temat nowych zaawansowanych technologii wykorzystanych przy konstrukcji pojazdu oraz ocenię komfort jego użytkowania podczas jazdy.

Ford C-Max Grand to rodzinny, siedmioosobowy minivan naszpikowany technologiami. Testowany przeze mnie model wyposażony był w silnik o pojemności 1,6 litra i mocy 115 KM. Nie był to demon prędkości ani zwinności, ale zapewne nie po to buduje się rodzinne auta by się nimi ścigać z innymi użytkownikami drogi. Spalał sporo – średnio 7,2 l oleju napędowego na 100 km. To mnie zaskoczyło, gdyż było to więcej od mojego Mondeo 2.0 TDCI (115 KM), który regularnie pali 6,2 – 6,5 litrów/100 km.

Wygląd samochodu jest dla mnie niejednoznaczny. Z boku i z tyłu bryła samochodu wyglądała bardzo atrakcyjnie natomiast z przodu… bardzo przeciętnie. Przede wszystkim jednak nadwozie nie wygląda jak napompowany hatchback, jak często się to zdarza w przypadku minivanów. Choć patrząc na niego z przodu można było odnieść dość zabawne wrażenie, że samochód jest… zdecydowanie za wąski. To jednak złudzenie – zapewne dlatego, że bryła jest bardzo wysoka, nawet jak na standardy minivanów. W rzeczywistości C-Max Grand ma aż o 140 mm większy rozstaw osi od standardowego C-Maksa.

Bardzo dobre wrażenie robiły tyle przesuwane drzwi. To nie tylko wygoda na zatłoczonych parkingach, ale przede wszystkim miła dla oka estetyka z bardzo dobrym mechanizmem wspomagania zamykania ciężkich drzwi przesuwnych.

Wnętrze C-Maksa Grand robi już tylko jednoznacznie świetne wrażenie, chociaż mnogość przycisków i bardzo rozbudowana konsola środkowa może trochę na początku przytłaczać. Nie będąc przyzwyczajonym do tak rozbudowanych konsol, zasiadając za kierownicą Forda w pierwszym momencie można się poczuć jak za sterami samolotu… Jednak po krótkiej chwili wszystko staje się jasne i nawet dość skomplikowany na pierwszy rzut oka wyświetlacz staje się przyjazny.

Miejsca w środku, w pierwszym rzędzie kierowcy i pasażera jest całkiem sporo jak na tą klasę samochodu. Podobnie jest zresztą w drugim rzędzie siedzeń. W trzecim rzędzie już tak przyjemnie nie jest i dodatkowe siedzenia (nr 6 i 7) już zbyt wygodne nie są. Choć chyba powinny być, bo jeśli ktoś decyduje się na zakup siedmioosobowego samochodu, to właśnie po to, aby korzystać z dodatkowego rzędu siedzeń. Ponadto są to raczej siedzenia jedynie dla dzieci i to całkiem niedużych, bo miejsca zarówno przed jak i nad siedzeniami jest wyjątkowo mało. Należy również pamiętać, że po rozłożeniu dodatkowych siedzeń praktycznie całkowicie tracimy miejsce w bagażniku, który notabene ogólnie nie sprawia wrażenia zbytnio dużego nawet przy złożonych ‚awaryjnych’ siedzeniach (chociaż w materiałach promocyjnych napisano, że pojemność bagażnika to 432 litry, a maksymalnie ponad 1700 i blisko 800 kg dopuszczalnej ładowności).

System konfigurowania siedzeń w drugim i trzecim rzędzie jest rozwiązany doskonale. W drugim rzędzie możemy odsunąć fotel do przodu i schować środkowy fotel poprzez złożenie go niejako pod skrajny fotel. W ten sposób przygotujemy sobie specjalny ‚korytarz’ to przejścia do ostatniego rzędu siedzeń, które podnosimy jednym ruchem do góry za specjalny materiałowy haczyk – nie mogło być to lepiej rozwiązane.

Ogólnie samochód sprawił na mnie dobre wrażenie pod kątem wizualnym i funkcjonalnym, choć muszę przyznać, że nie należę do zbytnich entuzjastów minivanów. Wygląd to jednak nie wszystko, ponieważ dużo większe wrażenie zrobił na mnie Ford C-Max Grand podczas jazdy. Ale o tym w kolejnej części cyklu.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement