Art4Europe – polska odpowiedź na Google Goggles

17.06.2011
Art4Europe – polska odpowiedź na Google Goggles

Skoro Kolumb był Polakiem to może Larry Page też jest Polakiem. A tak całkiem poważnie, to polscy programiści po raz kolejny tworzą ciekawe projekty, mające całkiem sporę szanse na sukces, a przede wszystkim na komercjalizację. W minionym tygodniu, gdy obserwowaliśmy przede wszystkim to, co prezentują największe firmy w dziedzinie  cyfrowej rozrywki podczas targów E3, w Poznaniu odbywał się heckaton. To jedno z cyklu wielu międzynarodowych spotkań informatyków pod nazwą Hack4Europe.

Właśnie tam twórcy SaveUp , porównywarki cen książek za pomocą zdjęć, zaprezentowali kolejną aplikację wykorzystującą ten algorytm. Art4Europe ma pozwolić na polubienie muzeów i poszerzanie wiedzy na temat znajdujących się w nich dzieł sztuki.

Będąc w muzeum i oglądając jakąś rzeźbę lub obraz będziemy mogli wyciągnąć smartfona zrobić zdjęcie obiektowi i po chwili na naszym ekranie pojawi się informacja na jego temat zarówno w wersji tekstowej jak i audio.

Usługa wydaje się być ciekawa i rozwiązanie to wkrótce zapewne zagości w którymś z muzeów. Na razie twórcy otrzymali nagrodę w konkursie hack4europe w kategrii„oprogramowanie o największej wartości biznesowej”.

Wszystko wydaje się fajne, tylko polscy programiści mają groźnego rywala – Google, który już zapowiedział wprowadzenie wyszukiwania na podstawie zdjęć w wersji przeglądarkowej Jeśli aplikacje alternatywne do Google’a będą tworzone z myślą o konkretnych muzeach, to atutem mogą być unikalne treści. Po za tym dostajemy wynik o interesującym nas obiekcie w jednym miejscu wraz ze zweryfikowanymi informacjami. W Google otrzymujemy setki wyników powiązanych z danym przedmiotem.

Pobrałem aplikację SaveUp w ramach sprawdzenia jak radzi sobie algorytm. Podstawiając kilka okładek książek otrzymałem bardzo różne wyniki. Jedne trafne, inne zupełnie odmienne od tytułów jakie zamieściłem przed kamerą iPada.

Era ręcznego wpisywania haseł w Google jeszcze trochę potrwa. Algorytmy trzeba jeszcze poprawić i całość wyszukiwania po zdjęciach dobrze dopieścić. Podobnie jak usługę wyszukiwania głosem. Jednak wyszukiwanie informacji o przedmiotach na bazie zdjęć lub kodów kresowych jest przyszłością i to bardzo wygodną. Można tak na przykład zeskanować każdą pozycję w prywatnym księgozbiorze by szybko stworzyć katalog stanu posiadania. Można szukać przedmiotów na Allegro lub Ceneo (poprzez odpowiednie aplikacje na smartfony) – wszystko w dwóch klikach zamiast przepisywania często długich nazw.

Wydaje się, że twórcy Art4Europe idą w dobrym kierunku – stworzenie multimedialnych przewodników, które zadowoliłyby turystów byłoby zapewne wielkim sukcesem. Takich prób widzimy w App Store bardzo dużo. Wychodzą z tego mniej lub bardziej udane aplikacje (chociażby przewodnik po wyspie Wolin).

Mamy już w Polsce kilka interaktywnych muzeów, które są na naprawdę wysokim poziomie i na pewno nie wieje w nich nudą. Jednak pozostałymi często interesują się jedynie pasjonaci. Tworzona przez SaveUp aplikacja powinna sobie świetnie radzić w galeriach – wydaje się, że byłaby idealnym uzupełnieniem aplikacji Muzeum w Luwrze i innych.

Pozostaje nam czekać na wersję finalną. Polska start-upami stoi i są tacy, którzy tworzą algorytmy rodem z Doliny Krzemowej i śmiało mogą konkurować z Google’em. Warto o nich pisać.

Dołącz do dyskusji

Advertisement