Blupill – liczby i koszty to nie wszystko przy wyborze oferty, niestety

24.03.2011
Blupill – liczby i koszty to nie wszystko przy wyborze oferty, niestety

Blupill, startup w fazie beta który ma wybrać użytkownikowi najkorzystniejszą ofertę komórkową wzbudza coraz więcej kontrowersji. Na razie wciąż w wersji testowej, ale operatorzy już zaczynają zapowiadać, że korzystanie z Blupilla może skutkować rozwiązaniem umowy z winy abonenta z naliczeniem kary umownej. Czy słusznie? Operatorzy obawiają się, że przy porównaniu z innymi ofertami ich wypadną słabo, a użytkownicy zaczną masowo rezygnować z obecnych ofert. Poza tym za podstawowy argument służy kwestia bezpieczeństwa.

Blupill ma oferować wybór zoptymalizowanej oferty poprzez analizę historii połączeń. Tutaj pojawia się pierwszy problem: narzędzie musi uzyskać dostęp do billingów żeby odpowiednio dobrać propozycję. Twórcy zapewniają, że Blupill działa lokalnie jako aplikacja JAVA w pamięci RAM i żadne dane użytkownika nie są udostępniane z komputera. Jednak Grupa TP (Orange oraz TP) poinformowała, że udostępnienie osobom trzecim kodów abonenckich jest naruszeniem regulaminu i może skutkować natychmiastowym rozwiązaniem umowy.

Nie da się ukryć – obawy o odpływie klientów są zapewne słuszne, ale kwestie bezpieczeńśtwa również. Żeby skorzystać z Blupilla trzeba w aplikacji wprowadzić praktycznie wszystkie dane. Numer telefonu, hasła identyfikacyjne a czasem nawet hasła jednorazowe. Regulaminu usługi na stronie blupill.pl brak. Opis usługi na razie jest bardzo skromny. W zakładce „O nas” można dowiedzieć się, że ekipa jest „fajna”. Trochę mało. Podlinkowana strona Entellico , firmy która tworzy Bluepill zawiera jedynie krótką notkę o Blupillu i… link do Blupillu. W czasach szumu wokół prywatności i wykorzystywania danych osobowych to bardzo poważne niedopatrzenie i niejeden potencjalny klient może po prostu nie zaufać temu startupowi. Prostota nie powinna w tym wypadku oznaczać braku informacji.

Nie dziwi więc, że Grupa TP wykorzystuje takie luki. Klient powinien co najmniej kilka razy zastanowić się, nim poda wszystkie hasła do serwisów umożliwiających zmianę parametrów oferty tym bardziej, że w regulaminach umów najczęściej znajduje się zapis o nieudostępnianiu haseł osobom trzecim.

Nie wiadomo też jeszcze, jak będzie wyglądała płatność w Blupillu za skorzystanie z pomocy w wyborze oferty. I trzeba pamiętać o jednym – żadne algorytmy nie uwzględnią wszystkich parametrów. Nie ma jeszcze takiej fizycznej możliwości. O ile Blupill może faktycznie przeanalizować profil kontaktów i informacje do kogo i jak często się pisze/dzwoni, jakie pakiety będą najkorzystniejsze itp., o tyle nie jest w stanie przewidzieć innych aspektów. Blupill nie weźmie pod uwagę lokalizacji, z których wykonuje się najwięcej połączeń. Zaproponowana oferta innego operatora może okazać się pułapką, gdy po zmianie wyjdzie na jaw, że częściej są problemy z zasięgiem czy z połączeniami. Blupill faktycznie policzy, co byłoby tańsze ale nie przewidzi, że za pół roku planujemy dłuższy wyjazd i wtedy przyda się tańszy roaming lub opcja zawieszenia abonamentu. Nie weźmie też pod uwagę, że w miejscu, w którym często korzystamy nowy operator nie ma zasięgu 3G. Blupill policzy i to wszystko.

Oferty operatorów są skomplikowane i dobrze, że na rynku pojawi się narzędzie, które pomoże w wyborze. Jednak opieranie się tylko na finansach jest jednym z najgorszych wyjść – pod uwagę trzeba wziąć indywidualne potrzeby nie tylko finansowe. Trzeba wypróbować możliwości techniczne, jakość, wziąć pod uwagę plany na przyszłość i dopiero potem wybierać. Żaden, nawet najlepszy algorytm tego nie zastąpi. Bo może się okazać, że lepiej było płacić kilka złotych więcej, mieć większą swobodę, lepszy kontakt z biurem obsługi klienta lub znaczne zniżki za staż.

Mam jednak nadzieję, że Blupill odniesie sukces – to będzie oznaczało większą konkurencję, co zawsze jest najlepsze dla świadomego klienta końcowego.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement