Jednak nie tylko Chiny się ugięły. Ugiął się również Google.
(Kilka dni temu pytaliśmy kto się ugnie: Google czy Chiny. W piątek chyba zbyt pochopnie napisaliśmy, że ugięły się Chiny.) W piątek Google wywalczył przedłużenie ważności swoich działań na rynku chińskim o kolejny rok. To nie oznacza jednak, że Chiny przestały cenzurować wyniki wyszukiwań za pomocą wyszukiwarki Google'a. Sytuacja z przekierowaniem użytkowników z Chin do Hong Kongu jest teraz nawet bardziej absurdalna niż wcześniej.
REKLAMA