Wszystkie newsy prowadzą do Apple

01.05.2009
Wszystkie newsy prowadzą do Apple

Parafrazując popularne powiedzenie „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” można powiedzieć, że większość ostatnich ważnych informacji ze świata technologii dotyczy Apple. Bezpośrednio i pośrednio. Najważniejszą informację przyniósł „Wall Street Journal” – Apple buduje silny team odpowiedzialny za rozwój chipów.

Genezy tej informacji należy szukać w zeszłorocznym przejęciu firmy P.A.Semi, małego producenta procesorów o niskim poborze mocy. Następnie była długa saga sądowa z pozwoleniem na pracę w Apple byłego specjalisty IBM, Marka Papermastera. W końcu po tym, jak Papermaster objął eksponowane stanowisko w Apple ruszyła ofensywa personalna, którą dziś opisuje WSJ. Po co to wszystko? Odpowiedź nasuwa się sama. Apple pracuje nad urządzeniami, które będą potrzebować dedykowanych procesorów o małym poborze mocy i odpowiedniej obsługi grafiki. Jakie to urządzenia? Z aktualnie dostępnych na rynku urządzeń to na pewno iPhone. Innych można się domyślać…

Nie można mieć wątpliwości, że jedyne czego brakuje iPhone’owi (lub będzie brakować po oficjalnym debiucie iPhone OS 3.0) to lepsza wydajność baterii. Z resztą dostrzegają to także użytkownicy smartfonów. W ostatnim raporcie J.D.Power, który przyniósł wyniki badań na temat satysfakcji z używania zaawansowanych telefonów iPhone zdobył pierwsze miejsce. Jedynym aspektem smartfonu Apple, który 2648 użytkowników smartfonów uznało za niedoskonały była bateria. W tej kategorii iPhone zajął zaszczytne ostatnie miejsce razem z Motorolą.

Według WSJ Apple zatrudniło niedawno Raja Koduri’ego, byłego menedżera Advanced Micro Devices Inc. odpowiedzialnego za rozwój procesorów graficznych. To nie jedyny spory transfer personalny w ostatnim czasie w Cupertino. Wcześniej bowiem przyszedł Bob Drebin, który pracował na podobnym stanowisku w AMD. Analiza ogłoszeń o pracę, które wypuszcza Apple również wskazuje na kolejne pozycje związane z produkcją chipów. Według analityków cytowanych przez WSJ Apple buduje procesory o niskim poborze mocy nie tylko po to, aby poprawić żywotność baterii w iPhone, ale również dlatego, by uniezależnić się od swoich azjatyckich partnerów. Uniezależnić się po to, aby w zaciszu własnych laboratoriów przygotowywać udoskonalenia urządzeń, jak również ograniczyć przecieki do mediów, które w ostatnim czasie stały się zmorą Apple.

Na pierwszy rzut oka informacja, że Disney kupił udziały w Hulu nie ma nic wspólnego z Apple. Ale tylko na pierwszy, bo jeśli spojrzymy głębiej, to dostrzeżemy bardzo logiczny ciąg powiązań. Największym indywidualnym udziałowcem w Disneyu jest nie kto inny jak Steve Jobs. Tenże człowiek stoi na czele Apple. Firma ta produkuje i sprzedaje video poprzez iTunes, rozwija system domowego video Apple TV oraz ma najgorętszą aktualnie platformę mobilną, czyli iPhone’a, który ma wkrótce dostać możliwość nagrywania a nawet – jak twierdzą niektórzy – edycji i łatwego udostępniania materiałów video.

Hulu to aktualnie trzeci najpopularniejszy serwis internetowy oferujący pliki video (niestety nie dostępne w Polsce) za YouTube oraz MySpace. Im bardziej Hulu staje się popularne, tym bardziej strategia Apple polegająca na wypożyczaniu oraz sprzedawaniu plików video bierze w łeb – wyjaśnia analityk Gartnera, Michael McGuire w „BusinessWeeku„. Co więcej mówi się, że Hulu pracuje nad aplikacją na iPhone’a, która umożliwiłaby oglądanie materiałów video z tego serwisu, a to stanowiłoby bezpośrednie zagrożenie dla tego, co Apple chce zrobić z iPhone’m.

Poprzez inwestycję Disneya w Hulu Apple będzie miało pełen obraz tego, co się dzieje w tym ważnym i ciekawym rywalu rynkowym. Informacja – jak zwykło się współcześnie mawiać – jest najważniejszą przewagą konkurencyjną w dzisiejszych czasach.

iPhone dla Apple to jedna z trzech głównych linii biznesowych, która ostatnio jest zdecydowanie najważniejsza. Potwierdzają to choćby wydarzenia medialne, które Apple dla iPhone’a organizuje, a dla innych ważnych produktów nie. Jak widać Apple dba nie tylko o przyszły rozwój iPhone’a poprzez wzmacnianie teamu pracującego nad nowymi procesorami, ale również zręcznie kontroluje rywali, którzy potencjalnie mogliby osłabić wpływy z iPhone’owych możliwości.

* grafika pochodzi z Apple Gazette

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement