Amazon idzie w ślady Apple

07.05.2009
Amazon idzie w ślady Apple

Tytuł dość zaczepny, ale? Amazon chyba rzeczywiście zaczyna kopiować pomysły Apple na zarządzanie cyklem życia produktu. Zaledwie trzy miesiące po debiucie poprzedniego modelu wczoraj Amazon zaprezentowało nową wersję swojego urządzenia do pobierania i czytania książek, gazet oraz od teraz plików PDF.

Trzecia wersja Kindle nazwana została DX i jest większa od dwóch swoich poprzedniczek. Kindle DX jest wyposażona w 9,7 calowy ekran, co pozwoli na zachowanie efektu przeglądania całej strony gazetowej. Wraz z rozmiarem rośnie również cena urządzenia – nowa wersja będzie kosztować 489 dolarów. To o 130 dolarów więcej niż Kindle 2 i prawie o 300 więcej niż iPhone (choć to oczywiście cena samego zakupu, do której należy doliczyć koszty dwuletnich kontraktów). Duża to cena za urządzenie, które pozbawione jest kolorowego wyświetlacza (zabieg celowy, aby maksymalnie oddać wrażenie obcowania z pismem drukowanym) i ma dość wąski zakres użycia.

Na wczorajszym wydarzeniu medialnym szefowie Amazon „pozycjonowali” nową Kindle na urządzenie, które ma uratować tradycyjne media od zagłady. Podpisano umowy o współpracy z Washington Post, New York Times oraz Boston Globe po stronie wydawców gazet amerykańskich, z Cengage Learning, Pearson PLC oraz John Wiley & Sons po stronie wydawców książek oraz z pięcioma uniwersytetami. Ma to przynieść Amazon nowych klientów w najbardziej atrakcyjnej grupie docelowej – studentów oraz ludzi biznesu.

W ostatnim czasie Amazon przypuściło całkiem zmasowaną ofensywę wokół swojego topowego gadżetu. Może mieć to związek z doniesieniami o nowym urządzeniu Apple (niektórzy mówią o specjalnej wersji iPoda/iPhone’a), które miałoby powalczyć na rynku e-booków oraz e-prasy z Kindle. Pierwsze ruchy obronne Amazon wykonało w samym centrum iPhone’a, czyli AppStore. Najpierw zadebiutowała software’owa wersja Kindle for iPhone, później Amazon kupiło największego dostawcę cyfrowej wersji literatury w AppStore, czyli Stanzę. Teraz, powtórzmy – zaledwie 3 miesiące po debiucie drugiej wersji Kindle, Amazon rzuca na rynek nową wersję swojego cyfrowego czytnika.

Amazon musi mieć naprawdę ważne powody, żeby aż tak ryzykować niezadowolenie klientów, którzy zdecydowali się nabyć drugą wersję Kindle. Chyba, że rzeczywiście zapatrzono się na Apple i co sezon będą wydawane nowe wersje czytnika. Apple wypracowało model maksymalizacji profitów z istniejących klientów firmy do perfekcji. Może Amazon po prostu idzie tą samą drogą?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement