Tak się składa, że ekran Samsunga Galaxy Fold nie wytrzymuje nawet jednego dnia

News/Sprzęt 17.04.2019
Tak się składa, że ekran Samsunga Galaxy Fold nie wytrzymuje nawet jednego dnia

Tak się składa, że ekran Samsunga Galaxy Fold nie wytrzymuje nawet jednego dnia

Co najmniej trzy recenzenckie egzemplarze rewolucyjnej hybrydy Samsunga rozpadły się po kilkunastu godzinach używania. To gorzej niż wpadka. To katastrofa wizerunkowa na całego.

Niezmiennie uważam rozkładane telefony za pomysł doskonały i prawdziwy powiew świeżości na skostniałym rynku mobilnym. Będę też się upierał przy mojej opinii, wedle której Samsung to absolutna czołówka pod względem innowacyjności i jakości w świecie telefonów komórkowych. Wygląda jednak na to, że Samsung Galaxy Fold to okropna, okropna pomyłka.

Hybryda telefonu i tabletu brzmi jak coś bardzo użytecznego. Jednak elastyczny wyświetlacz i niesamowicie skomplikowany system zawiasów sugerują, że jest to urządzenie bardzo kruche. Specjalnie używam słowa sugerują, bo do tej pory były to wyłącznie nasze podejrzenia. Wygląda jednak na to, że rzeczywistość okazała się gorsza od obaw.

Pierwsi dziennikarze już testują telefony Samsung Galaxy Fold. A raczej testowali.

Niestety, The Verge prawdopodobnie prędko nie opublikuje swojej recenzji tego telefonu. Wypożyczony do testów egzemplarz uległ awarii po jednym dniu. Coś odpadło od systemu zawiasów, uszkadzając od środka ekran. Recenzent zarzeka się, że korzystał z telefonu prawidłowo. Galaxy Fold po prostu się rozpadł od normalnego użytkowania. Szczegóły u samego autora:

Dobrze, ale przecież ów autor może ściemniać. Albo może mieć pecha. Problem w tym, że nie jest sam. CNBC również donosi, że ich recenzencki egzemplarz Galaxy Fold się rozpadł. Ze skutkiem jeszcze bardziej opłakanym. Urządzenie jest w zasadzie nieużywalne:

Mark Gurman również uszkodził swój egzemplarz, choć w tym przypadku możemy mówić o niewłaściwym użytkowaniu. Dziennikarz oderwał folię ochronną od telefonu, myśląc, że tak trzeba. Jego wina. Ale konsument kupujący sprzęt za 10 tys. zł może w kilka sekund uszkodzić go mechanicznie, doprowadzając go do tego stanu:

Ten sam błąd co Gurman popełnił również i MKBHD:

To się nazywa kryzys. A przecież to dopiero początek.

Minęło raptem kilkanaście godzin od momentu, gdy pierwsze paczki z telefonami dotarły do dziennikarzy i blogerów. Obawiam się, że szybko pojawią się kolejne doniesienia o niesamowitej kruchości Galaxy Folda. Z czasem również i od zwykłych użytkowników: ponoć pierwsza partia produkcyjna tego urządzenia została już wyprzedana, choć nie wiemy, z ilu sztuk właściwie się składała. Telefony wkrótce trafią do pierwszych klientów.

Sytuacja wygląda dramatycznie. Nawet jeśli okaże się, że te 2,5 awarii u znanych dziennikarzy to niesamowity pech i zbieg okoliczności, to przecież informacja o tym już teraz idzie w świat. Na dodatek prawdopodobnie jak większość z was wątpię, by to był aż tak wielki pech. Wygląda na to, że Galaxy Fold to urządzenie, które należy obsługiwać bardzo ostrożnie i w białych rękawiczkach. Modląc się po cichu.

Samsung wyraźnie nie wie, co jest grane.

Ograniczona liczba Galaxy Fold pochodzących z wczesnych etapów produkcji trafiła do testów prasowych.
Od pierwszych recenzentów otrzymaliśmy informacje dotyczące ekranu w przekazanych egzemplarzach Galaxy Fold. Wnikliwe przyjrzymy się każdemu przypadkowi, a także samym urządzeniom, aby ustalić przyczyny zgłoszonych zdarzeń. Dodatkowo, kilku testujących poinformowało, że usunęło z ekranów Galaxy Fold górną powłokę ekranu, powodując tym samym uszkodzenie urządzenia. Główny ekran Galaxy Fold pokryty jest warstwą ochronną, która stanowi jego strukturalną część. Jej zadaniem jest ochrona przed niezamierzonym zarysowaniem. Zdjęcie tej ochronnej warstwy z głównego ekranu może powodować jego uszkodzenia. Upewnimy się, aby ta informacja była w czytelny sposób przedstawiana klientom. – jak czytamy w nadesłanym nam z biura prasowego Samsung Electronics oświadczeniu.

To nie tylko problem Samsunga.

Problemy z zawiasami i elastycznymi wyświetlaczami mogą odstraszyć konsumentów od urządzeń konkurencji, a więc od Huawei Mate X i Royole FlexPai. Mimo iż ich konstrukcja znacząco różni się od pomysłu Samsunga.

Bardzo mnie to martwi. Oklaskiwałem już wielokrotnie innowacyjną koncepcję hybrydowego telefonu i bardzo bym chciał takie urządzenie mieć na własność. Nawet mimo faktu, że jest ono grubsze i mniej zgrabne od typowego telefonu. Niestety wiele wskazuje na to, że na razie to technologia przyszłości. A od dostępnych aktualnie lub wkrótce na rynku prototypów kosztujących chore pieniądze należy trzymać się z daleka.

Dołącz do dyskusji