Zbawienie dla twojego nadgarstka. Logitech MX Vertical – recenzja

Recenzja/Technologie 25.03.2019
Zbawienie dla twojego nadgarstka. Logitech MX Vertical – recenzja

Zbawienie dla twojego nadgarstka. Logitech MX Vertical – recenzja

Patrzysz na Logitech MX Vertical i myślisz: „jakaś dziwna ta myszka”. Słusznie, bo nowy twór Logitecha nie przypomina wyglądem klasycznych gryzoni. I nie bez powodu.

Zaczyna się od delikatnego mrowienia w palcach, najczęściej w kciuku, palcu środkowym i wskazującym. Z czasem mrowienie zaczyna promieniować, nierzadko nawet do łokcia. Robisz coraz dłuższe przerwy od pracy, ale mrowienie nie znika. Przeradza się w ucisk. Najpierw delikatny, niealarmujący, potem coraz silniejszy, jakby niewidzialny stalowy szpon zaciskał się na twoim nadgarstku. Ucisk staje się coraz mocniejszy, aż w końcu pewnego dnia nie masz siły, by zacisnąć dłoni na kubku z kawą, nie mówiąc już o uniesieniu go do ust. W końcu ból staje się nie do zniesienia, a jego skutki zaczyna odczuwać całe ciało. Osłabienie. Gorączka. Czasem wymioty. W skrajnych przypadkach zaniki czucia i umiejętności odróżniania zimna od ciepła.

Tak przebiega zespół cieśni nadgarstka, będący obok tzw. „łokcia tenisisty” jedną z najbardziej powszechnych dolegliwości spowodowanych powtarzającym się naprężeniem (ang. RSI).

Statystycznie rzecz ujmując, na wystąpienie powyższych objawów narażony jest każdy, kto spędza czas (prywatnie lub zawodowo) na czynności powtarzalnej, angażującej konkretną grupę stawów i mięśni. Już w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych RSI dotykało ponad 50 proc. pracowników fizycznych i kosztowało pracodawców ponad 20 mld dol. w odszkodowaniach. Nie mówiąc o czasie, w którym pracownik był wyłączony z wykonywania czynności – ten mógł sięgać nawet 30 dni.

Dziś na zespół cieśni nadgarstka jesteśmy narażeni bardziej niż kiedykolwiek, z prostego powodu: pracujemy i żyjemy przy komputerach. Dłonie pracowników biurowych całymi dniami spoczywają na myszkach, gładzikach i klawiaturach, zazwyczaj w skrajnie nieergonomicznych pozycjach, bo mało który pracodawca podchodzi poważnie do kwestii ergonomii miejsca pracy.

Zazwyczaj zbywamy tę komputerową codzienność. Dopóki nie zaczną się pojawiać takie objawy, jak te opisane wyżej. I niestety, czasem w momencie ich wystąpienia jest już za późno na leczenie przez zmianę nawyków. Niezbędny jest zabieg i rehabilitacja.

Logitech MX Vertical, pionowa myszka, opinie

Logitech MX Vertical powstał po to, by zaradzić tym problemom.

Najnowszy gryzoń Logitecha to tzw. myszka pionowa. Zamiast klasycznego profilu, jej powierzchnia ustawiona jest pod kątem 57 stopni, co przekłada się na obniżenie napięcia mięśni o nawet 10 proc., a także znaczące ograniczenie niepotrzebnych ruchów wykonywanych myszką.

Pierwsze wrażenie po wzięciu MX Vertical do ręki jest dość… dziwaczne. Przyzwyczajony do innego ułożenia nadgarstek nie może sobie znaleźć miejsca, nie wiadomo, co zrobić z palcami, jak położyć kciuk, jak oprzeć dłoń o blat biurka.

Logitech MX Vertical, pionowa myszka, opinie

Szybko jednak zdajemy sobie sprawę, że choć pozycja zdaje się być pozornie nienaturalna, to całe ramię znajduje się w zupełnie innej pozycji niż po chwyceniu w dłoń tradycyjnej myszki. Nie jest przekręcone do wewnątrz, a opiera się o blat w naturalny sposób. Mięśnie nie są napięte. Nadgarstek nie jest skręcony.

Logitech MX Vertical, pionowa myszka, opinie

Inaczej wygląda też przesuwanie kursora. Na początku trudno do tego przywyknąć, ale potem człowiek zaczyna się zastanawiać, jak może na co dzień tak intensywnie poruszać myszką, tak wysilać nadgarstek, by wprawić kursor w ruch. W Logitech MX Vertical ruch nadgarstka konieczny do zmiany położenia kursora jest minimalny. I to pomimo relatywnie niewielkiego DPI (max. 1600), regulowanego przyciskiem u szczytu obudowy.

Klikanie myszką też odbywa się jakoś tak inaczej. Palce ułożone są pod kątem do przycisków i każdy klik wymaga o wiele mniejszego wysiłku, niż w przypadku tradycyjnej myszki. Przyciski funkcyjne lądują wygodnie pod kciukiem. A dłoń przez cały czas pozostaje zrelaksowana.

Logitech MX Vertical powinna stać się pierwszym wyborem dla pracowników biurowych.

Pionowa myszka Logitecha jest wprost stworzona do pracy w biurze, gdzie nie jest wymagany szybki czas reakcji czy dodatkowe przyciski, ale liczy się komfort i ergonomia. Mysz bardzo wygodnie leży w dłoni, a do tego pokryta jest chropowatym materiałem, więc nawet spocona dłoń się z niej nie ześlizguje.

Dodam tylko, że decydując się na tego gryzonia absolutnym musem jest zakup podkładki z żelowym podnadgarstnikiem. Przez to, że dłoń obrócona jest pod innym kątem, jej krawędź jest bardziej narażona na odciski czy otarcia. Podkładka z żelem to tanie i skuteczne rozwiązanie tego problemu, a do tego dodatkowo podnosi komfort i ergonomię pracy.

MX Vertical nawet przy codziennym korzystaniu nie zawiedzie pod względem czasu pracy. Jedno ładowanie, wg producenta, wystarcza na cztery miesiące pracy. W czasie moich testów przez blisko dwa tygodnie ubyło ledwie 7 proc. energii, więc jestem skłonny uwierzyć w te zapewnienia. Myszkę – tu duży plus – ładujemy złączem USB-C i możemy ją podłączyć jednocześnie do maksymalnie trzech komputerów.

Logitech MX Vertical, pionowa myszka, opinie

Do pełni szczęścia trochę mi zabrakło.

Na co dzień korzystam z Logitech MX Master 2s, która w moim mniemaniu jest myszką idealną. MX Vertical niestety tego nie zmieni. Owszem, wygodą i komfortem rozkłada MX Mastera 2s na łopatki, ale brakuje mu możliwości, do których przyzwyczaiła użytkowników starsza myszka. Brakuje dodatkowego przycisku pod kciukiem do obsługi gestów systemowych. Brakuje „luźnego” pokrętła (to w MX Vertical pracuje tylko w trybie precyzyjnym). Brakuje dodatkowego pokrętła, które znacznie ułatwia pracę przy montażu wideo czy też pracy z wielką tabelką w Excelu.

Logitech MX Vertical, pionowa myszka, opinie

Logitech MX Master 2s ma też wyższą czułość sensora. I o ile 1600 DPI w MX Vertical wystarczy w większości codziennych zadań, tak złapałem się na tym, że cały czas używam tego najszybszego ustawienia i momentami chciałbym móc jeszcze odrobinkę „przyspieszyć”.
Nie potrafię z tych rzeczy zrezygnować na rzecz odrobinę większego komfortu. I coś czuję, że podobnego zdania będzie wielu konsumentów, którzy patrząc na cenę wybiorą właśnie MX Mastera 2s.

Najlepszą myszkę Logitecha można obecnie kupić za nieco ponad 300 zł. Tymczasem MX Vertical kosztuje ponad 400 zł, zależnie od sklepu. To mnóstwo pieniędzy, a z wyniesionego z pracy w handlu doświadczenia wiem, że klienta trudno jest w ogóle przekonać do wydania trzycyfrowej kwoty na myszkę. Co dopiero na taką, która „dziwacznie wygląda” i nie oferuje zbyt wielu dodatkowych funkcji.

Logitech MX Vertical, pionowa myszka, opinie

Warto się też do MX Vertical przymierzyć przed zakupem. Paradoksalnie, pomimo sporych gabarytów MX Vertical najlepiej pracuje w średniej wielkości dłoniach. Dla drobnych kobiecych palców może się okazać po prostu za wielka (i trudno będzie sięgnąć do przycisków), a dla wielkich męskich łap zwyczajnie źle wyprofilowana. Lepiej uprzednio „zmacać” myszkę w sklepie, niż wydać ponad 400 zł i nie być zadowolonym.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Lepszego „zapobiegania” niż MX Vertical nie znajdziecie.

Myszek pionowych na rynku nie ma praktycznie wcale. Od blisko dekady konstrukcje tego typu sukcesywnie znikają z rynku, w miarę jak nad praktycznością i ergonomią stawiany jest design. Logitech MX Vertical to drugi już – po Logitech MX Ergo – krok dużego gracza w kierunku zmiany tego stanu rzeczy.

Logitech MX Vertical może nie być najlepiej wyposażoną myszką na rynku, ale z pewnością jest najlepszą szansą dla milionów pracowników biurowych, by uniknąć poważnych komplikacji zdrowotnych związanych z wykonywanym zawodem, a dla tysięcy pracodawców może być najlepszą opcją, by uniknąć perspektywicznych strat i odszkodowań.

Gdyby jeszcze powstała odmiana wyposażona w ten sam zestaw przycisków co Logitech MX Master 2s…

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji