PayPal pozazdrościł bankom i sam… staje się bankiem. Następny w kolejce może być bank Apple’a

Artykuł/Bankowość 10.04.2018
PayPal pozazdrościł bankom i sam… staje się bankiem. Następny w kolejce może być bank Apple’a

PayPal pozazdrościł bankom i sam… staje się bankiem. Następny w kolejce może być bank Apple’a

Powoli znika granica między tradycyjnym bankiem a firmami fintech. Swoje w tym zakresie uczyni niebawem unijna dyrektywa PSD2. Ale niekiedy rzeczywistość wyprzedza prawo. Przykładem jest PayPal, który przestaje być kojarzony wyłącznie z płatnościami przez Internet.

PayPal powstał jeszcze w XX wieku. W czasach, gdy banki miały taki status, o którym inne podmioty mogły tylko pomarzyć. Patrzyły na cały fintech z góry. Teraz to już przeszłość.

Reprezentanci fintechu prężą muskuły, a w sukurs idą im nowe regulacje prawne. Dzięki temu podmioty, które do tej pory miały swoją wąską działkę teraz chcą się rozwijać i gwarantować swoim klientom jak najwięcej usług się da.

Jesteśmy świadkami finansowej ewolucji.

Musimy sobie zdać sprawę, że to początek naprawdę wielkich zmian. Z raportu Gemiusa za 2017 r. wynika, że już ponad połowa Polaków (54 proc.) kupuje w sieci, a 47 proc. z nich robi to regularnie. Najbardziej kusząca jest dla kupujących (82 proc.) dostępność przez 24 godziny na dobę. A wartość polskiego rynku e-commerce wyceniana jest już na ok. 36-40 mld zł.

Nowa rzeczywistość implikuje świat offline do online. Widać to od zeznań podatkowych, przez bilety komunikacji miejskiej, aż do recept lekarskich. Ale widać to też we wzajemnych relacjach i pozycjonowaniu się na rynku samych banków oraz instytucji finansowych. Za chwilę granice między nimi formalnie – przynajmniej w Europie – zatrze na dobre dyrektywa PSD2.

PayPal pozazdrościł bankom.

Lawinowo wręcz przybywa podmiotów, które chciałyby posiadać funkcje i mechanizmy tradycyjnego banku. Niekoniecznie obwarowywać się przy okazji niezbędnymi pozwoleniami i licencjami. Jak informuje The Wall Street Journal w takim kierunku właśnie zmierza PayPal.

Już teraz dla niektórych klientów w Stanach Zjednoczonych PayPal oferuje kartę debetową, możliwość deponowania czeków, a także zaciąganie pożyczek. Salda klientów chronione są przez ubezpieczenie Federal Deposit Insurance Corp (FDIC).

Obwarowania po to są, żeby je obejść.

Do takich czynności w USA niezbędna jest stosowna licencja. Z kolei FDIC nie ma zwyczaju ubezpieczać środków przechowywanych w instytucjach nie będących formalnie bankami. A Visa i MasterCard zezwalają tylko na wydawanie kart przez banki w ich sieci. Obwarowania wydawały się na tyle efektywne, że statut banku był niezagrożony.

Ale PayPal miał swój pomysł i konsekwentnie go realizował. Firma zwróciła się do mniejszych banków, zdecydowanie mniej znanych, pozostających poza główną areną finansowych gier. Tym sposobem PayPal rozpoczął współpracę z bankiem Delaware, który wydaje karty debetowe. Tak jak z bankiem w Georgii, aby móc natychmiastowo deponować czek. Z kolei umowy z bankami w Utah umożliwiają udzielanie pożyczek konsumentom i małym firmom. Marki tych banków są ukryte na platformie PayPal.

Opłaty za obce bankomaty i czeki z telefonu.

Nie ma miesięcznych opłat bankowych, ale niektóre usługi pociągają za sobą koszty po stronie klientów. Użytkownicy będą musieli uiścić opłatę za pobranie swoich pieniędzy z bankomatów spoza sieci PayPal. Pamiętać też muszą o zapłaceniu 1 proc. z czeku, który wpłacą za pośrednictwem zdjęcia ze smartfonu.

Teraz kolej na bank Apple?

Eksperci The Wall Street Journal zastanawiają się, czy PayPal nie rozpoczął nowego trendu. Miałby polegać na przejmowaniu przez różne podmioty (nie tylko te stricte finansowe) funkcjonalności do tej pory zarezerwowanych wyłącznie dla banków. W tym kontekście amerykańscy dziennikarze coraz częściej spoglądają w kierunku Apple.

Chodzi o konsolidację, której efektem ma być jak najsilniejsze związanie z klientem. I to nie jedną nicią, a najlepiej co najmniej paroma. Czy wizja giganta z Cupertino z instrumentami finansowymi wydaje się rzeczywiście mało realna? Nie do końca. Przecież Apple Pay lada moment zawita już do Polski.

I to niby ma zrobić z Apple bank? Nie, nie od razu. Ale kroczek po kroczku… czemu nie? Dla dalej wątpiących polecam przypomnienie sobie początków samego PayPala. Dalej nie wierzycie w taką możliwość? Osobiście uważam, że to wielce prawdopodobne.

ZapiszZapisz

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement