Koniec z monopolem banków. Nadchodzi unijna dyrektywa, która zmieni rynek finansowy

Artykuł/Bankowość 07.04.2018
Koniec z monopolem banków. Nadchodzi unijna dyrektywa, która zmieni rynek finansowy

Koniec z monopolem banków. Nadchodzi unijna dyrektywa, która zmieni rynek finansowy

Dyrektywa PSD2 (która zastępuje PSD z 2007 r.) miała być wdrożona do polskiego prawa po dwóch latach od wejścia w życie – 13 stycznia 2018 r. Podobnie jak parę innych państw, mamy opóźnienie. Nowe przepisy mają być gotowe do końca czerwca. Ich wdrażanie z pewnością potrwa dłużej. Zmian dotychczasowego ładu finansowego jest sporo.

Rozwój technologiczny nie zamierza zwalniać. Jego wpływ na nasze codzienne życie jest oczywisty, przykładów mamy aż nadto. I absolutnie nie jest to wpływ bez znaczenia. To właśnie on jest jednym z głównych determinantów naszej rzeczywistości.

Dla naszej rzeczywistości 10 lat to epoka.

Bodaj największą rewolucję od pewnego czasu przeżywają finanse, ale nie te z pozycji giełdowych gigantów i słupków w zestawieniach. Raczej te małe, z naszych kieszeni, które tak dobrze znamy.

Świat naszych pieniędzy jaki był, taki jest? Rozruszajmy na chwilę wyobraźnię i przenieśmy się dekadę wstecz. Dość powiedzieć, że w 2007 r. nie było jeszcze polskiej wersji językowej Facebooka, a standard NFC umożliwił przesyłanie kontaktów czy adresów URL dopiero 2 lata później.

Wtedy też raczej nie przyszłoby nam do głowy płacić telefonem. A dzisiaj nikogo nie dziwi, gdy przykładamy smartfona i realizujemy tak przeróżne zakupy, czy nawet płacimy za parkowanie auta. Ostatecznym dowodem zmiany niech będą pojawiające się na horyzoncie, a nie na kartach powieści science-fiction, e-recepty czy elektroniczne faktury.

Bijący rekordy popularności Blik powstał dopiero w 2013 r., kiedy sześć banków: Alior Bank, Bank Millennium, Bank Zachodni WBK, ING Bank Śląski, mBank i PKO Bank Polski stworzyło Polski Standard Płatności sp. z o.o.

Przepisy trzeba dopasować do cyfrowej rzeczywistości.

Tak odmienne od tego sprzed 10 lat środowisko, wymagało nie tylko nowych rozwiązań i mechanizmów, ale w pierwszej kolejności nowych fundamentów. Przykładem niech będzie polskie prawo prasowe przyjęte w 1984 r., kiedy w słowniku języka ojczystego raczej nie było szans na znalezienie takich terminów jak Internet czy aplikacja mobilna. Dzisiaj to prawo pasuje do rzeczywistości, jak pięść do nosa.

Podobnie jest z finansami. Dawne uregulowania w starciu z bardzo żywą i zmieniającą się ciągle rzeczywistością po prostu przegrywają. Pojawienie się konieczności dopasowania jednego do drugiego było naturalną koleją rzeczy.

Okienko bankowe, czyli znany scenariusz.

Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni do znanego nam scenariusza. Mamy konto w banku lub bankach. Tam wpływają nasze pieniądze z jednego lub kilku źródeł. Do naszej dyspozycji jest też karta debetowa i kredytowa. Nie chcemy w żadnym razie zostawać w tyle, więc korzystamy z płatności mobilnych. Nasze karty płatnicze dołączyliśmy do najbardziej znanych i bezawaryjnych aplikacji.

Teraz, za sprawą najnowszego uregulowania prawnego w tym zakresie – unijnej dyrektywy PSD2 (2nd Payment Services Directive) – taki porządek ma ulec całkowitej modyfikacji. I chociaż obawy przed nowym mają i instytucje finansowe i sami ich klienci, to znowu warto odsunąć emocję, na tyle daleko by móc spostrzec sens zmian.

Nadchodzi rewolucja rynku płatniczego.

Od pierwszej dyrektywy PSD minęło właśnie 10 lat. Nowa musiała być odpowiedzią na postępującą cyfryzację procesów finansowych i transakcji, których już nie dokonujemy tylko sprzed komputerowych monitorów, a coraz częściej wybierając odpowiednie funkcje na ekranach naszych telefonów.

Na co musimy się szykować? Na całkowitą zmianę reguł gry na rynku. Do teraz naszym głównym finansowym pośrednikiem i doradcą w tym zakresie był bank. PSD2 otwiera drzwi do innowacji produktowych w zakresie usług płatniczych i bankowych. Tym samym zaprasza do stołu nie tylko same banki, ale też instytucje finansowe i podmioty reprezentujące coraz prężniej działający FinTech. Cel jest prosty: pogłębić z zachowaniem zasad bezpieczeństwa dotychczasowy rynek usług płatniczych.

W Polsce pojawią się małe instytucje płatnicze.

Polskie przepisy w tym zakresie, które są obecnie procedowane, a które miałby być uchwalone w II kwartale 2018 r., konkretnie do końca czerwca, zakładają pojawienie się tzw. małej instytucji płatniczej  – MIP. Będą mogły nimi stać się te podmioty, które będą w stanie prowadzić rachunki płatnicze swoich klientów, wydawać instrumenty (np. karty lub płatności mobilne) i obsługiwać transakcje na określoną skalę – do 1,5 mln euro miesięcznie.

MIP-y , które będą mogły prowadzić działalność gospodarczą na podstawie wpisu do rejestru KNF, będą też mogły przyjmować środki swoich klientów, ale z górną granicą 2 tys. euro. Jeżeli mała instytucja płatnicza będzie miała większe ambicje i zapragnie świadczyć usługi za granicą albo oparte na dostępie do rachunku – będzie musiała starać się o pełną licencję Komisji Nadzoru Finansowego.

TPP – podmioty trzecie zmieniają reguły gry.

Jedną z generalnych zasad, jakie przyniesie ze sobą nowa dyrektywa unijna jest pojawienie się tzw. podmiotów trzecich (TPP – Third Party Providers). Reprezentowane w Polsce przez MIP, zgodnie z PSD2, będą mogły, w imieniu użytkownika usług płatniczych, uzyskać dostęp do informacji o jego rachunku lub zlecać realizację płatności.

Tym samym niebankowe instytucje pomogą nam zapłacić nie tylko za cyfrowe pozycje, ale też bilety na koncerty czy miejsce parkingowe. Tutaj też trzeba pamiętać o narzuconych limitach:  50 euro dla jednorazowej transakcji i 300 euro maksymalnie miesięcznie.

PSD2 wprowadza open banking.

Obowiązek udostępnienia przez banki rachunków płatniczych klientów w Internecie przez tzw. API lub inny interfejs dla TTP to nowy porządek zwany open banking. Dane z rachunku mają być przekazywane wyłącznie za zgodą samego posiadacza.

Cel open bankingu jest prosty: bezpieczny przepływ informacji o naszych finansach ma nam pozwolić na otrzymywanie kompletnej informacji o stanie naszych finansów, a także na monitoring wydatków i zarządzanie nimi.

Prawo będzie restrykcyjnie, bo ma być bezpiecznie.

Jeżeli nasze dane dla większej efektywności centrum finansowego, mają być przekazywane przez różne podmioty, to pewnie u 9 na 10 z nas zapali się w głowie czerwona lampka. Zwłaszcza w dobie afery z danymi osobowymi Facebooka.

Przyjmowanie dyrektywy PSD2, implementowanie jej do narodowych przepisów i wreszcie realizacja to procesy rozpisane w czasie. W kwestii bezpieczeństwa użytkowników najważniejszym dokumentem będzie Delegowane Rozporządzenie Komisji Europejskiej na podstawie tzw. regulacyjnych standardów technicznych.

Tylko spełnienie tam zawartych warunków pozwoli wydawcom kart płatniczych, by nie żądać za każdym razem hasła jednorazowego. Te, przynajmniej w pierwszym okresie po wejściu w życie dyrektywy PSD2, możemy być zmuszeni podawać częściej niż do tej pory.

Nowela polskich przepisów ochroni użytkowników.

O bezpieczeństwo polskich użytkowników dodatkowo ma zadbać nowelizacja ustawy o usługach płatniczych. W projekcie znalazł się m.in. zapis dotyczący przypadków nieautoryzowanych transakcji. Wtedy dostawca usług płatniczych ma być zobowiązany do bezzwłocznego zwrotu danej kwoty klientowi.

Płatnik nie będzie ponosił odpowiedzialności, w sytuacji, gdy nie mógł sobie zdawać sprawy z utraty, kradzieży lub przywłaszczenia instrumentu płatniczego. Przyjęto, że w przypadku nieautoryzowanej transakcji płatniczej, płatnik będzie musiał zapłacić 50 euro (obecnie jest to 150 euro) – czytamy w komunikacie Centrum Informacji Rządu.

Dyrektywa PSD2 może na pierwszy rzut oka odstraszać. Dziesiątki stron przepisów i regulacji, często w skomplikowanym, finansowym języku. Ale ogólne zasady raczej są jasne dla każdego. Z jednej strony, banki muszą zrezygnować z dotychczasowego monopolu i oddać część swoich kompetencji innym instytucjom finansowym. Z drugiej zaś dla samych banków otwierają się drzwi do FinTechu.

Są już takie, które starają się na tej nowej ziemi stawiać pierwsze kroki. Przykładem jest chociażby serwis Bancovo Alior Banku – pierwszej w Polsce platformy pośrednictwa finansowego online.

Zmniejszenie monopolu przez zaproszenie innych podmiotów, dla samego klienta tak naprawdę znaczy zawsze to samo: korzyści. Dlatego zmiany powinniśmy przyjąć z otwartymi ramionami.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement