Dropbox wziął na celownik klientów biznesowych. Czyżby miał dość osób, które walczyły o kilka darmowych gigabajtów?

News/Technologie 10.04.2013
Dropbox wziął na celownik klientów biznesowych. Czyżby miał dość osób, które walczyły o kilka darmowych gigabajtów?

Dropbox wziął na celownik klientów biznesowych. Czyżby miał dość osób, które walczyły o kilka darmowych gigabajtów?

Dropbox zbudował sobie silną pozycję na rynku klientów indywidualnych. Teraz popularna chmura planuje powalczyć o tych, którzy nie będą kombinować i oszukiwać, żeby zebrać kilka darmowych gigabajtów. Na celowniku znaleźli się klienci biznesowi.

Dropbox to marka, którą kojarzy wielu użytkowników urządzeń komputerowych, a już na pewno każdy fan nowych technologii. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że Dropboksa znają zapewne wszyscy świadomi użytkownicy dysków w chmurze, którzy testowali kilka usług, aby wybrać tę, która będzie dla nich idealna.

Według danych badania Strategy Analytics, w którym udział wzięło prawie 2300 Amerykanów Dropbox zajmuje drugie miejsce pod względem popularności i rozpoznawalności marki. Tylko chmura iCloud od Apple zdołała prześcignąć Dropboksa, który wyprzedził takich rywali jak Google Drive i Amazon Cloud Drive.

“Za darmo” umarło

Swoją popularność Dropbox zapewnia między innymi niezliczonym wręcz sposobom na powiększenie pojemności darmowego konta. Polecanie użytkowników, bonusy dla studentów i dodatkowe konkursy dla klientów to tylko wycinek z listy sztuczek na zdobycie kilku dodatkowych gigabajtów.

dropbox2

Ostatnio Dropbox zaczął rozliczać użytkowników, którzy w sposób nielegalny wyłudzili darmowe miejsce w chmurze. Można było to robić np. poprzez fałszywe konta, które były zakładane niejako z naszego polecenia. Niektórzy leniwi kupowali dodatkowych poleconych na Allegro. W ostatnim czasie słyszałem o kilkunastu przypadkach, w których osoby wyłudzające darmowe miejsce straciły je bezpowrotnie.

Dropbox zdobył popularność i może teraz zacząć rozliczać użytkowników. Marka jest na tyle silna, że poradzi sobie bez grupy osób, które za pomocą niezgodnych z regulaminem trików powiększały dysk w chmurze.

Dropbox celuje w tych, którzy zapłacą

Firma zdecydowała się na mały rebranding swojej usługi “Dropbox Team”. Dotychczasowa nazwa kojarzyła się z zespołami, drużynami czy też grupami. Mogła być odbierana jako narzędzie dla osób pracujących w grupie przy danym projekcie jak np. studenci lub fundacje i organizacje.

Tacy klienci są oczywiście wartościowi, ale mocne ukierunkowanie na inne firmy i korporacje sprawi, że Dropbox będzie mógł łatwiej sprzedać swoje rozwiązania. Dlatego też zdecydowano się na nową nazwę. I tak “Dropbox Team” nazywa się od dzisiaj “Dropbox for Business”.

Celowanie w klientów biznesowych niesie za sobą oferowanie nieco innych bardziej precyzyjnie dobranych usług. Dropbox dla Biznesu będzie zapewniał wsparcie dla Active Directory (AD), czyli mechanizm wykorzystywany do uwierzytelniania i zarządzania kontem pracownika.

dropbox dla firm

Usługi dla biznesu będą pozwalały m.in. na łatwe dodawanie nowych użytkowników i administrowanie wszystkimi kontami, przez działy IT.

Oczywiście cały czas klienci będą mieli dostęp do wszystkich znanych i cenionych rozwiązań Dropboksa, jak chociażby multiplatformowość aplikacji i możliwość pracy zdalnie przez mobilne urządzenia.

Jestem ciekaw, czy klienci biznesowi będą dla Dropboksa teraz priorytetem. Ostatnie działania firmy wskazują na to, że ma ona dosyć matactw i kombinatorstwa ze strony indywidualnych klientów czyhających na darmowe miejsce w chmurze. Oby Dropbox nie wyciągnął wobec nas zbyt mocnych konsekwencji polegających na rezygnacji z przydzielania bonusowych gigabajtów za różne zasługi.

Tagi: , ,

Dołącz do dyskusji