Ten gramofon współpracuje z Sonosem i… już na niego zbieram

News/RTV 17.03.2017
Ten gramofon współpracuje z Sonosem i… już na niego zbieram

Od razu mówię – tanio nie jest. 3 tys. dol za wersję z samą konsolą, bądź też 4,5 tys. dol za zestaw z głośnikami. No, ale mówimy o prawdziwym dziele sztuki. Oto Wrensilva Loft.

300 watów na kanał, gramofon z napędem paskowym, wyjście audio 3,5 mmm typu jack, drewniana obudowa konsoli i najciekawsze – kompatybilność z systemem głośników Sonos. Nic więcej mi nie trzeba.

wrensilva-loft-audio-console-06

W zasadzie to właśnie takiego zestawu szukałem po tym, jak zadeklarowałem, że wobec niesamowitego rynkowego boomu na winyle, sam z chęcią zainwestowałbym w jakiś nowoczesny zestaw.

Zestaw Wrensilvy zbudowany jest z północnoamerykańskiego drzewa olszowego wykończonym akrylowym połyskiem. Do tego baza wykonana z ręcznie hartowanej stali, również stalowa szafka pełniąca rolę podnóżka, która pomieści do 120 płyt winylowych i specjalna półeczka na szczoteczkę do płyt. Co tu dużo mówić:

Konsola wygląda na kapitalne połączenie klasyki z nowoczesnością

wrensilva-loft-audio-console-03

Oferuje wspaniałą klasyczną budowę konsoli gramofonowych z wyższej półki, jakie pamiętamy w lat 80 ubiegłego wieku, no i integrację z Sonosem. A że jestem bardzo zadowolonym użytkownikiem tego bezprzewodowego systemu głośników, to wygląda mi to na idealny deal.

Gdyby jeszcze cena była nieco niższa…

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • Elmot

    Góra wygląda przepysznie, ale ta metalowa baza i szafka jakoś kompletnie mi nie pasuje.

  • Krzysztof Łoziński

    Wygląda jak wielkie bambino

  • indy

    Zrobisz po dłuższym czasie jakąś analizę ile czasu spędzasz ze Spotify, a ile z winylami? Osobiście nie rozumiem tego szału na nie i wolałbym nie wracać ;-)

  • Tca

    To proste. Dzwięki dzieciństwa. Zawsze będziemy je lubić pomimo ze pełne przebarwień i trzasków.
    W pewnym wieku powraca sie do wspomnień. Nostalgia sprzedaje winyle panom po 40 których stać i jeszcze mieli okazje winylami nasiąknąc.

    Za 30 lat winyle znikną jak poumierają ci którzy je poznali. Młodsze pokolenia wzbudza nostalgie za CD, później za mp3 i flacami.

  • Slawko

    Kupić taki sprzęt i potem podłączyć do systemu głośników Sonos
    to jak kupić Ferrari do jazdy po mieście.

  • Grzegorz Krycki

    chyba po lesie ;) nikt się tym nie jara poza hipsterami z Warszafki

  • Indjana

    Nooo mega wypaśny sprzęcik! Jak tylko będzie w detalu to rozważę.
    A winyle są naj lepsze i nikt mi nie wmówi inaczej. Na Airpodsach z iphona to żadna muzyka nie gra lepiej jak tylko ta zgrana z winyla.

  • http://www.pawelkorzeniewski.com/ Paweł Korzeniewski

    Dobra zarzutka :-)

  • Jan Osik

    Kiedyś do szpanu wystarczał najnowszy model Iphone a teraz, skoro już nawet dzieci noszą jabłuszka, potrzebny jest gramofon

  • noname

    Skoro zbudowany jest z drzewa, a do tego olszowego, to naprawdę warto.

  • ssss

    Zaobserwowałeś boom na vinyle i stąd chęć zakupu gramofonu?

  • Michał Sokołowski

    Niestety większość energii została poświęcona na design (niezły) i ręczna robotę w drewnie. O jakości główki i ramienia nie ma ani słowa.

    Poza tym jak zobaczyłem ten kwiatek, który stoi koło płyt to aż mnie dreszcz przeszedł.

  • http://mmm777.kilu.de/ mmm777
  • Grzegorz Krycki

    Przynajmniej nie stoi na głośniku

  • Włóczykij

    Nigdy nie bedzie nostalgi za mp3 czy flac, bo to nie jest nic charakterystycznego

  • indy

    Jestem sobie w stanie wyobrazić przycisk we wzmacniaczach przyszłości, który kompresuje do mp3 128, by móc usłyszeć, jak się słuchało na początku XXI wieku ;)

  • Jego Mać

    Ładna obudowa drewniana, ale – sam potrafię taką zrobić, i to o wiele taniej. Poza tym używanie gramofonu po to żeby dźwięk przetworzyć cyfrowo – zupełnie mija się z celem, to nigdy nie będzie grało lepiej niż przeciętnie.

  • haw
  • haw

    raczej pod koniec XX :)

  • indy

    Początki formatu tak, ale wypłynięcie na szersze wody to już XXI. I czy na 2017 jest coś lepiej? Powszechnie ludzie słuchają muzyki z YouTube, co jakością nie odbiega od MP3 128 ;-)

  • THRaKeD

    Kiedy pisałeś Przemku o gramofonie myślałem, że o brzmienie Ci chodzi. A to tylko moda. Drogi sprzęt firmy, która poszła za modą, doświadczenie to ma ale w budowie mebli nie gramofonów. Ile w tym systemie kosztuje gramofon może świadczyć założona wkładka Ortofon Red, kosztująca 400 zł i montowana w gramofonach za 3 tys.
    Na dodatek do głośników dotrze dźwięk zniszczony przez konwersję cyfrową.
    Gdzie tu sens? Gdzie logika?
    Jeżeli nie masz żadnego znajomego, u którego mógłbyś porównać brzmienie z dobrego gramofonu z dobrym CD to przejdź się przynajmniej do jakiegoś dobrego salonu z pokojem odsłuchowym i tam posłuchaj. Jeżeli nie usłyszysz różnicy, kupuj tę Wrensilvę. A jeżeli usłyszysz, to otrzesz pot z czoła z ulgą, że nie wydałeś 70% kasy na wygląd. Za 12 tys. (ze sprowadzeniem zapłacisz o wiele więcej) możesz mieć sprzęt zachwycający nie tylko wyglądem ale i brzmieniem.

  • THRaKeD
  • haw

    bez przesady, moze pierwsze 2-3 lata XXI wieku to bylo 128, potem zaczelo sie rozprzestrzeniac 320 i vbr. obecnie owszem jest lepiej – jest flac, jest dvd-audio, wzmacniacze z segmentu popularnego maja DAC 192 kHz, najpopularniejsze chyba obecnie zlacze HDMI przesyla dzwiek cyfrowo (kiedys PC podlaczalo sie przez 3.5mm jack…), jest tidal…

  • Jego Mać
  • THRaKeD

    Ładne ale ja lubię piękno w prostocie :D

  • THRaKeD
  • indy

    Ty masz na myśli to co jest dostępne, a ja to co powszechnie używane. Youtube to zwykle 128, a darmowy Spotify mobile to 96. Ilu ludzi używa Tidala, a ilu Youtube?

  • Grigor

    Winyle i gramofony są fajne, ale nie da się być tylko przy winylach bo wiele jest tytułów które wyszły tylko na płytach CD i na winylu mogą się nigdy nie ukazać. A poza tym dzisiejsze winyle to pseudo winyle bo muzyka na nich pochodzi z plików cyfrowych i jeszcze za to chcą 100 złotych, przesada.

  • haw

    bardziej z tego co ja korzystam, niz to co dostepne (aczkolwiek z definicji nie da sie korzystac z rzeczy niedostepnych ;) ). producenci oferuja calkiem sporo, po co siegniesz to twoja sprawa. a wiekszosc, jak to wiekszosc, oglada warsaw shore, ew. jakas ambitniejsza grazyna uslyszy ze trzeba czytac ksiazki, wiec przeczyta greya, ale w sumie jest film, wiec nawet nie mam pewnosci ze przeczyta. nie znaczy ze ja tez musze. problem mialbym wtedy, gdyby byl tylko shore i grey, na szczescie jest jednak wybor (i wszystko na to wskazuje ze tak pozostanie).
    jakbys czytal orwella, to bys wiedzial: 85% spoleczenstwa to prole ktorymi nie warto sie zajmowac.

    w sumie jak tak sobie pomyslalem, to gdybym sluchal jakiegos zbuka czy dody, to tez chyba nie zaprzatalbym sobie glowy jakoscia tylko lecial z YT. wiec moze prole na swoj sposob sa sprytniejsi od nas ;)

  • indy

    Mnie martwi trochę, że ludzie tak bardzo mają w nosie jakość dźwięku. O ile w obrazie postęp jest olbrzymi (porównaj tanie LCD do drogiego CRT sprzed 20 lat), to z dźwiękiem się cofamy. Kiedyś płyta CD była bardzo popularna, obecnie identyczny jakościowo Tidal to sprawa dla audiofili.

  • haw

    latwiej zauwazyc roznice pomiedzy 19 a 55″ niz pomiedzy mp3 a flac. na kompresje (nawet obrazu) ludzie mniej zwracaja uwage niz na sprzet. nie wiem czy to brak swiadomosci jak to dziala, czy brak jakiejs struktury w mozgu, ale cos sprawia ze tego nie widza. kiedys furore robil format filmow rmvb, ktory mial obcieta rozdzielczosc wzgledem dvd/standardowym divx. malo komu to przeszkadzalo, a jarali sie tym ze film zajmuje 300mb zamiast 700.

  • Robert M

    To na górnym zdjęciu, przypomina z tej perspektywy pada do PS:))

  • Bartek

    Winyl to magia dźwięku w porównaniu ze Spotify, i to jest bezdyskusyjne. Oczywiście jak chcesz czegoś posłuchać w tle robiąc coś innego to Spotify jest dobre. Ale jak usiądziesz z kawą w reku i położysz płytę z Diana Krall to odpływasz :)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement