7 nowych Ziem! Jak żałuję, że nie urodziłem się 100 lat później, by na nie polecieć

Felieton/Nauka 22.02.2017
7 nowych Ziem! Jak żałuję, że nie urodziłem się 100 lat później, by na nie polecieć

Wielkie, gigantyczne odkrycie! Jedno z tych najważniejszych w historii obserwacji nieba i otaczającego nas Wszechświata. I jedno z najbardziej rozpalających wyobraźnię!

7 planet, z których każda ma masę podobną do Ziemi. 7 planet krążących wokół karłowatej gwiazdy w odległościach takich, które sugerują, że panują na nich odpowiednie temperatury, by promować powstanie i rozwój życia, jakie znamy tu, na Ziemi. 7 planet w odległości zaledwie rzutu kosmicznym kamieniem, bo cóż to jest 39 lat świetlnych, które dzieli nas od gwiazdy Trappist-1, wokół której krążą wspomniane planety.

To, co dziś ogłosili naukowcy NASA, jest więcej, niż spektakularne.

Wyobraźcie sobie, że 6 z 7 odkrytych planet oddziałuje na swoje orbity w niesamowitym grawitacyjnym uścisku. Wszystkie poruszają się po orbitach, które ułożone są bliżej, niż Merkury orbituje wokół Słońca. Długość roku na 7 planetach waha się od 1,5 do 12,4 dnia ziemskiego.

Najprawdopodobniej poruszają się więc wokół swojej gwiazdy w sposób podobny do tego, w jaki Księżyc okrąża Ziemię, czyli pokazując naszej planecie jedynie jedną swoją stronę. Po jednych stronach tych planet jest więc stale dzień, a po drugich stale noc, a atmosfera – o ile istnieje na tych planetach – transportuje ciepło z jednej strony na drugą.

Ale to nie koniec wszystkich niesamowitości związanych z tymi planetami! Ze względu na to, że Trappist-1 jest ultrachłodnym karłem i temperatura na jego powierzchni jest duża niższa, niż Słońca, jego odczuwalne na 7 planetach światło byłoby bardziej łososiowe aniżeli żółte, jak na Ziemi. Na planetach, przynajmniej na ich częściach zwróconych do Trappist-1, panowałby więc stale nastrojowy klimat zbliżony do ziemskiego zachodu słońca. Co kilka ichniejszych godzin na niebie pojawiałyby się inne pobliskie planety, przynajmniej 2 razy tak duże jak Księżyc w pełni widziany z Ziemi. Tak, raj jak się patrzy.

To wiekopomne odkrycie

trappist-1

Takie, które raz na zawsze rozprawia się z mitem, że Ziemia i układ słoneczny są wyjątkowe we Wszechświecie. To, co dziś brzmi jak oczywisty frazes, jeszcze w połowie ubiegłego wieku było herezją.

Dzisiejsze odkrycie dowodzi jeszcze czegoś innego – na 99,9 proc. jest tak, że planety w strefach sprzyjających powstaniu życia są tak powszechne we Wszechświecie jak inne ciała niebieskie. Skoro znaleźliśmy je rzut kosmicznym beretem od nas, bo zaledwie 39 lat świetlnych, w miejscu, które – tak jak nasz układ słoneczny – jest raczej, sorry za wyrażenie, na zadupiu naszej galaktyki Drogi Mlecznej, to jest pewne, że w nieco bardziej centralnych miejscach, do których wzrok naszych teleskopów jeszcze nie sięga, jest ich po prostu od groma i trochę.

Myślę, że dzisiejsze odkrycie to także przełom w poszukiwaniu życia poza Ziemią.

Wkrótce uruchomione zostaną nowe teleskopy, jak budowany przez NASA, ESA i Kanadyjczyków z CSA Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba czy Ekstremalnie Wielki Teleskop Europejski (E-ELT, budowany przez ESO m.in. z polskim udziałem) o znacznie większych mocach i możliwościach, niż aktualne dostępne narzędzia. Będziemy mogli nie tylko szukać nowych egzoplanet, ale także dokładnie przebadać te 7, które właśnie odkryto.

Jeden z naukowców odpowiedzialnych za ostatnie odkrycie Amaury Triaud z Cambridge nie ma wątpliwości – W ciągu kilku najbliższych lat dowiemy się znacznie więcej o tych planetach, a jeśli jest na nich życie, będziemy o tym wiedzieli najpóźniej za dekadę – mówi.

Za 10 lat najpóźniej poznamy odpowiedź, czy aby 22 lutego 2017 r. nie odkryliśmy planet, na które za 100 lat będziemy latać, jak dziś do Ameryki. Bo że tak będzie nie mam żadnych wątpliwości. Niewiele ponad 100 lat temu człowiek wykonał pierwszy lot samolotem. Niewiele ponad 50 lat człowiek zbudował pierwsze komputery osobiste, które nadawały się do powszechnego użycia. Niewiele ponad 20 lat temu człowiek wymyślił internet, a dekadę temu po raz pierwszy zaczęliśmy używać smartfonów i internetu mobilnego.

Postęp technologiczny dokonuje się w formie ciągu geometrycznego, co skutkuje tym, że każdy kolejny wynalazek, każda kolejna nowość technologiczna następuje szybciej od poprzedniej i mniej czasu zajmuje jej asymilacja przez ludzkość. Można więc być pewnym, że podróże międzyplanetarne, szczególnie na tak nieodległe planety jak te krążące wokół Trappist-1, są w zasięgu ludzkości w ciągu najbliższych 100 lat.

I aż żałuję, że nie urodziłem się o te 100 lat później, bym mógł się przelecieć na Trappist-1 i przeżyć choćby jeden łososiowy dzień.

Zobacz: NASA odkryła 7 planet. Tam może być życie!

7 NOWYCH PLANET

NASA odkryła 7 planet wielkości Ziemi. Tam może istnieć życie!

Opublikowany przez Spider's Web TV na 23 lutego 2017

Więcej materiałów wideo znajdziesz na Facebooku Spider’s Web TV! Wejdź teraz i polub stronę.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • Krzysztof Dmytrów

    Z tymi 100 latami to chyba lekka przesada… 55 lat temu człowiek poleciał w Kosmos i od tego czasu technika lotów kosmicznych jakoś przełomowo się nie rozwinęła. Owszem, mamy nowocześniejsze rakiety, wynoszące statki kosmiczne ale ich moc wciąż jest niewielka. Wciąż działają na takiej samej zasadzie. Voyager 1, który został wystrzelony czterdzieści parę lat temu, wciąż nie opuścił Układu Słonecznego. A co dopiero mówić o nadaniu statkom prędkości przyświetlnych. Nawet wtedy podróż do najbliższej gwiazdy będzie trwała kilka lat. Rozwój technologiczny jest szybki ale w tym kierunku nie aż tak, niestety. Co prawda marzenia mam takie same, jak Ty, także uważam, że urodziłem się za wcześnie :).

  • zmierzch

    A po co rodzić się 100 lat później? Nie lepiej przeżyć je czekając na odlot pięknym i młodym dzięki jakieś kuracji genetycznej. Być może niedługo już odkrytej? :)

  • 1

    Można sobie próbować wyobrazić życie na takich egzoplanetach obiegających czerwonego karła:

    – wskutek siły pływowej planeta taka jest najpewniej (podobnie jak nasz księżyc) zablokowana na stałe jedną stroną w kierunku gwiazdy. Mamy więc po 1 stronie wieczny dzień, po drugiej wieczną noc.
    – to powoduje określone problemy z potencjalną atmosferą – silne stałe wiatry. To może np. zmuszać rośliny do rozbudowanych systemów korzeniowych.
    – życie koncentrowałoby się głównie na wąskim pierścieniu tzw. Terminatorze między dniem a nocą. Stąd jedne organizmy próbowałyby wskutek presji ewolucyjnej zasiedlać ciemną stronę, inne jasną. Pierścień życia kipiałby różnorodnością i stałą walką ale to byłoby tylko ok. 10% planety.
    – po zimnej / ciemnej stronie planety byłyby pewnie ogniska życia przy kominach geotermalnych (na planecie tak bliskiej od gwiazdy prawdopodobny silny wulkanizm). Plus dziwne organizmy które zdołały się przystosować (np. widzące w podczerwieni albo wcale, polegające głównie na słuchu/węchu, dużo większe, dużo mniej ruchliwe). Wieczny głód energetyczny
    – po gorącej stronie energii więcej ale słabo świecąca gwiazda – rośliny nie zielone a czarne – większa wydajność fotosyntezy. Zwierzęta głównie wzrokowcy. W najgorętszej strefie najbliżej gwiazdy – wielka okrągła pustynia. Dalej pierścień wielkich czarnych lasów (wyobraźmy sobie kilkusetmetrowe drzewa), walka o wodę i światło.
    – większość tych planet mniejsza od Ziemi – mniejsza grawitacja, wyższe, bardziej rachityczne organizmy.

    – wreszcie potencjalna inteligencja, żyjąca w tak dualistycznym świecie. Pewnie zupełnie inny sposób myślenia (nasze systemy mentalne są mocno powiązane z cyklami naszej planety i naszej przyrody). Czy zdołalibyśmy się z nimi porozumieć?

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Nie czytałeś, nie? :/

  • Anna

    a może będzie jak u Lema… poznamy życie, którego nigdy nie zrozumiemy? :)

  • http://www.spidersweb.pl Piotr Barycki

    I skończymy jak w Futu.re? Może lepiej po prostu wykorzystajmy nasz czas tutaj ;-)

    (Ups, zrobiło mi z tytułu link. Przynajmniej dobrze prowadzi)

  • Marcin Królak

    Jaki piękny i bajkowy hurra optymizm… zupełnie jak z Touch Barem w Macbookach.

  • maniek122112

    No chyba ciut Cię poniosło z tymi 100 latami. Nie zanosi się nawet, że w przewidywalnej przyszłości będziemy podróżować z prędkością 100 km/s, a Ty najwyraźniej mówisz o prędkościach przyświetlnych, gdzie i tak podróż w jedną stronę zajęłaby 40 lat.

  • Paweł

    Postęp technologiczny nawet superszybki nie sprawi, że ominiesz FIZYKĘ. Za 100 lat E nadal będzie równać się mc kwadrat, a to znaczy tyle, że nie osiągniemy prędkości zbliżonych nawet do sensownego ułamka prędkości światła, To jest biliony kilometrów do przebycia.

  • http://www.duchowikulturysci.pl/ Jacek Ambrosiewicz

    Jasne, zgodzę się, że przełomu nie było, ale raczej z powodu… Bo niby dlaczego miałby być. W kosmosie do tej pory nie było nic ciekawego (oprócz minerałów, nad tym pracuje SpaceX). Po tym odkryciu pojawią się gigantyczne inwestycje, które będą wspierać rozwój technologiczny podboju kosmosu. Dlaczego? Kasa (turystyka, minerały ponownie i sława na tysiąclecia)

  • Krzysztof Dmytrów

    Obyś miał rację. Tak samo powinniśmy zacząć przestać korzystać z samochodów spalinowych. Zawsze jest jeden problem – wydajne źródło energii. Jeżeli takiego nie będzie (oczywiście w rozsądnych rozmiarach), to auta elektryczne będą ciekawostką, a statki kosmiczne nie będą w stanie poruszać się dalej, niż wewnątrz naszego Układu Słonecznego. Mi się marzy ujarzmienie fuzji jądrowej – tylko czy, a jeżeli tak, to kiedy to nastąpi?

  • zmierzch

    Doskonały link, świetne obrazy.

  • Iza Antoniuk

    Ten optymizm i ekscytacja nowym odkryciem wywołuje u mnie mimowolny uśmiech :)

  • zmierzch

    Jest jeszcze hibernacja. Najlepiej wspomagana inżynierią genetyczną wspomagającą możliwość przeżycia po głębokim zamrożeniu jak niektóre żaby i owady.

  • FeatherFive

    Książka też jest świetna, naprawdę daje do myślenia ;)

  • MAG

    I to są newsy. Jednak sądząc po ilości komentarzy w porównaniu do postów Grabca o pokemonach można mieć tylko jedno zdanie o ogóle dzisiejszego społeczeństwa

  • maniek122112

    No ok., jest hibernacja, jest antymateria, dylatacja czasu przy prędkościach przyświetlnych, możliwość wykorzystania wodoru międzygwiezdnego jako paliwa i pierdylion innych teoretycznych możliwości. Tylko mi bardziej chodziło o te 100 lat. Kompletnie nie zanosi się na to aby te hipotetyczne – na razie – możliwości, były do zrealizowania w tak krótkim czasie. Obym oczywiście się mylił, bo przecież jeszcze po drodze jest technologiczna osobliwość, po której już nic nie będzie można przewidzieć ;)

  • maniek122112

    W „Niezwyciężonym” poznaliśmy życie, które było martwe, tak że wiesz… ;)

  • Marcin Królak

    poza tym, nawet jak już tam ktoś poleci to będzie to lot w jedną stronę bez możliwości komunikacji. to z pewnością nie będzie jak podróż do Ameryki.

  • zmierzch

    Wygląda na to, że ludzkość jest coraz mniej zainteresowana takimi projektami. Ale zgadzam się w pełni co do nieprzewidywalności przyszłości. Według mnie taka podróż jest równie prawdopodobna za 100 jak i za 1000 lat, albo wcale. :)

  • darek

    Planeta g wyglada jak Namek :D

  • Viteq

    Długość roku, nie dnia, to na tych planetach od 1,5 do 12,4 dnia.

  • Błąd

    „Długość dnia na 7 planetach waha się od 1,5 do 12,4 dnia” Przemek pomyliłeś się. To dane dotyczące czasu ich obiegu wokół gwiazdy a nie czasu ich obrotu wokół własnej osi (dnia/nocy). Popraw to proszę.

  • Poparzony

    Poczytaj Objawienie Jana, a nie fantazjuj. Pewnie w Nasa kończy się kasa i wyskoczyli z durnotą bo Tramp się dobierze do ich kasy. Nie bujaj w obłokach. Kiedyś znaleźli zęba od świni w Nebrasce i do dziś pokazują w książkach jak wyglądał człowiek pierwotny. Panie Przemysławie umyj pan włosy z żelu i niech pan się zajmie życiem na naszej planecie.

  • usiak2002

    Przemek, tak gwoli ścisłości to z tych 7 planet tylko 3 krążą w takiej odległości od gwiazdy, która umożliwia powstanie na nich życia.

  • Zorial

    Fizykę jaką znamy, naukowiec zawsze zakłada, że może być inaczej. W przeciwnym razie nie był by nim.

  • Zorial

    a propo „nie zanosi się”: cyt. ”

    lata 40. minionego wieku. Thomas Watson, prezes IBM, miał wówczas
    powiedzieć: – Światowe zapotrzebowanie szacuję na jakieś pięć
    komputerów. ” ;)

  • ssss

    Naczelny ekscytuje się jak dziecko i niestety myśli tez jak dziecko. Napędy praktycznie wcale się nie rozwijają, w przeciwieństwie do technologii informacyjnych, ale kto by się tym przejmował ;)

  • maniek122112

    No i obym się tak grubo pomylił tak jak on ;). Ale jak kuźwa widzę jak to niemrawo idzie do przodu, to wszystko mi opada, a przecież chciałoby się dożyć jakiegoś prawdziwego przełomu ;)

  • Irek64

    Czy w tytule nie powinno być czasem „7 nowych Ziem”?

  • Dawid Partyka

    zwłaszcza, że „Najprawdopodobniej poruszają się więc wokół swojej gwiazdy w sposób podobny do tego, w jaki Księżyc okrąża Ziemię, czyli pokazując naszej planecie jedynie jedną swoją stronę.” :)

  • Tsubasa

    Ten romantyczny hurraoptymizm kojarzy mi się tylko z ekscytacją związaną z pojawieniem się Apple Watcha :P

    Co do tych 100 lat… 40*~9.4 biliona bardziej prawdopodobne jest, że Apple będzie wycenione wkrótce na bilion zielonych :)

  • Pluto

    My własnego jeszcze nie poznaliśmy :)

  • Pluto

    W pewnych sprawach rozwój technologii stoi, istnieje jakby szklany sufit. Choćby mega powszechne baterie, silniki (samochodowe i lotnicze) do poruszania się po własnej planecie. Nie poznaliśmy dobrze samych siebie, od dawna szukamy lekarstw na choćby raka.

  • Roman syn Ryżu

    Facet pewnie to powiedział bo chciał umocnić monopol swojej firmy, biorąc pod uwagę jej możliwości produkcyjne.
    Myślisz, że dlaczego nie wydali jako pierwsi PC 386?

  • Roman syn Ryżu

    Wyślemy tam ciało sterowane splątaniami atomowymi i prawnuki będą go używać jak VR.

  • Roman syn Ryżu

    To tylko dlatego, że ktoś założył że trzeba być niewolnikiem popytu najmniejszym kosztem.

  • racuch

    100 lat za wcześnie?>Nic straconego>Niech P.Redaktor znajdzie pocieszenie/nadzieję w reinkarnacji! :)

  • haw

    „To, co dziś brzmi jak oczywisty frazes, jeszcze w połowie ubiegłego wieku było herezją.” – nie sadze zeby okolo 1950r bylo to herezja. szanownemu autorowi proponuje przestawic datownik o jeszcze kilka setek wstecz.

    „a jeśli jest na nich życie, będziemy o tym wiedzieli najpóźniej za dekadę ” niekoniecznie – za dekade stwierdzimy czy istnieje tam cywilizacja na tyle rozwinieta by potrafila wysylac sygnaly w kosmos i na tyle zacofana by te sygnaly jeszcze wysylac. czyli cos mniej wiecej na naszym poziomie – Lem szacuje „okno kontaktu”, o ile dobrze pamietam, na okolo 500-2500 lat. zeby potwierdzic czy istnieje tam zycie, trzeba by tam poleciec i przeprowadzic gruntowne badania na miejscu a ich wyniki przeslac na ziemie (sam przesyl zajmie prawie 40 lat + organizacja wyprawy, lot i badania, nawet w 200 lat sie nie wyrobimy). wcale tez nie jest pewne czy bedziemy w stanie owo zycie (o ile istnieje) tam odnalezc. a jesli sie uda, to moze sie okazac, ze bedziemy zmuszeni nawet do zmiany definicji „zycia”.

  • haw

    voyager 1 oposcil uklad sloneczny jakos w 2012, przespales ostatnie kilka lat ;)
    co do napedu, to owszem, ale „proca grawitacyjna” to dobra rzecz, no i jest „za darmo”.
    do predkosci podswietlnych rzeczywiscie chyba nam jeszcze daleko

  • part1

    Za 100 lar nie wychylimy dupy nawet na Marsa. Może uda się założyć stałą bazę na Księżycu. I to by było na tyle Nie wierzcie w cuda. Kosmos to nie nasz konik. Jesteśmy dobrzy w miniaturowej elektronice, a nie w napędach paliwowych. W silnikach od dawna wieje nudą.

  • haw

    ale fuzje termojadrowa juz kontrolujemy (tokamak), nawet od jakiegos czasu chyba bilans energetyczny jest na +. teraz kwestia skali, ekonomii i kilku problemow technologicznych z wysokoenergetycznymi neutronami. mysle ze do konca wieku (o ile nie wyprze ich jakas nowa technologia) powstana elektrownie przemyslowe tego typu.
    w kazdym razie wg mnie maja szanse pojawic sie szybciej niz „klasyczne” komputery kwantowe (bo pewne specyficzne juz istnieja).

  • Kamil Ro. Dzióbek

    To tylko wizja artystyczna, tak naprawdę nie wiadomo czy jak ta planeta wygląda i czy w ogóle istniej. To był tylko pik na wykresie jasności.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Albo niech się zamrozi. Albo niech tylko głowę zamrozi, taniej wyjdzie, a resztę ciała sobie sklonuje.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Witam! Tak się akurat składa, że jestem ekspertem więc się wypowiem.

    > ponad 50 lat (),, komputery osobiste, ponad 20 lat temu człowiek wymyślił internet, a dekadę temu po raz pierwszy zaczęliśmy używać smartfonów i internetu mobilnego. Postęp technologiczny dokonuje się w formie ciągu geometrycznego

    Niezła wyliczanka tylko:
    Jakieś 45 lat temu człowiek-amerykanin wylądował na Księżycu i powrócił z niego. O ile oczywiście lądowanie było prawdziwe. Teraz tamta technologia została zapomniana i nie ma szans by to powtórzyć. Czyli postęp techniczny się cofa.
    Obama wycofał wahadłowce kosmiczne z użytku i oddał je na złom.
    Concorde wycofano z lotów, a to był bardzo fajny samolocik naddźwiękowy. I teraz trzeba latać poddźwiękowo.
    Najprawdopodobniej zostaną wycofane nowoczesne silnik Diesla i powrócimy do aut elektrycznych z małym zasięgiem tak jak było na początku rozwoju motoryzacji.

  • Meretycz

    Myślano, że opuścił.

  • grzesiek

    Tak ta książka jak i inne autora nie przedstawiają wizji ludzkości jako czegoś przyjemnego. Zdecydowanie odkrycia oddalają nas od rozumu. A może po prostu pęd za zyskiem przysłania obraz i logikę….

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Ups, oczywiście. Poprawiam.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Pomyłka dyktowana hurraoptymizmem i podnieceniem ;)

  • reddrizzd

    Jakby cały nasz gatunek myślał i podchodził do postępu i odkrywania nowego tak jak większość tutaj komentujących to cały czas byśmy siedzieli na drzewach.
    Jak ma się coś udać gdy już na starcie zakładamy że się nie uda (?)

  • http://COSMICBULLETIN.wordpress.com cosmicbulletin

    Masz na myśli asystę grawitacyjną i jej wykorzystanie w celu rozpedzenia statku kosmicznego do prędkości około świetlnej? W takim przypadku statki musiały by chyba korzystać z przyciągania czarnych dziur w sposób wysoce precyzyjny :)
    Choćby w jakiś sposób zbadano te planety i okazało się, że posiadają bardzo dobre warunki dla życia jakie znamy to cały czas pozostaje kwestia odległość. Żadne nuklearne czy eM drive’y nic tu nie zmienią. Tu potrzebne są chyba tekeporty i inne cuda. Nawet gdyby znaleziono sposób rozpedzenia statku do prędkości światła to jak skonstruowany musiałby być statek i skompletowana załoga aby przetrwać taki lot? Póki co proponuje walić na Księżyc i tam uczyć się życia poza Ziemią. Może za kilkaset lat nasi następcy będą czytać nasza najlepszą literaturę s-f jako klasyki komedii. Póki co idę do fabryki.

  • robbo2k

    Concord wyleciał bo byl przestarzałym hałasującym dymiącym i głośnym trupem technologicznym.
    Latanie na Księzyc nie ma sensu bo tam nic nie ma.

    To tacy ludzie jak Musk i SpaceX stanowia o tecnologii czyli czynia ja UZASADNIONĄ ekonomicznie. Tesla, SolarCity, Gigafactory, Hyperloop, Falcon Heavy to sa rozwiazania które w ciagu 10 lat z rewolucjonizują ludzkie zycie. Dzisiaj kazdy Kowalski za kilkaset USd moze wysłac swojego Cuba w kosmos. To dzisiaj sprzedaje sie ponad 100tys aut elektrycznych rocznie w samych USA. To dzisiaj panele PV na dachach w Kalifornii sa oczywistoscia.

  • Robert M

    No nie do końca. Sondy używają bardziej zaawansowanego napędu niż statki Apollo. Największy problem jest z tym, że to nigdy się nie opłacało, a teraz nie ścigają się 2 mocarstwa(propagandowy zysk z wystrzelenia sputnika czy lotu na księżyc był ogromny), a wszystkim rządzi zysk i księgowi.

  • robbo2k

    W 2050 beda mieszkali LUDZIE na marsie. Bo nie zajmuje sie tym głupia , zadufana, przejadajaca pieniadze NASA.

  • Robert M

    Dekadencja;)

  • Robert M

    „Salto kollapsar”;) Tak się nazywał ten sposób rozpędzania statków u Haldemana w „Wiecznej wojnie” :)))

  • Robert M

    Powiało pesymizmem;) Zapewne tak będzie. Problem był w obrębie naszego gatunku przy okazji odkrycia Ameryki. A co dopiero obcy gatunek. I tak dobrze będzie jeżeli to my okażemy się nowym Kolumbem (dla nas dobrze). Inaczej jest możliwe, że skończymy w rezerwacie przyrody „Ziemia”. Lub zburzą Ziemię podczas budowy nowej, hiperprzestrzennej autostrady :))))

  • pantadeus

    Z tym lataniem jak do Ameryki to Pan przesadziłeś, nawet jeśli na miejscu będzie po co latać, to o ile mi wiadomo prędkość światła jest nieprzekraczalna i jeśli ktoś będzie chciał tam polecieć będzie musiał na to poświęcić średnio co najmniej połowę życia. Bo takie cuda jak napędy nadswietlne to póki co sci-fi.

  • Wiesław Juskowiak

    Może dlatego, że to tylko naukowe potwierdzenie tego, czego mieliśmy przeczucie graniczące z pewnością? Może dla kogoś, kto uważał, że jako życie nie jesteśmy powszechni, choć pewnie wyjątkowi (tutaj by mną zatrzęsło odkrycie równoległego, lustrzanego do naszego wszechświata) to odkrycie zmienia wiele. Dla mnie trochę meh.

  • http://nowakowski.eu Rafał A. Nowakowski

    Może jesteś kaczką.

  • Wiesław Juskowiak

    Niekoniecznie. Wielu, jeśli nie większość funkcjonuje w „bańce” paradygmatów. Kiedy obecna bańka pęknie? Nie ma na to pytanie odpowiedzi.

  • Krzysztof Dmytrów

    No właśnie nie opuścił. Przekroczył tylko heliopauzę. Za hipotetyczną granicę Układu Słonecznego uważa się miejsce, gdzie siła grawitacji Słońca przestaje przeważać nad siłą grawitacyjną okolicznych gwiazd i jest to około 1,5 roku świetlnego.

  • Wiesław Juskowiak

    Pęd za zyskiem prowadzi do tego, że jako ta „lepsza” cześć wyrzucamy więcej jedzenia już cała ludzkość potrzebuje, podczas gdy spora część cierpi głód. Wycinamy przyrodę, niszczymy bezpowrotnie całe gatunki, zabijamy innych ludzi. Nie jesteśmy gotowi, ani też nie zasługujemy na lot w gwiazdy. Jesteśmy „dresami” naszej galaktyki. A to i tak komplement.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Sorry, nie codzień jesteśmy w stanie raportować o odkryciu 7 habitalnych planet :/

  • Krzysztof Dmytrów

    To to osobna sprawa. Właściciele diesli często pyrczą swoimi samochodami na parkingach. Przecież to po pierwsze niezgodne z przepisami, po drugie marnuje paliwo a po trzecie jest niezdrowe dla silnika.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Sorry ale bez żelu się publicznie nie pokazuję

  • zmierzch

    Nie ważne jak wygląda, ważne jak się układ nazywa. Jeśli położy na nim łapę ekipa od której pochodzi nazwa to można się spodziewać niezłego piwa na miejscu :)

  • MAG

    Poparzenia trzeba leczyć szczególnie te umysłowe Tak więc kolego do lekarza

  • MAG

    Właśnie to miałem na myśli że mega super News a ludzie wolą komentować Pokemony. No ale już nieaktualne bo widzę że temat trochę się ruszył

  • zmierzch

    Bo się z piwem kojarzy :)

  • darek
  • namo

    Masz Ty talent do fantazjowania :-))))

  • Pixellus

    Jeśli teorie Burkhardta Heima są prawdziwe to układ ten może być osiągalny dla ludzi

  • Krzysztof Tukiendorf

    Dla dwumasy jałowy bieg tak,dla turbosprężarki to moment w którym może się wychłodzić. Sam nie popiera grzania na postoju i tym bardziej nie rozumiem jak ktoś kto ma auto za ponad 200-300 tyś. zł nie jest w stanie zakupić sobie ogrzewania postojowego, które nie wymaga pracy silnika.

  • maniek122112

    Jesteście w stanie – od czego jest postprawda. Po prostu Wam się nie chce ;)

  • Krzysztof Tukiendorf

    W tej materii jestem sceptykiem i uważam, że za jakiś czas (może jeszcze nie w tym stuleciu) dojdzie do jakiegoś mega kataklizmu (który nawet może sami wywołamy) i przeżyje tylko garstka z nas, która będzie znacznie szybciej rozwijać się niż my teraz. Może im uda się polecieć tam gdzie wzrok nie sięga…

  • Worm Nimda

    Dodajmy do tego jakąś hipotetyczną teraz katastrofę, w której zginą ludzie w trakcie jakiejś wyprawy (np. na Marsa) i wszystko się na wiele, wiele lat zastopuje.

  • Krzysztof Tukiendorf

    Niestety muszę się zgodzić. Ludzie nie są zainteresowani podbojem kosmosu na większą skalę. Bardziej interesuje ich stan własnego konta niż jakieś tam życie na innej planecie. Może to i lepiej, bo podejrzewam, że na pierwszej naradzie korporacyjnej (po kontakcie z obcą cywilizacją) pierwszym wnioskiem do obgadania był by problem jak opchnąć obcym naszego nowego iPhona.

  • WJR

    No, ale po co lecieć? Co ludzie tam mają do roboty? Foteczki cykać?

    Jeżeli w ogóle za 100-500-1000 lat będzie technologia do takiego lotu, to na pewno również będą znacznie lepsze roboty niż obecne.

  • http://COSMICBULLETIN.wordpress.com cosmicbulletin

    I co byś mu powiedziała? Już widzę wyraz jego twarzy. Najprawdopodobniej w ogóle by się nie odezwał i jeszcze podkręcił obroty.

  • Apostoł

    Chyba do znużenia… Połowa książki to lanie wody, musiałem przerzucać strony, żeby pominąć powtarzanie dziesiąty raz tego samego. Dziś rano skończyłem czytać.

  • kofeina

    A 100 lat przed lądowaniem na księżycu nie było samolotów. Czego to dowodzi? Niczego ;)

  • Krzysztof Tukiendorf

    No niestety nie ma się co oszukiwać w każdym gnieździe jest królowa (królowe) i tak też trzeba postrzegać Ziemię i jej powiedzmy ucywilizowanych mieszkańców. Jesteśmy jak te trutnie, które robią swoje i nie zadają za dużo pytań. Zadowalają się jedzeniem z marketów, którego nawet pies nie chce zjeść, beznadziejnymi serialami, i jeszcze bardziej beznadziejnymi politykami i ich aferami oraz tzw. gwiazdami i ich problemami – np.: „Britney znów nie ubrała majtek”. Podniecają się przy tym na widok nowego iPhona. Niestety tak to jest jak zaczyna się wychowywać ludzi na społeczeństwo typowo konsumpcyjne…

  • kofeina

    W „Niezwyciężonym” poznaliśmy komunę ;)

  • namo

    Hahahahahah
    Kozak w necie, piz#$%^ w świecie.

  • Krzysztof Jez

    Jak się jest redaktorem portalu technologicznego to łatwo wpaść w zachwyt – tyle nowych wynalazków każdego dnia – ale to miraż. Technologie rozwijają się bardzo selektywnie – jedne błyskawicznie (elektronika) inne bardzo wolno (energetyka). W 1917 roku Kowalski jeździł samochodem, latał samolotem a mięso na steki trzymał w lodówce. Przedstawiciel klasy wyższej mógł żyć nowocześniej wtedy niż wielu uboższych Polaków dziś. Jakie mamy dziś problemy technologiczne? 70% gospodarstw ogrzewa domy paląc węglem (przy okazji trując się nawzajem) jak 100, 200 i 300 lat temu.

  • Seeby

    Na dobry początek, możesz odwiedzić Marsa. To jest w zasięgu Twojego życia.

  • inzynier

    Nie ma w polskim słowniku takiego słowa jak habitalny panie „redaktorze”

  • grzesiek

    trudno napisać coś trafniejszego jak „Jesteśmy „dresami” naszej galaktyki.” – genialne i proste zarazem.

  • kofeina

    Przemek nie lubi słów z języka polskiego, jeśli może użyć innych ;)

  • kofeina

    Ciekawe jakie tam Pokemony można złapać!

  • MAG

    zapytaj Grabca :) on wie na bank!

  • Polski Polak

    W biblii noc o tym nie ma a ponadto, jak Pan juz tu pisał powołując sie na pewnego murzyna sportowca Ziemia jest płaska

  • pawbuk6

    Ja też bym się tak nie podniecał – od wielu lat człowiek nie postawił stopy na Księżycu, nie znamy do końca Ukladu Słonecznego, a gdzie podbój innych układów… Najpierw jakaś spora baza na orbicie okołoziemskiej, być może stała placowka na Księżycu, kolonizacja Marsa i dopiero można zacząć myśleć o nowych układach. Zresztą, my nawet dobrze jeszcze Ziemii nie poznaliśmy, ostatnio naukowcy donieśli o nowym kontynencie :D

  • montv2

    Fajny artykuł, optymizm w tym kierunku jest potrzebny – i też żałuję, że nie dożyje takich czasów.

  • http://COSMICBULLETIN.wordpress.com cosmicbulletin

    Twoja ilość komentarzy pod artykułem skłania do myślenia, że jest wprost przeciwnie.

  • Cyrylo

    Za 100 lat to dalej nie będzie nikogo na Marsie… Ale marzyć nikomu nie zabronię. Postęp się dokonuje ale w sferze informatyki. Jeździmy na silnikach spalinowych z 1880 r. Od Gagarina rakiety nie są tysiąc razy wydajniejsze a ich możliwości są podobne.

  • http://COSMICBULLETIN.wordpress.com cosmicbulletin

    Dla wszystkich żałujących, że coś ich minęło lub czegoś nie doczekają polecam film „o północy w Paryżu”.

  • Mmm

    Ale nie koniecznie, równie dobrze mogła by to byc mała strefa umiarkowanej temperatury po środku nasłonecznionej części planety a reszta lodowa pustynia. Wszystko zależy ile ciepła dociera do planety. ps. Noc dal takich hipotetycznych stworzeń mieszkajacych po dziennej stronie (np. na skutek zaćmienia) musiała by być mega przerażająca :)

  • Marcin Gosztyła

    Niestety masz rację. Dopóki nie nastąpi przełom w nauce pokroju wynalazków Tesli (które notabene dopiero my współcześnie potrafiliśmy wykorzystać właściwie) to nie będzie podróży międzyplanetarnych. Może ten mityczny silnik na wiatr słoneczny ktoś kiedyś skonstruuje? Wtedy będziemy mieli prawdziwe okręty kosmiczne (takie z żaglami :D ).
    Co do samego odkrycia – nie ma co się nim zachwycać bo jest wiele niewiadomych co do tych planet. Te zdjęcia to tylko wyobraźnia, bo dopóki tam nie poleci jakaś sonda to nie będziemy wiedzieli jak to faktycznie wygląda. Rozdzielczość teleskopów się poprawiła i to znacznie, skoro „wyciągnięto” z tego układu dodatkowe planety :), ale wszystko przed nami. 100 lat to mało faktycznie.

  • Matuzysta 2017

    co to za smieszkowaty gadzet ma reka w twoim awatarze ? Jakis nowy hipsterski wymysl mejd in czajna ?

  • Robert M

    Fajnie by było, ale to nie Star Trek ;) Po takiej katastrofie raczej nastąpiłby powolny lub szybszy :D upadek resztek cywilizacji, które prawdopodobnie by się już nie odrodziła (trochę jak u Nivena). Z bardzo prostej przyczyny, praktycznie wszystkie źródła surowców i energii, które były łatwo dostępne, zostały wykorzystane. Taki kadłubek cywilizacji po katastrofie nie będzie w stanie pozyskać surowców i energii na odpowiednią skalę. I tyle.

  • maniek122112

    To jest mój drogi przycinarka do mojej hipsterskiej wypielęgnowanej brody.

  • Tęgospust

    W jaki kosmos? Ledwo kręci się wokół tej swojej planetki i tyle. Tylko śmieci nawalił brudas jeden wokół niej.
    Fakt skoczył jeszcze na Księżyc i tyle.

  • Robert M

    Nie do końca. Im szybciej lecisz, tym wolniej płynie czas na statku. Jeżeli zbliżysz się wystarczająco dużo do prędkości światła to na statku mogą upłynąć dni czy godziny nawet. Ale nadal jest problem z napędem oraz „pancerzem” statku ;) Zderzenie nawet z mała drobiną pyłu przy prędkości 0.99999999c miało katastrofalne skutki :D

  • Krzysztof Tukiendorf

    Wiesz zawsze można wyjść z założenia, że co mądrzejsze „państwa” lub bardziej obyte korporacje gromadzą gdzieś środki, które pozwoliłby na przeżycie takiego kataklizmu i umożliwiły późniejszy rozwój.

  • davidns

    Niestety 100 lat tu nic nie da i raczej nigdy tam nie polecimy. Jeśli obecnie uznane prawa fizyki są prawdziwe i ostateczne to trzeba by tam lecieć (w najlepszym wypadku, wykorzystując napędy przyszłości) setki lat, bo odległość jest wbrew pozorom ogromna…

  • Robert M

    Nawet od Korolowa :)))

  • Krzysztof Dmytrów

    Różnice pomiędzy skonstruowaniem samolotu, a lotem z prędkością bliską prędkości światła są jednak zasadnicze. Samoloty wciąż latają blisko Ziemi, w atmosferze, w każdej chwili mogą wylądować. Odległości kosmiczne są nieporównywalnie większe, a warunki skrajnie niesprzyjające.

  • Krzysztof Dmytrów

    Ale ile czasu musi silnik popracować na tym biegu jałowym po zakończeniu jazdy? Bez przesady z tym wychłodzeniem – w końcu nie piłujemy silnika tak, żeby podzespoły rozgrzewały się do jakichś niebotycznych temperatur.

  • kofeina

    Nie mówię o różnicy w skonstruowaniu samolotu a lotem prędkością bliską światła, a o locie na Księżyc z perspektywy czasów, w których nie było nawet samolotów.

    Historia ludzkości pokazuje, że w ciągu stu lat jesteśmy w stanie osiągnąć to, co wydawało się niewyobrażalne.
    Owszem, pokazuje również to, że nie zawsze tak robimy.

  • kofeina

    To co trzyma ręka to jeszcze nic, ale to skąd ta ręka z tym „czymś” jest, to dopiero były fajne czasy ;)

  • Marcin Laskowski

    Energii to mamy za dużo, 1 wielką energię zwana słońcem.
    Jest możliwe tworzenie materii z energii (zupełnie nie opłacalne) więc surowców też nie zabraknie. Pytanie tylko czy zdarzymy ujarzmić największa dostępną nam energie.

  • Robert M

    Można, i dobrze by było. Ale historia uczy czego innego :D Żadne imperium czy cywilizacja nie zakładała swojego upadku.

  • Robert M

    Trochę ciężko by ją było uzyskać bez paneli. A żeby zrobić panele potrzebne są surowce odpowiednie. Z wikliny nie upleciesz.

  • pantadeus

    No ale trzeba będzie raz na zawsze pożegnać się z rodziną, znajomymi, pracą, całym życiem, bo nawet jak dla Ciebie niewiele się zmieni, to nie będziesz już miał do czego wracać.

  • Robert M

    Zgadza się. Dla rodziny to jakbyś umarł, albo rodzina dla ciebie ;) Rozjechanie w czasie.

  • Zbigniew Michael Janz

    witam! mam nadzieje,ze wreszcie znajdzie się ktoś kto wreszcie potraktuje moja wiedze poważnie.Te 7 planet odkrytych przez nasa jest malym krokiem w kosmos i z pewnoscia odkryją ich więcej.Chce się z wami podzielić cescia mojej wiedzy na ten temat i nie tylko.Wiem na pewno ze w systemie Trappsit 1 istnieje zycie tylko na 2planetach sa nimi planeta e oraz f.Istnieje tam cywilizacja o wiele bardziej inteligentna o naszej ziemskiej! na Keplerze 452B tez istnieje zycie! ogolnie w naszym Wszechswiecie istniej 16 cywilizacji inteligentnych a ziemianie sa na 15miejscu tak wiec daleko nam jeszcze do innych! ludzie zawsze pokazuja obcych jako potwory i brzydszych od siebie a jest wręcz odwrotnie to oni sa pieknijsi i inteligentniejsi od ludzi. Czlowiek nie potrafi wyobrazić sobie ladniejszej postaci od siebie! nasz Wszechswiat nie jest osamotniony,poniewaz istnieje jeszcze 6 innych ,najstarszy ma ok 34miliardow lat a najmlodzszy ok 3 miliardow. chcecie dowiedzieć się więcej co wiem to zapraszam MJ

  • Krzysztof Dmytrów

    Ja to piszę z punktu widzenia wielkiego, gigantycznego miłośnika twórczości Isaaca Asimova :). Wizja takiego świata mnie pociąga :). Oczywiście pewnie taka nie będzie ale pomarzyć nawet w moim, dość poważnym wieku, zawsze można ;).

  • Krzysztof Dmytrów

    Amen to that :).

  • Knl

    39 lat swietlnych to bardzo, bardzo, bardzo daleko.

  • Marcin Laskowski

    Zakładasz wyczerpanie innych źródeł, do tego czasu powinniśmy spokojnie „ujarzmić ” słońce. Dlatego nie da się ich wyczerpać :)

  • Tęgospust

    W takim razie czy wiemy (chociaż w przybliżeniu) jakie to są formy życia. Chodzi mi przede wszystkim czy są oparte na węglu (tak jak my) czy nie.

  • 1947

    Ja to wątpię czy za 100 lat polecimy na księżyc przy obecnym tempie rozwoju podboju kosmosu.

  • DMC0

    Mija prawie pół wieku od lądowania na księżycu, które z jakichś powodów się jeszcze nie powtórzyło, więc marne są szanse, że takie loty odbędą się w ciągu stu lat ;)
    tak czy inaczej ja bardzo żałuję, że pewnie nawet nie dożyję tych wszystkich rewelacji i dokładnych badań i doniesień o tym co tam się na tych planetach dzieje/działo

  • DMC0

    a ten ranking to aktualny na luty 2016? :)

  • Leek

    „Długość roku na 7 planetach waha się od 1,5 do 12,4 dnia ziemskiego. Najprawdopodobniej poruszają się więc wokół swojej gwiazdy w sposób podobny do tego” – poprawiłeś Przemas, ale to i tak nie ma sensu teraz…

  • Krzysztof Tukiendorf

    Przyjmuje się, że turbo sprężarka potrzebuje około 2 minut na wychłodzenie po dłuższej, dynamicznej, jeździe. W większości przypadków da się zmieścić w 1 minucie, ale wszystko zależy od stylu jazdy – im dynamiczniej tym większe obciążenie turbo.

  • Robert M

    Łatwo dostępnych już nie ma. Energii słońca nie potrafimy nadal dobrze wykorzystać. Podczas takiego „krachu” jak zakładasz technologia produkcji chociażby tych nieszczęsnych paneli pójdzie w niepamięć.

  • Łukasz

    Co za trolling z tymi, że za 100 lat będziemy latać na planety odległe o 100 lat świetlnych. Polecam poznać teorię względności dla tych co nie wiedzą o co chodzi albo zapytać byle fizyka co o tym sądzi.

  • Ed

    Zapewniam ciebie, że na pewno urodzisz się za 100 lat. Jako człowiek, jako kosmita, czy jako zwierzę, na pewno się urodzisz.

  • rzemyk

    „tak jak nasz układ słoneczny – jest raczej, sorry za wyrażenie, na zadupiu naszej galaktyki Drogi Mlecznej” mogłeś sobie jednak darować to zadupie. Bowiem każda istota we wszechświecie (o ile inne istnieją – zobaczę to uwierzę) uważa/ła się za jedyną i wyjątkową – tak jak życie na ziemi, mówimy o sobie jako jedyni.

  • Marcin Laskowski

    No to już zależy od tego krachu, nie wyobrażam siebie takiego który zniszczy infrastrukturę i zostawi ludzi. Ja raczej obstawiam na zwykłym wyczerpaniu się surowca, a to da się samo powinno zbilansować poprzez energię dostarczaną z orbity.

  • zx2asss

    Nieee, po prostu telewizja poszła do przodu, kino itd… a Stanley Kubrick nie może ponownie użyć tej samej kamery do wyreżyserowania „lotu na księżyc”, my widzowie pragniemy 3D albo 4K jakości z mnóstwem światła – chociaż min. taki szperacz Vulcan (jak dla straży pożarnych) bym kuźwa uwierzył.

  • zxcasd

    nie chodzi o wychłodzenie turbo sprężarki a o jej smarowanie tuż po jeździe, przegrzanie sprężary to tylko w rajdach samochodowych bracie

  • xerozzero

    zupełnie niedaleko :-) 366,6 biliona kilometrów

  • 00950

    komentarz dnia. ;)

  • 00950

    Graham Bell też chciał sprzedać swój wynalazek za grosze, ale biznesmeni twierdzili, że to bzdura bez przyszłości, więc sam założył firmę. ;)

  • Krzysztof Tukiendorf

    Zgodzę się. Wyłączenie silnika powoduje przerwanie obiegu oleju, który spełnia dwie funkcje: smaruje i wychładza jeszcze ruchome części sprężarki. Do tego dochodzi powolne zapiekanie się oleju w kanałach. Wbrew pozorom w cale nie musisz piłować silnika na maks obrotach, bo jak by nie patrzeć turbo bez problemu rozkręcić do ponad 200 tyś obr. na minutę, a takie nagłe wygaśniecie silnika powoduje właśnie szybsze zużycie się elementów ruchomych (brak smarowania) i wspomniane wyżej zapiekanie się oleju w kanałach.

  • pantadeus

    Słabo, nie? :)

  • Radek Rutkowski

    W nowych samochodach masz już zazwyczaj dodatkowy układ, który chłodzi turbinę na wyłączonym silniku.

  • Radek Rutkowski

    Ja się urodziłem o jakieś 10 lat za późno z kolei :).

  • Puscifer88

    Ciągle czytam nazwę tej planety jako The Rapist. Powinni nad tym popracować , bo na pewno nie jestem jedyny xD

  • Andrzej

    To ściema jak każda wcześniejsza. NASA w swoich materiałach jasno daje do zrozumienia, że współczesna technologia nie jest w stanie zabrać człowieka dalej od ziemi niż 70km. Pas radiacyjny Van Allena niszczy życie na pokładzie oraz elektronikę… Równie dobrze może to być wspomniany już przez kogoś wcześniej „szklany sufit” :) Dostajemy od nich obrazki wygenerowane w photoshopie a nie prawdziwe zdjęcia. To tylko marketing dla kasy. Przecież do odkrywania kolejnych planet potrzebna jest kasa. Zdobyć ją mogą tylko pokazując takie bzdety… Sami wiedzą, że nigdzie nie dolecą bo przestali już latać. Mogą wszystko powiedzieć. Ze znaleźli życie, albo planety, albo ślady wody, albo oko Saurona. I tak nic z tego nie wynika dla nas i w żaden sposób nie możemy zweryfikować takich doniesień… Nie ma się czym podniecać :(

  • Krzysztof Dmytrów

    Rozumiem w takim razie to, żeby silnik popracował minutę-dwie jak dojedziesz do celu. Ale tutaj bardziej chodzi o odpalenie go na zimno i pyrczenie przed jazdą, podczas gdy kierowca wtedy na przykład skrobie szyby. To jest dla silnika niezdrowe i dodatkowo zużywa więcej paliwa, bo silnik jest zimny. Każdy podręcznik samochodu mówi wyraźnie, żeby ruszać natychmiast po odpaleniu. Oczywiście zanim silnik się nagrzeje trzeba unikać wysokich obrotów ale na pewno trzeba jechać, a nie piłować zimny silnik na biegu jałowym.

  • haw

    nie, mialem na mysli ze faktycznie od 40 lat korzystamy z tego samego – procy grawitacyjnej bo sie sprawdza i jest za darmo. nikt nie mowi o rozpedzaniu w ten sposob do predkosci podswietlnych.
    a przy okazji, zdaje sie ze kilka lat temu wystrzelono pierwsza sonde z napedem jonowym, wiec jakis progres sie jednak dokonal.
    eM drive moze wlasnie cos zmienic, bo nie potrzebuje materii do dzialania, wystarczy mu energia (ta moze pochodzic np. z reaktora), wiec cala sonda moze wazyc duzo mniej bo nie trzeba zabierac ton paliwa.
    statku do predkosci swiatla nie uda sie rozpedzic, bo masa wzroslaby do nieskonczonosci, mozliwe sa tylko predkosci < 1c.
    obecnie jedyna naukowa nadzieja na podroze miedzygwiezdne to zakrzywienie czasoprzestrzeni, no ale to jeszcze daleko. pewnie zanim dojdzie do praktycznych prob realizacji tej idei powstana zupelnie nowe teorie byc moze dajace inna nadzieje.

  • haw

    no wlasnie opuscil :). of kors to kwestia definicji konca ukladu slonecznego i mozna sie sprzeczac. faktem jest, ze pozostaje w polu grawitacyjnym slonca, ale tez znajduje sie juz w materii miedzygwiezdnej. dla mnie osobiscie istotniejsze wydaje sie to jaka materia go otacza niz to w czyim polu grawitacyjnym sie znajduje. chociaz po zastanowieniu sie moze zalezy to od tego co chcemy badac – materie czy przestrzen :)

  • haw

    udalo sie, dosc niedawno – National Ignition Facility, wrzesien 2013. za fuzje termojadrowa tez trzymam kciuki od wielu lat – to moze byc skok porownywalny do wynalezienia maszyny parowej. co ciekawe przeciw temu protestuja… zieloni :D

  • NOCRI 2

    Czy ktokolwiek pamięta jeszcze o KIC 8462852?
    No właśnie…tak samo będzie niestety i z tym systemem planetarnym…

  • Zbigniew Michael Janz

    formy zycia na innych planetach nie sa oparte na węglu. to jest nam całkowicie obca materia której dotad nie znamy. istnieja postaci które porozumiewają się się sygnałami których ludzie nie sa wstanie uslyszec. sa postaci które nie maja oczu jak ludzie ani uszu a jednak kontaktują się miedzy sobą,potrafia się np.przenosic w czasie,chociaz tak naprawdę czas nie istnieje,to ludzie wymyślili czas,tam go nie ma! czarne dziury były wcześniej od naszego wszechświata,czarne dziury sa droga do czwartego wymiaru,ktory istnieje! jednak człowiek do końca swoich dni nigdy tego progu nie przekroczy bo nie został do tego stworzony. nasza Ziemia będzie coraz bardziej goraca az do momentu rozpadu ale wtedy już dawno nie będzie na niej zycia.

  • Zbigniew Michael Janz

    sa to całkowicie inne formy zycia i nie sa oparte na węglu.ci obcy sa zbudowani całkowicie z innej materii obcej ludzkości.np.istnieja postaci które nie maja oczu,uszu jak ludzie a jednak komunikują się miedzy sobą i czuja się nawzajem,nie odzywiaja się tak jak istoty zywe na ziemi .wcale nie jest powiedziane,ze zycie istnieje tylko tam gdzie jest woda,sa istoty inteligentne które jej nie potrzebują.

  • haw

    ja bym powiedzial ze raczej oddzialuja z ukladem slonecznym. jak wyjdziesz na balkon to jestes dalej w mieszkaniu czy juz nie? niby jakas relacja z mieszkaniem cie laczy, ale sam przyznasz ze powietrze wokol ma inne wlasnosci.
    jak wyszedles zeby sprawdzic pogode to mozna powiedziec ze jestes poza mieszkaniem, jak wyszedles zeby zobaczyc czy w posadzce nie ma pekniec, to sprawdzasz element mieszkania, czyli jestes w mieszkaniu :)
    tak jak pisalem – zalezy po co wyslales sonde. jesli ma badac materie miedzygwiezdna, to jest juz poza ukladem, jesli interesuje cie grawitacja to jeszcze nie :).

  • Krzysztof Tukiendorf

    Natychmiast po odpaleniu to nie, np. większość instrukcji z grupy VW zakłada rozpoczęcie jazdę po 10 sekundach od uruchomienia silnika ;)

    Ogólnie zgadzam się, że rozgrzewanie silnika na postoju nie za ma wiele plusów o ile jakieś ma.

  • Krzysztof Tukiendorf

    Przyznam się szczerze, że nie słyszałem o czymś takim jak dodatkowy układ chłodzenia, który dedykowany byłby tylko samej turbo sprężarce.

  • Radek Rutkowski

    Np. silnik MultiAir Fiata.

  • Krzysztof Dmytrów

    A może za granicę Układu Słonecznego przyjąć Obłok Oorta? On zawiera przecież materię, z której powstał Układ Słoneczny. Dlatego właśnie nie jest to precyzyjnie określone, gdzie nasz Układ się kończy :). Są dwa podejścia. Ja skłaniam się ku Obłokowi Oorta – dzięki temu Układ Słoneczny jest nieporównywalnie większy, niż jeżeli za granicę przyjąć heliopauzę ;).

  • Krzysztof Dmytrów

    No ale zauważ, że nawet sama wydajność elektrowni węglowych na pewno wzrosła, a i mamy przecież nowocześniejsze metody wytwarzania elektryczności – energia jądrowa, wcześniej pod artykułem jest rozmowa o fuzji jądrowej. Jeżeli chodzi o tempo rozwoju technologii, to podobnie, jak z rozwojem ekonomicznym, czy jakimkolwiek innym, mamy efekt bazy. Takim Niemcom trudniej będzie mieć wyższe tempo przyrostu PKB, niż Polsce. Jest tak dlatego, że Niemcy mają już dużo wyższe PKB (żeby było porównywalnie, to na osobę oczywiście), przez co takie samo tempo przyrostu jest trudniej utrzymać. Podobnie z technologiami. Energetyka rozwija się już od prawie dwustu lat. W tym czasie poziom jej rozwoju utworzył już bazę i trudno ją przekroczyć. Elektronika rozwija się od kilkudziesięciu lat. Baza wciąż jest mniejsza, niż w przypadku energetyki. Ale niedługo też pewnie dojdziemy do sufitu. A żeby go przekroczyć, potrzeba będzie przełomu tak samo, jak w energetyce :).

  • Krzysztof Dmytrów

    W tym roku w każdej cywilizacji mają zostać przeprowadzone szeroko zakrojone badania ankietowe, dlatego myślę, że w drugiej połowie ziemskiego roku 2017 będzie aktualny ranking :D.

  • Krzysztof Tukiendorf

    Dzięki za info.

  • Krzysztof Jez

    No właśnie o przełomy chodzi. Jeśli będzie przełom to będzie duża zmiana jeśli nie będzie przełomu to będzie tak jak teraz z lekkim plusem. Jeśli nie będzie przełomu w technice kosmicznej to nigdzie nie polecimy. Zwłaszcza jak tu na Ziemi będziemy mieli coraz więcej kłopotów choćby z takim klimatem.

  • Dominik Słowik

    Jeśli planety nie kręcą się wokół własnej osi to doba trwa tam od 12 do 20 dni w zależności od planety i jej orbity do okoła gwiazdy.

  • Supervisor maximal

    Dyskusja mrówek na temat świata..pamiętajcie jedno oni już to zaplanowali spotkanie z obcymi bo stąd mają technologie cyfryzacji most tech. jest otwarty ..tylko jest jeden problem
    zrobią to bez nas bo uważają że jest nas zbyt dużo dlatego jest tyle wojen by nas przyzwyczaić do takiej jednej większej wojny bo zagrażamy ich gaji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement