Klocki, z których zbudujesz własnego, programowalnego robota. JIMU – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 30.12.2016
Klocki, z których zbudujesz własnego, programowalnego robota. JIMU – recenzja Spider’s Web

W młodości musiałem zadowolić się zwykłymi klockami LEGO lub innymi, które mimo wszystkich wad dostarczały mnóstwo radości. Dzisiaj większą radość dają mi klocki, które można zaprogramować.

Kiedyś cieszyłem się z tego, że zbudowałem średnio skomplikowany model samochodu. A jaka to była frajda, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z marką LEGO Technic lub Bionicle!

jimu-opakowanie

To był niesamowity szał. W latach 90-tych nikomu nie przyszłoby do głowy, że za paręnaście lat współczesne, inteligentne zabawki pozwolą nam na rozwijanie zarówno zdolności manualnych jak i programistycznych.

Takie możliwości daje JIMU Robot, który łączy zabawę klockami z podstawami programowania na poziomie adekwatnym dla nastolatków.

jimu-klocki-8

Tak. Istnieją klocki, które można zaprogramować.

Te klocki to JIMU, które dostępne są w trzech wariantach, o różnym stopniu skomplikowania – Mini, Explorer i Inventor. Pierwszy zestaw to cztery serwomotory oraz 249 klocków. Przy ich pomocy można zbudować trzy predefiniowane roboty (struś, byk, owca). JIMU Explorer to 7 serwomotorów oraz 372 klocki, z których stworzymy pięć wcześniej zaprojektowanych robotów (dinozaur, dziecko, papuga, mors, pingwin).

jimu-klocki-6

JIMU Inventor natomiast ma w pakiecie 16 serwomotorów oraz 675 klocków. Pozwala to na konstrukcję sześciu podstawowych robotów, np. wilka, modliszki czy humanoidalnego robota. Poza podstawowymi modelami, każdy zestaw umożliwia nam także kombinowanie z własnymi pomysłami. Pozwala to na tworzenie wielu rodzajów robotów o różnych kształtach, funkcjach i możliwościach motorycznych.

JIMU Karbot, czyli egzemplarz, który testowałem jako jedyny posiada czujnik podczerwieni.

Jak działa JIMU?

Mózgiem robotów jest główne urządzenie sterujące, do którego podłączamy małe silniczki elektryczne – serwomotory, spełniające funkcje stawów i umożliwiające modelom płynny ruch robota. Elementy łączą się zatrzaskowo, bez konieczności stosowania narzędzi ani nadmiernej siły. Na każdym etapie budowania towarzyszy nam interaktywna instrukcja 3D w aplikacji (dostępnej na smartfony i tablety z systemami Android oraz iOS), która krok po kroku pokazuje, jak zbudować własnego robota.

jimu-klocki-1

Początkowo trudno było mi się do niej przekonać, bo jestem przyzwyczajony do tradycyjnych, papierowych instrukcji, ale…

Już po paru ruchach doceniłem jej prostotę i wszechstronność.

Interaktywna instrukcja niewątpliwie przyspiesza i uatrakcyjnia projektowanie postaci. Szalenie pomocna jest możliwość obrócenia każdego elementu o 360 stopni w wirtualnej przestrzeni, aby przyjrzeć mu się z każdej strony.

jimu-klocki-3

Opcja ta jest możliwa na każdym kroku budowania, możemy więc w połowie procesu obrócić tym, co dotychczas zbudowaliśmy. Możemy więc dokładnie przyjrzeć się poszczególnym etapom konstrukcji a także podejrzeć wygląd gotowego robota.

Po złożeniu następuje czas na programowanie lub zabawę.

jimu-klocki-5

Wszystkie roboty, niezależnie od wielkości zestawu, są maszynami programowalnymi. Możemy skorzystać z podstawowych ruchów co jest dobrym rozwiązaniem by zapoznać się z systemem sterowania. Po opanowaniu tych podstaw możemy puścić wodzę fantazji i zaprogramować ruchy oraz akcje wedle własnych pomysłów. Daje to mnóstwo frajdy.

jimu-klocki-4

Aby wykorzystać możliwości programowania, korzystamy z intuicyjnej metody „przeciągnij i upuść”.

Chodzi o programowanie przy użyciu bloków komend. Dzięki nim możemy sprawić, że samochód będzie poruszał się po linii – wykorzystując swój czujnik podczerwieni. Dzięki temu czujnikowi robot potrafi rozpoznawać powierzchnie i postępować zgodnie z wytycznymi właściciela zupełnie jak te bardziej zaawansowane modele, które biorą udział w wyścigach Linefollower. Ich zadaniem jest dotarcie do mety w jak najkrótszym czasie podążając po czarnej lub białej linii.

Jest to świetna zabawa, która pozwala nie tylko najmłodszym zrozumieć, jak inżynierowie tworzą nowoczesne oprogramowanie. Wszystkie działania, podobnie jak filmy i zdjęcia prezentujące nasze popisy możemy pokazać w ramach grupy społecznościowej JIMU Robot. Grupa ta daje także możliwość lajkowania robotów innych użytkowników należących do społeczności oraz czerpania od nich inspiracji. Rywalizacja otwiera przed młodym właścicielem robota Jimu szanse na sportowe emocje.

jimu-klocki-7

Dla młodszych użytkowników JIMU to świetny sposób na rozwój kreatywności oraz umiejętności konstruowania czy podstaw programowania. Jedno jest pewne – prezent tego typu bardziej rozwija manualne umiejętności dziecka, niż kolejna gra na konsolę.

Ile kosztuje taka rozrywka?

Zestaw Jimu Karbot jest dostępny w cenie 599 zł

W tym zestawie zawarte są 3 serwomotory oraz 293 klocki w tym czujnik podczerwieni. Pozwala to zbudować 3 predefiniowane roboty takie jak samochód, trójkołowiec oraz robota podążającego zaprogramowaną trasą, a także nieskończoną ilość własnych pomysłów. Dodatkowo daje możliwość dostępu do serwisu społecznościowego, gdzie znajdą Państwo setki projektów innych właścicieli JIMU.

Jimu mini: Zestaw dla początkujących – 499 zł

W zestawie są 4 serwomotory oraz 249 klocków. Pozwala to zbudować 3 predefiniowane roboty takie jak struś, byk oraz owca, a także nieskończoną ilość własnych pomysłów.

Jimu explorer: Zestaw dla średniozaawansowanych – 899 zł

W zestawie są 7 serwomotorów oraz 372 klocki. Pozwala to zbudować 5 predefiniowanych robotów takich jak dinozaur, dziecko, papuga, mors oraz pingwin, a także nieskończoną ilość własnych konstrukcji.

JIMU Inventor: Zestaw dla zaawansowanych – 1799 zł

W zestawie jest 16 serwomotorów oraz 675 klocków. Pozwala to zbudować 6 predefiniowanych robotów takich jak wilk, modliszka, nosorożec, słoń, żyrafa oraz robot humanoidalny, a także stworzyć praktycznie dowolny własny model.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • http://nowakowski.eu Rafał A. Nowakowski

    Przecież Lego stworzyło już wcześniej coś podobnego: https://www.lego.com/pl-pl/mindstorms

  • mój nick

    Sorki, ale przy tych cenach wybrałbym mindstorms lub WeDo od LEGO.

  • http://socjolocja.wordpress.com torero

    Właśnie, jak wygląda kwestia „kompatybilności gabarytowej” wymiarów klocków tego czegoś do lego/mindstorma?

  • Maciej Szkudlarek

    Psst, Xiaomi też coś takiego ma

  • Jnaek

    Ciekawe kto to zrobił ?
    I nie widze zadnego wsparcia dla tych produktów
    WIec odbior raczej negatywny

  • Ja

    „To był niesamowity szał. W latach 90-tych nikomu nie przyszłoby do głowy, że za paręnaście lat współczesne, inteligentne zabawki pozwolą nam na rozwijanie zarówno zdolności manualnych jak i programistycznych.”
    Że co? Zestaw lego z 1990 roku:
    https://www.toysperiod.com/img/cache/af/800×600/d4e4o5g414t3y404z254y2t234q2r2h4v5f4042354v2r294x2u2.jpg

  • Adrian Nyszko

    Juz myślałem że 600 to niedużo, a tu patrze na bogatą wersje z którą konkretne rzeczy można byłoby zrobić i zonk, prawie 2000

  • razorree

    mozna tez cos samemu zrobic
    https://www.youtube.com/watch?v=38Gq1odxaPM

  • zakius

    teoretycznie można już produkować klocki zgodne z lego
    ale można nie znaczy, że te są, a o oficjalne dane pewnie też niełatwo…
    ja bym jednak postawił na rozwiązanie lego

  • http://cyberpaka.pl/ Cyberpaka

    My uczymy dzieci i młodzież programowania właśnie z wykorzystaniem Lego Mindstorms. Nauka przez zabawę? Co może być bardziej skuteczne? ;) Dzieciaki uczą się wyciągać wnioski i myśleć logicznie.

  • qbek

    Tyle, że jak pacze na ceny to to wychodzi naprawdę nieźle vs lego. w tym najdroższym zestawie jest 16 servo a w lego za taki hajs 3..

  • krzysiek

    „Interaktywna instrukcja niewątpliwie przyspiesza i uatrakcyjnia projektowanie postaci. Szalenie pomocna jest możliwość obrócenia każdego elementu o 360 stopni w wirtualnej przestrzeni, aby przyjrzeć mu się z każdej strony.”

    IMHO cała „fajność” i edukacyjne walory LEGO biorą się stąd, że mamy „płaskie” grafiki z których budujemy przestrzenny model. Tych grafik/obrazków mamy skończą ilość i mocno ograniczoną, zatem kolejny obrazek/krok/etap zawiera kilka nowych elementów. Dzięki temu taki budowniczy używa swojego mózgu do zbudowania modelu 3D (widzi w głowie to co ma na papierku płaskie i kolejne etapy). A tutaj jak dostanie takiego kręciołąstego tableta w którym wszystko sobie obyrtnie i „zaluka” to gdzie jest miejsce na wyobraźnię? Sporo walorów edukacyjnych – które tak naprawdę rozwijały przestrzenne myślenie „idzie się paść”. Trochę słabo.
    Klocki fajne, ale opakowywanie wszystkiego w technologię, lekko bezsensu, całkowicie odmóżdża. „Testuję” od paru lat LEGO na 5 latce (po prostu bawiąc się z nią – to jest ten fajny aspekt „mienia dzieci” :) ). Na początku ciężko, ale później fajnie widać jak dzieciak to wszystko szybko łapie, jak widząc jakiś płaski obrazek szybko umie „zbudować” sobie w głowie model i coś o nim wywnioskować (oczywiście jak na 4-5 latka).

  • krzysiek

    niespełnione marzenie :)

  • lrzysiek

    i uczą się pewnej konsekwencji działania.

  • http://cyberpaka.pl/ Cyberpaka

    dokładnie, dzieciaki wyrabiają schematy, dzięki którym logicznie myślą, analizują i wyciągają wnioski ;)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement