Nokia Suite

Spider's Web

Wpisy autora: Przemysław Śmit

Czy na futbolu w sieci można zarobić?

football-money

Piłka nożna to sport, który działa na wyobraźnię milionów ludzi na całym świecie. Pieniądze jakie krążą wokół futbolu wzbudzają olbrzymie kontrowersje. Dlaczego? Ponieważ w wielu momentach ocierają się o granice absurdu. Pensje najlepszych zawodników na świecie sięgają rzędu kilkunastu milionów euro rocznie.

Czy to normalne, że jeden człowiek za “zwykłe” kopanie piłki otrzymuje wynagrodzenie na poziomie kilkunastu milionów euro rocznie? Sumy transferowe, kontrakty sponsorskie również często opiewają na kilkadziesiąt milionów. Nic więc dziwnego, że biznesmeni różnych krajów robią wszystko by wziąć udział w wyścigu po pieniądze.

Myślisz, że jesteś mądry? Sprawdź to dzięki Smarterer.com

smarterer

Ile razy spotkaliście się w sieci z reklamami w stylu “Sprawdź jakie masz IQ – za darmo!”? W większości w ten sposób reklamowane testy polegały na wyłudzeniu od użytkowników sieci pieniędzy za otrzymanie wyników testów. W teorii nikt nie powinien się na to nabrać, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Plaga bliźniaczo do siebie podobnych serwisów oferujących różnego rodzaju testy zalała internet.

Aż w końcu ktoś postawił powiedzieć dość i stworzył serwis, który internetowe testy ma wprowadzić na zupełnie nowy, lepszy poziom. W założeniu ma w konkretny sposób testować wiedzę i umiejętności programistów, specjalistów od marketingu lub użytkowników Photoshopa, oraz innych programów i narzędzi. Karkołomnego zadania podjęli się twórcy serwisu Smarterer.com.

Lookmash będzie fajnym dodatkiem do porównywania i promowania produktów sklepów internetowych

lookmash

Wszyscy lubimy projekty internetowe, które swoją genezę mają w jakieś ciekawej historii. Tak było w przypadku Lookmash. Zaczęło się gdy pewnego dnia jeden z twórcy projektu imieniem Łukasz wraz z żoną wybrał się na zakupy. Po raz kolejny nie wiedział co kupić, nie był też przekonany do tego czy żona aby na pewno ma rację do co wybranego przez niego stroju. Skąd wziął się pomysł na taki startup? Jak przekonaliście do siebie inwestora?

Wtedy Łukasz postanowił stworzyć usługę, która pomoże rozwiązywać takie małżeńskie i nie małżeńskie spory w trakcie zakupów. Dzięki swojemu dylematowi, udowodnił żonie, że się myli, stworzył coś nowego i… zdobył kasę na realizacje projektu.

Hajdarowicz ma plan B. Całkiem sprytny

e-kiosk

Cala historia zaczęła się – jak na internetowe warunki – dość dawno temu. Najpierw Presspublica spółka wydająca „Rzeczpospolitą”, objęła większościowy pakiet akcji w wysokości 52,49 proc e-Kiosku spółki notowanej na New Connect. Jak się później okazało, była to część działań mająca na celu fuzję e-Kiosku ze spółka eGazety należącej pośrednio do Presspubliki.

Dla niezorientowanych. e-Kiosk posiadał wtedy własny system sprzedaży e-gazet, e-magazynów, e-booków i audiobooków. eGazeta była niczym innym jak internetowym kioskiem z pokaźna liczbą tytułów prasowych w ofercie.

RunKeeper też podąża drogą Facebooka

healthgraph

Popularność facebookowego “lubię to” sprawia, że kolejne platformy społecznościowe chcą wgryźć się w odpowiedni trend i zagarnąć część tortu dla siebie. I tak kilka miesięcy temu mieliśmy premierę przycisku Twittera, a od kilku tygodni głośno jest o Pinterest, który również posiada swój przycisk. Swoje guziki mają też nasze rodzime portale społecznościowe takie jak Wykop czy NK.pl.

Teraz o krok dalej idzie RunKeeper, który wraz z wypuszczeniem na światło dzienne swojego “Healthy” chce w coraz szerszej perspektywie promować nie tylko swoją aplikację, ale również cały tworzony przez siebie ekosystem. Bo wbrew pobieżnej opinii RunKeeper to nie tylko aplikacja służąca do monitorowania postępów treningowych, to w dużej mierze platforma zbliżona do tego czym jest Facebook. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że RunKeeper dla branży fitness jest tym czym Facebook jest dla internetu. 

Academio.pl – stworzone po to, by pomagać studentom

Academio

Jeżeli jesteście studentami, albo absolwentami z całą pewnością pamiętacie sytuację, w której wraz ze swoją grupą mieliście maila. Grupowego maila, na którym trzymaliście wszystkie najważniejsze informacje. Dzieliliście się materiałami z wykładów, notatkami, informowaliście się o zmianach w grafiku zajęć czy terminie kolejnych zaliczeń lub egzaminów. Brzmi znajomo?

By usprawnić komunikację grup studenckich powstał projekt o nazwie Academio.pl. Istnieje już jakiś rok, ale dopiero od niedawna rozwija się na tyle dynamicznie, że warto o nim wspomnieć. Jego zadaniem jest zarządzanie wyżej wymienionymi grupami poprzez narzędzia online takie jak forum, magazyn plików, wspólny e-mail, kalendarz, wiki i galeria zdjęć. Dodatkowym zadaniem jakie spełnia serwis jest pomaganie maturzystom oraz innym osobom w wyborze kierunku studiów. W rozwoju serwisu, jego twórcy skupiają się na tych dwóch wymienionych wyżej kierunkach działalności. Academio wychodzi na przeciw oczekiwaniom uczelni wyższych, które dotychczas wyrażały zainteresowanie narzędziem zdolnym promować ich usługi wśród najbardziej precyzyjnie dobranej grupie docelowej.

Użytkownicy cenią wiarygodne i rozpoznawalne marki – Anna Gancarz-Luboń, Ringer Axel Springer Polska

axel springer

Było słów kilka o tym jak robić biznes połączony z pasją. Teraz przyszła pora zapytać odpowiednią osobę jak to jest robić biznes w internecie w korporacyjnym stylu. Na moje pytania związane z rozwojem takich stron jak Fakt.pl, Newsweek.pl czy Forbes.pl odpowiadała rzecznik prasowy grupy Ringier Axel Springer Polska, Anna Gancarz-Luboń.

Krótko, treściwie, ale co najważniejsze na temat.

Gdzie Google blokuje, tam inny skorzysta…

google

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – głosi popularne przysłowie. W przypadku ostatnich zawirowań wokół usunięcia przez Google z pierwszych stron wyników wyszukiwania takich stron jak Nokaut.pl, Fotka.pl czy Euro.com.pl jest wyjątkowo adekwatne. Dlaczego? Otóż, tam gdzie tracą porównywarki i zablokowane strony, korzystają klienci sklepów internetowych oraz użytkownicy samej wyszukiwarki. Oprócz tego nadszedł czas żniw dla wszystkich mniejszych lub większych agencji zajmujących się SEO, SEM i kampaniami PCC.

Teraz każda agencja, portal internetowy, osoba związana z branżą marketingu w wyszukiwarkach powinna zrobić wszystko i wykorzystać swoją szansę. Pokazać się z jak najlepszej strony. Pokazać jak to się robi, by Google nie wzięło w obroty również naszej strony internetowej. Nadeszła idealna okazja do tego, by znaleźć nowych klientów i przekonać ich do siebie koronnym argumentem – my zrobimy to lepiej niż giganci polskiego internetu!

Serwis dla młodzieży, bez dorosłych… ale o co chodzi?

joki
Zainteresowała mnie dzisiaj informacja prasowa, jaką otrzymałem od nowo startującego serwisu o tajemniczej nazwie jo-ki.com (przy okazji, chwała temu, kto bez problemu zapamięta i bez pomocy wujka G. będzie wracał do projektu). Sama nazwa niewiele mówi, prawda?

Gdy wejdziemy na stronę też zbyt prędko nie odgadniemy co autor miał na myśli tworząc grafikę, na której para rozkosznych dzieciaków swoją mową ciała mówi nam – stop! To było pierwsze negatywne wrażenie, ale nie zrażony tymże niefortunnym graficznym zabiegiem postawiłem poszperać dalej i po przeczytaniu informacji prasowej, oraz przewertowaniu projektu on-line chciałem się dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.

Tworzenie alternatywy tam gdzie w ogóle nie jest potrzebna, czyli słów kilka o Artivia

artivia
Na początku tego roku uruchomiony został projekt internetowy o nazwie Artivia.pl. Serwis wyspecjalizowany jest w social reportingu. Czym jest social reporting? Tego pewnie do końca sami twórcy tego serwisu nie wiedzą. W skrócie chodzi o wykorzystanie idei dziennikarstwa obywatelskiego do zapełnienia bazy serwisu zdjęciami, tekstami, plikami audio i innymi tworami autorskimi przesyłanymi przez użytkowników.Następnie wszystkie dostępne w serwisie materiały będzie można pobierać bezpłatnie lub – w przypadku wprowadzenie przez ich autora określonej licencji – po wpłaceniu na konto serwisu odpowiedniej sumy, z której autor dzieła otrzyma wynagrodzenie uszczuplone przez prowizję Artivii.

Media społeczne są czymś więcej niż tylko narzędziem reklamowym – Dominik Kaznowski

kaznowski

Dominik Kaznowski to jedna z tych osób, której nie trzeba przedstawiać. Wczoraj informacją dnia było zakończenie jego współpracy z agencją CzART. Przed pracą w agencji Dominik był przez trzy lata osobą odpowiadającą między innymi za rozwój marketingu i działu mobilnego w Naszej Klasie. Wcześniej był prezesem spółki doradczej Xevin Consulting, dyrektorem marketingu w pionie internetowym Agory oraz zastępcą dyrektora biura komunikacji korporacyjnej i marketingu w Grupie PZU. Zasiadał też we władzach IAB Polska i Polskich Badań Internetu.

Dzisiaj Dominik odpowiada na pytania dotyczące jego odejścia z agencji CzART, zniknięcia ze sceny “celebryckiego świata” internetu oraz nowych projektów i planach na przyszłość.

Co stało się z Dominikiem Kaznowskim celebrytą? Kiedyś byłeś wszędzie, teraz działasz jakby z ukrycia.

Vimeo też się zmienia. Wygląda zjawiskowo

Loveo

W internecie nic nie jest wieczne. Dziś polski internet obiegła informacja, że logo i nazwę zmieni Gadu Gadu. Kilka dni temu nową szatę graficzną strony głównej portalu zaprezentowała Wirtualna Polska. W ubiegłym roku co kilka tygodni zaskakiwani byliśmy kolejnymi zmianami w różnych serwisach. Najbardziej widoczne zmiany wprowadził Google i YouTube. Teraz, by znów być o krok przed konkurencją pod względem kreacji nową szatę graficzną wdraża Vimeo.

Pierwsza wrażenia po kilku godzinach korzystania z serwisu? Jest dobrze, bardzo dobrze. Z każdego zakątku ekranu podczas przeglądania serwisu w oczy bije jakość z jaką przygotowano poszczególne elementy. Kolorystyka, ikony, szybkość działania, dopasowanie elementów i to co najważniejsze czyli ekspozycja materiałów wideo. Pod tym względem Vimeo wyprzedza nie tylko YouTube, ale wszystkie inne serwisy wideo o lata świetlne.

Czujemy się liderem w kategorii “Biznes” – Aleksander Kusz, Money.pl

arekkusz

Portal finansowy Money.pl istnieje od 2000 roku i jest nieustannie rozwijany i wzbogacany o nowe treści. Dziś jest to internetowa gazeta dla każdego, kto potrzebuje informacji związanych z finansami, prawem, pracą, nieruchomościami, biznesem oraz polityką. Z serwisów Grupy Money.pl korzysta blisko 5 mln użytkowników miesięcznie.

Osobą odpowiedzialną za jej rozwój, prezesem spółki odpowiedzialnej za rozwój tak popularnego portalu jest Aleksander Kusz, który swoją funkcje pełni od stycznia 2011 roku. Wcześniej przez 4 lata pracował na różnych stanowiskach w Grupie Money.pl. Dziś odpowiada na pytania dotyczące obecnej sytuacji serwisu i planów na przyszłość.

Google potwierdza – tak, blokujemy porównywarki cen

google_logo

No to pozamiatane. Google wzięło sprawy w swoje ręce i dziś od rana siecią zatrzęsła informacja o wykluczeniu z wyników wyszukiwania wyszukiwarki gigantów e-commerce. Za pośrednictwem wyszukiwarki nie odnajdziemy stron związanych z serwisami Nokaut.pl, Skapiec.pl, Ceneo.pl. Cios otrzymali również inni giganci polskiego internetu, między innymi Fotka.pl, Euro.com.pl i niezwykle popularny serwis rozrywkowy CDA.pl.

Oficjalne oświadczenie przedstawiciela Google Piotra Zalewskiego przesłane w odpowiedzi na pytania Spider’s Web brzmi:

To nie tylko biznes to kawał naszego życia – Wojciech Błażałek, We-Dwoje.pl

we2

Stworzenie portalu internetowego skupionego wokół treści, z oglądalnością na poziomie około dwóch milionów unikalnych użytkowników,  w dobie rozkwitających serwisów z obrazkami takimi jak Kwejk i Demotywatory to nie lada wyczyn. Według Wojciecha Błażałka, szefa spółki Feminet Sp. z o.o., która między innymi prowadzi portal We2.pl sztuka ta udała się głównie dzięki pasji i połączeniu pracy z codziennością.

Wasze serwisy odwiedza blisko 1 500 000 użytkowników miesięcznie. Jak zbudować serwis o takim zasięgu? Kto/co stoi za sukcesem waszego serwisu?

Przełącz do wersji mobilnej