Apple, właśnie takiego monitora potrzebują teraz posiadacze MacBooków. Zrób go

Felieton/Sprzęt 02.06.2016
Apple, właśnie takiego monitora potrzebują teraz posiadacze MacBooków. Zrób go

Już niedługo odbędzie się konferencja WWDC, na której Apple zaprezentuje nowe wersje swoich systemów operacyjnych. Mam ogromną nadzieję, że oprócz tego pojawi się też nowy sprzęt, a konkretnie kolejna generacja monitora. Apple Thunderbolt Display 5K z wbudowanym GPU z chęcią postawiłbym na swoim biurku.

WWDC 2016 zbliża się wielkimi krokami, a jak co roku o tej porze w sieci huczy od plotek na temat nowych produktów. Co prawda to konferencja dla deweloperów skupiająca się na oprogramowaniu, ale niewykluczona jest prezentacja nowości sprzętowych i odświeżenie portfolio produktów.

Co Apple może pokazać na WWDC 2016?

Możliwości jest naprawdę wiele. Co prawda niedawno iPad doczekał się nowego modelu, na drugą generację Apple Watcha jest jeszcze za wcześnie, a iPhone 7 pojawi się dopiero jesienią, ale wiele osób czeka na nowe MacBooki Pro. Mnie zaciekawiły jednak plotki o nowym monitorze Apple’a, który – jeśli doniesienia na jego temat się potwierdzą i będzie współpracował z moim MacBookiem – chętnie postawiłbym na biurku.

Apple Thunderbolt Display nigdy nie zdobył szerokiego uznania, a ostatnia wersja monitora firmy z Cupertino nie doczekała się aktualizacji już od kilku lat. Ptaszki ćwierkają, że producent wycofuje powoli stary model ze sprzedaży robiąc miejsce na zupełnie nowy: Apple Thunderbolt Display 5K z… wbudowanym układem graficznym. GPU rozwiązałoby problem braku wydajności i portów w Makach do przesłania obrazu w tej rozdzielczości.

Taki ruch byłby bardzo rozsądny.

Apple ma już w ofercie panel o rozdzielczości 5K, ale jest on częścią komputera typu all-in-one, czyli najnowszego iMaca. Nie tylko ten komputer jest drogi, ale też nie w każdym przypadku się sprawdzi. Posiadacze MacBooków (i Maków Mini), którzy chcą pracować w domu na zewnętrznym monitorze, mają dzisiaj do wyboru przestarzały Thunderbolt Display lub monitory innych firm.

Kupno iMaca i dodatkowego komputera przenośnego to wydawanie dwukrotnie pieniędzy na te same podzespoły, a w dodatku wymaga od użytkownika konfiguracji dwóch środowisk pracy i dbania o synchronizację danych. Sam nie zdecydowałem się na iMaca, bo cały czas potrzebuję komputera przenośnego i podłączam monitor do laptopa. Apple Thunderbolt Display 5K z GPU byłby dla mnie idealny.

Po co komu karta graficzna w monitorze?

Apple Thunderbolt Display 5K ma, wedle plotek, być monitorem nietypowym. Ze względu na fenomenalną rozdzielczość 5K pod ekranem ma znaleźć się dedykowany układ graficzny, dzięki czemu z wyświetlaniem treści na ekranie o tak wysokim zagęszczeniu pikseli mają poradzić sobie nawet stare i mało wydajne MacBooki, a także nowy MacBook 12 z procesorem Intel Core M.

To byłaby świetna wiadomość. Pracuję od dwóch lat na MacBooku Air z 13-calowym wyświetlaczem w podstawowej konfiguracji, a jego wydajność po podpięciu do niego monitora Full HD nadal jest wystarczająca. Zmiany komputera w najbliższym czasie nie planuję, ale obawiam się kupić i podpiąć do mojego Maca monitor o wyższej rozdzielczości niż 1080p.

Apple Thunderbolt Display 5K z dodatkowym układem graficznym rozwiązałby ten problem.

Zewnętrzne układy graficzne do laptopów to w ogóle świetny pomysł. Dzięki temu w domu można wykorzystać laptopa jako bazę stacji roboczej, a dedykowane GPU mogłoby dać więcej mocy po dotarciu na stanowisko pracy. Pierwsze koncepty takiego rozwiązania pojawiły się zresztą lata temu, ale jak dotąd nie zdobyły szerszej popularności.

Liczę na to, że Apple’owi się uda coś podobnego wprowadzić. W domu mógłbym pracować bez wymiany komputera na ekranie o fenomenalnej jakości, a wychodząc wystarczyłoby odpiąć od laptopa dwa kable i posiadany dziś komputer ze wszystkimi swoimi danymi wrzucić do torby – bez martwienia się o synchronizację danych pomiędzy iMakiem i MacBookiem.

Wizja nowego monitora Apple z GPU kusząca, ale… obawiam się o cenę. Ekran 5K sam w sobie byłby drogi, a ukrycie za nim karty graficznej podniosło cenę jeszcze wyżej. Doliczając do tego opłatę za logo Apple’a na obudowie i podatek od nowości cena takiego monitora, jeśli w ogóle powstanie będzie pewnie astronomiczna.

Na szczęście pomarzyć można za darmo…

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement