Gdy sztuka wymaga siermiężnego narzędzia. XMG P706 – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Gry 25.03.2016
Gdy sztuka wymaga siermiężnego narzędzia. XMG P706 – recenzja Spider’s Web

XMG P706 to laptop dla graczy od Schenkera, który oparty jest o referencyjną konstrukcję Clevo P670RG i… zdecydowanie nie jest to najbardziej seksowny laptop na rynku. Określiłbym go jako tępe, siermiężne, ciężkie narzędzie do zadań specjalnych. Komputer ten ma jednak przede wszystkim zapewnić graczowi jak najmniej kompromisów przy graniu w jego ulubione gry. Czy mu się to udało? Zachęcam do lektury!

Marka XMG w Polsce ma coraz mocniejszą pozycję, a jej przedstawiciel postanowił mnie nią zainteresować. W tym celu wypożyczył mi jeden ze swoich najnowszych gamingowych produktów: potężną i „przenośną” maszynę do grania, choć to pierwszy notebook od dawna, który… nie zmieścił mi się w plecaku.

Ta 17-calowa krowa z matowym wyświetlaczem IPS 1080p mieści w sobie procesor Skylake Core i7-6700hq, 16 GB RAM DDR4-2400 (dwie kości pamięci, dwa sloty pozostają wolne na rozbudowę), kartę graficzną GTX980M 8 GB (a więc laptopową edycję tego procesora graficznego), 256-gigabajtowy SSD i terabajtowy HDD. Całość uzupełnia karta X-Fi i bardzo przyzwoite głośniki. Sam komputer bez zasilacza waży 3,3 kg. Auć.

XMG P706 to broń ciężkiego kalibru. Dosłownie i w przenośni.

XMG P706

Biorąc pod uwagę technologię, którą znamy, nie jest możliwe upakowanie tak mocnej konfiguracji w lekkiego, cieniutkiego laptopa. I choć mogę narzekać na jego grubość i masę ile wlezie, tak przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza.

Zwłaszcza, że na swój sposób polubiliśmy się z P706. Komputer pozbawiony jest gamingowego wzornictwa, którego nie cierpię. Nie jest świecącą się dyskoteką projektanta, który za długo trzymał pod językiem LSD. Siermiężność P706 ma podobny urok, jak siermiężność Thinkpadów. Komputer nie jest śliczny, ale sprawia (wizualnie!) wrażenie, że poradzi sobie z każdym zadaniem i nawet się przy tym nie spoci.

XMG-P706 (3)

Obudowa to mieszanina elementów aluminiowych i tych z tworzywa sztucznego. Komputer jest bardzo dobrze złożony, nic nie trzeszczy, nigdzie nie ma źle spasowanych elementów czy szpar świadczących o niedbałym montażu. Klapa laptopa ma zawias o odpowiednim tarciu i nie zmienia swojej pozycji pod wpływem lekkich wstrząsów. Obudowa została też tak zaprojektowana przez Clevo (konstrukcja P670RG), by łatwo było wymieniać wszystkie podzespoły (z wyjątkiem, co oczywiste, płyty głównej i procesorów), a także czyścić „bebechy” z kurzu i innych zanieczyszczeń.

Zestaw złącz jest satysfakcjonujący jak na 17-calowy komputer. Oprócz czytnika kart pamięci, mamy port ethernetowy, cztery złącza USB 3.0, dwa złącza miniDP 1.2, jedno HDMI 2.0 i wyjścia/wejścia słuchawkowo-mikrofonowe.

Całość uzupełnia bardzo dobry, jasny wyświetlacz IPS z rozsądnie dobraną rozdzielczością. Nie jest błyszczący, więc kontrast i kolory ciut na tym cierpią, ale w zamian refleksy świetlne są nam obce, a sama matryca jest bardzo wysokiej klasy. Nie jest to jednak sprzęt dla profesjonalnych grafików z uwagi na ograniczona paletę barwną (raptem 55,5 proc. Adobe RGB, 84,5 proc. sRGB).

XMG P706

Kaliber już znamy, a co z szybkostrzelnością?

Umówmy się jednak, że to nie jest sprzęt dla kogoś, kto grzebie w Photoshopie. Tu mają być piksele i „efpeesy”, a jak już wspomniałem wyżej, wyświetlacz do gier nadaje się świetnie. Właśnie, więc jak sobie XMG P706 radzi z wymagającymi grami?

Na suchych benchmarkach wypada bardzo dobrze, odnotowując średni pomiar 5950 punktów w PC Mark 7  i 9600 punktów w 3D Mark 13 (różnice w pomiarach w różnych warunkach nie przekraczały 100 punktów). Nie jest to klasa gamingowych desktopów z wysokiej półki, głównie z uwagi na mobilną wersję zainstalowanej kości graficznej. To jednak również oznacza, że przy graniu w natywnej rozdzielczości wyświetlacza tego komputera, „zajechanie” go właściwie nie jest możliwe.

Jedyna gra, która przy maksymalnych ustawieniach graficznych jakie tylko są możliwe i w rozdzielczości Full HD sprawiała jakiekolwiek problemy, to Wiedźmin 3. Przy czym nie dość, że jakość obrazu po obniżeniu jego szczegółowości zmieniała się jedynie nieznacznie a problemy ustępowały, to były to tylko nieznaczne „chrupnięcia” tu i ówdzie.

Reszta testowanych gier, w tym Rise of the Tomb Raider, World of Tanks czy Metro: Last Light ze szczegółowością ustawioną na „maksa” nie spadały poniżej 75 klatek na sekundę. Absolutną rekordzistką byłą FIFA 16, która dobijała średnio do… 200 FPS.

XMG P706

Komputer jest właściwie bezgłośny podczas niskiego obciążenia, zaś po długim katowaniu go benchmarkami… pracuje znośnie (około 50 dB(A)). Tak duże obciążenie zdarza się jednak rzadko, więc i poziom hałasu zazwyczaj jest niższy.

Nie jest to całkowicie bezgłośna maszyna, ale takowa, w formie laptopa, nie istnieje.

Jest bardzo przyzwoicie. Zachowano tu rozsądny kompromis pomiędzy relatywnie niskim grzaniem się komputera i obudowy a hałasem. Żadna z tych cech nie jest topowa w tej klasie laptopów, ale też właściwa równowaga zostaje utrzymana.

Zastosowanie procesora Skylake spowodowało, że mimo potężnej specyfikacji i dużego wyświetlacza, komputer pracuje relatywnie długo bez konieczności podłączania go do ładowarki. Słowo „relatywnie” jest tu jednak zastosowane z premedytacją: tak wydajne podzespoły są niestety bardzo żarłoczne. Przy typowej biurowej pracy XMG P706 woła o ładowanie po około pięciu godzinach. Zapętlony test w 3D Marku skrócił to jednak do… jednej godziny.

XMG-P706 (13)

XMG P706 – czy warto?

Jeżeli gry wideo uznamy za sztukę, to XMG P706 jest elementem rzemieślniczym. Tym grubym, potężnym narzędziem, dzięki któremu ta jest możliwa. To też dobrze zaprojektowany komputer, którego producent, jak każdy inny oferujący laptopy dla graczy, musi zmierzyć się z kompromisami. Jest wydajny, ale też oferuje pewien stopień mobilności. Nie jest bezgłośny, ale za to nie ma problemów z przegrzewaniem. Nie ma błyszczącej matrycy, ale za to umożliwia przyjemne granie przy dowolnych warunkach oświetleniowych. Jest duży i gruby, ale za to serwis i rozbudowa, jak na laptopa, są dziecinnie łatwe. Komputer obsługuje G-Sync, a nawet nadaje się do podkręcania.

To bardzo dobra konstrukcja i właściwie polecałbym ją bez większych zastrzeżeń, gdyby nie… cena. Faktycznie, XMG P706 jest dobrze zaprojektowany, ale mam duże wątpliwości, czy jest wart swojej ceny. Nie znalazłem testowanej konfiguracji w polskich sklepach, ale po złożeniu tego komputera na witrynie XMG (możliwości żonglowania podzespołami są duże) wyszło mi 2450 euro. Jeżeli pieniądze nie są dla ciebie problemem, to ten komputer cię nie rozczaruje. Osobom liczącym każdy grosz sugeruję jednak rozważenie alternatyw. Choć z drugiej strony, jeżeli rozważasz kupno tak potężnej maszyny do grania, która jest laptopem, to chyba na brak gotówki nie narzekasz…

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement