Ile kosztuje naładowanie telefonu, tabletu lub komputera? Sprawdziliśmy to dokładnie

News/Smart City 01.02.2016
Ile kosztuje naładowanie telefonu, tabletu lub komputera? Sprawdziliśmy to dokładnie

Zastanawialiście się kiedyś, ile kosztuje naładowanie telefonu, tabletu, komputera lub innego urządzenia? Możecie to bardzo łatwo sprawdzić. Wystarczy użyć miernika energii lub kilku prostych działań matematycznych.

Sam postanowiłem to zrobić. W tym celu kupiłem miernik energii, podłączyłem go do gniazdka i wprowadziłem do niego jednostkową cenę energii widniejącą na ostatnim rachunku (67 groszy za kilowatogodzinę). Następnie kompletnie rozładowane urządzenie podłączyłem do watomierza i czekałem na jego naładowanie. Potem zostało tylko spisanie wyników i sprawdzenie, jak wiele energii zostało zużyte.

Oto, ile kosztuje naładowanie telefonu i innych gadżetów:

Wiemy, ile kosztuje naładowanie telefonu, tabletu oraz komputera.

Jak widać, koszt naładowania urządzenia nie jest zbyt duży. Jeżeli nie dysponujecie miernikiem, a mimo to chcecie sprawdzić, ile kosztuje ładowanie danego sprzętu, możecie posłużyć się podstawami matematyki i fizyki.

W pierwszej kolejności należy poznać pojemność akumulatora wyrażoną w miliamperogodzinach (mAh) lub watogodzinach (Wh). Jeśli jest podana w miliamperogodzinach, to dobrze. Jeżeli podano ją w watogodzinach, należy ją podzielić przez napięcie akumulatora (w urządzeniach mobilnych wynosi ono zazwyczaj 3,8 V) i uzyskać w ten sposób pojemność w miliamperogodzinach.

Następnie otrzymany wynik należy zamienić na amperogodziny, czyli podzielić przez 1000. Uzyskany wynik mnożymy przez napięcie zasilacza urządzenia i w ten sposób otrzymujemy przybliżoną liczbę zużytych watogodzin. Następnie dzielimy wynik przez 1000 i w ten sposób widać liczbę zużytych kilowatogodzin. Uzyskany wynik należy pomnożyć przez cenę jednostkową prądu i w ten sposób uzyska się przybliżony koszt zużytej energii.

W wielu przypadkach wyliczony koszt praktycznie pokrywał się z pomiarem.

Wygląda na to, że wszystkie pogłoski o wysokich rachunkach spowodowanych elektronicznymi gadżetami nie mają w sobie nawet ziarna prawdy. Jeśli wasz domownik stwierdzi, że to z powodu waszego smartfonu lub laptopa rachunki za prąd są tak wysokie, będziecie mogli odeprzeć te zarzuty za pomocą tego tekstu i odpowiednich obliczeń.

Teraz pozostało mi tylko w ten sam sposób przekonać moją drugą połówkę, że kupno konsoli było dobrym posunięciem, bo podczas grania zużywa ona mniej energii niż komputer. Wydaje mi się jednak, że kwestia ekonomiczna tutaj nie starczy i konieczne będzie użycie argumentów dotyczących ekologii.

* Grafika: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement