Myślałem, że w świecie bezlusterkowców widziałem już wszystko. Myliłem się

Artykuł/Foto 25.11.2015
Myślałem, że w świecie bezlusterkowców widziałem już wszystko. Myliłem się

Jedną z największych zalet bezlusterkowców jest możliwość stosowania adapterów na obiektywy przeróżnych systemów. Otwiera to wiele furtek niedostępnych w innych typach aparatów. Adapter jaki jest, każdy widzi – nie ma w nim nic szczególnego… no chyba, że jest. Producenci zaczynają prześcigać się w pomysłach na adaptery, choć byłoby lepiej, gdyby część z nich nigdy nie powstała.

Każdy, kto interesuje się tematem bezlusterkowców na pewno spotkał się z pojęciem adapterów. To rozległy i bardzo interesujący temat, choć w istocie większość przejściówek sama w sobie nie jest ciekawa. Z reguły jest to po prostu tuba, kawałek metalu, zakończony z obu stron bagnetem jednego systemu, a z drugiej mocowaniem obiektywu z zupełnie innego systemu. Dzięki temu możemy podpinać do bezlusterkowców niemal dowolne obiektywy, także te projektowane pod inne systemy.

Najprostsze adaptery nie są wyposażone w żadną elektronikę. Na półce wyżej znajdują się konstrukcje z popychaczem przysłony, które otwierają drzwi do większej liczby obiektywów, nie tylko tych z czasów analogowych. Najbardziej zaawansowane adaptery są z kolei naszpikowane elektroniką i potrafią zapewnić pełną komunikację między obiektywem a korpusem, dzięki czemu można skorzystać z tak prozaicznej funkcji, jak autofocus.

Sam bardzo lubię eksperymentować z różnymi adapterami i przedziwnymi systemami obiektywów. Jednym z moich najciekawszy odkryć pozostaje miniaturowy obiektyw Fujian 35mm f/1.7, który wraz z adapterem kupiłem za niewiele ponad 20 dol. W ostatnim czasie pojawiło się kilka nowych pomysłów na adaptery. Zobaczcie dwa skrajne przykłady na wygląd i działanie tych urządzeń.

Commlite pokazał, jak zrobić dobrze adaptery do bezlusterkowców

Firma Commlite zaprezentowała właśnie pierwszy na świecie adapter, który na bezlusterkowcach Sony zapewnia autofocus z obiektywami Nikona. Fani obu marek długo musieli czekać na takie urządzenie.

adaptery do bezlusterkowców

Adapter współpracuje ze wszystkimi bezlusterkowcami Sony, zarówno z tymi z matrycą APS-C, jak i z pełnoklatkowymi modelami, czyli rodziną A7. Po podłączeniu do najnowszych aparatów A7 II, A7R III i A7S II adapter zapewnia szybki autofocus oparty o detekcję fazy, natomiast w pozostałych modelach aparatów Sony trzeba się zadowolić wolniejszym autofocusem działającym w oparciu o detekcję kontrastu.

Do adaptera podłączymy wszystkie obiektywy Nikon F. Przejściówka Commlite zapewni nie tylko pracę autofocusu w obiektywach, ale także możliwość pełnej kontroli przysłony, współpracę z systemem redukcji drgań w obiektywach (VR), a także zapis pełnych danych EXIF.

adaptery do bezlusterkowców

Przejściówka kosztuje 330 dol. Z pewnością czekało na nią wielu użytkowników bezlusterkowców Sony, gdzie baza obiektywów jest kilkukrotnie mniejsza od tej dostępnej w Nikonie. Wcześniej użytkownicy Sony mogli korzystać z podobnych adapterów do systemu Canon EF i EF-S.

Na drugim biegunie znajduje się adapter Technical Farm

Większość adapterów jest wykonana z metalu. Dzięki temu są one wytrzymałe i (co dość oczywiste) nieprzezroczyste. Nikt nie lubi „przecieków światła” do wnętrza korpusu, prawda? Konstruktorzy z firmy Technical Farm doszli jednak do innego wniosku i zaprezentowali przezroczystą przejściówkę, której zadaniem jest wpuszczanie światła „bokiem”, a nie wyłącznie poprzez soczewki obiektywu.

adaptery do bezlusterkowców

Flare Adapter powstał do celów artystycznych. Wszelkie flary, „przecieki światła” i przebarwienia można wykorzystać w sposób kreatywny, a firma Technical Farm postanowiła na tym zarobić i zaprezentowała prototyp nowego, przezroczystego adaptera. Pomysł z pewnością znajdzie fanów, choć jest dość kuriozalny. Przede wszystkim, nie mamy tu żadnej kontroli nad efektami, jakie uzyskamy. Całość jest zupełnie nieprzewidywalna i trudna do odtworzenia w razie potrzeby. Dużo łatwiej uzyskać interesujące efekty w czasie obróbki zdjęć, szczególnie, że przy nakładaniu efektów świetlnych mamy nad nimi pełną kontrolę.

Do momentu, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem przezroczysty adapter Technical Farm myślałem, że w świecie bezlusterkowców widziałem już wszystko. Jak widać, jest jeszcze miejsce na kolejne innowacje, nawet jeśli nikt ich nie oczekuje.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement