Aparat w iPhonie 6s bez tajemnic – recenzja Spider’s Web

Artykuł 12.10.2015
Aparat w iPhonie 6s bez tajemnic – recenzja Spider’s Web

iPhone, jako telefon, od zawsze był w ścisłej czołówce jeśli chodzi o jakość zdjęć. W bieżącym roku sporo się jednak zmieniło. Mieliśmy prawdziwy wysyp smartfonów, które oferują wprost genialną jakość fotografii, a więc Apple ma się czego obawiać. Zobacz, jak radzi sobie iPhone 6s przy wykonywaniu zdjęć.

Głównym atutem aparatu nowego iPhone’a jest podniesienie rozdzielczości z 8 do 12 megapikseli. Ta decyzja musiała nastąpić, bowiem najważniejsi konkurenci (LG G4 i Samsung Galaxy S6) oferują aż 16 megapikseli. To stawki dołączyła też nowa Xperia Z5, która ma 23 megapiksele, a w pierwszych testach jej aparat wypada rewelacyjnie.

Podniesienie rozdzielczości aparatu z 8 do 12 megapikseli to z jednej strony zaleta, a z drugiej wada. Zaletą jest większa szczegółowość zdjęć, a wadą zmniejszenie wielkości piksela. Zauważcie, że podczas premiery ubiegłorocznego iPhone’a Apple chwalił się wielkością pikseli. Jest to bardzo ważny, choć zupełnie niemedialny parametr, a mimo to na keynote Tim Cook podkreślał, że piksele mają 1,5 mikrona. Na tegorocznym keynote informacja o pikselach została zmieciona pod dywan. Gwoli ścisłości, rozmiar piksela zmalał do 1,22 mikrona.

Co oznaczają mniejsze piksele?

iphone-6s-012

Na mniejsze piksele pada mniej światła, a to powoduje problemy, szczególnie jeśli fotografujemy w ciemnym pomieszczeniu. Zdjęcia mogą być bardziej zaszumione i generalnie mogę mieć niższą jakość.

Te mankamenty są możliwe do zatuszowania. Braki w warstwie sprzętowej da się nadrobić warstwą programową, ale jest to zadanie trudne i nie zawsze możliwe. Konstruktorzy aparatów z roku na rok poprawiają właściwości matryc i algorytmy przetwarzania obrazu, dzięki czemu mimo stałego wzrostu rozdzielczości w aparatach, jakość także pnie się ku górze, choć w dość wolnym tempie.

Nowy-stary iPhone

iphone-6s-006

W nowym iPhone’ie 6s nie zmieniło się wiele pod względem wyglądu i obsługi aparatu. Moduł foto jest umieszczony w tym samym miejscu co rok temu i nadal obiektyw wystaje ponad obudowę. Nadal nie mamy też przycisku migawki na obudowie. Zdjęcia można wykonywać przyciskając klawisz głośności, ale nie jest to jednak dwustopniowy spust migawki.

Niestety bez zmian pozostał też obiektyw. Ma on tę samą, pięciosoczewkową konstrukcję i to samo światło f/2.2. Ten parametr wypada bardzo słabo, bowiem konkurencja oferuje jaśniejsze obiektywy i zeszła już poniżej poziomu f/2. Samsung Galaxy S6 ma światło f/1.9, a LG G4 f/1.8.

Nowością jest tryb Live Photos

Nowy iPhone przy wykonywaniu zdjęcia zapisuje trzysekundowy film, który można obejrzeć w galerii przeglądając zdjęcia. Wystarczy skorzystać z nowej funkcji 3d Touch. Umówmy się, Live Photos to dodatek, który jest dodany trochę na siłę. Nie widzę tu większego sensu, bo w praktyce nagrania wyglądają słabo i często przedstawiają albo moment wyciągania telefonu z kieszeni, albo… buty właściciela iPhone’a.

Ważniejszą nowością jest tryb nagrywania w 4K. Naprawdę, warto poświęcić nieco więcej pamięci na nagrania w tej rozdzielczości. Gołym okiem widać lepszą jakość, niż w nagraniu 1080p. Nawet, jeśli filmiki oglądamy na ekranie Full HD.

Zobacz jak aparat iPhone’a 6s sprawuje się w praktyce

Tym razem moje wrażenia przedstawiłem nietypowo, na filmie. Możecie go zobaczyć poniżej.

Wideo potraktujcie bardziej w formie rozszerzonych pierwszych wrażeń niż pełnej recenzji. Z iPhone’em 6s spędziłem tylko jeden, cały dzień. Myślę, że aparat poznałem całkiem dobrze, ale w dłuższej perspektywie być może aparat zaskoczyłby mnie czymś jeszcze.

Mimo wszystko iPhone 6s zupełnie nie ma się czego wstydzić na tle swojej konkurencji. Smartfon Apple ma naprawdę solidny aparat, który nie powinien zawieść jego użytkowników.


 

Sprawdź również:

Dołącz do dyskusji

Advertisement