Prztyczek w nos dla Siri. Cortana trafia na na Maki, choć… nie za sprawą Microsoftu

News/Technologie 20.08.2015
Prztyczek w nos dla Siri. Cortana trafia na na Maki, choć… nie za sprawą Microsoftu

Cortana to w Polsce dość drażliwy temat, bo wciąż nie widać na horyzoncie przybliżonej daty premiery Microsoftowej asystentki w naszym kraju. Gdzie indziej trafia ona jednak na coraz więcej urządzeń, a teraz także… na Maka.

Dlaczego Cortana nie jest dostępna w moim regionie lub języku? Czytaj: „To jak to będzie z tą Cortaną w Polsce? Zapytałem o to osobę odpowiedzialną za cały projekt”

Wszystko za sprawą popularnego oprogramowania Parallels Desktop, dzięki któremu możemy na OS X używać innych systemów operacyjnych poprzez wirtualną maszynę. 11 wersja programu nie tylko wspiera najnowszego Windowsa 10, ale obsługuje również Cortanę. Co więcej, asystentka nasłuchuje naszych komend także wtedy, gdy… korzystamy z OS X, a nie z Windowsa.

Na zaprezentowanym przez firmę filmie wygląda to naprawdę nieźle – Cortana reaguje szybko, poprawnie odczytując komendy i na nie odpowiadając:

Cała sytuacja jest o tyle ciekawa, iż asystentka Microsoftu trafia na sprzęty Apple szybciej, niż zrobił to jego własny program, Siri. W niedługim czasie Cortana ma oficjalnie trafić również na urządzenia mobilne z Androidem i iOS, także wsparcie programu na Macu, nawet jeśli nieoficjalne, jest dla Microsoftu dobrym uzupełnieniem portfolio obsługiwanych przez asystentkę sprzętów.

Warto nadmienić, że Windowsa 10 uruchomimy także na starszych wersjach Parallels Desktop, jednakże z pewnymi ograniczeniami. Przede wszystkim jest Cortana, która działa tylko na najnowszej wersji. Nie mniej istotny jest fakt, iż starsze wersje programu nie pozwalają na pobieranie aktualizacji Windowsa 10. Dopiero 11 wersja, dzięki trybowi „coherence” aktualizuje Windowsa na wirtualnej maszynie tak samo, jak dzieje się to na innych komputerach z systemem Microsoftu.

Parallels nie należy do najtańszych programów – 80 dolarów za pojedynczą licencję to dość sporo, ale jeśli ktoś regularnie potrzebuje skorzystać na zmianę z Windowsa i OS X, to będzie zadowolony z tego, co Parallels ma do zaoferowania. Jego najnowsza wersja to także usprawnienia czasu pracy na jednym ładowaniu, obsługi sterowników i ogólnej sprawności działania, ale nie ma co ukrywać, że największą zaletą jest w tej chwili właśnie Cortana.

Jeżeli więc ktoś chce porozmawiać ze swoim Makiem to proszę bardzo – wystarczy wirtualna maszyna z Windowsem 10 na pokładzie.

Szkoda tylko, że po polsku nadal nie pogadamy.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement