W końcu startup, który próbuje rozwiązać realne problemy. Oby mu się udało

Artykuł/Technologie 11.06.2015
W końcu startup, który próbuje rozwiązać realne problemy. Oby mu się udało

Aplikacje i usługi mobilne mają najwięcej sensu wtedy, kiedy znajdują zastosowanie, dają pożytek w codziennym życiu. Rzecz nie polega na tym, aby wymyślić rozwiązanie nieistniejącego problemu, który najpierw trzeba stworzyć, lecz żeby znajdować solucje dla realnych wyzwań, z którymi borykamy się na co dzień.

Jesteśmy właśnie na Infoshare 2015, gdzie pośród wielu start-upów moją uwagę przykuł Dr Poket – idealny przykład aplikacji, integrującej się z wyzwaniami codzienności. W telegraficznym skrócie, jest to aplikacja do zarządzania… przyjmowaniem leków. Jej możliwości sięgają jednak o wiele dalej.

Aplikacja ma przyjść z pomocą ludziom zażywającym leki, a także – a może przede wszystkim – osobom, które opiekują się chorymi. W wielu sytuacjach Dr Poket będzie w stanie zastąpić, a na pewno wspomóc działania Care Takera, szczególnie w sytuacjach, gdy ma on pod swoją opieką wielu pacjentów.

Za pomocą aplikacji mobilnej możemy także sprawdzić najbardziej istotne dane o lekach, które zazwyczaj ukryte są głęboko w ulotkach. Wystarczy prosty skan kodu kreskowego, żeby dowiedzieć się o działaniu leku, możliwych skutkach ubocznych i przeciwwskazaniach.

Co ciekawe, możemy także zeskanować dwa różne medykamenty, aby dowiedzieć się, czy mogą one być przyjmowane równocześnie.

Usługa ma dwa tryby działania – tryb opiekuna oraz tryb pacjenta.

Aby ułatwić korzystanie z aplikacji osobom starszym, ten drugi został wizualnie uproszczony, tak, że z zewnątrz przypomina zwyczajny budzik, wyświetlający nazwę, dawkę i godzinę przyjęcia leków.

Tymczasem w trybie opiekuna mamy dostęp do wszystkich połączonych pacjentów i możemy na bieżąco modyfikować przyjmowane przez nich leki, dawki, oraz natychmiastowo reagować, jeśli dana osoba nie weźmie leku o czasie.

sdr

Twórcy Dr Poket chcą także pomóc lekarzom, jednocześnie nie ingerując w już istniejące systemy zarządzania przyjmowaniem leków. A zatem jeżeli dany lekarz nie będzie chciał korzystać bezpośrednio z Dr Poket, będzie mógł skorzystać z synchronizacji na poziomie serwera firmy i połączyć dane ze swojego systemu, z aplikacjami pacjentów.

Na chwilę obecną usługa działa głównie w Polsce, bazując na polskiej bazie danych leków Pharmindex. Twórcy planują jednak do końca tego roku rozszerzyć swoje działania na tereny Wielkiej Brytanii oraz szczególnie Niemiec, gdzie rynek Care Takerów jest naprawdę rozwinięty, a co za tym idzie, aplikacja może znaleźć rozległą rzeszę użytkowników.

W przeciągu trzech tygodni Dr Poket planuje także uruchomić kampanię na Kickstarterze, by zebrać środki na fizyczny produkt współpracujący z aplikacją – PillBox, czyli dozownik leków.

Ma on znaleźć zastosowanie nie tylko w domach i prywatnych domach opieki, lecz również w klinikach i gabinetach lekarskich.

Projekt jest jednocześnie prosty w swych założeniach i bardzo ambitny, lecz już tutaj, na Amber Expo widać, że idea przemawia do potencjalnych inwestorów i uczestników targów.

sdr

Aktualnie trwa pojedynek start-upów, w którym za pomocą aplikacji Infoshare można oddawać głosy, oraz inwestować wirtualną walutę na najlepsze pomysły – Dr Poket jest w tej chwili w ścisłej czołówce, co daje im spore szanse na pozyskanie realnych funduszy.

Twórcom życzymy powodzenia w głosowaniu i sukcesu poza halami Amber Expo. To jest jedna z tych usług, które faktycznie można wpisać w start-upową mantrę „zmieniania świata”.

Dołącz do dyskusji

  • Mr M

    Czy jak w Niemczech to od razu rzesze? ;)

  • Kot Behemot

    Troche sie obawiam o bezpieczenstwo ale idea mi sie podoba. Mam nadzieje ze dadza rade i zrobia to dobrze. Jak juz bede mial emeryture to chetnie sie tym bede posilkowac:)

  • Bdgboy

    Pomysł fajny, ale problemy z braniem leków, pamiętaniem o nich maja głownie ludzie starsi. Ci rzadko używają smartfonów. Ponadto u nas zaraz wtrąci sie GIF, ze to nie jest legalne.

  • Agata

    Jasne, ze ta aplikacja pomoglaby glownie ludziom starszym, którzy rzadko uzywaja smatfonow. Ale to sie zmieni. Wszyscy sie kiedys zestarzejemy. ;)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement