To, co miało wyróżniać Xboxa One trafia przede wszystkim na… PlayStation 4

Felieton/Gry 31.03.2015
To, co miało wyróżniać Xboxa One trafia przede wszystkim na… PlayStation 4

PlayStation 4 przejmuje zalety Xboxa One, a ten… czeka na Windows 10.

Problem ograniczeń regionalnych zaczyna dotykać polskich posiadaczy Xboxa One w coraz bardziej dotkliwy sposób. Okazuje się bowiem, że to, co miało wyróżniać konsolę Microsoftu trafia przede wszystkim na PlayStation 4.

Do napisania tej notki skłonił mnie news od Szymona. PlayStation 4 bowiem od dziś obsługuje w pełni usługę muzyczną Spotify. By nie dublować informacji, osoby zainteresowane szczegółami odsyłam do tego znakomitego tekstu. Posiadacze Xboxa One czytając go mogą zacząć kwestionować słuszność wyboru swojej konsoli. I trudno się im dziwić.

W krajach „cywilizowanych” (zazwyczaj leżących na zachód od Polski) wybór konsoli wcale nie jest taki łatwy. Obie kuszą przeróżnymi usługami i grami niedostępnymi na produkcie konkurencji. W Polsce sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej, a wspomniany Spotify jest tylko kroplą, która przelewa czarę goryczy.

Sony inspiruje się Microsoftem, z pełną wzajemnością

Sony i Microsoft mogły znać tylko ogólne informacje na temat produktu konkurencji zanim został on pokazany szerszej publiczności. Teraz obie firmy doskonale znają mocne i słabe strony adwersarza i starają się to wykorzystać. Oprogramowanie Xboxa One zostało przeprojektowane, by konsola oferowała więcej twórcom gier, uwalniając kolejne zasoby mocy obliczeniowej, by zlikwidować różnice w jakości grafiki w grach a cena konsoli została zrównana z ceną konkurenta. Sony z kolei szlifuje oprogramowanie swojej konsoli, by to oferowało większą wygodę jeśli chodzi o sprawy „okołogrowe”, wprowadzając usypianie gier i usługi multimedialne. Innymi słowy, PlayStation 4 stara się być też Xboxem One, a Xbox One stara się być PlayStation 4.

PS4_vs_Xbox_One

Problem w tym, że Microsoft skupiając się na łechtaniu graczy zapomina o innych zaletach Xboxa One, do niedawna unikalnych i, czego dyrekcja w Redmond uparcie wydaje się nie zauważać, dostępnych wyłącznie dla wybranych. W większości krajów, w których Xbox One jest sprzedawany, jego funkcje multimedialne są bardzo ograniczone. Co oferuje ta konsola w Polsce?

Potrafi się integrować z naszą kablówką (co PS4 będzie mógł osiągnąć dopiero w momencie, gdy Sony zdecyduje się zaoferować peryferium do tego, bowiem konsola ta nie posiada odpowiedniego wejścia) i to właściwie tyle. Poza tym oferuje strumieniowanie mediów za pomocą DLNA (PS4 jeszcze tego nie oferuje, ale ma tę funkcję otrzymać) i ma aplikację do YouTube’a oraz kilku bardzo niszowych usług VoD. Nie ma Xbox Music, nie ma Xbox Video, ani żadnej usługi tego typu.

Za to Sony „przede wszystkim gry” PlayStation otrzymał właśnie Spotify, ma kilka polskich aplikacji VoD, w tym Playera. Można na nim w wygodny sposób, bez dodatkowych urządzeń, wypożyczać filmy, słuchać muzyki na żądanie i robić wszystko to, z czego fani Xboxa mieli być dumni a co fani PlayStation wyśmiewali.

Windows 10 na ratunek?

Ciężko nam ocenić z czego wynika tak duża różnica na niekorzyść Xboxa One. Czy chodzi tu o brak zaradności odpowiedzialnych za to osób w Microsoft Polska? Czy też dostawcy treści, dostrzegając niską sprzedaż One’ów w naszym kraju nie chce w nie inwestować? Na dodatek problem ten dotyczy nie tylko Polski, ale większości regionów, w którym konsola Microsoftu jest dostępna.

Teoretycznym zadośćuczynieniem dla tych rynków ma być aktualizacja systemu konsoli do Windows 10, co ma zapewnić nam dostęp do części aplikacji na Windows (nie wszystkich, deweloper będzie musiał sam o tym zadecydować). To, znowu teoretycznie, powinno zostawić ofertę PlayStation 4 daleko w tyle zanim Sony nie wymyśli jakiegoś kontrataku. Ale czemu tylko teoretycznie?

???????????????????????

W Sklepie Windows panuje pewne zamieszanie, które jest niewidoczne dla użytkownika. Mamy w nim desktopowe aplikacje (a raczej ich reklamy, te aplikacje nie zadziałają na Xboksie), mamy w nim aplikacje dla Windows Phone (nie zadziałają na Xboksie), mamy w nim aplikacje dla Windows 8.x (nie zadziałają na Xboksie), mamy w nim Uniwersalne Aplikacje pierwszej generacji (nie zadziałają na Xboksie) i wreszcie mamy aplikacje Windows (do niedawna nazywane Uniwersalne Aplikacje drugiej generacji, które zadziałają na Xboksie, jeżeli ich twórca to przewidzi). Szybki przegląd zainstalowanych na komputerze aplikacji do muzyki i wideo na żądanie i… żadna nie jest napisana w najnowszym standardzie.

To oczywiście „może” się zmienić i po premierze Windows 10 twórcy aplikacji mogą wziąć się do roboty. Ale na tej samej zasadzie Xbox One „może” w końcu stać się salonowym centrum multimedialnym. Może. Ale na razie nie jest.

Xbox One, dzięki wielu funkcjom i gier na wyłączność, nadal jest znakomitą propozycją. Po raz pierwszy jednak od momentu zakupu swojej konsoli, autor tej notki spojrzał z zazdrością na kolegów posiadających PlayStation 4. I liczy na to, że Microsoft nie da mu więcej powodów by zmienić konsolę.

*Zdjęcie główne: Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement