Gala „Grand Press 2014” uświadomiła mi jak wielkim skansenem są dziś tradycyjne media

Felieton/Technologie 15.12.2014
Gala „Grand Press 2014” uświadomiła mi jak wielkim skansenem są dziś tradycyjne media

W zeszły czwartek odbyła się gala Grand Press 2014 i od zeszłego czwartku myślę o tym, co tam przeżyłem. Grand Press Digital nie wygrałem (nagroda powędrowała do „Dziennika Zachodniego”), ale proszę nie traktujcie tego, co poniżej napiszę, jako jakieś żale, czy coś. Dojrzewało to we mnie od dawna, a obserwacje z Gali „Press” jedynie uformowały konkretną myśl.

Jak bardzo tzw. stare media są dziś oderwane od naszej, tj. nowych mediów rzeczywistości, to rzecz bez precedensu. Przez te kilka godzin, które spędziłem na Gali, obserwując zarówno sam proces rozdawania nagród, jak i potem rozmawiając w kuluarach z wieloma ludźmi, odnosiłem wrażenie, że wszedłem do alternatywnej, medialnej rzeczywistości, a w niektórych momentach do skansenu.

To zupełnie inny świat.

Hermetyczny, szczelnie zamknięty na to, co dzieje się poza jego obrębami, żyjący jedynie na własnym wewnętrznym poletku, który targają oczywiście wszystkie naturalne dla zamkniętego środowiska emocje: sojusze, wojny, przyjaźnie, nienawiść.

A że dotarcie do odbiorcy: czytelnika, słuchacza, czy widza jest coraz mniejsze, coraz trudniej mierzalne, to nie ma żadnego znaczenia. Albo inaczej – skoro nie ma, to znaczy, że ktoś ich okrada, ktoś im coś zabiera, itd.

To co dzieje się ostatnio w mediach zaczyna być groźne dla nowych mediów, w tym głównie dla sektora internetowego.

Kolejne wydarzenia w Europie, które mają swoje bezpośrednie reperkusje w Polsce nie są przypadkowe. To część większego procesu, którego celem jest narzucenie własnej woli nowym, implementacji własnej definicji mediów przez stare media.

To, że Gazeta.pl stoi odłogiem, to nie jest wcale przypadek. Z wielu kręgów dochodzą mnie głosy, że jest to wynik nowego układu sił w Agorze, w którym coraz mniej liczy się segment internetowy, a coraz bardziej prasowy, który chce coraz silniej wpływać na to, co dzieje się w ofercie internetowej tego konglomeratu medialnego.

Nagłe odejście Roberta Bednarskiego z Onetu też nie jest wcale przypadkowe. To wynik frustracji ze względu na zmieniającą się rzeczywistość w Ringier Axel Springer, w której to segment prasowy coraz bardziej rozpycha się kosztem segmentu internetowego – chce nim rządzić, sterować, decydować o przepływach finansowych.

Dodajmy do tego bezprecedensowy lobbing starych mediów na poziomie struktur Unii Europejskich, które próbują forsować groźne precedensy, jak na przykład te z Hiszpanii, by systemowo doprowadzić do upadku nowych mediów a wyłoni się z tego niezwykle niebezpieczny obraz dla wolności mediów.

Tak, tak – wolności mediów, bo podmioty, które niejednokrotnie ze sztandarami wolnościowymi budowały swoją pozycję medialną, teraz chcą nierynkowo, podstępem, regulacjami, wstrzymaniem kapitału zniszczyć oddolnie budowane nowe media.

W nagrodach Grand Press zabrakło mi wiele.

Mimo iż ja sam stoję nieco na styku starego i nowego – bo pisałem do gazet, bo występuję w telewizjach, bo wciąż mnóstwo czytam prasy – to nie znałem zdecydowanej większości nominowanych i ich prac. I nie sądzę wcale, by był to wynik mojej ignorancji, lecz po prostu dobitny przykład na hermetyczność środowiska starych mediów.

Nie mówię, że nagrodzone dzieła na to nie zasługiwały. To na pewno wybitna praca dziennikarska, świetnie materiały, które są wynikiem ogromu riserczu, potężnej wiedzy, tyle że… niewielu to czytało, niewielu w ogóle o tym wiedziało, poza tymi, którzy sami siebie nagradzają.

I nie mówię, że nie powinno się takich dzieł nagradzać, ale powinny być przy okazji doceniane także inne medialne sukcesy, które swoim zasięgiem biją dziś wszystkich na głowę, tym samym mając realny wpływ na opinię publiczną, a nie tylko na garstkę oceniających samych siebie przedstawicieli starych mediów.

Czemu nikt nie nagradza Wardęgi, który osiągnął największy sukces medialny w 2014 r. wygrywając dosłownie internety na całym świecie? Jego filmy to nie tylko rozrywka, to także w wielu przypadkach infotainment, jak chociażby materiał ośmieszający i w zasadzie napiętnujący pracę policji w Polsce. Zapewniam, że miał on znacznie większy wpływ na dyskurs społeczny, niż jakikolwiek nagrodzony przez Press materiał medialny (no, może poza wywiadem Pawła Wilkowicza z Justyną Kowalczyk).

Czemu nie ma wśród nominowanych niczego z naTemat? Toż to jeden z największych sukcesów mediów informacyjno-publicystycznych ostatnich lat w Polsce. Pomimo znacznie większej quasi-tabloidowości niż na początku, tam też można spotkać dzieła dobre, bardzo dobre, a może czasem i wybitne. Dokładnie tak samo jak w zalewie dziesiątków tysięcy tekstów „Gazety Wyborczej”, tych dobrych, przełomowych, czy wybitnych jest przecież garstka w całym roku.

Czemu nie dostrzega się w ogóle ludzi świetnie prowadzących narrację medialna na Twitterze, czy nawet Instagramie? Zapewniam, że mają oni znacznie większe dotarcie, przełożenie na medialną rzeczywistość niż zdecydowana większość nagrodzonych newsów prasowych.

Czemu nie dostrzega się blogerów, niekoniecznie tych z reklamowego świecznika, ale tych, którzy chociażby jak Łukasz Kielban na CzasGetlemenów.pl robią kapitalną robotę i mają realny wpływ na życie wielu osób?

Byłem chyba jedynym przedstawicielem nowych mediów wśród nominowanych do tegorocznych Grand Pressów, co… też jest zastanawiające. Jest bowiem kilka osób, czy projektów, które osiągnęły znacznie więcej w 2014 r. niż my na Spider’s Web. Nominacja akurat dla mnie była więc chyba dość przypadkowa.

Źle się dzieje.

Stare media coraz bardziej się alienują, a jednocześnie szczerzą zęby na tych, którzy odbierają im chleb.

Stare media nie otwierają się na nowe formy medialne, dziennikarskie.

Stare media nie wpuszczają też nowych nowych.

Dziś możemy mówić o nich jako o skansenie, ale za rok, dwa nazwiemy ich leśnymi dziadkami. Poziom zrozumienia tego, co się dzieje jest podobny do tego, jak członkowie Państwowej Komisji Wyborczej reagowali na zamieszanie przy liczeniu wyników wyborów.

Oni też są wybitnymi przedstawicielami stanu prawniczego.

Dołącz do dyskusji

  • http://twitter.com/#!/jakubkralka Kuba

    Wszystko prawda. Z drugiej strony nowe media są często nierzetelne, skrajnie przekupne (w lepszej lub gorszej formie) i gonią za tanią sensacją. Po co ta wojna?

    Stare media wcale nie odejdą tak szybko jak przedstawiciele nowych mediów by sobie tego życzyli. Może lepiej by było, gdyby wprowadzić jakiś trójpodział albo chociaż dwójpodział mediów, trochę na zasadzie trójpodziału władzy. Każdy robi swoje, ale i wzajemnie się kontroluje.

  • Hidalgio

    Pięknie to wszystko wypunktowałeś Przemku.

  • orchee

    Cały ten wpis brzmi naiwnie. Wardęga mający wpływ na czyjeś życie? Relacjonujący coś? Jakiś temat społeczny? Proszę Cię…
    Jeżeli chcesz nagradzać innych za wkład w nowe media, proponuję, żebyś stał się kuratorem nowych mediów i sam te nagrody rozdawał.
    Jak nowe media wypracują swoje RywinGate i zaczną pracować na swoim materiale, a przestaną zajmować się opiniowaniem cudzego materiału lub lifestylem tak jak natemat, pewnie w końcu dostaną poklask wśród starych wyjadaczy,,, Bo powiem szczerze z ogólnopolskich nowych mediów, które jakoś się wybijają zauważam tylko natemat. Ten sam portal, którzy wszyscy nazywają parówkowym, a naczelnego pytają, czy jest dzisiaj w Levi’sach.

  • Grzegorz

    Podpisując się pod tym dodam tylko – niech ‚internety’ same sobie wymyślą galę i nagrodę, i niech WWWręczają co roku sobie Złotą Domenę dla najlepszego, największego, najznamienitszego [ tutaj wstawić sobie jakiś rzeczownik ] …

  • http://www.spidersweb.pl/ Mateusz Nowak

    „Jak nowe media (…) zaczną pracować na swoim materiale, a przestaną zajmować się opiniowaniem cudzego materiału” – coraz częściej właśnie tak się dzieje. To nowe media, w tym też media społecznościowe, są pierwszym źródłem informacji, które później znajdują się na językach.

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Coś w tej kwestii do powiedzenia mam, więc się wtrącę. W redakcji Faktów TVN umiejętnie łączymy tradycyjne medium z nowym – internetem. Choć początki były trudne…
    Autor felietonu o tym nie wie? Tu zaryzykuję jednak ignorancję i niedokładny reasearch – bez urazy. Dowodem na to jest:

    „Stare media nie otwierają się na nowe formy medialne, dziennikarskie.”

    Błąd: nie wszystkie. Są takie, które się otwierają.
    Rok, a nawet dwa, temu „leśnymi dziadkami” nazywano postaci słynne z TV. A samą telewizję uśmierca się regularnie od ponad pięciu lat. Skoro jest taka niemodna, staromodna, banalna i umierająca to dlaczego każdy twórca sieciowy nie odmów prośbie nagrania go? Nigdy się z taką odmową nie spotkałem prosząc o „setkę” do dziennika o 19:00.
    Jeżeli mamy zespół, który umiejętnie łączy dwa światy, to sukces jest w kieszeni. Klucz w tym, by te światy łączyć, budować most. Wychodzenie z założenia, że media tradycyjne są przestarzałe jest błędem. Niektórzy z reprezentantów tych mediów naprawdę żyją w symbiozie z wiartualną rzeczywistością i warto na to zwrócić uwagę.

    Zdziwienie na gali Grand Press brakiem wyróżnień dla Wardęgi także brzmi kuriozalnie. To jednak dwa inne światy oraz inna klasa zaangażowania. Sztubacki Wardęga obok wieloletnich tytułów, marek oraz ich renomy? Sylwester dopiero pracuje na markę – to różnica. Choć praca, jaką wykonał nie pójdzie na marne.

    I na koniec:
    „Byłem chyba jedynym przedstawicielem nowych mediów wśród nominowanych do
    tegorocznych Grand Pressów, co… też jest zastanawiające.” – ale to nie Ty Przemku wygrałeś w tej kategorii.
    Introspekcja w felietonie jest ciekawa, choć – jako reprezentant stojący na łączniku świata mediów tradycyjnego i nowoczesnego – zupełnie się z nią nie zgadzam. Może właśnie dlatego, że na pograniczu tych światów działam. Dlatego też – tu emfaza – twierdzę, że kolejne zdanie:

    „Stare media nie wpuszczają też nowych nowych.” jest niezgodne z prawdą :)

    Pozdrawiam i gratuluję ogromnego sukcesu, jakim jest już sama nominacja do tej prestiżowej nagrody!

    mn

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    „Ten sam portal, którzy wszyscy nazywają parówkowym, a naczelnego pytają, czy jest dzisiaj w Levi’sach.” – to już czyste złośliwości :) Faktom też przypominają o stole, Lisowi o mapie, a Lisowej o paczce papierosów na stole. Ludzie nie zapominają, ale przez pryzmat wpadek nie należy postrzegać całości i wszystkich. NaTemat rozwija się dynamicznie i to jest duży plus.

  • orchee

    Rozwija się, czytam wszystko co się znajdzie w dziale bez autoryzacji, bo wywiady te są robione na bardzo wysokim poziomie.

    W przypadku wpadek… Stół nie powinien nigdy zobaczyć światła dziennego. W każdej pracy są wpadki, ale dawanie ludziom pożywki typu – patrzcie jak mojemu szefowi potrafi odwalić poza wizją – to cios poniżej pasa wymierzony przez jednego ze współpracowników Durczoka. Plus dla niego, że ma na tyle dystansu do siebie, że potrafi się uśmiechnąć jak ktoś mu to wypomina.

  • Paweł Nowacki

    Chętnie zabiorę głos w dyskusji, ale… stare media mają to do siebie, że trzymają się warsztatu dziennikarskiego. Nowe – niekoniecznie. Wybacz Przemku, piszą jak Ty tu http://www.spidersweb.pl/2014/12/google-news.html Do dziś od piątku czekam na Facebooku na sprostowanie nieprawdziwej informacji. cyt. fragment „Tak, tak, to nie żart – istnieje coraz większe zagrożenie, że linkowanie
    pomiędzy serwisami internetowymi będzie opodatkowane na terenie całej
    Unii. Dążą do tego także polscy duzi wydawcy, m.in. ci zrzeszeni w
    Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska.” Skąd masz informację o tym, że wydawcy pracujący w IAB pracują nad opodatkowaniem linkowania? Na sprostowanie czekam zresztą nie tylko ja… :)
    Miłego dnia.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    odpowiadam: od informatora, bardzo zainteresowanego sprawą w bezpośredni sposób.

  • orchee

    Nieprzetworzona informacja. Niezbadana. Niepodparta dokładną analizą. I na koniec -> często anonimowa.

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Przemek, abstrahując od wątku „informatora” – z tego co mi wiadomo to prace i twory do GP zgłasza red. naczelny tytułu. Kto zgłosił Twoją kandydaturę? Jeżeli to nie tajemnica oczywiście :)

  • omgpajak

    No tak… Wardęga z misją…. Za co i dlaczego miałby dostać on nagrodę? Za to, że miliony ludzi rzuciło się na pomysłowy. „śmieszny” filmik? Comon!

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    hę? sugerujesz, że sam zgłaszałem swoją kandydaturę? lol

    sprawdź zasady Grand Press Digital. one są jasne i czytelne.

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Nie, absolutnie – piszę o zasadach – na takich samych zasadach, na jakiś Ty napisałeś felieton -, o których słyszałem. Co do czytania i sprawdzania: jesteśmy w domu, to jest meritum mojego komentarza właśnie.
    Zasady GPD sprawdzę, zaciekawiłeś mnie. Subiektywnie: nie ukrywam, że wybór w tej kategorii trochę mnie – i nie tylko mnie – zdziwił.

  • Marcin Laskowski

    Jakbyście sobie tylko darowali pseudorewelacje to byłoby lepiej (wygląda to dla mnie beznadziejnie – kijowa jakość i temat z czapki).
    Obecnie częściej z doskoku oglądam TVN bisness bo tam spotkam się z istotna dla mnie informacja a nie co jakiś „poseł powiedział”. A dzisiejsze specjalne wydanie z Sydnej po prostu było żałosne, 30 minut to samo w kółko. Czymś takim zachęcacie każdego oszołoma do zrobienia tragedii, koleś ma więcej czasu reklamowego niż reklamodawcy.

  • uru28

    Wardęgą polityki był Pan Kononowicz, niewątpliwy sukces, nawet piosenki o nim powstały…Może jestem za stary,może zbyt ułomny intelektualnie, ale jeśli produkcje Pana Wardęgi mają być wyznacznikiem nowoczesności mediów czy wpływu na dyskurs społeczny to ja dziękuję…Fenomen. Owszem, z pewnością w pewnym zakresie, ale litości, czy za chwilę wyznacznikiem trendów kulinarnych,dobrej zdrowej kuchni ma być McDonald? Czy za moment mamy gloryfikować gościa który nakręci jak pies robi kupę na masce Policyjnego wozu,bo zachwyci się tym youtube?
    Nie twierdzę że nie ma Pan racji, choć moim zdaniem należy brać poprawkę że zawsze w przypadku korporacji i koncernów pod kątem reakcji i zmian nie ma mowy o porównywaniu do mniejszych portali czy bardziej niezależnych firm zajmujących się mediami.Trzeba również sprawiedliwie powiedzieć że najnormalniej nie mają szans konkurować np. z wami. Niezależnie czy jest to Polsat, czy TVN, czy jakikolwiek duży wydawca jako odbiorca treści nie mam szans na podyskutowanie z wydawcą czy danym redaktorem.
    Ostatnia kwestia.Mierzy Pan „swoją miarą” i takie Pana prawo,tak system medialny i konglomeraty są skostniałe,mimo to obowiązują pewne zasady,choć nie wszędzie oczywiście.Proszę uwzględnić fakt iż to że sami w SW trzymacie wysoki „standard” i jakość (takie jest moje zdanie), tak nie można tego powiedzieć o większości mediów internetowych. Owszem jakość obroni się sama, tylko że wśród internetowych odpowiedników „Faktu” czy „SE” trzeba tą jakość znaleźć,a z tym będzie coraz ciężej.

  • machala

    Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że Spidersweb zasługiwał na nominację do „Digital Grand Press”. Jest dla mnie zupełnie oczywiste że zasługiwał na nią naTemat. Nie będę dyskutował, czy nam się nagroda należała, czy nie, bo jestem kompletnie subiektywny w tym. Ale to że nie byliśmy nawet nominowani było dla mnie dowodem, że coś gdzieś się dziwnego stało komuś w głowie. W 2014 roku z 2,9 mln UU urośliśmy do 4,7 mln UU, z 2,9 mln zl w fakturach dla klientów, do…(zobaczycie w sprawozdaniu finansowym, ale jest to wynik fantastyczny). Mieliśmy jeden serwis, mamy cztery. Wszystkie na finansowym plusie. Prawie 40 osób na pokładzie. Jakie nowe inne wydawnictwo w digitalu pojawiło się w tym czasie? Przemek napisał jak to Przemek – nieraz przerysowując, ale to święte prawo autora felietonu. Gratuluję nominacji w każdym razie – nie mogłem zrobić tego na gali, bo mnie Press nie zaprosił na nią. I na koniec polecam tekst w Vanity Fair o tym, jak Omidyar z gwiazdami dziennikarstwa robił First Look Media. Coś może jeszcze o tym napiszę w nT, ale reasumując: nawet mając ciężarówkę pieniędzy niełatwo założyć newsroom i odnieść sukces.

  • Marcin_Kowalczyk

    Nie porównujmy, proszę, dziennikarstwa nagradzanego w Grand Press z licznikiem wyświetleń na YouTube, bo to wartości nieporównywalne.

  • orchee

    Cytuje „To wyróżnienie dla dziennikarza lub redakcji za wykazanie się innowacyjnym podejściem w wykorzystaniu nowoczesnych technologii w pracy dziennikarskiej.”. To tak na moje oko – natemat, gdy wchodziło na rynek, miało prawo ubiegać się o taką nagrodę. Bo podczas uruchamiania byliście platformą blogową z naprawdę dobrymi/znanymi nazwiskami na pokładzie. Dzisiaj współczynnik treści z blogów i artykułów pisanych przez redakcję jest inny. Przynajmniej główna o tym świadczy. To że zdobywacie coraz więcej UU, wydaję mi się właśnie pokłosiem zmiany natemat na coraz bardziej przypominający portal informacyjny. Inaczej mówiąc jesteście coraz mniej innowacyjni, jeżeli chodzi o sposób przekazywania informacji.

    A już samo odwoływanie się do liczb uważam za pomysł chybiony. Fakt też był najbardziej poczytnym dziennikiem. Nie sprawiało to, że publicystyka opublikowana na tych łamach była warta wyróżnień.

  • asdfvasdvf

    jak radaktor SW bedzie zarabial tyle ile pogodynka w wiadomosciach to moze wtedy ktos sie netem zajmie

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    a czy autor tego komentarza wie jaki jest odbiór Faktów TVN w mediach społecznościowych?

  • EMeeeerrt

    Typowy leming zazwyczaj się zastanawia jak coś nie wyjdzie czy za mało lizał czy może za bardzo :D czy może trzeba było w poziomie, zamiast w pionie – o takie tam rozterki.

    PS. Broń Boże bym te słowa kierował do red naczelnego (bo zaraz ban), o tak sobie pisze, o tym kraju lemingów mlekiem i pendolinom z parówkami płynacym….

  • EMeeeerrt

    to jest właśnie poziom, klasa sama w sobie…
    Wardęga, parówki, Michnik!!!!
    i jeszcze Pająk by chciał ale nie może się załapać….

  • EMeeeerrt

    na kogo dzisiaj judzimy? Znowu i ciągle na Koczora?
    ;)
    a komu dalej liżemy Sikorskiemu, Nowakowi, Hartmanowi itd

    echhhh….

  • Ciekła Klucha

    Już sobie wręczały. Łebstary…

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Sądząc po comiesięcznych raportach Sotrendera? Wyśmienity! Podyskutuj z twardymi danymi.
    Nie mają konkurencji. (Fakty)
    Chyba, że chcesz klasyfikować po histerii z Wykopu? To powodzenia :) Tylko niewielu traktuje ten wyznacznik poważnie ;)

  • EMeeeerrt

    tak się spytam pan redaktor dąży do tego samego u siebie…. (??)
    Skoro wie jaki jest ten odbiór, a jednocześnie zmierza tym w samym kierunku i naśladuje….

  • Frank Moody

    Przemku, a Wasz odbiór jaki jest? Multikonta na wykopie, słynny unpacking Ewy Laik i Twoje upgradowanie Macbooka to są wręcz memy ;).

    Jak w tym powiedzeniu o belce i drzazdze ;).

  • Ela Okularek

    Spóźniłeś się – wasz raport finansowy przedstawił już Arnold
    http://arnoldbuzdygan.com/wyniki-finansowe-natemat-pl-za-2013-r/

  • Ela Okularek

    A gdzie te twarde dane są dostępne publicznie?

  • http://www.runforest.pl/ Daniel Kondraciuk

    Przemek daj spokój, żalisz się jak pogodynka :D

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Hej, chociażbym na stronie http://www.sotrender.pl/fanpage-trends – kat. „Programy TV”. Fakty regularnie miesiąc w miesiąc angażują najsilniej. Wg mnie strona na FB jest dobrym odwzorowaniem tego, jak radzimy sobie „w mediach społecznościowych” jak to Przemek ujął. Na Wykopie redakcja jest mniej lubiana – fakt. Dlatego tam się znalazła. Może prowadzić dialog, a nie biernie przyglądać się częstym wzmiankom o sobie :)

  • zboral

    Trochę racji. Ale tylko trochę, skoro do nagrody proponujesz Wardęgę albo bloga na którym Pan uczy, jakie kosmetyki są dobre dla brody. Sorry. Natemat.pl? Ech… Ja wiem – bo sami z kolegami z byłych drukowanych obrabiamy poletko sieciowe – że często udaje się małym pisać ważne rzeczy, ale trudno się przebić. Metodą nie jest parcie na Grand Press. Metodą jest parcie na jeszcze ważniejsze tematy i lepsze teksty.

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Frank, wg mnie ta licytacja na „odbiór” nie ma sensu :) Każdy odbiera inaczej. Oczywiście jest większość, która dla wielu stanowi wzór, ale gdybyśmy mieli tylko tym się kierować… Są sieci społecznościowe, w których kogoś się lubi mniej lub bardziej :)

  • Grzegorz Kopacz

    Przemku skoro skarżysz się, że stare media nie dostrzegają i nie doceniają nowych, to wskaż w jaki sposób nowe doceniają stare? Oprócz kurowania ich treści – oczywista. A przykład z Wardęgą, jak już Ci mówiłem po imprezie jest mocno chybiony. W Grand Press nagradza się jakościowe dziennikarstwo, a nie show nastawione na kliki. Równie dobrze mógłbyś mieć pretensje do przyznających Fryderyki, że nagradzają Melę Koteluk, a nie Bayer Full.

  • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

    Jeśli ktoś zasługuje na nagrodę to Kotarski, nie Wardęga ;)

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    każde medium jest ‚nastawione na kliki’. Press chce sprzedawać więcej egzemplarzy swojego pisma, podobnie jak Gazeta Wyborcza swojego. Wardęga chce by oglądało go jeszcze więcej osób, a mnie by na SW pojawiało się więcej czytelników.

    definicja jakościowego dziennikarstwa bardzo się zmienia. i właśnie o tym jest ten tekst, że wybitni przedstawiciele starych mediów odmawiają dostrzeżenia tego. że dziś ‚bycie dziennikarzem’ niekoniecznie oznacza pisanie reportaży do prasy, nadawania na żywo w radio z Sejmu. ktoś może ‚opisywać rzeczywistość’ na Instagramie, formie 140-znakowych tweetów, czy kręcąc uliczne pranki.

  • Juszi

    Muszę przyznać, że niektóre koncepty z tego artykułu to Monty Python jak malowany. Naprawdę chciałbym zobaczyć, jak nominowani wychodzą po kolei na scenę : jeden zrobił reportaż o zbrodniach wojennych, kolejny przedstawił aferę podsłuchową, potem kolejny ujawnił przewały w gospodarce, a na koniec wychodzi pan „przebrałem psa za pająka, było śmiesznie.” Niech żesz ktoś powie „dość” postępującej debilizacji mediów, błagam :]

  • Slawko

    Dobrze prawisz

  • EMeeeerrt

    „definicja jakościowego dziennikarstwa” – raczej tylko u pana,
    ale skoro „natemat” to dobre dziennikarstwo, Skoro Lis to autorytet w tej branży (co wieloktrotnie pan powtarza i próbuje wtłoczyć czytelnikom SW)

    to aż dziw bierze dlaczego pan w tekście nie zadał pytania dlaczego w tym roku Urban nic nie dostał….

    echhhhh :D:D

  • orchee

    Definicja dziennikarstwa się nie zmienia. 20 lat temu jak ludzie nagrywali filmy do Candid Camera, o podobnej tematyce co Wardęga, to też to nie było dziennikarstwo. Jak ktoś 13 lat temu nagrał wlatujące samoloty w budynki WTC na swojej kamerze VHS, można było tylko uznać, że stworzył materiał, który mógł być wykorzystany przez dziennikarza. Dlaczego? Bo te klatki bez ukazania kontekstu nie wiele znaczą.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    przyczepiłeś się do Wardęgi. on jest małą częścią całej mojej opowieści.

  • EMeeeerrt

    niestety nie przemówisz….
    ja próbowałem, ślepo, głucho i dudni…
    a wydawało się dojrzały nie g**niarz, inteligentny
    -teraz pozostaje się już tylko śmiać, no cóż ;]

  • orchee

    Wardęgę i natemat wymieniłeś jako przykłady, to się ich czepiam. Podaj mi proszę przykład medium na polskim poletku, które opisuje rzeczywistość na twitterze/instagramie. Nie linkuje do artykułów, tylko stara się opisać rzeczywistość w 140 znakach/zdjęciem. ASZdziennik?

  • Grzegorz Kopacz

    Oczywiście, że dziennikarstwo się zmienia i dlatego w ubiegłym roku Grand Press Digital poszedł do @polsport, który reportaży raczej nie pisze, a w tym wiceDziennikarzem Roku został Paweł Wilkowicz, który newsuje choćby na TT.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    nie widzisz tego, że takimi tekstami się dyskwalifikujesz z poważnej dyskusji?

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    zdaje się, że Tomkowi nie o ten chodzi, lecz o 2014

  • Ela Okularek

    Rzeczywiście, nie pomyślałam.
    Jednak jeśli szacunki Arnolda co do przychodu na UU są prawdziwe to można się spodziewać, że natemat.pl w 2014 r. miał 5 mln przychodów. Zgadłam?

    I też drugie pytanie do Tomasza Machały: dlaczego w raporcie podaliście o 1,4 mln UU choć ciągle mówisz o prawie 3 mln ?

  • EMeeeerrt

    To tutaj jest poważna dyskusja? Poważnie? Haha.
    A może to jest dyskusja o urojeniach nie napisze kogo…..

  • EMeeeerrt

    Czyli to co kiedyś już pisałem.
    Nadredaktor Lis zniknie z TVP, znikną miliony i wtedy nawet nie będzie z czego utrzymać „największej i najlepszej platformy blogowej”

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    ASZDziennik jest bardzo ciekawym projektem medialnym. nowym, świeżym, mocnym.

  • EMeeeerrt

    I tak przy okazji zadam pytanie poważno dyskusyjne.

    Czy to nie dziwne, że człowiek sukcesu, człowiek, który stworzył coś i z tego ma wielką sławę, pieniądze itd co tydzień musi zachwalać marny (to wujątkowo delikatne słowo) portal blogerski i marnego propagandziste nadredaktora, musi zachwalać jedną skrajną gazetą i jedna telewizję, niczego innego nie widzi…..

    Wciąż zachwala, zachwala, mimo, że komentujący czytelnicy na jego własnym portalu już się z tego zawsze śmieją, piszą wprost: daj sobie z tym spokój, nie ta tematyka
    a ten dalej, zachwala, zachwala…. jak w jakimś amoku, jakby miał propagandową misje życia.

    Czy to na pewno prawdziwy człowiek sukcesu? Czy może tylko strasznie się bojący człowiek, że za chwile zostanie, zmieżdżony, zdeptany przez tych których tak chwali jeżeli przestanie…..

    To jest dobre pytanie, które oczywiście zostanie bez odpowiedzi i prawdopopdobnie zaraz skasowane.

  • orchee

    Jest też świetną sugerowaną wcześniej odpowiedzią – tylko że ASZDziennik opisuje rzeczywistość na opak.

    Media społeczniościowe w Polsce nie opisują rzeczywistości. Przynajmniej nie te, które Ty wymieniasz. Mogą owszem tworzyć content, bo Jacek Kurski zamiast obrazić kogoś w studio, robi to przez tweeta, ale na pewno nie opisują rzeczywistości.

  • EMeeeerrt

    tak, tak.
    Właśnie pisałem o tym w innym komentarzu.

  • hymmek

    Nie bardzo rozumiem jak Wardęga ma wpływać swoim filmikiem na rzeczywistość??

  • srutututu

    „Czemu nikt nie nagradza Wardęgi, który osiągnął największy sukces medialny w 2014 r. wygrywając dosłownie internety na całym świecie? ”
    nasram ci na klatę – chcesz? będziesz miał kilka milionów kliknięć.
    czytam ten tekst i nie wierzę – wszystko sprowadzone do ilości kliknięć i popularności na twiterze.
    tobie pomyliły się przekupy z dziennikarstwem.
    jak dobrze, ze są jeszcze „stare” media.

  • Maciek Piszczyński

    To prawda, że fakty angażują najbardziej! Ale tylko dlatego, że konkurencja jest średnio chjowa, a niewyrobiony widz lubi te infotainmentowe pseudodziennikarskie materiały faktów :)

  • Galaktyczny Edek

    „Czemu nikt nie nagradza Wardęgi”
    „Czemu nie ma wśród nominowanych niczego z naTemat?”

    WTF?!
    Panie Pająk, Pan chyba jednak nie ma za bardzo pojęcia o mediach i o dziennikarstwie.

  • Grzegorz

    Niektórzy na przełomie wieku wieszczyli nową ekonomię. Wielu z tych „gigantów” nowej ekonomii pokrył bitowy kurz historii.

    Jak na razie to można mówić o nowym (?) medium (transmisyjnym) a nie mediach. Bo przekaz przez internet jest niestety takiej samej (jeśli nie gorszej) jakości jak ten w wersji ‚analogowej’. Albo jest obliczony na odsłony i lajki, albo pozbawiony jakiejkolwiek głębszej i sensownej analizy.

    Internet jako sposób komunikacji i technologia umożliwiająca dotarcie w relatywnie prosty sposób do dużej grupy odbiorców ma ogromną siłę. Ale w chwili obecnej ta wirtualna armata medialna strzela tylko na wiwat ku uciesze szybko nudzącej się gawiedzi. Bo stawiając psa przebranego za pająka obok możliwości jakie dają (te nieszczęsne sieci) społecznościowe daje smutny rezultat.

    Większość młodzieży będącej twarzami tych niby nowych mediów nie jest w stanie niestety spojrzeć szerzej na jakiekolwiek problemy, ukazać skrywanego oblicze otaczającej nas rzeczywistości, czy po prostu przekazać jasnego komunikatu. Są to krótko żyjące gwiazdy, które niczym supernowa wybuchają zapadając się pod ciężarem własnej sławy i ilości łapek w górę.

    Oczywiście mogę rozumieć próżność i ochotę wystąpienia chociaż raz w smokingu czy małej czarnej podczas otrzymywania odlanej z brązu statuetki. I nikomu tych 5 minut chwały nie śmiem odmawiać :-)

  • zboral

    Chodzi Ci o opisywanie z product placement tak jak tu? http://czasgentlemanow.pl/2014/11/szlag-cie-trafi-drodze-reagowac/
    Sorry, ale to nie jest dziennikarstwo

  • http://mbank.ebiznes.waw.pl/ Dariusz D.

    załapał się u Wardęgi przecież :)

  • Aspagio

    Wpływa na rzeczywistość Wardęgi. Ponoć bardzo mocno.

  • adonis

    Kradzież jest słowem jak najbardziej na miejscu. Dlaczego nowe media chcą przerzucać ciężką, dziennikarską pracę na stare, a same polecieć z cytowaniem źródła, samodzielnie operując jedynie newsami i opiniami? (każdy z nas ma opinie). Nowe media są jak najbardziej zagrożeniem, nie stać ich na pracę nad jednym materiałem trwającą dłużej niż jeden dzień.

    Portal WP.PL, aspirujący do największego w Polsce nie ma nawet własnego zaplecza medialnego, jest skazany tylko na ciągnięcie tego co napisał ktoś inny. Może warto wreszcie stać się odpowiedzialnym medium, którzy mają dziennikarzy. Media tworzą dziennikarze, a nie kopiści.

  • Gość z wyboru.

    Wasi informatorzy. Dobra wymówka jak się nie wie co napisać.

  • http://www.mikolajnowak.blogspot.com/ Mikołaj Nowak

    Maciek, rozumiem, że jako „wyrobiony” widz wiesz, że masz wybór i pilota. Jak i ponad 3 mln osób codziennie oglądających Fakty :)

  • Aspagio

    Jest news do niusrumu – Syn Superniani oskarżony o usiłowanie gwałtu na koleżance.
    Aż dziwi, że nT nic o tym nie napisało jeszcze…

  • Aspagio

    Asz dziennik to KABARET a nie media.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    wyczuwam, Galaktyczny Edku, że Ty masz potężne pojęcie o mediach i dziennikarstwie. prawda?

  • Galaktyczny Edek

    Właśnie wydaje mi się że takie tam przeciętne, jak byle użytkownik ale jednak odróżniam Wardęgę od dziennikarstwa i do głowy by mi nie przyszło żeby nagradzać faktoidy jak naTemat.
    Skąd taki pomysł, serio? Ten tekst to dla mnie wielkie OMG WTF

  • Karolina Piotrowska

    Natemat do Grand Pressa? To żart chyba. Wardęga? Jesli Grand press byłby w kategorii rozrywka- tak, ale co to miałoby być? News” czy dziennikarstwo śledcze?

  • hymmek

    No i autora felietonu…

  • Marcin Kubicki

    A nie pomyślałeś, że materiały w internecie są po prostu gówniane?

  • http://juszczyk.com Bartek Juszczyk

    A może to po prostu pozostawienie owych „nowych mediów” w rękach dość hermetycznej grupy, zwanej „branżą”, za cenę dotarcia do „zwykłego Kowalskiego” i nie dania się zdominować? Czyli – kontratak?

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement