Samsung Gear VR to najciekawsze akcesorium do smartfona, jakie znam! – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 24.10.2014
Samsung Gear VR to najciekawsze akcesorium do smartfona, jakie znam! – pierwsze wrażenia Spider’s Web

To najciekawsze akcesorium do smartfona jakie znam. Samsung Gear VR, okulary rozszerzonej rzeczywistości stworzone przez Oculusa napędzane są przez Galaxy Note’a 4 są pierwszym headsetem VR, który ma szansę podbić rynek konsumencki. Nie żartuję – mimo że wersja, którą dostałam jest wciąż zabugowaną betą, to już kocham to urządzenie!

Samsung Gear VR jest lekki, o wiele lżejszy niż Oculus Rift, ale też bardziej plastikowy. Jednak ciężar nie jest zbyt znaczny nawet po podczepieniu do niego Note’a 4. Smartfona wkłada się przyczepiając go do klipsów oraz portu USB – Gear VR z zainstalowanym oprogramowaniem rozpoznaje urządzenie i przełącza się w tryb rozszerzonej rzeczywistości. Czasem – bo czasem wszystko się zawiesza – czasem okulary nie rozpoznają nic i zaczynają korzystać z Note’a same uruchamiając przypadkowe rzeczy, ale daję kredyt zaufania, bo to wersje testowe, niegotowe i rozwojowe.

wpid-20141023_132757_20141023_214434.jpg

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na starcie uruchamia się mały tutorial. Pokazuje on jak używać Geara VR i jak się po nim poruszać. To ciekawe, bo w odróżnieniu od Rifta, Gear VR oprócz pokrętła ostrości po prawej stronie ma wbudowany touchpad, wielofunkcyjny przycisk wstecz oraz klawisze sterujące góra/dół. Używa się tego trochę jak Google Glass. Już po kilku chwilach palec sam wędruje tam, gdzie trzeba i sterowanie jest intuicyjne. A odbywa się dwojako.

Wybaczcie jakość i klatkowanie, ale ciężko nagrać screencast z niezrootowanego Androida i na dodatek bez możliwości podłączenia kablem do komputera (slot microUSB zajmuje Gear VR). Jeśli znacie lepszy sposób – napiszcie w komentarzach, chętnie skorzystam!:

Jak pokazuje tutorial, w niektórych miejscach, by wybrać jakąś opcję trzeba po prostu… na nią spojrzeć. Na środku pola widzenia znajduje się mały wskaźnik, przytrzymanie go na przycisku aktywuje go. W większości jednak po spojrzeniu na wybraną opcję trzeba „tapnąć” touchpad. Touchpadem też przewija się treści w górę i w dół.

Przycisk wstecz oprócz wracania do poprzednich ekranów służy po dłuższym przytrzymaniu do wejścia do menu głównego lub… do przejścia do podglądu rzeczywistości przez aparat smartfona.

wpid-20141023_132818_20141023_214532.jpg

Na razie niestety prawie nic nie działa. Gear VR wymaga zainstalowania dodatkowych aplikacji na urządzeniu, które oprócz funkcji tj. odtwarzacz wideo czy galeria obsługują też sklep. A sklep jest chyba w tak wczesnej wersji, że się nie ładuje. W ogóle. Szkoda, bo to pozostawiło mnie tylko z samym menu Oculusa i galerią oraz odtwarzaczem filmów.

Tylko, że to daje już pojęcie, czym jest Gear VR i czy obsługa jest wygodna.

A jest. Domyślnie wszystkie treści niepanoramiczne pojawiają się przed użytkownikiem i po obróceniu patrzy się w tło. Jednak w menu można repozycjonować ekran, więc można obracać się do woli bez wyłączania i włączania rozszerzonej rzeczywistości. Pomyślano nawet o powiadomieniach – te pojawiają się na dole lub na środku ekranu, przy czym można też włączyć tryb „nie przeszkadzać”.

Same zdjęcia i filmy ogląda się fenomenalnie, i swoją zasługę ma tu chyba rozdzielczość ekranu Note’a 4. Jeśli ktoś lubi 3D to miłym akcentem jest odtwarzanie tego formatu. Standardowo treści pojawiają się przed użytkownikiem, jak w kinie, z przyciemnionym tłem. Filmy można pauzować tapnięciem lub przewijać przesunięciem palca w bok na touchpadzie. Zdjęcia można przybliżać przesunięciem w górę, przy czym przybliżają się do fragmentu, na który skierowany jest kursor.

Jednak chyba największe wrażenie robią filmy panoramiczne, w których można rozglądać się dookoła i podziwiać piękne krajobrazy. Świetna sprawa!

wpid-20141023_144329_20141023_222417.jpg

Do Geara VR dostępny będzie też kontroler, którego nie dostałam do testów. Z opinii w sieci wynika, że nie jest specjalnie dobry, ale zwiastuje powstanie gier w rozszerzonej rzeczywistości. Gear VR aż prosi się o to i mam wrażenie, że doświadczenie będzie podobne do gry na Oculusie Rifcie, może z mniej szczegółową grafiką. Jednak responsywność i czas reakcji Geara VR jest taki, jak zapowiadany – niemal bez odczuwalnego opóźnienia.

Po spędzeniu z Gear VR kilkunastu godzin mogę stwierdzić, że samo akcesorium mogłoby być lepiej wykonane – okulary szybko łapią kurz, paski mocnowania i są mocno plastikowe. Tyle że z drugiej strony koszt będzie miał tu duże znaczenie dla rozpowszechnienia rozszerzonej rzeczywistości, więc możne ustępstwa w jakości są konieczne.

Sama forma urządzenia jako akcesorium, a nie sprzętu samego w sobie, mimo początkowych wątpliwości przemawia do mnie. Zwłaszcza w połączeniu z intuicyjnym i interfejsem i możliwościami. Samo oglądanie filmów, odcięcie się od świata z Gearem VR i słuchawkami na głowie daje mocno kinowe przeżycia, co będzie gdy pojawi się więcej aplikacji i gier? Mam nadzieję, że będę mogła przetestować Geara VR szerzej, jednak jestem dobrej myśli.

Dołącz do dyskusji

Advertisement