Sprawdziliśmy nowe obiektywy Sony dla smartfonów – w końcu zrobiono to z głową

Relacja/Foto 04.09.2014
Sprawdziliśmy nowe obiektywy Sony dla smartfonów – w końcu zrobiono to z głową

Sony już rok temu zaskoczyło klientów i konkurentów naprawdę nietypowymi produktami. Mowa o “obiektywach” do smartfona. Tak naprawdę QX10 i QX100 to były aparaty kompaktowe zamknięte w formie obiektywu, pozbawione wizjera i lampy błyskowej. Taki gadżet można sparować z telefonem i przymocować do jego obudowy, a ekran smartfona wyświetla to, co widzi obiektyw. Teraz przyszła pora na kolejną generację tych urządzeń i nową wersję aplikacji PlayMemories do jego obsługi.

Sam posiadam QX10 i co jakiś czas ten aparat wykorzystuję, a w przeciwieństwie do opasek i inteligentnych zegarków Sony „obiektyw” współpracuje z iPhone’m. Nowsze wersje akcesorium z tej serii biją jednak na głowę poprzednika przynajmniej pod jednym względem.

Nie chodzi nawet o to, że QX1L i QX30 będą robić jeszcze lepsze zdjęcia i łączyć się dwukrotnie krócej z telefonem.

Dla mnie najważniejsze jest dodanie lampy flash. To niemal jedyna rzecz, której mi w QX10 brakowało i praktycznie jedyny powód, dla którego nie mógł zastąpić mi w pełni aparatu kompaktowego. Z kolei nie jestem już tak przekonany do wymiennych obiektywów, chociaż… Jeśli ktoś ma już torbę szkieł Sony do bezlusterkowca mógłby się naprawdę takim dodatkiem zainteresować.

sony obiektywy do smartfona sony obiektywy do smartfona

Pytałem zresztą przedstawiciela Sony pracującego nad aplikacją PlayMemories o wykorzystanie Flasha w telefonie przy QX-ach, które nie mają własnej lampy. To coś, o czym Sony myśli, ale nie może nic obiecać. Teoretycznie jest to wykonalne, więc w przyszłości może się pojawić. Niestety, QX10 i QX100 mają już równy rok i nadal tego nie wprowadzono do aplikacji.

Play Memories Mobile v 5.0.

Same „obiektywy”, czyli dwa nowe modele (QX30, który można nazywać następcą QX10 oraz QX1, czyli nowy model z wymiennymi obiektywami) fachowym okiem ocenił już zaraz po prezentacji Marcin Połowianiuk. Ja natomiast miałem okazję przyjrzeć się w praktyce tym gadżetom, sprawdzić system mocowania obiektywów oraz nową aplikację.

sony obiektywy do smartfona sony obiektywy do smartfona

Pojawiło się PlayMemories 5.0, które wnosi sporo usprawnień względem poprzednika. Używam jej zresztą dziś na dwa sposoby: z obiektywem QX10 (telefon jako wizjer) oraz na czas testów z aparatem RX100 III (transfer zdjęć z kompaktu do smartfona). Plus dla Sony, że nie wymusza na użytkowniku korzystania z nowej aplikacji dla każdego akcesorium.

Interfejs PlayMemories 5.0 oparty o koło i masa innych nowości

Pierwsza wersja PlayMemories była poprawna, ale dość toporna i w porównaniu do aplikacji aparatu w Xperiach wyglądała przestarzale. Teraz aplikacji łączy się o połowę szybciej niż na początku – a jeszcze o 20% skraca czas wykorzystanie telefonu Xperia – oraz pojawił się nowy interfejs, który wreszcie jest oparty o koło. Można z niego korzystać za pomocą jednej dłoni, a menu jest znacznie bardziej logiczne.

sony obiektywy do smartfona sony obiektywy do smartfona

Z innych nowości warto wymienić tzw. Focus frames, czyli detekcję wielu punktów na obrazie. Aplikacja wspiera też detekcję twarzy, lock-on, i contrast AF. Oprócz tego jest też opcja włączenia siatki nakładanej na obraz w kilku różnych wariantach oraz możliwość zrobienia zdjęcia przez dotknięcie ekranu w dowolnym punkcie.

Bardzo dobrą wiadomością jest natomiast to, że w przypadku QX1L będzie można nie tylko skorzystać z zaawansowanych ustawień manualnych, ale aparat będzie zapisywał łącznie pliki JPG oraz RAW.

Do tego użytkownik ma do dyspozycji 30x optyczny zoom, 60x zoom cyfrowy, i optyczną stabilizację obrazu.

Z telefonu można teraz zdalnie usuwać materiały zgromadzone na obiektywie i podglądać wideo bez kopiowania całości do pamięci telefonu – to przyda się zwłaszcza w przypadku nowego Sony HandyCama, czyli kamerki będącej konkurencją dla Go Pro.

Wreszcie też obiektywy QX będą zapisywać w danych EXIF udostępniane przez smartfon wskazania odbiornika GPS. Co ciekawe, nie działa to w smartfonach w Chinach, co najpewniej ma związek z przepisami. Wisienką na torcie jest tryb lustrzany do… zdjęć typu selfie.

sony obiektyw smartfon 2 sony obiektyw smartfon

Do sprzedaży nowy QX30 trafi już we wrześniu, a QX1 z wymiennymi obiektywami w październiku. Oprócz tego pojawią się też dwa nowe akcesoria do mocowania smartofonu na telefonie. Jedno pozwoli robić zdjęcia typu – znowu – selfie oraz… odchylać „wyświetlacz”, czyli smartfon, pod wybranym kątem od szkła. Drugi gadżet pozwala trzymać sam obiektyw stabilnie jedną dłonią.

I tak, też na początku byłem sceptyczny do QX, ale to naprawdę fajny i przydatny gadżet.

PS Jak wspominałem na live blogu Spider’s Web IFA 2014, zaczynam już testowanie QX1L ze szkłem 16-50. Jak wspominałem, pierwsze wrażenia są bardzo dobre.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement