Monitoring domu nie musi być kosztowny i skomplikowany. Oto dowód

Artykuł/Technologie 21.08.2014
Monitoring domu nie musi być kosztowny i skomplikowany. Oto dowód

Domowy monitoring nie kojarzy się raczej z niczym prostym czy tanim, a nawet potrzebnym. W końcu kto miałby się do nas włamywać i co takiego trzymamy w domu, że trzeba stale monitorować aktywność we wszystkich pomieszczeniach? Tak samo jednak jak niespodziewanie spopularyzowały się kamery w samochodach, tak samo niedługo nabywców mogą znaleźć systemy monitorowania domów.

I choć mogłoby się wydawać, że w dobie kieszonkowych komputerów, kamer IP i dziesiątków dodatków tworzących tzw. „inteligentny dom”, serwisy pozwalające na podgląd np. z kilku kamer jednocześnie są w sieci standardem, okazuje się, że wcale nie jest to prawdą. Tego typu usług jest w naszym kraju zaledwie kilka, z czego zdecydowana większość jest płatna.

Oczywiście nie oznacza to, że jest to segment całkowicie dziewiczy. Praktycznie każda kamera IP oferuje nam lepsze lub gorsze oprogramowanie do przechwytywania rejestrowanego przez nią obrazu, ale tutaj pojawia się zasadniczy problem. Co zrobić, jeśli nie chcemy korzystać z rozwiązań powiązanych bezpośrednio z producentem sprzętu lub korzystamy z kamer różnych firm?

kamera internetowa

Tym bardziej, jeśli np. nie chcemy wydawać zbyt wiele na dedykowane kamery IP i uznamy, że wystarczy nam zwykła kamera w komputerze, czy też podłączana do niego na USB. Owszem, można tak przesyłać obraz albo nawet zapisywać go na dysku, ale w przypadku włamania czy np. zalania albo pożaru mieszkania, wszystkie zapiski przepadną.

Wszystkie te problemy stara się rozwiązać nowo powstały polski serwis siepAtrzy.pl. Z racji pewnych ograniczeń nie przyda się on raczej wielkim korporacjom, ale dla małych i średnich firm czy zwykłych użytkowników wygląda na bardzo atrakcyjną propozycję.

Największym atutem siepAtrzy.pl jest bez wątpienia cena. Za korzystanie z usługi, w ramach której możemy podłączyć cztery kamery komputerowe/USB lub IP, nie zapłacimy ani grosza. Sprawdziliśmy to, i faktycznie wszystko działa tak, jak powinno – przy rejestracji nie jest konieczne podawanie żadnych danych płatniczych, a konfiguracja jest banalna – wystarczy zainstalować niewielką aplikację i podać nasz login oraz hasło. W przypadku kamer IP cała procedura wygląda jeszcze prościej i nie wymaga oczywiście włączonego komputera.

kamera siepatrzy

I to właśnie można uznać za drugą sporą zaletę siepAtrzy.pl – bez większych problemów można w dowolny sposób łączyć różne kamery, a uzyskiwane przez nie obrazy oglądać w jednej, prostej i przejrzystej konsoli dostępnej przez przeglądarkę. Co niemal równie istotne, do podglądu możemy uzyskać dostęp z poziomu przeglądarki telefonu komórkowego (choć musi wspierać Flasha), a cały serwis zoptymalizowany jest do pracy także na niewielkich ekranach.

Jedynym elementem wymagającym przewijania na smartfonie jest oczywiście samo wideo, które (a jakżeby inaczej) wyświetla się w formacie panoramicznym. Trudno byłoby jednak liczyć na to, że ten problem mógłby zostać w jakikolwiek sposób rozwiązany. Grunt, że cały interfejs nadaje się do obsługi palcem, a jeśli trzeba, wystarczy dwa razy kliknąć, żeby cieszyć się pełnym obrazem wideo.

Przy tym wszystkim, zgodnie z deklaracjami, obciążenie sieci transmisją obrazu w rozdzielczości 640×480 nie jest szczególnie odczuwalne, przynajmniej przy łączu oferującym przepustowość około 3 Mb/s „w górę”. Czy jest to faktycznie obciążenie mniejsze, niż w przypadku innych, podobnych serwisów – trudno powiedzieć. Najważniejsze jednak, że nie musimy się martwić o to, że pozostawiona w domu aktywna kamera może np. uniemożliwić przeglądanie sieci. Jeśli jednak dysponujemy wyjątkowo wolnym łączem, można łatwo zmienić rozdzielczość przesyłanych nagrań.

Jednocześnie jakość obrazu jest jak najbardziej akceptowalna, a opóźnienie minimalne.

Na samym podglądzie na żywo na szczęście się nie kończy. Z poziomu internetowej kontroli można w dowolnym momencie wyłączać i włączać raz już skonfigurowane kamery (nawet te komputerowe). Szkoda jedynie, że na zestaw ciekawszych narzędzi trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. W obecnej chwili siepAtrzy.pl sprawuje się świetnie, jeśli chcemy samodzielnie monitorować np. wybrane pomieszczenie i od czasu do czasu zerkać, co się w nim dzieje.

siepatrzy kamery

W przypadku, kiedy jednak chcielibyśmy sprawdzić, co działo się w nim o zadanej godzinie, nie mamy jeszcze takiej opcji. Ta pojawi się jednak wkrótce, razem z kontami Premium. Pozwolą one na zapisywanie obrazu z kamery w chmurze na określony czas i dowolny dostęp do materiałów z danego okresu. W ten sposób uchwycenie np. momentu włamania czy innego wydarzenia będzie o wiele lepsze, a cały system – o wiele bardziej przydatny.

Z kolei w przypadku firm, podobne rozwiązanie będzie dostępne w podstawowym (choć płatnym) pakiecie. Nagrania wideo będą zapisywane standardowo na 48 godzin, a obraz z kamer będzie można w prosty sposób udostępniać wielu użytkownikom.

Na razie pozostaje nam jednak wersja darmowa, która pozwala sprawdzić, czy np. w ogóle potrzebujemy tego typu monitoringu. Niektórzy być może obejdą się bez niego, ale część osób być może nie wie, czy przypadkiem nie byłby dla nich przydatny, albo nie wiedziała, jak się za niego zabrać. Zastosowań jest oczywiście pod dostatkiem – od właściwego monitorowania mieszkania czy biura w obawie przed kradzieżą, po nadzorowanie np. naszego zwierzęcia, zostawianego na dłuższy czas bez opieki w domu.

I w takich zastosowaniach siepAtrzy.pl spisuje się lepiej niż przyzwoicie, zapewniając w prosty i wygodny sposób dostęp do obrazu z naszych kamer. Drobne zastrzeżenia można mieć jedynie do oprawy graficznej (nie wszystkie elementy wyświetlają się poprawnie we wszystkich przeglądarkach), jednak nie ma to wpływu na komfort obsługi. Pozostaje jedynie pytanie, ile trzeba będzie czekać na dodanie funkcji „premium” i jak wysoko zostaną one wycenione.

Inną kwestią jest przy tym prywatność naszych nagrań. Oczywiście trudno podejrzewać serwis o złe intencje, ale mimo wszystko wiele osób może mieć pewne opory, przed przechowywaniem nagrań ze swoich domów na cudzych dyskach. Nawet jeśli zapewnia to większe prawdopodobieństwa zachowania kopii nagrań.

Zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement