Michał Szafrański zarobił na blogu 178 tys. w 3 miesiące. Pytamy go, czy nie boi się, że Polacy mu tego nie wybaczą

Artykuł/Technologie 11.08.2014
Michał Szafrański zarobił na blogu 178 tys. w 3 miesiące. Pytamy go, czy nie boi się, że Polacy mu tego nie wybaczą

Blog Michała Szafrańskiego Jak oszczędzać pieniądze szturmem wdarł się w ścisłą czołówkę najbardziej rozpoznawalnych polskich blogów. Nie może to jednak dziwić zważywszy na to, Michał zdecydował się na pełną transparentność finansową swojej blogowej działalności. I o ile, gdy zarabiał po tysiąc, czy dwa miesięcznie, to traktowano go z przymrużeniem oka, to jednak gdy zarobił 69 tys. zł w tydzień jego popularność wystrzeliła niczym z procy!

Wizyty w telewizjach śniadaniowych, okładki w gazetach i jedynki na portalach, zaproszenia na konferencje – to wszystko spadło na Michała w czerwcu tego roku, gdy ogłosił wyniki niesłychanie udanej akcji z jednym z banków.

Dziś ogłosił, że w trzy miesiące, pomiędzy kwietniem a czerwcem 2014 r. zarobił łącznie 177 868,09 zł i zapewne czeka go zderzenie z kolejną falą popularności. My zadajemy mu fundamentalne pytanie: czy nie boi się, że Polacy mu tego sukcesu nie wybaczą.

Blog Michała Szafrańskiego
Blog Michała Szafrańskiego

Przemysław Pająk, Spider’s Web: Michał, w 3 miesiące na blogowaniu zarobiłeś prawie 178 tys. zł, czyli tyle ile „normalny” Polak w 3 lata. Nie wstyd Ci?

Michał Szafrański, Jak oszczędzać pieniądze: Nie jest mi wstyd, bo cały czas ciężko na to pracuję (zaraz podniosą się głosy, co to znaczy “ciężko”). Cały czas zastanawiam się jednak, czy nie wyrządzam komuś krzywdy taką transparentnością. Ale naiwnie wierzę, że jest to inspirujące. Staram się pokazywać nie tylko kwoty, ale również drogę, jaką do nich dochodzę.

A na poważnie, Kuba Wojewódzki życzył ostatnio Lewandowskim, żeby Polacy wybaczyli im sukces. Nie boisz się, że Tobie nie wybaczą?

Pewnie, że się boję. Ale naprawdę irytuje mnie to, że temat pieniędzy jest wielkim tabu. Narosło sporo mitów i animozji wokół zarówno wokół tematu oszczędzania, jak i zarabiania. Jeśli tego nie akceptuję, to próbuję zmieniać. Chcę być konsekwentny chociaż swoje obawy mam.

Nie wierzę, że nie miałeś nigdy przykrej sytuacji związanej z tym, że ujawniasz ile zarabiasz na blogu.

To zależy jak definiujemy „przykrą sytuacją”. Negatywnych komentarzy w Internecie nie uznaję za “przykre”, bo rozmijają się z moją rzeczywistością. Na szczęście, jak na razie, “przykre sytuacje” nie wykraczają poza komentarze. Myślę, że jestem dosyć wiarygodny w tym co robię i transparentność raczej pomaga niż przeszkadza. Wierzę w to i chcę w to wierzyć nadal.

Rozumiesz jednak, że robisz coś wyjątkowego, niestandardowego w Polsce?

Tak, mam tego pełną świadomość. Mam nadzieję nie polec w tej “walce”, tak jak to z pionierami czasami bywa. Robię to jednak z rozmysłem. Kiedyś napisałem o tym na blogu: mi samemu bardzo trudno byłoby uwierzyć we wskazówki czy przemyślenia finansowe kogoś kogo nie znam. Jawność moich finansów – to było podstawowe założenie mojego bloga. Chciałem żeby każdy mógł zobaczyć i sam podjąć decyzję, czy warto słuchać (albo czytać) to co mam do powiedzenia. Moje raporty finansowe przecinają jakiekolwiek podejrzenia o to, że jestem studentem bez grosza przy duszy, który wymądrza się na temat oszczędzania, a sam nie ma nawet 2000 zł “zaskórniaków”.

Wywiady w telewizji, jedynki w największych polskich mediach, zaproszenia na konferencje w roli prelegenta, kolejne propozycje finansowe – odbiła Ci już sodówka, czy nie?

Po czynach Cię ocenią. Ja uważam, że nie. Oczywiście oceniając mnie z zewnątrz można odnieść wrażenie, że wszędzie mnie pełno. Tylko nie mylmy jednego z drugim. Oczywiście zależy mi na tym, żeby zwiększać zasięg mojego bloga i by odwiedzało go jak najwięcej osób, które być może skorzystają finansowo na tym co piszę. Każdą fajną okazję do jego promocji (lub własnej osoby) staram się mądrze wykorzystywać – swoją drogą bardzo dziękuję za zaproszenie do rozmowy :) Ale z drugiej strony jestem zwykłym gościem, który cieszy się z tego, że udaje mu się wiązać koniec z końcem. Staram się trzymać koszty na w miarę stałym poziomie i cieszę się z tego co mam. Potrzeby mam w zasadzie dużo mniejsze niż 10 lat temu. Z wiekiem układa mi się w głowie.

Michał Szafrański

Jak reagują na Twoje sukcesy rodzina i znajomi? 

Ja jestem typem odludka. Dobrych znajomych mam niewielu. Rodzina z jednej strony cieszy się, że nie musimy dokładać do tego “blogowego interesu”, ale z drugiej – ciągle ma mnie za mało. Jestem pracoholikiem. Angażuję się maksymalnie w to co robię. Z zewnątrz zarabiane kwoty bardzo fajnie wyglądają, ale przypomnę, że rok temu rzuciłem pracę na etacie, a kredyty same się nie spłacą. Cieszymy się jednak, że tak szybko udało się przestać “palić oszczędności”.

Opowiedz nam pokrótce swoją historię. Rzuciłeś korpo i powiedziałeś, że zostajesz blogerem – tak to było?

Nie pracowałem w korpo :) Pracowałem w fajnej, średniej wielkości firmie informatycznej zatrudniającej około 50 osób. Robiliśmy fajne rzeczy: projekty dla operatorów telekomunikacyjnych, banków, mediów. Ja byłem panem dyrektorem odpowiadającym za rozwój biznesu. 10 lat pracy i spowszedniało mi to co robiłem. Jednocześnie czułem, że chcę dawać coś więcej innym niż produkty informatyczne. Trochę mi się w głowie poprzestawiało po wypadku, przez który przeszedłem w 2007 roku.

To skąd nagle porady odnośnie oszczędzania pieniędzy?

Zawsze dobrze radziłem sobie ze swoimi finansami. Nie było w tym nic specjalnego, ale okazało się, że znajomi – nawet lepiej zarabiający – radzą sobie gorzej. Ja byłem tym gościem, który zawsze miał “pożyczyć do pierwszego”. To dojrzewało stopniowo, przez lata. Ktoś doradził mi “podziel się swoimi patentami z innymi”. Zignorowałem to. A potem przyszedł impuls – może rzeczywiście coś w tym jest. Szukałem sposobu na to. Nie czytałem blogów. Uważałem je za “pamiętniki nastolatek” pełne zdjęć jedzenia. Zacząłem szukać wzorców. W Polsce nie znalazłem niczego godnego naśladowania. Wpisałem “how to start a blog” w Google i trafiłem na blog Pata Flynna. Zobaczyłem, że jest uczciwy, rzetelny, transparentny, dzieli się wiedzą i przy tym świetnie zarabia. Pierwsze punkty z tej listy bardzo mi pasowały. Ostatni – czyli utrzymywanie się z bloga – był w kategorii niedoścignionych marzeń.

Założyłeś bloga i odszedłeś z pracy? Tak po prostu?

Wystartowałem w lipcu 2012 i dałem sobie czas do końca 2012 r. Chciałem sprawdzić, czy potrafię blogować regularnie, czy potrafię kogoś zainteresować tym, co mam do powiedzenia. Udało się. Pomimo, że na blogu miałem zarobione dopiero kilkadziesiąt złotych, to czułem, że inwestując dużo więcej czasu, będę w stanie zarabiać na blogu. W styczniu 2013 roku powiedziałem szefowi, że odchodzę z pracy. Po pół roku mogłem 100% energii zainwestować w blog.

I ot tak zacząłeś po prostu zarabiać na blogu?

Dla jasności: miałem grubą „poduszkę finansową”. Oszczędności, które pozwoliłyby mi przeżyć ponad rok bez żadnych przychodów. I właśnie ten rok-dwa dawałem sobie na “rozbujanie” bloga. Moja firma była dochodowa już na koniec 2013 roku. Rezultat był dużo lepszy od mojego “najczarniejszego scenariusza”. A ten rok jest po prostu niesamowity. Staram się mieć do tego dystans.

To teraz powtórzę pytanie: nie wstyd Ci mówić o sobie per „bloger”? Pytam, bo ja się trochę wstydzę… Ostatnio jeden z członków dalszej rodziny, po tym jak powiedziałem mu czym się zajmuję, to zapytał mnie jak do tego podchodzi urząd skarbowy…

Dlaczego miałbyś się tego wstydzić? Moja ambicją jest odczarowywanie tego “zawodu” :) Moi Czytelnicy doskonale rozumieją, że blogerzy są różni. Ja staram się pokazywać, że można uprawiać wartościowe blogowanie, przydatne dla innych. Podnoszę poprzeczkę dla siebie i mam nadzieję, że dla innych także, w pozytywnym znaczeniu. Bardzo zależy mi na tym, by czytać świetne polskie blogi poradnikowe – w różnych obszarach – i nie oglądać się na blogosferę amerykańską.

Ok, to co dalej? Będziesz dalej publikował swoje zarobki?  

Taki mam plan. Mam nadzieję, że nic tego nie zaburzy.

Jak dojdziesz do miliona miesięcznie, to też?

Nie sądzę bym tyle zarabiał miesięcznie, ale jeśli już fantazjujemy, to bardzo bym chciał żeby do tego momentu takie publikacje wzbudzały przede wszystkim pytania o to, jak to zrobiłem, a nie oszczerstwa. Dzisiaj dużo energii wkładam w to, by Czytelnicy rozumieli skąd biorą się te przychody i by potrafili zastosować moje sposoby dla własnej korzyści. Niczego nie ukrywam i wierzę, że takie podejście spowoduje również akceptację tego, że ja zarabiam dużo pieniędzy. Może jestem w tym zbyt naiwny, ale taki już jestem. Wierzę w to, że dobro wygrywa.

Patrząc na strukturę Twoich przychodów widać, że jest ona uzależniona bardzo od jednej akcji. Nie boisz się, że kolejne kwartały mogą być znacznie gorsze?

W tym roku mamy tą jedną akcję – “Elementarz Inwestora” prowadzony wspólnie ze Zbyszkiem z bloga App Funds. W przyszłym roku będą to inne akcje. Ja staram się sukcesywnie budować moje “blogowe imperium” stając na wielu nogach: współprace komercyjne na blogu, afiliacja, własne produkty – jeden kurs online już udostępniłem, piszę książkę, występuję na konferencjach (odpłatnie i nieodpłatnie). Uwzględniając jeszcze niepublikowane przychody za lipiec i sierpień – plan finansowy na ten rok już zrealizowałem z nawiązką. Kolejne kwartały mogą być dużo słabsze.

Planujesz przychody, czy raczej lecisz na żywioł?

Planuję. Nie tyle przychody, co aktywności i działania, które generują przychody. Ale tak jak powiedziałem wcześniej: mam ten luksus, że mam oszczędności, więc nie muszę zarabiać tu i teraz. Mogę spokojnie koncentrować się na realizacji tych pomysłów i projektów, które dadzą mi zarobić, np. w styczniu/lutym 2015. Grunt to niczego po drodze nie skopać i zbytnio się nie rozdrabniać.

Obserwuję Cię od dawna. Ty zawsze jesteś uśmiechnięty, miły, niezwykle uczynny i kulturalny. Taka postawa zawsze wydaje mi się nieco podejrzana. Ściemniasz, nie?

Hahaha, skoro mnie takim widzisz, to gdzie tu ściema? Miałem cztery bardzo ciężkie lata w swoim życiu (po wypadku). Pisałem o tym tutaj: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/z-wozka-inwalidzkiego-do-maratonu Wtedy robiłem dobrą minę do złej gry. Czułem, że nie żyję moim życiem. Po czymś takim miałem dosyć. Staram się dawać innym to, co sam chcę od nich otrzymywać. I wiesz co? Udaje się. Sam jestem zaskoczony czasami… Oczywiście mam swoje gorsze momenty, ale staram się z nimi nie afiszować. Najważniejsze, to nie szkodzić innym. A jeśli mogę pomagać i dużo mnie to nie kosztuje – to czemu nie?

Z centralnego - ze świeżo upieczonym autorem Andrzejem Tucholskim z jestkultura.pl
Z centralnego – ze świeżo upieczonym autorem Andrzejem Tucholskim z jestkultura.pl

Dałeś kiedyś komuś w mordę?

Tak. I do dzisiaj to powraca jak bumerang. Święty nie jestem.

No dobra, to co dalej? Wiesz, że za niedługo blog może być dla Ciebie za mały. Własna agencja, czy może kariera w telewizji?

Niepotrzebne mi to. Odchodząc z firmy marzyłem o tym, by stworzyć sobie taki odmiejscowiony biznes, w którym nie sprzedaję swojego czasu za drobne, nie zależę od lokalizacji i od innych osób. Pierwsze da się zrealizować, drugie też. Trzeciego – nie. Nie warto wszystkiego robić samemu. Cieszę się, że zarabiam tyle, by móc płacić innym za wsparcie. Dzisiaj zadaniowo współpracuję z kilkoma osobami i chciałbym by tak zostało. Blog w tej formule może być za ciasny, by pomieścić wszystkie moje plany, ale ja wiem, że jest przede mną jeszcze ogrom „pracy u podstaw” do wykonania. Według różnych danych od 2/3 do 3/4 Polaków nie ma żadnych oszczędności. Ja już wiem, że mam szansę to zmieniać. Osoba po osobie. I to chcę robić.

Czego możemy Ci więc życzyć w ujęciu kwartalnym i rocznym?

Życz mi ogólnie żeby nie brakowało wokół mnie dobrych ludzi, żebym potrafił dobrze trafiać w potrzeby Czytelników, żebym miał wystarczająco dużo sił, by kontynuować to co zacząłem, żeby mi sodówa nie odbiła i by ludzie wierzyli, że uczciwość i pieniądze nie muszą stać w sprzeczności. Oby takiej normalności było jak najwięcej – dla dobra nas wszystkich.

To tego właśnie Ci życzę, Michale!

Dziękuję!

_

fot. credit (zdjęcie główne) Zoe Nameche

Dołącz do dyskusji

  • http://jestKultura.pl/ Andrzej Tucholski

    Rewelacja! Kibicuję Ci Michał i serdecznie gratuluję wszystkich sukcesów! A jak sobie człowiek pomyśli, że dopiero się rozkręcasz… Ooo :D

  • Tytus

    Gratulacje, tak to sie powinno robić!

  • asdfgascxvbdfgasd

    Zbierz ludzi
    Niech kazdy z nich da ci 1zl albo daj im linka afiliacyjnego
    Profit

    Biznes jak kazdy inny, przeciez spiderweb dziala dokladnie tak samo, napieprzycie pseudo artow o niczym ale jak ktos nie ma adblocka to ogada reklamy i wplaca naczelnemu na nowe auto

    norma nic nowego w necie

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    patrz, masz gotowy przepis na biznes. czemu Ty go jeszcze nie robisz?

  • Mariusz G.

    To dlaczego tego nie wykorzystasz sam?:) skoro to norma..
    łatwo napisać,co?

  • http://kacperzamojski.pl/ Kacper Zamojski

    Michał, jesteś BARDZO inspirującą osobą, przesłuchałem już prawie wszystkich odcinków podcastu, przeczytałem mnóstwo tekstów na jakoszczedzacpieniadze.pl i nauczyłem się od Ciebie (i dzięki tobie) tak dużo, że cieszę się na samą myśl o tym, jak pozytywnie wpłynie to na moje życie i na ilość pieniędzy, które zarobię przez następne lata na swoich projektach.

    Świetnie, że dzielisz się swoim doświadczeniem i wiedzą, zwłaszcza że to jest coś, czego brakuje większości blogerów (przez co wielu z nich niestety pisze bzdury). Ja zajmuję się swoimi największymi pasjami od 10 lat (to w sumie i tak jest sporo, bo nie skończyłem jeszcze 20 lat), co już pozwala mi tworzyć sensowne rzeczy, mieć przekonanie, że wiem o czym mówię i potrafić to potwierdzić, kiedy zachodzi taka potrzeba, a kiedy pomyślę, że ty rozwijałeś to wszystko pewnie dwa-trzy razy dłużej, to robi to na mnie ogromne wrażenie.

    Dzięki :)

  • abc

    Przemku ja klikam w reklamy, żebyś dalej działał lub jak to woli miał na nadgryzione jabłko bo robisz świetną robotę. Czasami opr Ci sie należy, ale to każdy tak ma ;)Rewelacyjny wywiad. Nie wiedziałem, że taki blog istnieje.

  • asdfgf

    poniewaz wybralem inna droge !!!

  • sdfghsgnn

    wybralem inna droge ?

    okradam Ciebie biore twoje podatki i je wydaje

  • Szymon Pieprzyk

    pracujesz w US?

  • http://jakoszczedzacpieniadze.pl/ Michal Szafranski

    Hej Kacper,

    To ja dziękuję :) Dobrze wiedzieć, że przydaje Ci się to co piszę.

    Powodzenia

  • http://jakoszczedzacpieniadze.pl/ Michal Szafranski

    Hej Przemek,

    Bardzo dziękuję za fajną rozmowę. Celne i trafne pytania. Fajnie się widzieć właśnie na SpidersWeb.

    Miłego wieczoru :)

  • http://jakoszczedzacpieniadze.pl/ Michal Szafranski

    Oby Andrzej, oby z tym rozkręcaniem! Dzięki wielkie :)

  • JapkoRulz

    Jak zarobi bańkę w miesiąc z pisania, wtedy możemy mówić o „sodówce” :D

  • http://tenpanipani.pl/ Maciej Bieniek

    Michale świetna robota. Jestem Twoim stałym czytelnikiem od ponad roku i kibicuję z całych sił. Twoje rady pomogły mi zapanować nad domowym budżetem i utwierdziły w moim przekonaniu, że da się żyć i funkcjonować bez kredytów. Tak trzymać.

  • Cyr4x

    178000 / 3 lata = 4944 zł miesięcznie. Już to widzę jak „zwykły” Polak zarabia tyle netto…

  • http://Antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Mistrzu – weź i zarób i pokaż wyniki

  • Ewald

    Stwierdzenie „zarobił na blogu 178 tys. zł” jest moim zdaniem grubo przesadzone. Realne dochody miesięczne nie przekraczają 20 tys zł (też nieźle!). Czy jeśli Przemka Spidera dzięki SW wezmą do filmu i tam grając geeka zarobi milion dolarów, to będzie można napisać, że „zarobił na blogu milion dolarów”? Moim zdaniem byłoby to lekkie nadużycie,

  • Pan Perwers

    A Ciebie skądś znam ;) nadal Ci czytelnicy uciekają? :)

  • BuKoX

    Abstrahując od tego na czym konkretnie Pan Michał zarabia to uważam, że w porównaniu z takim Kominkiem czy innymi blogęrami piszącymi o wszystkich czyli o niczym tutaj faktycznie można znaleźć coś ciekawego i wartego uwagi.

  • $$$

    LoL Przemku mogę być Twoim agentem ;)

  • MaciejZiarek

    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów :-)
    Pamiętaj, że na drodze spotkasz wielu malkontentów, zazdrośników i klepiących co noc „modlitwę Polaka” z filmu Kotarskiego, ale nigdy nie poddawaj się ich narzekaniu :-) Tacy ludzie jak Ty są inspiracją – rób to co robisz przyjacielu, you do it right!

  • turbohanyszrudy

    Gratulacje dla Michala, gratulacje dla Przemka, chlopaki robcie dalej to co robicie, zarabiajcie miliony, niech Wam sodowa nie udeza do glowy! :)

  • http://twitter.com/#!/jakubkralka Kuba

    Bardzo fajny wywiad, spoko gość, pokazuje (obok np. Mr Vintage), że są też wartościowi blogerzy, a nie tylko karaluchy wyłudzające próbki szamponów.
    Tylko nie bardzo rozumiem po co pytanie „Dałeś kiedyś komuś w mordę?”

  • dfbgsdfb

    ???
    ale ja nie chce w ten sposob

    z drugiej strony jest jeszcze duzo miejsca by powielac Twoj i SPidera pomysl

    1. stac sie pozytywnym lub negatywnym celebryta albo w jakikolwiek inny sposob rozpoznawalna osoba, ktos spyta jak no prosto mozna nawet jak tam faralala czy jak jej tam
    2. prowadzic blog, youtube
    3. zysk

    przeciez na tym to polega a rozni sie skala, reklamodawcami itp

    nie hejtuje mowie jak jest, jesli ktos tak chce zarabiac a tego nie robi to znaczy ze wcale nie chce tak zarabiac

    ja nie chce

    ale jesli ktos ma parcie na zycie ze sponsoringu, samsunga, sony, nokii czy producenta kosmetykow to nadal jest miejsca na rynku

    mowie tylko ze ja nie chce tego robic

  • Konrad Uroda-Darłak

    Bardziej durnego tytułu dawno nie widziałem … Tak, nie wybaczę obcej osobie że zarabia … Chryste, zastanówcie się czasem zanim coś wrzucicie …

  • JapkoRulz

    Tendencja do medialnego opluwania Polaków podoba się koszernym zaborcom.

  • Konrad Uroda-Darłak

    Nie bardzo rozumiem, ale OK :D

  • Peter

    Mnóstwo ludzi tak próbuje robić.
    Dlatego w polskim internecie jest mnóstweo linków do klikania, ale coraz mniej osób, które mogłyby w nie kliknąć.

  • http://rafnowakowski.com Raf Nowakowski

    Sympatyczny facet, który zna się na tym co robi. Brawo.

  • http://www.przy-kominku.pl/ Tomasz Zagórski

    Michał, szczerze gratuluję. Dla mnie to niewyobrażalna kasa choć sam nie narzekam na swoje dochody. Pozytywnie zazdraszczam. :) Sam się skłaniałem do pisania bloga, trochę tam pogryzmoliłem ale to raczej nie moja bajka by przelewać w formie pisanej to co w głowie siedzi. Chyba brak talentu w tym kierunku :)

    Życzę Ci wszystkiego dobrego. Mam tylko nadzieję, że żadnemu świrowi nie przyjdzie do głowy się zainteresować „nielegalnie” twoim majątkiem. Bo parszywych ludzi to wszędzie jest pełno.

  • http://www.przy-kominku.pl/ Tomasz Zagórski

    ….karaluchy wyłudzające próbki szamponów….

    Dobre :)

  • Drzewo1986

    Niezły wywiad, acz tytuł tendencyjny i stawiający Cię Przemku w nienajlepszym świetle jeśli ktoś zna i kibicuje Michałowi ;) Dopiero w tekście można wyczuć, że to pokerowy blef i się lubicie. Szacunek dla was obydwu :)

  • wi

    Za co mu płacą , że zarobił tyle?

  • http://www.11-22.pl Ewelina Przywara

    Gratulacje dla Michała! Piękny wynik i oby tak dalej albo i jeszcze lepiej. Świat stoi otworem przed kreatywnymi ludźmi, którzy chcą coś robić a nie tylko narzekać jak to w Polsce się nie da :) Pozdrawiam!

  • http://gdziewyjechac.pl/ Marcin Nowak

    Tu nie chodzi już o sam sukces. Tu chodzi raczej o proces. Michał jest dobrym strategiem. Potrafi konsekwencję i autoreżim przekuć na wymierne efekty.
    Skuteczne blogowanie jest świetną szkołą nowego podejścia do samorozwoju w dzisiejszych czasach.
    Do ludzi, którzy inspirują i dają samymi sobą innym ludziom motywację – nie powinno się mieć zastrzeżeń. Ja, póki co – nie mam
    Sam ogromnie cenię w blogosferze płaszczyznę użyteczności. Styl, humor, fotki, erudycja – jasne. Ale użyteczność, użyteczność! W moim blogowaniu też trzymam się trochę zasady win-win-win, więc moim zdaniem to jest przyszłość blogów.

  • Walesa

    Od tej rozswietlonej tęczy nad artykulem rzygac mi sie chce. Wywiad z facetem ktory zarobil pieniadze i … co z tego? Stawiasz goscia na piedestale, uratowal komus zycie? Nie, on tylko zarobil pieniadze na blogu, na jednej akcji… i co, mam brawa bic? Nie obchodzi mnie ile pieniedzy masz w portfelu, naprawde. A jesli miara sukcesow w Polsce sa wizyty w telewizji sniadaniowej to ja sie ciesze ze tylko wracam do Polski na odwiedziny do rodziny.

    A Kubusia Wojewodzkiego traktowac jako autorytet w czymkolwiek… to bardzo duzo mowi o autorze tego wywiadu. Moze kiedys do Newsweeku sie zalapiesz a potem trafisz do natemat.pl

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    tytuł jest parafrazą cytatu z Kuby Wojewódzkiego. zresztą jest to potem wyjaśnione w wywiadzie.

  • razorree

    czemu polacy mają mu nie wybaczyć? chyba Ci polacy cebulacy?

    taki o to piękny ten naród, samemu nic nie zrobi, a do tego innych nienawidzi za sukces…..

  • wiktor

    Super! gratuluje! należy ci się wiecej! :)

  • Siwyyy

    Gratulacje . Kawał dobrej roboty. Licze na kolejne posty

  • Jakub

    Ty nie klikaj w reklamy, tylko kupuj reklamowane produkty. Najlepiej ze strony, na którą przeszedłeś po kliknięciu. Reklam to nie działalność charytatywna na rzecz właścicieli stron internetowych.

  • http://www.thedruk.pl/ www.thedruk.pl

    Pan Michał umieścił link na swoim blogu..i za każdą jego „realizacje” dostaje coś koło 60 złotych od banku z tego co pamiętam…

    kwota o której napisane jest w tytule to właśnie kwota którą autor bloga o oszczędzaniu uzyskał z zamieszczenia linku… trochę nie doprecyzowane jest to w artykule.. nie jest to kwota jaką zarabia ogólnie na blogu tudzież dzięki blogowi…

    Musisz doczytać gdzieś ile faktycznie Pan Michał zarabia na blogu… ja się zbytnio jego blogiem nie interesuje… ponieważ nie interesuje mnie oszczędzanie :)

    Ni mniej :) Cieszę się jak ktoś cieszy się ze swojego sukcesu :) a to jest właśnie to co podoba mi się u Pana Michała :)

  • http://www.thedruk.pl/ www.thedruk.pl

    jest taki fajny kawał :)

    schodzi lucyfer do najniższego poziomu piekła na inspekcje

    podchodzi do pierwszego kotła i pyta się nadzorcy:
    -kto jest w tym kotle?
    -w tym kotle są Żydzi za to i tamto
    -a ilu diabłów musi ich pilnować 2 na jednego Żyda
    -a w tym kotle kto jest?
    -Niemcy
    -a ilu diabłów musi ich pilnować 10 na jednego Niemca bo oni zawsze coś solidarnie wymyślą i by pouciekali
    -a tu w tym kotle kto jest?
    -Polacy
    -A ilu diabłów trzeba by ich pilnować?
    -Żadnego
    -Jak to żadnego!!!???
    -No żadnego jak jeden jest już blisko ucieczki to reszta go ściąg na dół

    sorka ale pisałem z pamięci :D w każdym bądź razie sens zachowałem ;P

  • http://www.thedruk.pl/ www.thedruk.pl

    P.S Kafelek do tego wpisu wygląda okropnie!!! :D

  • http://www.thedruk.pl/ www.thedruk.pl

    ha ha jakoś swoich wyników „Mistrzu” nie chciałeś pokazać :D Arnold musiał się nieźle pofatygować a potem miał i tak nawyzywane od „konfidentów” z tego co pamiętam ?

    zresztą Pan Przemek też.. wiec po co takie ignoranckie artykuły…

  • Alex

    Aaa, to ja polecam ludziom poszukać w sieci reakcji tego pana na żądanie wywiązania się z wymogów prawnych i przesłania do sądu sprawozdania finansowego spółki :)

  • Marcin

    Poleca swoim czytelnikom korzystną lokatę którego z banków i dostaje kilkadziesiąt złotych prowizji za każdego poleconego.

  • http://muszkieter.in/ Muszkieter

    Dobrze jest czytać o dobrych ludziach, którzy realizując swoje dobre marzenia, zarabiają dobre pieniądze. Nawet tego dobra tu trochę za dużo, więc pytanie o strzał w mordę też było… dobre :)

    Dzięki Michał, dzięki Przemek! Parafrazując klasykwa – Ale urwaliście, ale to było dobre :)

  • Guest

    3 miesiące, nie 3 lata.

  • vartec

    Mistrzowska autopromocja, szkoda tylko, że jak się temu bliżej przyjrzeć to naciągane.

    Po pierwsze naciągane jest to „w 3 miesiące”, skoro 110 tys. z tego to wynagrodzenie za „Elementarz Inwestora”, który tworzony był od listopada 2013.

    Po drugie naciągane jest „zarobił”, który to czasownik zwykle jednak stosuje się kiedy mowa o zysku. Tym czasem tu jest to sam przychód, nie uwzględniający choćby tego, że choćby samych wynagrodzeń innym autorom musiał zapłacić 60 tys.

    Mimo wszystko gratuluję wyniku, który nawet bez naciągnia byłby niezły.

    ATSD, wynika z tego, że najlepszy sposób zarabiania na giełdzie, to pisanie o zarabianiu na giełdzie. Jakoś w przychodach nie widzę ani grosza z opisem „zyski z inwestycji” ;-)

  • Lucek

    Jest „niedoprecyzowane”, bo… kwota, o której mowa w artykule NIE zawiera przychodów związanych z lokatą, o której piszesz ;)

  • Peter

    Przecież nie chodzi o rzetelność tylko o sensacyjkę i kliki.

  • djakdekiel

    Nie widzę problemu tyle zarabiać. Trzeba tylko chcieć.

  • Artur

    Inspirujące! Szkoda, że ludzie w Polsce są zawistni ;)

  • wi76tek

    ja także się cieszę z całego serca jak ktoś ma lepiej :) jak bym mógł dał bym mu drugie tyle, pozdrawiam serdecznie :)

  • JapkoRulz

    Michał czasem ciekawie pisze, ale faktem jest że na skuteczność (czyli szmal) pracuje się na okrągło, także tym wpisem.

    Dla przykładu – gdy Notch od Minecrafta zapodał do neta ból tyłka, że PayPal opóźnia wypłatę szmalu, sprzedaż gry skoczyła kilkaset procent. Każdy chciał osobiście sprawdzić na czym polega fenomen. Kto wie, czy Minecraft odniósłby w ogóle jakiś sukces gdyby nie ten właśnie sygnał: „patrzcie, zarabiam szmal – ergo – jestem dobry, mój produkt rządzi”.

    Cóż, trzeba umieć budować community, lub mieć właściwych znajomych :)

  • http://wpworld.pl/ Dawid Kambołów

    Gratuluje sukcesu i trzymam kciuki, mam nadzieje że mi też się kiedyś tak uda :)

  • Bartek

    Jak widać, oszczędzanie ma swoje pozytywne następstwa. Warto korzystać z porad profesjonalistów, gdyż dzięki temu jesteśmy w stanie zoptymalizować swoje wydatki i sprawić, że będziemy żyć godniej.

    Pozdrawiam, Bartłomiej z Confrontera, http://confronter.pl

  • eeelo520

    W Polsce nie da się żyć normalnie jak nie zaczniesz dorabiać!
    Zarejestruj się już dziś i zacznij zarabiać w internecie!
    https://goo.gl/Oh75Tv

  • http://www.banki24.com.pl Karol B24

    Bloga Michała obserwuję już od kilku lat i wcale nie dziwi mnie fakt że tak daleko zaszedł. Takie osoby jak on nie rodzą się na co dzień więc nic nadzwyczajnego że potrafi zarobić ogromne pieniądze, publikując zaledwie 2 czy 3 artykuły zabarwione tematem reklamowym. Ja życzę mu dalszych sukcesów, z tego co pamiętam niedawno ukazała się jego książka..

  • Tasman

    Mało kto o tym wie, ale Michał miał kiedyś bardzo poważny wypadek od czego wszystko się zaczęło – http://www.sprawnymbyc.pl/od-wypadku-do-maratonu/

  • http://www.pozyczkazadarmo.net.pl Nowości pożyczkowe

    Nic, tylko mieć dobry pomysł – swój pomysł – na ciekawego bloga – tak jak to zrobił Michał – BRAWO !

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement