Telefon wpadł do wody – co robić, a czego nie robić? Obalamy najpopularniejsze mity

Artykuł/Blog Forum 26.07.2014
Telefon wpadł do wody – co robić, a czego nie robić? Obalamy najpopularniejsze mity

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Letni sezon wakacyjny w pełni. Przypomina nam o tym nie tylko wspaniała słoneczna pogoda, ale również wzmożone zainteresowanie poradami dotyczącymi naprawy telefonów, tabletów i odtwarzaczy muzycznych po zalaniu. Jako serwis pogwarancyjny produktów Apple – AppleMobile.pl, każdego dnia przyjmujemy do nas takie zamoczone urządzenia z całego kraju, a nawet z spoza jego granic, które z powodu ingerencji cieczy wymagają profesjonalnej obsługi serwisowej.

Wbrew różnym opiniom telefony po zalaniu potrafią być naprawione w taki sposób, by mogły służyć swojemu właścicielowi jeszcze przez bardzo długi czas. By jednak było to możliwe, a koszty takiej naprawy jak najmniejsze, bardzo ważne jest, aby jak najszybciej oddać taki sprzęt w fachowe ręce technika, który w możliwie jak najkrótszym czasie zajmie się zamoczonym i skorodowanym sprzętem.

Ten krótki tekst powstał po to, by osoby, które szukają pomocy z powodu zamoczonego urządzenia, nie stosowały się do porad pseudo-pomocników na forach internetowych, które często potrafią zwiększyć rozmiar problemu, jakim niewątpliwe dla każdego właściciela przenośnej elektroniki jest zalanie. Zebraliśmy najczęstsze błędy, jakie popełniają klienci, którzy dostarczają do nas zalane telefony i tablety, a także napisaliśmy porady, dzięki którym każdy z Was zwiększy szanse na powodzenie naprawy swojego gadżetu.

Zalany iPhone lub iPad – Czego nie robić?

Największym grzechem naszych klientów zaraz po tym, gdy zdarzy się im zamoczyć ich ukochany sprzęt, jest próba jego usilnego suszenia i sprawdzania czy może jednak działa. Do takiego działania bardzo często skłania fakt, że tuż po tym gdy urządzenie zamokło i faktycznie dostała się do niego ciecz, to jeszcze przez jakiś czas najczęściej pracuje one bez większych objawów.

smartfon-mokry

Dzieje się tak, ponieważ to nie sama ciecz robi największe spustoszenie w naszym urządzeniu, a zwarcie prądu, które następuje na wskutek jego przewodzenia przez większość cieczy. Dodatkowym problemem jest korodowanie elementów elektronicznych, połączeń miedzianych i elementów metalowych. Niestety, suszenie zalanego urządzenia przyspiesza postępowanie korozji. Oczywiście w zależności od cieczy korozja będzie postępowała szybciej lub wolnej. Szybciej na przykład podczas dostania się słonej wody morskiej. Wolnej, gdy będzie to zwykła słodka woda. Najlepiej gdyby to była woda destylowana, ale to zdecydowanie zdarza się najrzadziej.

Po takiej ingerencji cieczy tworzy się w naszym telefonie zwarcie. Jeżeli baterię mamy słabą to jeszcze pół biedy, gdyż stan ten nie będzie trwał długo i o ile będziemy mieli dużo szczęścia, to może nie narobi dużych szkód.

Niestety czasem nasi klienci wpadają na dość niedorzeczny pomysł, by taki zamoczony, a następnie działający na zwarciu telefonu czy tablet próbować naładować. Pomysł bezsensowny, gdyż skoro ciecz spowodowała rozładowanie sprzętu, to raczej jego ponowne naładowanie nie sprawi, że ciecz i korozja same dobrowolnie opuszczą wnętrze iPhone’a. Próba podłączenia zasilania z zasilacza bardzo negatywnie wpływa na zalane urządzenie, gdyż tu niestety zasilanie podawane jest w sposób ciągły, bez możliwości rozładowania i jego odcięcia. To właśnie podczas próby ładowania zalanego sprzętu dochodzi do największych zniszczeń, wypalenia dziur w laminacie płyty głównej, spaleniu układów scalonych itp.

Zdarzają się nam także osoby, które nieświadome problemu próbują telefon podłączać do komputera kablem USB. Zrozumiałe jest dla nas to, że mają nadzieję na odzyskanie danych, które dla niektórych są bardziej cenne niż same urządzenie. Jednak jak wytłumaczyć chęć odtwarzania systemu telefonu z poziomu iTunes? A niestety takie sytuacje wśród właścicieli sprzętu Apple się zdarzają bardzo często. Niestety żadne wgranie oprogramowania nie wygoni wody i korozji z wnętrza telefonu i tego trzeba byś świadomym, zanim zrobi się coś, co może bezpowrotnie uszkodzić telefon.

Shutterstock

Wniosek:

Pod żadnym pozorem nie podłączamy zasilania ani przewodu USB i nie próbujemy usilnie suszyć telefonu suszarką czy grzejnikiem.

Bzdurnym mitem jest zbawienne działanie ryżu na elektronikę użytkową. Ta legenda niestety jest tak powszechna, że trudno się na nią nie natknąć na forach, na których właściciele zalanych iPhone’ów, ale nie tylko, szukają pomocy. Jak to w legendzie bywa, owszem ryż posiada właściwości higroskopijne, jednak zbyt małe, by móc sprawić, że cała ciecz z wnętrza dość szczelnej obudowy wydostanie się na zewnętrz i wsiąknie w jego ziarna. Kolejna sprawa, że nawet gdybyśmy chcieli użyć jakieś substancji silnie higroskopijnej, to musielibyśmy to zrobić natychmiast po zalaniu sprzętu, gdyż każda substancja wolniej lub szybciej zasycha i powoduje korodowanie, a korozji niestety nic wchłaniającego wilgoć nie usunie.

Wniosek:

Wsadzenie telefonu do ryżu w żaden sposób nie sprawi, że będzie on w pełni sprawny i podziała przez długi czas.

Po zalaniu, ale działa – czyli bagatelizowanie tego co się stało z urządzeniem to kolejny częsty problem wśród osób, którym zdarzyło się zalać swoje urządzenie. Jedni wierząc w moc ryżu, myślą że skoro telefon po takiej „kuracji” działa, to można z niego bezpiecznie korzystać. Drudzy liczą, że może jednak woda nie wpłynęła tak mocno do środka, bo działa. Owszem znam osoby, którym telefon wpadł do wiadra pełnego kleju, wody czy innej substancji, wyjęli go, wytarli o spodnie i używają do dziś. Niestety znam też takie przypadku, że woda faktycznie nie zalała całego telefonu, a jedynie zajęła mniej ważne elementy jak okolice anten, głośnika czy złącza słuchawkowego, którego akurat właściciel nie używał. Sam telefon wydawałoby się, że pracuje bez zarzutu. Niestety procesy gnicia i korodowania najczęściej nie poprzestają na elementach, których użytkownik nie używa na co dzień. Dodatkowo takie zwarcie tylko w jednym miejscu jest nie tylko niebezpieczne (dawno temu miałem w naprawie Siemensa M55, który klientowi się zapalił żywym ogniem w kieszeni, gdyż dostała się do niego ciecz, a on dalej go używał), ale również mocno eksploatuje jego baterię i układ ładowania.

iPhone 5c_1

Wniosek:

Jeżeli iPhone po zalaniu nadal działa mimo tego, że dostała się do jego wnętrza ciesz, to można się z tego cieszyć dlatego, że szanse jego uratowania i przywrócenia do 100% działania są bardzo wysokie, a nie dlatego, że zaoszczędzimy na naprawie.

Co w takim razie robić, gdy iPhone wpadnie do wody?

Idealną sytuacją byłoby wyjęcie baterii i dostarczenie urządzenia jak najszybciej do wykwalifikowanego serwisu. Niestety w przypadku produktów marki Apple, bez odpowiednich narzędzi, a często fachowej obsługi i doświadczenia, nie jest to możliwe.

Pierwszy iPhone nie tylko wymaga sporo pracy, narzędzi i umiejętności by w ogóle się dostać do jego wnętrza, ale dodatkowo bateria jest przylutowana do płyty głównej i jej demontaż wymaga posiadania lutownicy. W przypadku nowszych modeli co prawda problemem jest tylko rozebranie urządzenia tak, by nie uszkodzić jego delikatnych elementów, jednak i tak proces ten wymaga narzędzi i dużych umiejętności.

Dlatego warto się przede wszystkim zastosować do naszych porad czego nie robić z urządzeniem po zalaniu i jak najszybciej skontaktować się z serwisem, który specjalizuje się w naprawie iPhone’ów po zalaniu.

Wnioski:

Nie ładujemy, nie suszymy tylko czym prędzej dostarczamy sprzęto do serwisu zajmującego się naprawą urządzeń po zalaniu

Czy iPhone, który nie działa w wyniku zalania zostanie mi naprawiony w ramach gwarancji producenta Apple?

Zgodnie z postanowieniami warunków ograniczonej gwarancji producenta, urządzenie po ingerencji cieczy nie zostanie naprawione, ani wymienione na nowe. Taka usterka jest ewidentną winą właściciela, dlatego producent nie odpowiada za jej wystąpienie.

iPhone - wall huggers

Tym bardziej nie warto marnować cennego czasu na przesyłanie do serwisu producenta takie urządzenia. Ten i tak w ciągu 14 dni odda nam telefon z informacją o zabranych prawach gwarancyjnych w wyniku ingerencji cieczy. Te 14 dni zwłoki od profesjonalnego zajęcia się problemem zalania mogą sprawić, że niestety naprawa nie będzie już możliwa lub opłacalna.

Nie ma też co liczyć, że może technik z serwisu producenta nie zauważy ingerencji cieczy lub będzie miał lepszy dzień i spojrzy bardziej pobłażliwe na nasz przypadek i telefon wymieni na nowy. We wnętrzu każdego telefonu, a w przypadku iPhone’ów zamontowane są czujniki wilgoci, tak zwane czujniki lakmusowe, które przy odpowiednio wysokim poziomie wilgotności (nie koniecznie zalaniu, co warto zaznaczyć!) zabarwiają się. Wystarczy, że tylko jeden z nich zmieni barwę, na taką, która oznacza pracę w nieodpowiednich, wilgotnych warunkach, by urządzenie cofnąć z naprawy gwarancyjnej.

Apple dla takich klientów przewidział programy wymiany urządzenia na wolne od wad. Za odpowiednią opłatą (około 1000-1500 zł) i przy pozostawieniu starego, uszkodzonego sprzętu w serwisie, możemy otrzymać telefon sprawny, tzw. refurbished z 90-dniową gwarancją.

Jak wygląda naprawa urządzenia po zalaniu?

Naprawa iPhone’a po zalaniu nie jest typową naprawą. Można ją nazwać bardziej procesem naprawczym, na który składa się wiele różnych działań, mających na celu przywrócenie sprawności urządzeniu, sprzed wystąpienia usterki.

W pierwszej kolejności urządzenie takiej jest zbierane na części pierwsze. Pozwala to na określenie stopnia jego uszkodzenia i ingerencji cieczy. Czasem zalanie dotyka tylko pewnej części urządzenia, na przykład dolnej, wtedy wszystkie elementy znajdujące się na górze, jak złącza taśmy, elementy elektroniczne są uznawane są sprawne do kontroli. Elementy, które bezpośrednio stykają się z cieczą i są widocznie skorodowane, od razu są eliminowane i wymieniane na nowe.

smartfon-w-wodzie3

Właściwą naprawę zaczyna się od pracy przy najważniejszej części iPhone’a czyli od płyty głównej. Poddawana jest ona oczyszczeniu, najpierw mechanicznym, gdzie różnego rodzaju szczotkami o różnej długości i twardości włosia, płyta główna jest oczyszczana ze wszelkich zabrudzeń, naklejek producenta, blaszek nazywanych ekranami masy, które osłaniają wrażliwą na wyładowania elektrostatyczne elektronikę.

Tak przygotowaną płytę oznaczoną dla odpowiedniego klienta, umieszczamy w wannie ultradźwiękowej – urządzeniu przypominającym sprzęt kuchenny, we wnętrzu którego umieszczona jest specjalna chemia, mająca na celu rozpuścić osady powstałe w wyniku korodowania, wytrawić powierzchnię laminatu, oczyścić elementy plastikowe. Ultradźwięki o różnych częstotliwościach dodatkowo ułatwiają dostanie się chemii pod układy scalone BGA, dzięki czemu osady są wypłukiwane także spod nich.

Takie czyszczenie w zależności od stopnia ingerencji cieczy i skorodowania może potrwać nawet kilka dni. Z reguły około 2-4 dni. W przypadku, gdy tak wyszczerzona płyta mimo wszystkie nie nadaje się do pracy, gdyż poziom jej zanieczyszczeń w dalszym ciągu nie pozwala na to, by próbować urządzenie uruchamiać, jest ona przekładana do wirówki, gdzie kolejna chemia jest podgrzana do temperatury około 70 stopni Celsjusza. W takim urządzeniu płyta pod wpływem ruchu oraz wysokiej temperatury chemii jest czyszczona z najbardziej trudnych do usunięcia osadów, które mogą wpływać na nieodpowiednią pracę urządzenia. Ten proces może trwać nawet 24 godz. Po nim płyta ponownie trafia do wanny ultradźwiękowej.

smartfon-w-wodzie2

Tak oczyszczoną płytę główną następnie uruchamiamy najpierw na nowych elementach, by sprawdzić jej prawidłową pracę. Dopiero gdy telefon się uruchamia i pracuje be zarzutu, gdzie testowany jest według naszych procedur, które określają funkcje, które należy przetestować, rozpoczyna się próba kolejnego wymieniania elementów, na te, które w pierwszej fazie zostały wytypowane, jako możliwe sprawne i nieskorodowane.

Dopiero po takim procesie jest wystawiana klientowi wycena naprawy do akceptacji. Jeżeli klientowi odpowiada cena naprawy, wtedy elementy są wymieniane, telefon jest składany i ponownie testowany. Jeżeli wszystko jest w porządku, telefon trafia do klienta.

Na każdą wykonaną naprawę w Serwis AppleMobile.pl wystawiana jest 6-miesięczna gwarancja na wykonaną usługę, w tym również na naprawę urządzenia po ingerencji cieczy.

Ile kosztuje naprawa iPhone’a po zalaniu?

Dokładny cennik najbardziej popularnych napraw znajduje się na nastej stronie w części usług serwisowych – serwis.applemobile.pl. Koszt naprawy urządzenia po zalaniu to 120 zł brutto. Usługa ta polega na wykonaniu tej pierwszej części procesu naprawczego, a więc rozebrania urządzenia, wytypowania elementów sprawnych i nie sprawnych, oraz próbę reanimacji skorodowanej płyty głównej. Jeżeli elementy telefonu są sprawne, a samo wyczyszczenie i wytrawienie płyty głównej wystarczy do tego, by telefon pracował bez zarzutu, wtedy całkowity koszt naprawy iPhone’a na tej właśnie kwocie się zamyka. Klient dostarczając nam telefon po ingerencji cieczy do naprawy, potwierdza, że zgadza się na naprawę telefonu do tej kwoty.

iPhone 5s by Spider's Web, 9

Jeżeli jednak do wymiany jest dodatkowy elementy, wtedy jak wspominałem, po wyeliminowaniu tych właśnie nadających się do wymiany, klientowi przedstawiana jest wycena do akceptacji. Klient na tym etapie może się zgodzić na poniesienie kosztów, lub odrzucić, gdy dla niego kwota jest za wysoka lub naprawa nie jest opłacalna. W przypadku takiej rezygnacji, klient nie ponosi żadnych kosztów naprawy, w tym również tej kwoty początkowej w wysokości 120zł.

Z tego właśnie powodu dostarczając nam telefon do naprawy tak naprawdę niczym nie ryzykujesz. Jeżeli naprawa będzie za droga lub nieopłacalna, możesz z niej zrezygnować na dowolnym etapie naprawy, bez jakichkolwiek kosztów!

Tekst powstał przy udziale serwisu urządzeń Apple – AppleMobile.pl

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • anojim1

    Szkoda to czytać.
    Ryż uratował mi juz dwa iPhone’y 2G (1st.)
    Chcesz wyślę ci zdjęcie, były trupami teraz normalnie działajacy telefon

  • MasowyMasa

    Nie mam zamiaru obrażać normalnych użytkowników iSprzętu, ale widać że większość ludzi użytkujących te telefony to mało rozgarnięci ludzie :)

  • jon

    120zł – chyba wam jedno zero zabrakło. Naprawa po zalaniu zakręci się okolo 1kzł… sprawdzone w autoryzowanym serwisie.

  • Mateusz

    Ja uratowałem ryżem zwykłe telefony (rozbieralne – nie smartfony). W sumie z telefonami unibody to nawet logiczne, że nie powinno działać, bo obudowy są zbyt szczelne i nawet baterii nie da się wyjąć. Wolę tak kombinować niż wydać czasami więcej niż wartość telefonu na naprawę.

  • mygumas

    Tydzień temu sgs2 na wyprawie kajakowej pływał razem ze mną po wywrotce tegoż kajaka :) Pływał i działał, wyłączyłem go po jakichś 5min, wyjąłem baterię. Po 7h wsadziłem baterię, naładowałem i działa…. miałem nadzieje, że będzie to w końcu porządny pretekst do zmiany starego ale ciągle bdb telefonu. Niestety sgs2 nie chce ode mnie odejść :) tak więc póki nie zapali mi się w kieszenie to ciągle nie zmieniam tel

  • IPHONE_MASTER_RACE

    Dobry, dość konkretny art.

    Biedadroidy będą jak zwykle marudzić, ale dobrze wiedzieć, że jest taki serwis i znać procedury w razie czego.

    Z pewnością wolałbym dać telefon do naprawy specjaliście niż kombinować u znajomego Zdzicha, bo „taniej”.

    Oczywiście dyskusyjna tu jest uczciwość każdego serwisu – jak wiadomo nie zawsze jesteśmy w stanie zweryfikować zakres wymaganych napraw w środku urządzenia. Czy może jednak jest taka możliwość? Czy cały proces jest transparentny, tzn. jaka jest gwarancja że nie okaże się że np. zamiast nowej baterii dostałem starą z innego telefonu?

  • Rudolf

    Nie wiem jak w przypadku iPhone, ale kilka Nokii (w tym N73, N82 i 5130XM) udało mi się także uratować ryżem. Ważne by od razu po zalaniu go tam umieścić.

  • Marcin Badura

    Jadąc motocyklem do Stuttgartu wjechałem w ścianę deszczu, mój HTC Desire przez 300 km na podłączonym zasilaniu prowadził mnie do celu, gdy dojechałem do celu przez tydzień suszyłem go w ryżu. Desire po tygodniowym urlopie, włączył się i poprowadził mnie na ukochany Śląsk! Stwierdzam wiec, ze RYŹ jednak ratuje w pewnym stopniu elektronikę :)

  • Kyzdnorp

    Wlutowana bateria iPhona do płyty głównej? Chyba ten serwis nie widział otwartego iPhona :/

  • Nierozrzutny.pl

    Ja nie widziałem, i jeśli faktycznie bateria w iPhonie jest przylutowana na stałe to LOL! :D

  • Kyzdnorp

    No właśnie nie jest.
    Np w iPhone 5 wygląda tak:
    http://fotos.pccomponentes.com/iphone/repuestos_reparacion_iphone/bateria_para_iphone_5.jpg
    a w „czwórce” tak:
    http://fokus.sklep.pl/userdata/gfx/af4de6851c4ead76eb69bf4a1ab690f9.jpg

    Nie wiem kto pisał ten artykuł, ale rzetelności brak.

  • Rudobrody

    E tam, zamiast czytać taki długaśny artykuł lepiej sobie obejrzeć wideo:
    https://www.youtube.com/watch?v=5F_YvfhUiic

  • kamkom

    Wiem.ze.wyjdę na polakabiedaka cebulaka(z xperią z2) ale słowo telefon to nie jest.równoznaczne tylko z iPhone a instrukcje podane.pozwyzej.(za wyjątkiem paru.szczegółów) można zastosować do.innych.smartfonow ja jeśli nawet artykuł miał dotyczyć tylko iPhone to artykuł powinien mieć nazwę iPhone wpadł do wody.

  • http://TizenLog.PL/ Mateusz Bindacz

    Kolego, ale w artykule jest mowa o iPhone’ie pierwszej generacji, którego od 4 i 5 jednak dzieli kilka lat.

  • h/k

    Jaka lutowana bateria w iPhonie? Czy autor w ogóle widział taki telefon od srodka?? Coś słaby ten artykuł i to nie tylko z tego powodu (patrz niżej)…

  • Kyzdnorp

    Przepraszam, mój błąd!
    Faktycznie gdzieś mi umknął mi gdzieś ten fragment tekstu, że chodzi o iPhona 2G.

  • h/k

    „Pierwszy iPhone nie tylko wymaga sporo pracy, narzędzi i umiejętności by
    w ogóle się dostać do jego wnętrza, ale dodatkowo bateria jest
    przylutowana do płyty głównej i jej demontaż wymaga posiadania
    lutownicy.”
    No ok, chodziło o 2G. Ale jest to tak fajnie napisane, że potencjalny nieogarnięty w temacie gość pomyśli „aha, to może w mojej 4/4S/5 mam też lutowaną itp.” Więc jak dla mnie mimo wszystko kiepsko z tym artykułem, pisany widocznie dla Apple albo jakichś innych serwisów…

  • https://plus.google.com/u/0/114617735768185668289/posts elyah

    A co jak telefon wpadnie do szklanki z Coca-Colą, która zwalcza korozję?

  • Azawakh

    Ciekawy tekst. Osobiście preferuje urządzenia z wymiennymi bateriami, które w przypadku przypadkowego zalania szybko można odciąć od baterii i poddać suszeniu. Dzięki wymiennej baterii uratowałem Samsunga Omnia I900. Zalałem telefon, błyskawicznie wyjąłem baterię i rozpocząłem suszenie w ryżu i dopiero jak telefon wysechł oddałem go do serwisu gdzie za czyszczenie zapłaciłem 50 złotych.

  • Jacek

    Bzdura, bzdura, bzdura bo przeciez iPhone’y po aktualizacji dostaly wodoszczelnosc :)

  • Azawakh

    Napewno tak!!! Sam o tym się przekonałem ratując pierwszą Omnię.

  • aaa

    Neo V wpadla mi do miski z wodą dla psa. Wyjałem baterię. Rozebralem na częsci wlącznie z ekranem itp. Osuszylem recznikiem papierowym. Przetarlem spirytusem. Suszylem 24 h na grzejniku każdą część oddzielnie (byla zima). Działa niestety :) i ma się dobrze.

  • tiger

    Może ich nie stać na autoryzowany? :)

  • tiger

    Biedadroidy wyciągają baterię i robią petent z ryżem ;) (poza telefonami unibody oczywiście). A was nie stać na AUTORYZOWANY serwis, tylko jakiś „u Miecia” za 120 zł ;)

  • http://rascal.pl rascal0pl

    Wnioski są 2.
    1. Nie kupowaić I-syfu (ani żadnych telefonów z wbudowaną na stałe baterią).
    2. Nie kupować urządzeń bez możliwości włożenia karty pamięci (nie ma problemu po zalaniu z wyciągnięciem i włożeniem do czytnika, wszystkie nasze dane, zdjęcia są i będą).
    Gdy się do nich zastosujemy, 80% przyczyn totalnego zniszczenia odchodzi w niepamięć.
    A pamiętać trzeba tylko* :
    1. Zalałeś? Wyciągnij od razu baterię, włóż telefon do ryżu i poczekaj kilka dni.
    2. Wyciągnij po kilku dniach i ciesz się sprawnym urządzeniem, tyle w temacie.

    *niestety porada nie dla użytkowników appla :(

  • Marcin Zjała

    „Na wskutek” buhaha…
    Generalnie bez tego serwisu zginiesz!

  • Azawakh

    Bardzo dobry żart;)

  • Jacek Tur

    Widzę serwis sobie reklamę robi na spidersweb.
    Miesiąc temu zalałem niechcąco starą nokię, sporo wody było między wyświetlaczem a szybką. Wyciągnąłem baterię i włożyłem telefon do szczelnego pojemnika z ryżem. Po 24h cała ciecz zniknęła, a skoro pojemnik był zamknięty i woda nie mogła wyparować, wnioskuję, że ryż bardzo dobrze pochłania wilgoć. A więc drodzy maniacy – nie kupujcie nieotwieranych smartfonów, które nie mają wodoszczelnej obudowy, chyba że chcecie bulić za naprawę.

  • kanka

    Znajomy autora ? ;-)

  • kanka

    Potwierdzam.

  • kanka

    Nie rozumiem jak taki tekst mógł się tutaj pojawić ? Już pomijam fakt, że jest masa błędów. Ale to nie jest poradnik tylko jakaś reklama serwisu. ” Jak zalejecie telefon to nie dotykajcie, tylko zaraz do serwisu, nawet jak działa to i tak do serwisu. Nawet, jak nie zalaliście to i tak warto oddać tel do serwisu. Aha nie zapomnijcie pieniędzy”.

  • Feniks06

    Nie… mylisz się. Różnica jest taka, że każdy iPhone i iPad korodują w sposób emejzing. Właściwie jest to ich unikalny „ficzer” :D Inne telefony natomiast w porównaniu paskudnie gniją w kontakcie wody i wtedy czuć w powietrzu intensywny zapach biedy, który można usunąć tylko poprzez długotrwałe pocieranie telefonu hajsem. Na forach jednak czytałem, że ma to bardzo krótkotrwały efekt.

  • Feniks06

    W najnowszej ersji oprogramowania każdy posiadacz iphone`a będzie miał możliwość pobrania z sieci również trialowej wersji najnowszego ipada. Po miesiącu jednak sama się kasuje :/

  • JapkoRulz

    podoba mi się to energiczne wycieranie szybki :D

  • Monika Stępień

    Bełkot ajfonowego markteingu.
    Ryż pomaga, tak samo jak chemia od osuszania w granulacie (w butach).
    Można też zastosować czysty spirytus. …

    ajfona wpadł do wody? Został zalany kawą? ajdiota kupi nowy, „lepszy” model.
    Oto cała Ameryka i jej biznes, bez tajemnic ;-)

  • Michał Gruszka

    Widziałeś iPhone 2G? Chyba jesteś zbyt młody ;-)

  • Michał Gruszka

    Nie zwalcza korozji, tylko rdze. Choć to też mocno naciągany mit ;)

  • Kyzdnorp

    Przecież przyznałem się do błędu, że nie doczytałem dobrze. Zdarza się. Jako już dość doświadczony serwisant GSM myślę, że widziałem więcej niż Ci się zdaje.

  • gom

    Co za idiota wpuścił ten spam jako artykuł?

  • https://plus.google.com/u/0/114617735768185668289/posts elyah

    Wg Wikipedii korozja to proces którego skutkiem (w przypadku metali) jest rdza.

  • Michał Gruszka

    Moniko, jestem ciekaw jak Twoje sposoby by sobie poradziły z taką korozją http://applemobile.pl/wp-content/uploads/2014/07/iPhone-po-zalaniu-naprawa-serwis-iphone-szczecin-applemobile.pl-7-500×375.jpg

    Ryż to można sobie do solniczki wsadzić by sól nie nabrałą wilgoci i nie stwardniała. Granulat najlepiej jak wsadzisz sobie w buty. Czysty spirytus lepiej rozrobić i wypić, a do zalanych telefonów użyć profesjonalnej chemii…

  • kamkom

    Najlepsze w tym.artykule jest to ze każde zdjęcie zanurzonego smartfona przedstawia biedafony z android zaś nie ma ani jedno iPhone

  • Rudobrody

    Ale jakie wycieranie…?

  • Monika Stępień

    Utopiłam 3gs w zlewie kuchennym. Poszłam z ajfonem do serwisu komputerowego, a tam facet zalecił czym prędzej kąpiel w ryżu. Pomogło:-)

  • Michał Gruszka

    Proponowałbym z takim szczęściem zagrać w lotto, najlepiej przed jakąś dużą kumulacją :-)

  • Monika Stępień

    Nie mam szczęścia, a tym bardziej nie płacę podatków od złudzeń :D

  • razorree

    no dobra, opis dla debili używających srajfonów jest,

    to może teraz dla reszty użytkowników? :)

    czy telefonowi pomoże kąpiel w izopropanolu ? (rozpuści się w nim woda i zostanie wymyta)

  • Michał Gruszka

    Raczej nie każdy właściciel iPhone’a to debil więc nie ma co tej grupy obrażać. Wracając do tematu, procedura naprawy urządzenia po zalaniu, niezależnie czy jest to iPhone, Samsung czy Kazam, wygląda tak samo. Woda się nie rozpuszcza, ale już osad który powstał w wyniku dostania się jej do urządzenia owszem. Izopropanol będzie idealny.

  • a

    oczywiście nie obrażajmy tej grupy….
    https://www.youtube.com/watch?v=v9JQsXPd41U&t=1m40s

  • S5

    Gówno prawda. Właśnie uratowałem swojego S5 ryżem.
    Enjoy

  • olka1809

    Witam dzisiaj wpadł mi w szkole telefon samsung galaxy s6 do w wody.
    Reakcja była natychmiastowa. Od razu wyciągnęłam go z wody i zaczęłam go
    suszyć czystą ściereczką. Niestety po wysuszeniu zaczęłam przyciskać
    klawisz blokady na początku nie działał potem zaczął mi wyświetlacz
    wariować i wygasł kompletnie koleżanki niestety zaczęły go podłączać do
    ładowarki. Jednak telefon nie dawał żadnych znaków. Po powrocie do domu
    czyli jakąś godzinę później telefon włożyłam od razu do ryżu wyciągnęłam
    z niego SIM i siedzi w nim ok. 10h. Po 10h spróbowałam go włączyć
    jednak wyświetlacz zaczął pokazywać różne paski i nic nie było widać,
    ale wszystkie przyciski działały. Włożyłam go z powrotem do ryżu. Czy
    powinnam udać się do serwisu ? Czy dać mu jeszcze czas ? Proszę o szybką
    odpowiedź, bo naprawdę się boję.

  • Dominik Biliniak

    Zabawię się w archeologa, odkopując tak stary artykuł, ale zależy mi na fachowej opinii, a uważam ten portal za dość niezły autorytet jeśli chodzi o elektronikę. Do wody z kranu wpadł mi SGS6edge+, na szczęście ubezpieczony. Dziś dowiedziałem się, że zamiast do Samsunga, trafił do nieszczęsnego Regenersis. Spodziewając się, że spartolą robotę tak, jak to jest szeroko opisywane na wszelkich forach, na co zwrócić uwagę przy odbiorze urządzenia, żeby po tygodniu czy dwóch, nie okazało się, że znowu muszę organizować sobie telefon zastępczy? Jest jakikolwiek sposób na to, żeby sprawdzić, czy wszystko zostało wykonane z należytą starannością? Czy jest szansa, że telefon został tak zniszczony, że dostanę nowy? Z góry dzięki za odpowiedź ;)

  • Kuba

    Polecam serwis icure.pl odratowali mojego iPhona po zalaniu :)

  • Katarzyna

    Moja telefon Huawei P9 lite black upad woda dziura jak robić????

  • Katarzyna1

    Moja telefon Huawei P9 lite black upad woda, jak robić????? nie pomoc ryż i itp. Nie działa

  • Jan Sosa

    Dokladnie da sie polecam artykul ponizej w temacie zalny telefon
    http://pcexperts.pl/blog/zalany-telefon-warszawa-naprawic/

  • http://www.rbdo.pl/ Michał

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement