Czy interaktywne stoły zagoszczą w naszych domach? Kilku producentów ma na nie pomysł

Felieton/Sprzęt 14.01.2014
Czy interaktywne stoły zagoszczą w naszych domach? Kilku producentów ma na nie pomysł

Surface umarł, niech żyje Android. Przynajmniej tak to wygląda u Chińczyków. Interaktywne stoły powracają co jakiś czas do łask, ale jeszcze nigdy nie trafiły pod strzechy. W 2014 roku też nie trafią choć pomysł Sony wydaje się być genialny.

O moich zachwytach i dziś już nostalgicznych wspomnieniach o Surface pisałem nie raz. Zanim Microsoft nazwał tak tablet, promował pod tą nazwą swój interaktywny stół. Urządzenie przyszłości nie wyszło poza sektor biznesowy, a ja wciąż uważam, że powinno być spoiwem domowych technologii.

Podobnego zdania najwidoczniej są Sony, TCL oraz Changhong. To właśnie na stoiskach tych firm znalazłem multimedialne stoły, na wzór tego co parę lat temu prezentował Microsoft. W przypadku chińskich firm widać, że są to produkty adresowane typowo pod rynek azjatycki. Nisko nad ziemią osadzone stoły wpasowują się w tamtejszą kulturę.

smart-stoły-table-ces-2014-5

Ten na stoisku mało znanej mi firmy Changhong był najzwyczajniej na świecie przerośniętym tabletem z Androidem. Dotykowy, 40-calowy wyświetlacz plus popularny mobilny system oczywiście w wersji chińskiej. W dodatku bliżej było mu do Androida 2.3 niż 4.4. Ale był to jak najbardziej interaktwyny stół, można na nim pograć nawet w Angry Birdsy. Urządzenie TCL było podobne.

Trochę inaczej i bardziej prototypowo przedstawia się stół Sony. Japończycy wpadli na pomysł, który wydaje się być genialny w swej prostocie. Interaktywny stół wcale nie jest wielkim wyświetlaczem, blat jest tak skonstruowany, by odpowiednio wyświetlać obraz z projektora umieszczonego pod spodem. To wydaje się być znacznie bardziej praktyczne, niż wszystkie obecne wizje interaktywnych stołów. W końcu nie ma mowy o palcującej się olbrzymiej połaci ekranu, może być to mleczna szyba, albo jakieś inne tworzywo, a nowoczesne czujniki i tak pozwalają na stosunkowo wygodną nawigację.

Projekt Sony nie jest jednak sprzętem, który trafi w najbliższym czasie pod nasze strzechy. Chińskie produkty, też raczej nie przekroczą wielkiego muru. Interaktywne stoły nie znalazły sobie wielkiego poklasku i szybko nie znajdą. Ponieważ są zbyt rodzinne, zbyt ogólne, a dziś świat technologii łaknie sprzętów prywatnych, wręcz intymnych.

Telewizory, konsole nie skupiają się dziś na rozrywce wspólnej dla wszystkich domowników, nastawione są na indywidualne potrzeby konkretnego domownika. W takich warunkach raczej nie ma miejsca na interkatywne stoły. Ja tego żałuje, ale trend mobilny wiedzie nas w stronę niewielkich technologii noszonych, a nie olbrzymich i kosztownych urządzeń domowych.

Dołącz do dyskusji

Advertisement