W polskiej szkole podstawowej powstanie drukarka 3D, a uczniowie będą uczyć się jej obsługi

Artykuł/Nauka 28.01.2014
W polskiej szkole podstawowej powstanie drukarka 3D, a uczniowie będą uczyć się jej obsługi

Niewielka, licząca zaledwie kilkadziesiąt osób szkoła podstawowa w południowej Polsce. Co robią uczniowie w ramach zajęć dodatkowych? Drukarkę 3D, która najpierw zostanie w ramach nowego projektu stworzona na miejscu, a następnie młodzi entuzjaści nowych technologii poznają tajniki jej obsługi.

Cały pomysł, organizowany w ramach FabLab Wisła Czarne już odniósł swój pierwszy spory sukces. Na portalu crowdfundingowym PolakPotrafi.pl, udało się zebrać nie tylko minimalną, wymaganą do uruchomienia projektu kwotę 11 000 złotych, ale i wyraźnie ją przekroczono, a do końca zbiórki pozostały jeszcze 2 dni. Wiele może jeszcze się wydarzyć – drukarka 3D ma być dopiero początkiem aktywności FabLabu (Fabrication Laboratory), a dla dodatkowych pieniędzy z pewnością znajdzie się zastosowanie.

drukarka 3d reprap

Dlaczego na sam początek właśnie drukarka 3D, a nie na przykład coś prostszego? Postanowiliśmy zapytać o to koordynatora i opiekuna projektu, Marka Michalika:

Pomysł wziął się stąd, że kiedyś zobaczyłem na stronie zagranicznego FabLab-u zajęcia organizowane dla dzieci właśnie na temat druku 3D. Były to zajęcia praktyczne, które dawały dzieciom możliwość zbudowania drukarki (wtedy to był chyba model RepRap Mendel) i nauki podstaw drukowania.

Według organizatorów ten właśnie projekt zyskał największe uznanie wśród rodziców i wzbudził największy entuzjazm wśród dzieci. Skoro robić coś ciekawego, to dlaczego nie zacząć od razu od tego, co jest w tym roku wybitnie „na czasie”? Nie pozostało więc nic innego, niż zabrać się za realizację, w świeżo wyremontowanych (także przez uczniów!) salach byłego szkolnego archiwum.

profrabb gate drukarka 3d

Promując przy okazji rozwiązania Open Source, co raczej niezbyt często zdarza się w naszym szkolnictwie, zapadła decyzja o wykorzystaniu produktu opartego o otwarty projekt RepRap (dokładnie Profabb GATE LE). Głównymi kryteriami, oprócz ogólnej dostępności, były funkcjonalność, wygląd, łatwość budowy oraz odpowiednie wsparcie producenta. Co najciekawsze, drukarka ta została zaprojektowana w taki sposób, aby jak najwięcej niezbędnych do niej części (wykonanych z plastiku) można było… wydrukować. W rezultacie, po stworzeniu pierwszego egzemplarza, sporo elementów dla kolejnego można stworzyć bez większego wysiłku. Części do pierwszej drukarki i materiały do późniejszej eksploatacji trzeba jednak kupić, a i części metalowe oraz cała elektronika taka tania nie jest – stąd niezbędna zbiórka pieniędzy.

Realizacja projektu ma na celu nie tylko przekazywanie wiedzy i dobrą zabawę, ale także przede wszystkim kreowanie aktywnego, twórczego i poszukującego nowych rozwiązań człowieka.

Wybór RepRap spośród wszystkich podobnych projektów był uzasadniony również jego nieprzeciętną popularnością i wsparciem społeczności. Według przeprowadzanych wśród potencjalnych użytkowników drukarek 3D badań, to właśnie na RepRap zdecydowało się lub zdecyduje w najbliższej przyszłości zdecydowana większość ankietowanych.

drukarka3d

Trzymając się dalej wolnego oprogramowania, prace przy tworzeniu oraz wszystkie późniejsze, mają zostać wykonywane m.in. z wykorzystaniem Ubuntu, Inkspace, Blendera i podobnego oprogramowania. Uczniowie nauczą się więc nie tylko jak tworzyć nowe urządzenia, ale także jak zrobić to z wykorzystaniem oprogramowania nie kosztującego nawet złotówki.

W związku z tym, że drukarka będzie powstawała z gotowego zestawu, na efekty nie powinniśmy długo czekać. Zdaniem pomysłodawców, nie powinno to zająć więcej niż jednego czy dwóch weekendów. Planowane jest zaproszenie na tę okazję osób, które mogłyby w fachowy sposób przeprowadzić warsztaty z budowy tego typu maszyn, a jeśli to się nie uda – złożyć je samodzielnie.

Będzie to miejsce gdzie np. rodzic będzie mógł przyjść ze swoim dzieckiem i wspólnie coś stworzyć. Jeżeli będziemy mieli wszystkie maszyny, to będzie nas ograniczać już tylko nasza wyobraźnia. Ale oczywiście do tego potrzebujemy ciągle szukać darczyńców i sponsorów, którym spodoba się ta idea.

Zapytaliśmy przy okazji, czy drukarka 3D będzie służyć również do tworzenia… pomocy szkolnych, co mogłoby być bardzo ciekawym pomysłem. Jak łatwo się domyślić, nie tylko my wpadliśmy na taki pomysł:

Wykorzystanie drukarki może tylko ograniczyć nasza wyobraźnie. Oczywiście jest w planach zrobienie pomocy naukowych potrzebnych w szkole, jednak musimy jeszcze zdefiniować konkretnie co to ma być. Na drukarce chcemy najpierw wydrukować upominki dla tych, którzy wsparli nasz projekt i to już będzie dużo pracy, bo jest tych osób ponad 100.

Cóż można dodać – pozostaje jedynie trzymać kciuki, aby cały projekt doszedł do skutku (a wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie). Umiejętność projektowania nowych urządzeń (nawet początkowo z pomocą dorosłych), wykorzystania źródeł i materiałów udostępnianych przez społeczności skupione wokół konkretnych, rozwiązań, w późniejszym czasie być może dokładanie swojej „cegiełki” do tych baz wiedzy i zaznajomienie się w możliwościami oferowanymi przez otwarte oprogramowanie już na poziomie szkoły podstawowej (!) i samo zachęcenie do ciekawego i kreatywnego spędzenia czasu jest czymś, co naprawdę trudno wycenić.

Nasz projekt jest także nastawiony na popularyzację rozwiązań Open Source. (…) Wierzymy, że przyczyni się to do zmniejszenia wykluczenia cyfrowego jakie może grozić mieszkańcom zamieszukącym tereny wiejskie.

Można wprawdzie pokazać uczniom drukarkę 3D, wytłumaczyć teoretycznie jak działa czy nawet wytłumaczyć jak ją zaprojektować, ale czy będzie to tak samo interesujące i pouczające jak nawet najprostsze próby stworzenia wszystkiego od podstaw? Zdecydowanie nie, a jeśli druk 3D będzie się rozwijał tak, jak w ostatnich miesiącach, kto wie, co da takie wczesne nauczanie związanych z nim technologii.

Na uczniach jednak się nie kończy.

Projekt FabLab jest adresowany do naszych uczniów, ale także do mieszkańców Wisły. Chcemy w ten sposób dać szansę tym, którzy takimi nowymi technologiami się interesują a nigdy nie mieli okazji tego „spróbować” samemu – pisze w odpowiedzi na nasze pytania Marek Michalik – Chcemy w ten sposób dać szansę tym, którzy takimi nowymi technologiami się interesują a nigdy nie mieli okazji tego „spróbować” samemu.

Pomysły na rozwój pracowni FabLab nie kończą się przy tym jedynie na drukarce 3D i późniejszych związanych z nią projektach.

Tak naprawdę idea pracowni FabLab przewiduje w swoich pomieszczeniach całą „stajnię” maszyn CNC (sterowanych cyfrowo). Drukarka 3D to dopiero początek, po którym mamy nadzieję uda się także zebrać fundusze na kolejne projekty takie jak frezarka CNC, tokarka CNC, ploter laserowy czy inne urządzenia. Chcemy stworzyć po prostu pracownie, żeby każdy kto ma jakąś ciekawą ideę lub dobry pomysł na skonstruowanie czegoś pożytecznego mógł to zrealizować.

Miła niespodzianką jest to, że osoby, które zdecydowały się na dofinansowanie akcji w kwocie co najmniej 750 złotych otrzymają… wydrukowane na drukarce… wszystkie plastikowe elementy niezbędne do stworzenia kolejnej. Oczywiście to nadal dopiero pierwszy krok do jej stworzenia, ale trzeba przyznać, że jest to bardzo przyjemny prezent za pomoc w tak ciekawej akcji

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement