Media sportowe przenoszą się do Sieci – raport Spider’s Web

Artykuł/Longform 09.08.2013
Media sportowe przenoszą się do Sieci – raport Spider’s Web

W czerwcu 2013 r. wszystkie dzienniki ogólnopolskie zanotowały spadki sprzedaży, a najwięcej stracił „Przegląd Sportowy” – napisał kilka dni temu branżowy portal Wirtualnemedia.pl. To nie przypadek. Największa polska gazeta sportowa czytelników traci nieprzerwanie od 2003 r., gdy funkcję zastępcy redaktora naczelnego stracił kontrowersyjny Paweł Zarzeczny. To nie przypadek, że Ringier Axel Springer, do którego w Polsce należy nie tylko „Przegląd Sportowy”, „Sport”, czy „Fakt”, ale także m.in. Onet.pl, unifikuje treści sportowe całego wydawnictwa. To znak czasów – media sportowe w końcu otwierają się na Sieć. Są do tego zmuszone.

Hitem ostatnich tygodni w branży dziennikarstwa sportowego jest przejście Michała Pola z Agory do Ringier Axel Springer (Spider’s Web pisał o tym jako pierwszy w Polsce), gdzie objął funkcję Dyrektora ds. Treści Sportowych polskiego oddziału tego niemieckiego koncernu medialnego. Pol został również redaktorem naczelnym serwisu Przegladsportowy.pl, który w ostatnim czasie udostępnił swoje treści za darmo (wcześniej zamknięte były za paywallem).

Przeglądsportowy.pl nie jest jedynym nowym serwisem sportowym powiązanym z mediami prasowo-telewizyjnymi. Całkiem niedawno swój serwis w internecie udostępnił Polsat Sport (Polsatsport.pl), gdzie znaleźć można wszystkie telewizyjne gwiazdy Polsatu, na czele z Mateuszem Borkiem, Romanem Kołtoniem, czy Bożydarem Iwanowem. Na Sieć otwiera się także nc+, a w szczególności spadkobiercy Canal+ Sport – najważniejszego dziś medium sportowego w Polsce, który z racji posiadania praw do pokazywania polskiej ligi piłkarskiej, a od tego sezonu także meczów Ligi Mistrzów, dysponuje bezsprzecznie najlepszą ofertą sportową na rynku. Od niedawna dziennikarze Canal+ Sport prowadzą blogi w internecie.

polsatsport pl

Tuzy telewizyjnego dziennikarstwa sportowego nie tylko piszą blogi, ale także gremialnie rzuciły się na Twittera, który szybko stał się podstawowym medium codziennej wymiany poglądów, branżowych kłótni, a także kontaktów z szefami polskiej piłki. Do niedawna na Twitterze aktywni byli jedynie dziennikarze Agory, na czele z Michałem Polem oraz Rafałem Stecem. Dzisiaj furorę robią gwiazdy Polsatu Mateusz Borek (24 tys. obserwujących), Roman Kołtoń (19 tys.), Faktu/Canal+ – Przemysław Rudzki (8 tys.), czy Weszło – Krzysztof Stanowski (8 tys.).

Dziennikarstwo sportowe w końcu przenosi się do Sieci.

Agora, w której do niedawna pracował Michał Pol, jest jednym z pionierów transformacji dziennikarstwa sportowego z prasy do Sieci. Sport.pl, czyli sportowe ramię Gazeta.pl, od lat inwestuje nie tylko w treści sportowe, zarówno newsowe, jak i publicystyczne, ale także w infrastrukturę – Sport.pl jest dziś szeroko dostępny nie tylko w internecie stacjonarnym, ale także mobilnym. Nowy szef Agora Sport, Marcin Gadziński cieszy się, że podobną drogę zaczynają obierać konkurenci.

sport pl

To świetnie, że koncerny opierające się dotąd na tradycyjnych mediach (telewizji i prasie) otwierają się w ostatnich miesiącach tak szybko na internet. Wreszcie! My w Agorze to otwarcie na nowe media promujemy od kilku lat, uczyliśmy się tego wytrwale, często z pokorą, ale z dobrym końcowym skutkiem.

Krzysztof Stanowski, szef popularnego i przy okazji kontrowersyjnego serwisu Weszło.com, który jako jeden z pierwszych dostrzegł wielki potencjał drzemiący w treściach sportowych w internecie, ma nieco inne zdanie na to, dlaczego tradycyjne media sportowe otwierają się na internet:

To, że sieć jest/będzie istotna w sporcie, to jasne. Sport w przeciwieństwie do wielu innych dziedzin wymaga błyskawicznej reakcji, to ciągły wyścig. Papier przestaje nadążać. Kiedy „Przegląd Sportowy” próbuje pisać o aktualnościach to nie ma to wielkiego sensu, bo wszystkie ich aktualności są przeterminowane o minimum jeden dzień.

Michał Pol, dziś w Ringier Axel Springer (RAS), wskazuje na jeszcze jeden ważny aspekt związany z rosnącą popularnością Sieci:

Ponieważ sam jestem w Sieci od bardzo dawna – współtworzyłem sport.pl od 2000 r. – mogę powiedzieć: wreszcie! Mainstreamowe media i dziennikarze przestały pogardzać Siecią, blogosferą, mieć się za coś lepszego.

Wydawcy łączą redakcje sportowe

Dziś, aby przetrwać na rynku, dziennikarze sportowi muszą otworzyć się na Sieć, zrozumieć, że nowe realia medialne wymagają przewartościowania stylu i charakteru ich pracy. Największymi wyzwaniami stojącymi przed wydawnictwami, które skupiają w sobie kilka typów mediów sportowych: telewizyjne, prasowe i internetowe, są dziś: unifikacja treści/wspólna sportowa redakcja oraz przekonanie dziennikarzy do poruszania się na polu nowych mediów oraz korzystania z nowych narzędzi technologicznych.

canalplus pl

Mówi Krzysztof Stanowski z Weszło:

Kiedy jeszcze pracowałem w Axlu, zawsze były zakusy, by coś takiego zrobić i taka wspólna redakcja sportowa dla wszystkich gazet nawet niby funkcjonowała, ale ważne jest słowo „niby”. Brakowało kogoś, kto faktycznie weźmie wszystkich za mordy i jasno rozdzieli zadania. Brakowało kogoś z wizją, kogoś kto ten skomplikowany projekt by ogarnął.

Takim człowiekiem w RAS ma być dziś Michał Pol. Jego rola ma być kluczowa dla mediów sportowych RAS. Będzie kontrolował nie tylko wspólny newsroom dla całego wydawnictwa, ale także decydował o kierunku rozwoju „Przeglądu Sportowego” oraz redakcji sportowej dziennika „Fakt”, zarówno w druku, jak i w internecie.

Podobnie zamierza działać Polsat Sport:

Unifikacja treści to naturalna droga w koncernach medialnych – to samo dzieje się w Polsacie. My już mamy jedną, wspólną redakcję dla wszystkich anten i Polsatsport.pl. To sposób na zarówno zoptymalizowanie kosztów, jak i na wspólne, uzupełniające się działania platformy internetowej i np. serwisów sportowych w Polsat News

– tłumaczy Jakub Radecki, zastępca dyrektora Polsat Sport.

Przy okazji przesuwa się środek ciężkości mediów sportowych w Polsce. Kiedyś dominowała prasa i telewizja. Dziś podstawowym medium dla dziennikarzy sportowych ma być internet. Wbrew pozorom, to spory problem dla dziennikarzy, którzy przez wiele lat zaniedbywali własny rozwój w Sieci, nie uczyli się korzystać z jej podstawowych narzędzi dziennikarskich. Teraz ma się to zmienić.

Dziennikarze piszący dotąd głównie do papieru zyskają znacznie większe kompetencje, wzrosną ich umiejętności pracy z nowymi narzędziami technologicznymi. Wydawnictwo zyska armię multimedialnych ekspertów

– tłumaczy nam Pol, który dodaje, że największa różnica pomiędzy dziennikarstwem prasowym/telewizyjnym, a internetowym leży w interakcji z użytkownikiem/widzem. Media cyfrowe niemal w czasie rzeczywistym reagują na ich oczekiwania, sugestie, np. udostępniając ich opinie z forum w relacjach na żywo. Media internetowe przeżywają emocje wspólnie ze swoimi czytelnikami i bawią się razem z nimi zapraszając do quizów, sond, dyskusji. Ich użytkownicy mają świadomość współuczestniczenia w tworzeniu medium.

Jego były współpracownik z Agory, Marcin Gadziński, zdaje sobie sprawę z trudności przekonania prasowych i telewizyjnych dziennikarzy do pracy w ten właśnie sposób:

Integrowanie redakcji sportowych i internetowych jest zawsze wielkim i trudnym wyzwaniem, wiemy coś o tym. Będziemy się z zainteresowaniem przyglądać poczynaniom konkurencji.

Sport w Sieci ma wielkie plany

Wydawnictwa sportowe nie tylko stawiają na unifikację treści prasowych z internetowymi. Dla nich inwestycje w internet to potężne wyzwanie, które ma połączyć wszystkie rodzaje treści sportowych: tekstowych, wizualnych oraz społecznościowych. Szczególnie istotna z punktu widzenia wydawców sportowych wydaje się być kwestia wideo.

Dlaczego? Wydaje się, że już całkiem niedługo więcej ludzi będzie oglądać wydarzenia sportowe w Sieci niż w telewizji. Niewykluczone, że już wkrótce YouTube wykupi prawa do pokazywania mundiali, Ligi Mistrzów, poszczególnych lig. Wtedy oglądalność sportu na smartfonach, tabletach, czy ekranach TV podłączonych do Sieci wzrośnie z dnia na dzień o kilka tysięcy procent.

Wierzę, że eksperckie programy wideo, zapowiadające i komentujące wydarzenia jeszcze długo będą się dobrze oglądać, bo ludzie lubią konfrontować swoje opinie i odczucia ze znanymi dziennikarzami. W dodatku będą mogli je oglądać kiedy chcą, a nie kiedy zaproponuje im je telewizja

– tłumaczy Pol.

Polsat zdaje się podobnie rozumieć problem:

Podstawowym celem Polsatsport.pl jest wsparcie dla naszej oferty telewizyjnej. Zamierzamy postawić duży nacisk na ekskluzywne materiały wideo, czy suplementy do naszych programów. Portal ma ściśle współpracować z bibliotekę iPla tv

– mówi nam Jakub Radecki.

Publicystyka

Zanim jednak sportowe wideo na dobre zadomowi się z jednej strony na YouTubie, a z drugiej na smartfonach i tabletach, wydawnictwa stoczą walkę w Sieci o treści tekstowe. Dzisiaj dominuje tradycyjne podejście portalowe. Krótkie newsy determinują kategorię sport w Polsce. Wiedzą o tym zarówno w Wirtualnej Polsce, jak i Onecie – dwóch portalach, które walczą o miano największego dostarczyciela newsów sportowych w naszym kraju.

przegladsportowy pl

Jednak sukces niezależnego kontrowersyjnego projektu Weszło.com stworzonego przez byłego dziennikarza „Przeglądu Sportowego” Krzysztofa Stanowskiego pokazuje jak wielki potencjał leży w publicystyce sportowej w internecie.

Dostrzega to Marcin Gadziński z Agory:

Sport w Sieci zaczyna się coraz mocniej dzielić na dwie części – bardziej tradycyjne serwisy z informacjami sportowymi, takie jak Sport.pl, Onet Sport, oraz część społęcznościowo-rozrywkową, taką internetową alternatywę. Do niej zaliczam fora sportowe i poradnikowe, i różne niekonwencjonalne serwisy, jak Weszło, Mixgol, a nawet serwisy z nielegalnymi streamami, typu Meczyki.

Podobnie, choć w nieco innym ujęciu, o Weszło.co, myśli Michał Pol.

Weszło.co zawdzięcza sukces stylowi swej publicystyki, do której pasuje określenie ‚po bandzie’. A także luzowi, braku zadęcia, obśmiewaniu tego ostatniego. Przede wszystkim jednak wyłapywaniu oczekiwań czytelników i wchodzeniu w interakcję z nimi. Oczywiście, że na poważną, ekspercką publicystykę, debaty, taktyczne analizy też jest miejsce w Sieci. Weszło zresztą ku niej ewoluuje.

Pod okiem Pola, media sportowe w RAS mają ewoluować, obok multimedialności oraz szybkości przekazywania informacji, właśnie w kierunku eksperckości. Podobne cele ma Polsatsport.pl

Nasz serwis ma prezentować głównie komentarze i opinie naszych dziennikarzy i ekspertów. Zamierzamy postawić duży nacisk na dobrą publicystykę sportową. Stawiamy na fachowość opinii i komentarzy, rozpoznawalność naszych ekspertów

– mówi Jakub Radecki.

Dziś liderem jest Agora

Dziś liderem mediów sportowych w Sieci, przynajmniej pod względem rozwoju oferty infrastrukturalnej, wydaje się być Agora, która swoją obecność w internecie rozwija od 2000 r. Gadziński tak tłumaczy charakter swojej pracy:

Istotą pracy w nowoczesnym medium – a tak postrzegamy Sport.pl – są niemal ciągłe zmiany. Czasy, gdy jakaś redakcja pracowała przez 20 lat właściwie w tym samym rytmie, minęły. Sport.pl w każdym miesiącu wprowadza na rynek nowe sekcje tematyczne, ciekawe projekty, aplikacje mobilne, akcje rekreacyjne. Wszystko – na wielu platformach

Agora rzeczywiście wydaje się być dziś o krok do przodu przed konkurentami, którzy przychodzą do Sieci z prasy i telewizji. W ostatnim czasie Agora silnie rozwija ofertę na urządzenia mobilne, podczas gdy konkurenci dopiero tworzą swoje medialne platformy w internecie stacjonarnym. Aplikacja Sport.pl Live na różnych platformach ma już 300 tys. ściągnięć. Rośnie także szybko ruch na stronach mobilnych serwisów sportowych Agory. Jak tłumaczy Gadziński, podczas większości ważnych meczów nawet połowa całego ruchu na Sport.pl odbywa się już na smartfonach.

Przechodzenie użytkowników od komputerów do smartfonów to bez wątpienia największe wyzwanie, jakie stoi przed wszystkimi mediami informacyjnymi na świecie. Sportowa sekcja Agory wydaje się być dziś najlepiej przygotowana na to, by ten trend objąć. Podobnie zresztą jak konkurencyjne portale na czele z Onetem i Wirtualną Polską, które również silnie rozwijają serwisy sportowe w internecie mobilnym, choć na razie bardziej w ujęciu newsowym, niż publicystycznym.

Warto jednak pamiętać, że na rynku medialnym dużo znaczą nazwiska, a te znane przede wszystkim z telewizji, jak Michał Pol, czy Mateusz Borek mogą być silnym wabikiem przynoszącym popularność nowych projektów stacji telewizyjnych oraz prasowych w Sieci.

Po stracie Pola, Sport.pl nie ma ani naturalnego następcy, ani kogoś nowego, równie znanego. Przegladsportowy.pl z kolei jest w tym samym koncernie co Onet, a także najsilniejszy dziś na rynku prasowym „Fakt” z mocną redakcją zarządzaną przez Przemysława Rudzkiego, i choć na dziś wygląda dużo słabiej niż konkurencja, to w długoterminowym okresie może okazać się zwycięzcą.

Szczególnie, że na jego czele stoi dziś właśnie Michał Pol, który jak chyba nikt inny rozumie nieuchronne zmiany na rynku medialnym.

Zdjęcie soccer ball in goal pochodzi z serwisu Shutterstock. 

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement