Dziś noc spadających gwiazd!

News/Nauka 12.08.2013
Dziś noc spadających gwiazd!

Jeżeli nie macie jakichś istotnych planów na dzisiejszy wieczór, to radzę sobie zarezerwować czas. Wygląda na to, że pogoda dopisze, a dziś w nocy czeka nas nie lada widowisko!

Natura nie mogła wymyślić lepszego okresu na ten spektakl. Wiele osób na urlopach. Jest ciepło, ludzie są wypoczęci, zrelaksowani. Gdyby tylko nie te cholerne komary… Jednak nawet mimo tych latających franc chcących wyssać całą naszą energię życiową i zamienić ją na irytujące swędzenie, warto dziś wyjechać poza miasto. Zakładając, że wieczór będzie bezchmurny.

Dziś w nocy bowiem, jak co roku, spodziewamy się Nocy Spadających Gwiazd. Mowa tu o Perseidach, czyli roju meteorów, którego orbita przecina się z naszą planetą bardzo regularnie. Przez całą noc niebo powinno zaroić się od rozbłysków wywołanych ich kolizjami z naszą atmosferą.

Rój Perseidów to nic innego, jak pozostałości po komecie Swifta-Tuttle’a, która została odkryta w 1862 roku. Co 130 lat okrąża ona Słońce, a my, czyli planeta Ziemia, co roku przecinamy jej orbitę. Podobne jest zresztą źródło innego znanego roju, czyli Leonidów: to reszki komety Tempela-Tuttle’a.

Kometa Swifta-Tuttle'a
Kometa Swifta-Tuttle’a

Po przecięciu owej orbity meteory uderzają w naszą atmosferę z prędkością 214 tysięcy kilometrów na godzinę. To właśnie stąd te jasne rozbłyski na niebie: odłamki komety płoną w wyniku tarcia o naszą atmosferę.

Jeżeli Perseidy będą trzymały się swoich „statystyk”, to obserwując niebo w Polsce będziemy mogli, jeżeli tylko będziemy odpowiednio spostrzegawczy, dostrzec jedną spadającą gwiazdę na minutę gdzieś na niebie. Pamiętajmy jednak, że mówimy o ciemnym niebie gdzieś na przedmieściach lub w ogólnej głuszy. Jeżeli planujesz pozostać w mieście, będziesz musiał(a) wykazać się znacznie większą spostrzegawczością. Niestety, miejskie światła „ukrywają” przed nami nie tylko gwiazdy, ale i meteory…

Mimo wszystko, warto próbować. Zwłaszcza jeżeli masz czas wziąć siebie, a może i znajomych czy drugą połówkę. Możemy się spodziewać od 90 do 100 meteorów na godzinę. Pamiętajmy jednak, jak wspomniałem wcześniej, że to statystyka. Oznacza to więc, że w ciągu minuty będzie można dostrzec kilka spadających gwiazd, po czym przez kolejny kwadrans nie napotkać żadnej.

Zwłaszcza, że nie potrzeba do tego żadnej aparatury. Wystarczy pojechać gdzieś za miasto, rozłożyć koc na jakimś pagórku, położyć się na wznak i patrzeć w niebo.

Jeżeli jednak nie masz ochoty czy możliwości wyjechać poza miasto, i nie masz pomysłu gdzie się udać, niektóre miasta organizują. W Warszawie spotkanie organizuje Centrum Nauki Kopernik. Zaczyna się ono o 21:00, a organizatorzy zapowiadają „masę niespodzianek”. Prognoza pogody w większości miast zapowiada dogodne warunki obserwacyjne.

Dobrej zabawy! 🙂

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement