Nadal szukasz alternatywy dla Google Readera? Sprawdź polski czytnik RSS

Artykuł/Technologie 16.07.2013
Nadal szukasz alternatywy dla Google Readera? Sprawdź polski czytnik RSS

Wbrew wszelkim obawom i czarnym scenariuszom, zamknięcie Google Readera nie doprowadziło do wymarcia czytników RSS. Wręcz przeciwnie – po zniknięciu z sieci Czytnika Google pojawiło się miejsce dla wielu nowych graczy. Swoich sił próbują także Polacy, a przykładem tego jest Read Your Feed.

Zamknięcie Google Readera paradoksalnie stało się przyczyną drugiej młodości czytników RSS. Wcześniej ten sposób konsumpcji treści został zepchnięty do internetowego podziemia, gdzie był wyłącznie narzędziem dla geeków. Wszystko za sprawą dominacji Google, które oferując w pełni darmowy produkt, dosłownie wykosiło konkurencję. Teraz, gdy monopolista oddał cały rynek, jak grzyby po deszczy wyrastają nowe projekty, które starają się przykuć uwagę internautów.

read-your-feed (1)

RSS prosto z Polski

Jednym z takich czytników, których można użyć w zastępstwie Google Readera, jest Read Your Feed. Jego twórcą jest programista Bartek Dybowski. Po zamknięciu Czytnika nie przypadły mu do gustu rozwiązania proponowane przez inne firmy, takie jak The Old Reader i feedly, więc postanowił nie czekać aż w końcu powstanie czytnik odpowiadający jego potrzebom – i stworzył własny. Czytnik nazwany został prosto i chwytliwie: Read Your Feed.

Po przejściu na stronę internetową można szybko założyć konto, a po odebraniu powitalnego e-maila zalogować się. Strona główna na pierwszy rzut oka nie straszy, a kolory logo wyszły trochę w stylu Rasta – czerwony, żółty i zielony. Nie wiem czy to przypadek, czy zamierzony efekt, ale całość wygląda schludnie. Cała strona jest dostępna w języku angielskim, ale nawigacja po niej jest dość intuicyjna i nie powinno to stanowić problemu.

Strona działa dość szybko, ale nieco się rozjeżdża przy pełnej szerokości przeglądarki na ekranie o rozdzielczości 1080p, ale po zmniejszeniu okna jest już ok. Mam nadzieję, że autor szybko to poprawi.

read-your-feed (2)

Czytanie newsów

Sama aplikacja dzielona jest na trzy kolumny. Pierwsze dwie, dość wąskie, to odpowiednio spis źródeł (które można podzielić na foldery) oraz lista wszystkich elementów. Niestety, przeczytane elementy nie znikają po odświeżeniu z listy, a pojawia się przy nich jedynie symbolizujący zapoznanie się z treścią znaczek i ich tytuł jest wyszarzany. Po prawej stronie ekranu znajduje się natomiast najważniejsze pole, czyli to z treścią czytanego aktualnie artykułu. Na stronie nie ma dosłownie żadnych zbędnych elementów, a panel opcji konfiguracyjnych ogranicza się do wyboru okresu, z jakiego będą wyświetlane źródła.

Niestety nie znalazłem żadnej możliwości na import swoich źródeł z dowolnego innego czytnika. Dodawanie ich odbywa się poprzez wklejenie linka do wybranego kanału RSS w odpowiednie pole w prawym górnym rogu ekranu, a po dodaniu można zmienić nazwę źródła i przypisać je do folderu. Niestety, zniechęci to z pewnością na starcie mnóstwo osób – ale dobra wiadomość jest taka, że czytnik przyjął każde źródło, które ręcznie dodałem bez problemu. Trzeba tylko pamiętać o przedrostku http:// i podawaniu linka do kanału, a nie do samej strony.

read-your-feed-czytnik (2)

Brak aplikacji to nie koniec świata

Read Your Feed nie traktowałbym jako konkurencji dla feedly, czy nawet AOL Readera i Digg Readera. Za tamtymi projektami stoją potężne firmy, które zatrudniają małe stadko programistów. Read Your Feed tworzone jest przez jedną osobę. Czytnik występuje wyłącznie w wersji webowej i nie posiada aplikacji mobilnej. Obawiam się, że nie prędko taka powstanie – jeśli w ogóle. Nie łudzę się też, że Read Your Feed zostanie zintegrowane z innymi rozwiązaniami firm trzecich.

Czy to znaczy, że nie warto polskim projektem się interesować? Skądże! Nie każdy przecież ma potrzebę przeglądania setek źródeł. Sam znam wiele osób, które w Google Readerze miały dodane kilka lub kilkanaście stron i w życiu nie przyszłoby im do głowy sprawdzać nowych wiadomości z komórki. Dla takich “niedzielnych” użytkowników Read Your Feed może sprawdzić się znakomicie. Trzeba tylko pamiętać, że usługa nadal jest w wersji beta i autor prosi o jej testowanie i zgłaszanie ewentualnych błędów.

read-your-feed-czytnik (1)

Inne alternatywy

Wedle wielu osób w erze społecznościowego Web 2.0 format RSS nie miał racji bytu. Okazało się, że to bzdura. Może i na zawsze pozostanie to narzędzie niszowe, ale przykład wysypu i popularności najrózniejszych czytników pokazuje, że nadal dla milionów osób nie wymyślono jeszcze lepszego rozwiązania. Wystarczy podać użytkownikowi RSS w atrakcyjnej wizualnie formie. Jest już w czym wybierać – chociażby między takimi usługami jak Digg Reader, AOL Reader czy SubReader.

Sam na codzień korzystam z feedly, ale nowe i ciekawe rozwiązania sprawdzam i opisuję na biężaco.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement