Podpowiedzi jak będzie działać biometryka w iPhonie należy szukać w… Getin Banku

Felieton/Technologie 30.07.2013
Podpowiedzi jak będzie działać biometryka w iPhonie należy szukać w… Getin Banku

W nowej wersji beta systemy iOS 7 pojawiły się tajemnicze odniesienia do biometryki. Czy to oznacza, że nowy iPhone będzie posiadał czytnik linii papilarnych? Jeśli tak, to jakiego typu? Podpowiedzi należy szukać w najnowszych rozwiązaniach firmy… Hitachi realizowanych m.in. w polskim Getin Banku.

Folder, który pojawił się w bibliotekach najnowszej wersji iOS7, zatytułowany jest BiometricKitUI.axbundle i raczej jednoznacznie wskazuje na to, że w ostatecznej wersji nowego mobilnego systemu operacyjnego Apple‚a, zapewne na potrzeby nowego iPhone‚a, pojawi się wsparcie dla technologii biometrycznej. Zapewne chodzi o nowy sposób zabezpieczenia iPhone’a przed kradzieżą, przejęciem kontroli nad smartfonem, czy wykradzenia danych.

Źródło: 9to5
Źródło: 9to5

Wszyscy zgodzimy się chyba, że większość aktualnych zabezpieczeń smartfonów nie jest zbyt skuteczna. W iOS mamy w zasadzie tylko blokadę ekranu kodem PIN, który nie tylko łatwo podejrzeć, ale także dość łatwo złamać. Android pozwala na nieco więcej, choć zarówno rysowanie gestu na ekranie, a przede wszystkim rozpoznawanie twarzy daje jeszcze mniejszą gwarancję bezpieczeństwa niż kod PIN.

Technologia biometryczna może to zmienić. Wprawdzie nie będzie to pierwsza implementacja tego typu, bo swego czasu w swoich telefonach biometryki do zabezpieczeń używała Motorola, ale teraz, w drugiej dekadzie XXI w. może ona być znacznie bardziej zaawansowana niż wcześniej.

Podpowiedzi jak biometryka w iPhonie może działać należy szukać w… polskim banku Getin, który od jakiegoś czasu wdraża system biometrycznej identyfikacji klientów w wybranych oddziałach. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą Hitachi, która w ostatnich latach wyrasta na światowego lidera wdrożeń biometryki w projektach komercyjnych.

W ramach biometrii behawioralnych wyróżniamy także biometrię cech fizycznych. Znamy ją od dawna, nie tylko z filmów sensacyjnych. To tzw. zdejmowanie odcisków palca na potrzeby identyfikacji danego osobnika – technologia znana m.in. z lotnisk (szczególnie amerykańskich), czy kronik policyjnych. Tyle że… nie jest to odpowiednio bezpieczny sposób identyfikacji. Oglądając chociażby kolejne odsłony „Mission Impossible” z nieśmiertelnym kameleonem granym przez Toma Cruisa można się przekonać, że wcale nie jest trudno podrobić biometrykę behawioralną. Oczywiście przeciętny człowiek raczej nie ma dostępu do narzędzi, które to umożliwiają, ale to nie zmienia faktu, że to możliwe.

Inaczej jest z biometrią cech fizycznych, którą Hitachi wdraża wspólnie z Getin Bankiem. Polega ona na cechach fizycznych, a dokładnie na wzorze naczyń krwionośnych znajdujących się wewnątrz ludzkiego palca. Jak łatwo się domyślić, taki wzór naczyń krwionośnych jest unikalny u każdego człowieka, nawet u bliźniaków. Jest on również niezwykle trudny do pobrania, a następnie skopiowania w celu podrobienia. Hitachi dowodzi, że to najbezpieczniejsza format weryfikacji tożsamości osób aktualnie dostępna na rynku.

Co ważne, biometria cech fizycznych działa jedynie z… żywym palcem. Wykluczone są więc sytuacje, w których – ukhm – przestępcy urywają palce osobnikom, których tożsamość chcą przejąć. Dodatkowo czytniki biometrii cech fizycznych są wyposażone w szereg zabezpieczeń, które zabezpieczają proces uwierzytelnienia przed fałszerstwem.

Getin stosuje technologię Hitachi w wybranych oddziałach bankowych. Użytkownicy pozytywnie zweryfikowani pod względem biometrii cech fizycznych mogą wybrać pieniądze z kont bez żadnych dokumentów. Podobnie może być z zabezpieczeniem iPhone’a – tylko osoba, która zweryfikowana zostanie jako właściciel smartfonu będzie mogła go aktywować.

Proces uwierzytelniania biometrii cech fizycznych Hitachi
Proces uwierzytelniania biometrii cech fizycznych Hitachi

I zapewne chodzić będzie nie tylko o to, by przedrzeć się przez słynny ekran „slide to unlock” iPhone’a. Nazwa folderu w nowej becie iOS7 wskazuje na to, że jest to API, co oznacza, że Apple pozwoli korzystać z tej technologii twórcom zewnętrznych aplikacji. W ten sposób dostawcy popularnych usług, które wymagają odpowiedniego zabezpieczenia (np. 1Password, Evernote, itd.) będą mogli zabezpieczyć dostęp do danych o wysokim ryzyku.

Zapowiada się interesująco.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement