Tak powinien wyglądać iOS 7

News/Technologie 08.04.2013
Tak powinien wyglądać iOS 7

Odkąd władzę na rozwojem iOS przejął w Apple Jonathan Ive jest niemal pewne, że kolejna wersja mobilnego systemu operacyjnego napędzająca iPhone’y, iPady i iPody touch będzie gruntownie zmieniona. W sieci – jak zawsze w przypadku Apple – nie brakuje pomysłów na to, jak powinien wyglądać przyszły iPhone i jego system. Zazwyczaj takie koncepty są jednak znacznie gorsze od tego, co można znaleźć w iPhonie dzisiaj. Jednak nie w tym przypadku.

Chyba wszyscy użytkownicy iPhone’ów i generalnie fani sprzętu Apple czekają z wytęsknieniem na to, co przyniesie iOS 7. Ive ma status człowieka-legendy i chyba jedynego przedstawiciela Apple’a, który ma potencjał zbliżenia się wielkością do Steve’a Jobsa. Po wyrzuceniu z firmy Scotta Forstalla, który odpowiadał za rozwój iOS, Tim Cook dał Ive’owi praktycznie nieograniczoną swobodę w zmianie wyglądu i sposobu działania wszystkich systemów rozwijanych przez Apple’a. Co więcej, teraz Ive odpowiada zarówno za projekt hardware’u, jak również software’u, a to szansa na rzeczywiście istotne zmiany.

Nie chodzi nawet jedynie o usunięcie wszechobecnych imitacji fizycznych elementów w systemach Apple’a (np. jak kalendarz to w niby skórzanej obwolucie, jak aplikacja do tworzenia notatek, to z wyglądem imitująca notes, itd.), ale o to, by tchnąć w iOS, a następnie OS X nowe życie. Jestem fanem urządzeń Apple od zawsze – tego chyba nie muszę nikomu udowadniać. Jednak o ile OS X wciąż uważam za niedościgniony przez żadnego innego konkurenta (których nie ma za wiele), tak iOS od dłuższego czasu jest po prostu strasznie nudny.

Nudny i coraz mniej użyteczny.

Dlatego dziś wolę Androida i Windows Phone’a, bardzo ciekawi mnie również nowy BlackBerry OS 10. Wielokrotnie na łamach Spider’s Web pisałem czego dziś brakuje iOS:

– To zupełnie nieakceptowalny dziś system, w którym, jak pięknie udowodnił niedawno Zuckerberg, od ludzi ważniejsze są aplikacje, co oznacza, że aby uzyskać informacje z aplikacji w systemie iOS, trzeba ją włączyć. Dzięki widgetom w Androidzie, oraz żywym kaflom w Windows Phonie aplikacje wyświetlają informacje bez konieczności włączania pełnoekranowego trybu ich działania.

– To bardzo nieprzyjazny sposób nawigacji do najważniejszych elementów systemu. Chcesz włączyć tryb samolotowy na iPhonie? Odblokuj ekran, znajdź aplikację Ustawienia i dopiero tam znajdziesz opcję włączenia trybu offline. Absurd, prawda? Powinno być to krótsze o przynajmniej jeden krok.

– To kompletnie nieużyteczny system powiadomień systemowych, które zamiast pomagać przeszkadzają. Wystarczy wspomnieć brak przycisku „wyczyść” dla wszystkich powiadomień i codzienny koszmar gotowy. Dlatego ja w swoim iPhonie większość powiadomień mam powyłączanych.

Mając to na uwadze trzeba przyznać, że Ive wcale nie stoi przed łatwym zadaniem. Przecież nie może zmienić totalnie wyglądu i sposobu działania iOS, bo 75% przeciętnych użytkowników iPhone’ów nie połapie się w zmianach, co skutkować będzie przynajmniej wielką złością, a zapewne także szukaniem konkurencyjnych alternatyw. Jak wybrnąć z tego problemu pokazuje niejaki misterwhite84, który na YouTubie zamieścił swój własny pomysł na to, jak Apple mógłby usprawnić iPhone’a.

Przyznam, że dawno nie byłem pod większym wrażeniem. Kilka rozwiązań wprost fenomenalnych i wcale nie zmieniających ogólnego „feelingu” iOS.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement