Storify – własna historia inaczej niż zwykle

20.12.2012
Storify – własna historia inaczej niż zwykle

Jestem niemal pewny, że gdyby zapytać kogoś w jakich serwisach społecznościowych posiada konto to nie wymieni wszystkich, w jakich faktycznie jest zarejestrowany. Facebook, Twitter, Instagram, blogi itd. – namnożyło się w ostatnim czasie miejsc, w którym możemy zabrać głos w dyskusji lub wykrzyczeć swoje racje na dany temat. Wszystkie te głosy z biegiem czasu znikają w otchłaniach internetu. Serwis Storify pozwala na wyławianie tychże głosów w dyskusji obecnej w internecie na ich podstawie dowolnej historii opowiedzianej przez jej autora, czy też twórcę tego rodzaju prezentacji z wyborem treści na dany temat.

Storify to amerykański startup, który premierę miał już w połowie 2011 roku. Przez ten czas nie znajdował się na pierwszych stronach serwisów internetowych, dlatego też pewnie dopiero teraz postanowiłem zgłębić to, co oferuje użytkownikom. Po pierwsze, co jest też jego głównym zadaniem, umożliwia on tworzenia własnej osi czasu bądź też prezentacji wyboru treści zarówno z portali społecznościowych jak Twitter, Facebook czy Instagram, jak i zasobów Wikipedii czy innych treści znajdujących się w sieci pochodzących od nas samych jak innych osób. Całość możemy przeplatać komentarzem do danej sprawy. Po drugie może służyć również jako wyszukiwarka w serwisach społecznościowych, z jednej miejsca możemy przejrzeć zasoby wcześniej wymienionej trójki plus YouTube’a i Flickra.

Zajmijmy się jednak podstawowym zadaniem tego serwisu. Gdy przejdziemy do stworzenia pierwszej historii w Storify naszym oczom ukaże się po lewej stronie miejsce na treści, które wybraliśmy w tym celu, jak i również tytuł historii i miejsce na krótki wstęp. Po prawej stronie mamy wyszukiwarkę, za pomocą której możemy wyszukać lub dodać treści, które będziemy komentowali. Mogą to być zarówno tweety, filmy, zdjęcia czy posty w serwisie Facebook. Gdy znajdziemy interesujące nas rzeczy na zasadzie metody przeciągnij-puść przeciągamy je na pole naszej prezentacji. Układ kolejności może być dowolny, a pomiędzy kolejnymi elementami tej układanki możemy umieścić nasz komentarz. Możemy zainstalować rozszerzenie do przeglądarki Chrome, przy pomocy którego codziennie korzystając z internetu w łatwy sposób zapiszemy rzeczy do prezentacji, którą później wykonamy.

Możemy ją również wstępnie sformatować. Podczas wpisywania komentarza napotkałem jeden błąd (choć może bardziej niedogodność), a mianowicie skrót alt+l przy pomocy, którego tworzymy literę „ł” powoduje wywołanie okienka wstawiania hiperłącza. Co gorsze nie znalazłem innej możliwości zaradzenia temu problemowi niż skopiowanie „ł” i na zasadzie kopiuj-wklej wrzucenie je do tekstu. Możemy też oczywiście przygotować nasz komentarz w edytorze treści i przenieść całość do naszej prezentacji.

Prezentacje tworzy się naprawdę intuicyjnie i w prosty sposób. Gdy zakończymy pracę możemy zapisać jej efekty i dokończyć ją w przyszłości lub opublikować ją na łamach serwisu. Co ważne, możliwości jej udostępnienia są niemal nieograniczone, gdyż możemy przesłać innym link do naszego dzieła, jak również osadzić go na stronie internetowej czy blogu.

To właśnie dla blogerów czy osób tworzących treści w internecie Storify może być najbardziej przydatne. Wystarczy wspomnieć, że w serwisie swoje konta posiada CNN, The Washington Post, czy Mashable. Wielbiciele (nie)śmiesznych kocich memów w prezentacjach PowerPoint raczej nie zakochają się w tym serwisie.

Chociaż prawdę mówiąc nic nie stoi na drodze, by i w ten sposób opracowywać nasze historie. Biorąc pod uwagę jak bardzo ulotne są rzeczy publikowane w serwisach społecznościowych, to Storify może pomóc w uchwyceniu ciekawych treści na dłużej lub też w ich odnalezieniu, co wcale takie łatwe nie jest.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement