Polski tablet CTAB2 – Recenzja Spider’sWeb

SW Testuje 20.11.2012
Polski tablet CTAB2 – Recenzja Spider’sWeb

Tablety to dosyć specyficzna grupa urządzeń. Jeszcze niedawno wybierając tego typu sprzęt miało się do wyboru tylko iPada albo inne, o kilka klas gorsze urządzenia, które się zacinały, zawieszały i nie sposób ich było używać w wygodny sposób. Opis ten dotyczył nie tylko budżetowych produktów, ale też tabletów stworzonych przez tak renomowane firmy jak Samsung, Motorola czy Asus. Testowany dziś CTAB2 został stworzony przez polską firmę Compendium Centrum Edukacyjne. Mimo to z urządzeniem wiążemy spore nadzieje, bo ma 9.7-calowy ekran IPS o proporcjach 4:3, 1GB pamięci RAM i dwurdzeniowy procesor. Oprócz tego został wyposażony w 16GB pamięci flash.  Zachęcająca jest też cena sprzętu, która wynosi jedyne 999 zł.

Jakość wykonania i wygląd

Podczas kupowania tabletu trzeba zwrócić szczególną uwagę na jego jakość wykonania. W przypadku CTAB2 ten aspekt wypada bardzo dobrze. Świetnie prezentują się plecki tabletu. Zostały one wykonane z czarnego aluminium. Dzięki temu tablet jest odpowiednio sztywny i nawet mocny nacisk nie sprawia, że ten się wygina. Na wspomnianych pleckach nie znajduje się żadna śrubka, dzięki czemu cała ich powierzchnia prezentuje się estetycznie. Boczna ramka tabletu została wykonana z mocnego plastiku, zaś przednia szybka nie została pokryta szkłem ochronnym Gorilla Glass. Oznacza to, że na tablet trzeba uważać i kupić do niego okładkę lub etui. Ja niestety tego nie zrobiłem i powierzchnia wyświetlacza szybko pokryła się drobnymi ryskami.

Jeśli chodzi o ogólny wygląd tabletu, to ma on proporcje znane z iPada. Producent, tak jak wiele innych firm, zdecydował się na wzięcie przykładu z lidera rynku, klasyka wśród tabletów. Moim zdaniem słusznie.

Przyciski i gniazda

Tablet CTAB 2 został wyposażony w gniazda: ładowania 9V,  microUSB Host, microUSB, miniHDMI, kart microSD oraz minijack. Ostatni znajduje się w dolnej części lewego boku obudowy. Pozostałe umiejscowiono na boku prawym. Na bocznej części obudowy znalazły się też przyciski odblokowywania, ustawień, zmiany głośności oraz dom. Pierwszy z nich znalazł się w górnym, lewym boku obudowy, dwa następne na górnym boku, zaś ostatni na górnej części prawego boku. Muszę jednak przyznać, że z klawiszy ustawień oraz strony domowej nie zdarzyło mi się korzystać, moim zdaniem są one niepotrzebne. Cieszy, że gniazdo ładowania znacznie różni się od gniazda słuchawkowego. W wielu tabletach łatwo było pomylić te dwa typy złącz. Wadą jest też umiejscowienie gniazda słuchawkowego, które znajduje się tam, gdzie zazwyczaj trzyma się lewą rękę. Dlatego po podłączeniu słuchawek tablet należy trzymać do góry dołem. Na szczęście dzięki autorotacji ekranu takie ułożenie urządzenia w niczym nie przeszkadza.

Wszystkie porty oczywiście działały i nie sprawiały problemów, także miniHDMI. Z tabletem działał modem 3G, pendrive, myszka oraz klawiatura. Tablet poprawnie rozpoznawał microSD o pojemności 32GB. Karta ta doskonale współdziałała z wbudowaną pamięcią o pojemności 16GB.

Oprogramowanie

CTAB2 został wyposażony w system operacyjny Android Jelly Bean 4.1.1, który nie różni się od innych systemów tego typu zastosowanych w tanich tabletach. Czy miałem jakiekolwiek problemy z urządzeniem? Powiem to z niemałym zdziwieniem, ale… nie. Jedynymi drobnymi bolączkami było kilkukrotne zawieszenie się przeglądarki internetowej w ciągu kilku tygodni testów.  Muszę przyznać, że to wynik niesamowity w porównaniu nawet z drogimi urządzeniami firm znacznie bardziej rozpoznawalnych niż Compendium Centrum Edukacyjne. Nie spodobało się nam również to, że po podłączeniu słuchawek w ciszy było słychać dosyć wyraźny szum. Niby nie jest to duży problem, jednak powodował on moją irytację.

Wyświetlacz

CTAB 2 został wyposażony w ekran IPS o rozdzielczości 1024×768 i przekątnej ekranu 9.7”. Jego proporcje ekranu to 4:3, dzięki czemu ekran bardzo dobrze nadaje się zarówno do obsługi multimediów, jak też do czytania. Muszę przyznać, że do wyświetlacza IPS podchodziłem z dużą rezerwą. Często jest to chwyt marketingowy, a ekrany są nienajlepszej jakości. Inaczej jest w przypadku polskiego tabletu. Kąty wyraźnego widzenia są duże, bardzo dobrze prezentuje się też kontrast i odwzorowanie czerni. Nie występowały też efekty takie jak przebarwienia, smużenie czy nierówne podświetlenie. Ekran tabletu jest kiepsko widoczny w świetle słonecznym. Jest to dodatkowo uciążliwe, gdyż nie działa czujnik światła, który odpowiada za automatyczny dobór stopnia podświetlenia w zależności od warunków panujących na zewnątrz. Oznacza to, że będziemy musieli wybierać między wygodą, widocznością i długim czasem pracy na akumulatorze. Warto wspomnieć też o tym, że ekran nie jest ziarnisty jeśli nasza twarz znajduje się 25 cm od tabletu. Jeśli przyłożymy ekran do twarzy, zobaczymy piksele, ale chyba nie o to chodzi w użytkowaniu tego rodzaju sprzętu. Tablet świetnie nadaje się do porannej prasówki, czytania technicznych PDFów, magazynów dostępnych w Google Play (polecam Wprost) oraz newsów na stronach internetowych. Ze względu na świecący ekran nie polecam go (ani żadnego innego tabletu) do czytania książek. Do tego nadaje się tylko Kindle.

Ekran oczywiście obsługuje 10-punktowy multidotyk. Działanie tego parametru zostało potwierdzone odpowiednim programem testowym. Po dołożeniu jedenastego palca ekran zaczynał źle funkcjonować i jeden punkt było losowo pomijany.

Kamery

Tablet CTAB 2 ma dwie kamery, przednią i tylną. Obie mają matrycę o rozdzielczości 2MPx, nie mają AutoFocusa ani lamp błyskowych. Łatwo zatem się domyśleć, że zrobione nimi zdjęcia mają zbyt mały kontrast, są niezwykle ziarniste i mało ostre. Na dobrą sprawę przydatna jest tylko przednia kamera, która nadaje się do rozmów internetowych. Kamerami nie warto również kręcić filmów, których płynność jest tragiczna, a niska rozdzielczość wynosząca 640×480 nie zachęca do odtwarzania nagranych filmów na większym ekranie. Mamy tu do czynienia ze standardem – tylna kamera nie nadaje się do niczego, a przednia starczy do Skype’a.

Wydajność

Testowany tablet został wyposażony w dwurdzeniowy procesor Rockchip Cortex-A9 1.6GHz, układ graficzny Mali-400P oraz 1GB pamieci RAM. Zestaw ten nie należy do najwydajniejszych na rynku, jednak mimo to pozwala na płynne korzystanie z systemu, przeglądanie sieci, oglądanie filmów Full HD oraz grania w najnowsze gry. Wystarczy wspomnieć, że tytuły takie jak Shadowgun oraz Bard’s Tale (tekstury HD, maksymalne ustawienia szczegółowości grafiki) nie zacinały się na tym tablecie. Jeśli chcecie porównać wydajność tego urządzenia z innym, posiadanym przez Was, oto wyniki kilku syntetycznych testów wydajnościowych.

CFBench: 13248, 4063, 7704

AnTuTu: 8146 (CPU: 4010, GPU: 1859, RAM: 1458, I/O: 849)

NenaMark1: 71,8
NenaMark2: 59,3

Quadrant: 4002

An3DBench: 9172
An3DBenchXL: 36308

Akumulator

Tablet został wyposażony w akumulator o pojemności 8000 mAh, która pozwala na cały dzień używania  urządzenia, oczywiście nie bez przerwy. By zaprezentować, jak długo będzie trwać rozładowywanie się tabletu, skorzystaliśmy z napisanego przez nas programu, skryptu.

Testy przeprowadziliśmy według naszej standardowej procedury. Uruchomiliśmy w tym celu autorską aplikację Battery Life Test autorstwa Pawła Iwaniuka, która co zadany czas uruchamia kolejne popularne polskie strony internetowe. Test został przeprowadzony przy 20 sekundowym czasie wyświetlania pojedynczej strony oraz pełnej jasności ekranu. W ten sposób bardzo mocno obciążamy tablet i minimalizujemy jego czas pracy na baterii. Ten sam test uruchamiamy na wszystkich telefonach z systemem Android i uzyskujemy porównywalne wyniki. Test przeprowadzamy za pośrednictwem sieci WiFi. W tak katorżniczych warunkach tablet wytrzymał 2 godziny i 45 minut ciągłej pracy. Podczas typowego użytkowania rano i wieczorem w łóżku, metrze (20 minut w jedną stronę) oraz na wykładach (2 godziny użytkowania) musiałem ładować urządzenie co 2 dni. Jeśli korzystałem z niego intensywniej, wyłączał się po około 6-7 godzinach. Według mnie jest to wynik wystarczający.

Podsumowanie

CTAB 2 to bardzo dobry tablet, którego kupno warto wziąć pod uwagę, jeśli szuka się 10-calowej jednostki kosztującej około 1000 zł. Jego obudowa jest bardzo dobrze wykonana, jedynym jej minusem jest brak szkła ochronnego Gorilla Glass, przez co ekran szybko się rysuje. Oprócz tego znajdziemy tu świetny ekran IPS o proporcjach 4:3 i rozdzielczości 1024×768, szeroką gamę wejść i wyjść, w tym czytnik kart microSD. Niestety tablet nie został wyposażony w GPS oraz łączność 3G, ale to standard w tego typu konstrukcjach. CTAB 2 ma też beznadziejne aparaty, które nadają się tylko do wideorozmów oraz mocne podzespoły, które pozwalają nie tylko wykonywać podstawowe zadania, ale też grać w najnowsze gry. Cieszy też zastosowanie najnowszego Androida 4.1, który działa niezwykle płynnie.

CTAB 2 to typowe, dobre urządzenie do konsumpcji materiałów multimedialnych. Sprawdzi się we wszystkich zastosowaniach domowych, nie przyda się poza zasięgiem sieci WiFi (przez brak 3G i GPS). Jego najsłabszą strona jest kamera, ale chyba mało kto używa niemal 10-calowego tabletu do wykonywania fotografii. Oprócz tego CTAB 2 jest bardzo ładny, dzięki czemu można bez wstydu wziąć go poza dom. Muszę przyznać, że polski tablet mnie zauroczył i gdybym szukał tego typu urządzenia, prawdopodobnie poważnie rozważyłbym jego zakup. Zdecydowanie polecam.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement