BioLite CampStove – kuchenka turystyczna, która przy okazji naładuje smartfona

09.11.2012
BioLite CampStove – kuchenka turystyczna, która przy okazji naładuje smartfona

Pprócz wielu swoich niezaprzeczalnych zalet smartfony posiadają jedną bardzo znaczącą wadę, czyli czas pracy na baterii. Dawno temu telefony nie pozwalały na przeglądanie stron internetowych, wysyłanie maili, granie w gry w rozdzielczości HD i wiele innych rzeczy, które dzisiaj spokojnie możemy robić. Pozwalały mieć jednak pewność, że w razie braku dostępu do gniazdka elektrycznego przez więcej niż dwa dni wciąż będziemy dzięki nim w kontakcie ze światem. Na rewolucyjne, super wydajne baterie pewnie jeszcze trochę poczekamy, ale dzięki bardzo ciekawemu urządzeniu nawet oddaleni od cywilizacji będziemy mogli utrzymać swoje sprzęty przy życiu.

Chodzi o CampStove firmy BioLite. Sprzęt ten jest kuchenką turystyczną, jednak posiadającą cechy niespotykane w innych tego typu urządzeniach. Po rozpaleniu ognia w metalowej komorze termoelektryczny silnik zamienia ciepło w prąd elektryczny, który następnie zasila wbudowany port USB pozwalając ładować za jego pomocą telefony, czy inne przenośne urządzenia. Dodatkowo zasilany jest wiatrak, który tłoczy powietrze w kierunku ognia, co utlenia go i zapewnia czyste spalanie, ograniczając wydzielanie szkodliwych substancji do atmosfery. Produkt jest do kupienia już w siedemdziesięciu krajach na świecie, niestety w Polsce próby znalezienia go w sklepach internetowych spełzły na niczym. W USA cena wynosi 129,99$.

Dla osób lubiących spędzać czas na łonie natury, a przy okazji nie chcących rozstawać się ze swoimi urządzeniami mobilnymi jest to wręcz obowiązkowy sprzęt. Nie potrzebne będzie nerwowe spoglądanie na poziom baterii, ponieważ będzie można ją w każdej chwili naładować po prostu zapalając ogień, a jedyną rzeczą o jaką trzeba się będzie martwić to ewentualne opady deszczu. Urządzenie może okazać się przydatne nie tylko podczas wycieczek. W Polsce, gdy za pomocą gwałtownych opadów śniegu co roku atakuje nas zima, w bardziej odosobnionych terenach naszego kraju przerwy (czasami trwające długi czas) w dostawach prądu nie są niczym niezwykłym. W takiej sytuacji CampStove na pewno pomógłby w przetrwaniu tego okresu niejednej osobie, a na pewno w zachowaniu kontaktu ze światem.

Dlatego mam nadzieję, że popularyzacja tego produktu będzie regularnie postępować, będzie docierać on do coraz to nowych państw, aż w końcu pojawi się sklepach w Polsce. Na pewno wielu ludzi doceniłoby korzyści, jakie daje CampStove. A ułatwiających życie urządzeń na rynku nigdy za wiele.

Dołącz do dyskusji

Advertisement