Transmisje koncertów Open’era wreszcie na żywo w YouTube

03.07.2012
Transmisje koncertów Open’era wreszcie na żywo w YouTube

O tym, że doczekaliśmy się w Polsce znaczącego na świecie festiwalu muzycznego, jakim jest Heineken Open’er, sympatykom koncertowych uniesień nie trzeba tłumaczyć. Jednakże w tym roku koncerty odbywające się w Gdyni będą istotnym wydarzeniem w historii polskiego internetu oraz społeczności zgromadzonej wokół portalu YouTube.

Koncerty mające miejsce podczas 11 edycji festiwalu Heineken Open’er będzie można oglądać na żywo za pośrednictwem portalu YouTube. Co jest istotne i wymaga podkreślenia, transmisje te nie będą ograniczone dla wybranych obszarów geograficznych. Występy takich gwiazd jak: New Order, Franz Ferdinand, projektu – penderecki//greenwood, czy M83 będzie mógł śledzić zarówno Kowalski mieszkający w Polsce, Martinez przebywający w Meksyku, czy też Jones z Kanady.

W historii polskiego YouTube’a jest to pierwsza tego typu współpraca, zarówno z festiwalem muzycznym, jak i wydarzenie w ogóle. Tym samym polski festiwal dołączy do grona takich festiwali jak Rock In Rio, Coachella czy też Sonar, których to przebieg mogą śledzić fani na całym świecie. Już w zeszłym roku można było śledzić za pośrednictwem strony gdyńskiego festiwalu występy takich artystów jak np. The Wombats, Primus, The National, Two Door Cinema czy Simian Mobile Disco.

http://youtu.be/tjvL8IUJbM0

Pod względem organizacyjnym oraz artystycznym Open’er do europejskiej oraz światowej czołówki dołączył już kilka lat temu. Najlepiej o tym fakcie świadczą nagrody oraz wyróżnienia przyznane festiwalowi. W 2009 roku został uznany za jeden z 20 najlepszych festiwali muzycznych w Europie przez The Times, otrzymał także nagrodę od European Festival Awards w kategorii najlepszego dużego festiwalu. W tym roku dołącza pod względem nowych technologii oraz innowacji zapisując się na kartach historii polskiego internetu.

Transmisje Gdyńskich koncertów rozpoczną się już 4 lipca o godzinie 17 w serwisie YouTube.

Czy przyszłość festiwali muzycznych oraz artystów wiąże się bezpośrednio z tą formą kontaktu z publicznością? Moim zdaniem na pewno tak.

Dla organizatorów oraz sponsorów wydarzeń jest to kolejny kanał dotarcia do widzów, a tym samym potencjalnych klientów. Osobiście pierwszy raz spotkałem się z taką formą uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych w 2006 roku przy okazji festiwali amerykańskich KROQ’s Inland Invasion oraz Rock In Rio w Lizbonie. Biorąc pod uwagę ówczesne realia przepustowości łączy internetowych w domach statystycznego Nowaka śledzenie tych wydarzeń było nie tylko przeżyciem dla fana danego zespołu, ale również osoby interesującej się nowymi technologiami oraz internetem.

W obecnej chwili znane mi festiwale muzyczne udostępniają transmisję wydarzeń nieodpłatnie. Wydaje się, że tak też już pozostanie. Jednakże artyści coraz częściej sięgają do kieszeni fana poprzez umożliwienie płatnego dostępu do transmisji swoich koncertów za pośrednictwem internetu. Jednym z takich przykładów jest zespół Guns N’ Roses, który już kilkukrotnie udostępniał możliwość uczestniczenia w koncercie w systemie Pay Per View.

Nie jest tajemnicą, że artyści najwięcej zarabiają na koncertach. Dlatego też należy się spodziewać, iż coraz częściej muzycy oraz organizatorzy wydarzeń kulturalnych, takich jak przedstawienia teatralne, będą sięgali do transmisji internetowych różnych wydarzeń. Pierwsze próby w Polsce, jeżeli chodzi o przedstawienia teatralne, zostały już poczynione przy okazji wprowadzenia przez TVP nowej formuły cyklu „Teatru Telewizji”. Jak się okazało transmisja online przedstawień cieszyła się ogromnym zainteresowaniem internautów.

Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko skorzystać z możliwości, jakie daje obecnie Internet. Wszak rozrywka w nim oferowana nie kończy się na graniu w World Of Tanks, oglądaniu memów z kotami w roli głównej czy śledzeniu kolejnych filmów z cyklu „ale urwał”. Nie każda osoba ma możliwość wybrania się na festiwal muzyczny czy do teatru, ze względu na odległość, finanse lub też inne okoliczności to uniemożliwiające, a dostęp online pozwala na kontakt z kulturą niezależnie od tych okoliczności.

Rozwój nowych technologii zaskakuje. 10 lat temu nigdy bym nie pomyślał, że będę zarywał noc, aby zobaczyć transmisję koncertu w Internecie. Oby tylko artyści nie zawiedli pokładanych w nich nadziei…bo nowe kanały komunikacji z fanami dały im potężne narzędzie, którego wykorzystanie zależy tylko od ich samych.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement