Przedsiębiorca internetowy XXI wieku – Amanda Hocking

14.07.2012
Przedsiębiorca internetowy XXI wieku – Amanda Hocking

Jeżeli jeszcze nie poznaliście recepty na idealny biznes w sieci, pozwólcie, że przytoczę Wam historię o pewnej Amerykance, która w wieku 26 lat zawstydziła większość domorosłych internetowych CEO. New York Times nazwał ją “licealną hipsterką”. Czym Amanda Hocking zasłużyła sobie na taki przydomek?

Ulubionym strojem dziewczyny jest koszulka z postaciami Wojowniczych Żółwi Ninja, jeansy i… nagie stopy. Pod względem ubioru zdecydowanie przebija ekstrawagancją dotychczasowego lidera tej kategorii Marka Zuckenberga, który zapisał się tym, iż klapki były jednym z podstawowych elementów jego ubioru. Mimo, że Amanda ubiorem nie wpisuje się w jakiekolwiek kanony przedsiębiorców, to pod względem wyczucia biznesowego i prowadzenia własnej firmy nie ma sobie równych. Jako autorka powieści fikcyjnych, przepełnionych fantasy z romansem w tle, których głównymi bohaterami są często wampiry czy zombie, doskonale wpisała się w nurt popularności, na którym wypłynęły takie serie jak Harry Potter czy Zmierzch. Z tą jedną różnicą, że wspomniane książki swoje triumfy święciły i święcą w formie papierowej, natomiast książki wydawane przez Amandę, publikowane są tylko i wyłącznie w formie e-booków.

Początki wydawniczej działalności wcale nie były dla Amandy łatwe. Swoją pierwszą powieść skończyła pisać w wieku 17 lat – ta jednak została odrzucona przez blisko 50 wydawców. W 2009 roku Amanda postanowiła, że pisanie nie będzie już tylko jej hobby, ale prawdziwą pracą. Zaczęła przeczesywać księgarnie i wertowała rynek w celu sprawdzenia tego, jakie pozycje są najczęściej wybierane przez czytelników i publikowane przez wydawnictwa. W międzyczasie cały czas wysyłała swoje propozycje, te wciąż spotykały się z odmową. Ostatnia przyszła w lutym 2010 roku. Wtedy Amanda postanowiła zmienić kierunek swojej działalności, zamiast prosić o łaskę kolejnych wydawców wzięła sprawy w swoje ręce i w kwietniu 2010 roku stworzyła wersję jednej ze swoich książek (“My Blood Approves”) w formacie przeznaczonym dla czytników Kindle. Ceny jej książek opublikowanych w Kindle Store wynosiły od 99 centów do 3 dolarów. Efekt? Pierwszego dnia sprzedanych zostało 5 książek. Następnego podobna ilość, ale już kilka miesięcy później statystyki mocno skoczyły w górę. W czerwcu 2010 roku sprzedano 6 tysięcy książek, w lipcu 10 tysięcy, w styczniu 2011 roku już 100 tysięcy książek, a w lato tego samego roku codzienne sprzedawało się około 9 tysięcy książek autorstwa Amandy.

Cierpliwość i zaangażowanie opłaciły się. Ogromny sukces jaki osiągnęła Amanda może inspirować kolejnych internetowych przedsiębiorców. I mimo, że popularność zawdzięcza głównie temu, że znalazła się we właściwym miejscu o właściwym czasie z właściwym produktem, nie znaczy, że któremuś z Was nie uda się w podobny sposób zrealizować swojego celu. Właśnie tak działają rynki na całym świecie. Dzięki cyfrowym wydawnictwom – które wciąż są w początkowym stadium rozwoju – autorzy treści, niezależnie od tematyki, mają olbrzymie pole do popisu.

Należy jednak pamiętać o jednym. Nie możemy polegać na tym, że dobra książka sprzeda się sama i sama odniesie sukces. Dopóki samemu nie wprowadzimy jej na rynek, nie możemy liczyć na jej sukces. Ażeby publikacja, czy jakikolwiek inny produkt odniosły sukces musimy zdobyć choćby niewielką grupę czytelników/klientów, która docelowo przyciągnie ich zdecydowanie więcej. Do tego potrzeba naprawdę wiele pracy i determinacji.

W ciągu 2 lat działalności Amanda sprzedała około 2 milionów e-booków. Jej książki pojawiły się na liście bestsellerów obok tytułów takich autorów, jak Jamesa Patterson i Stieg Larsson. W krótkim czasie w życiu 20-kilku latki bardzo dużo się zmieniło. Ostatnio po podpisaniu kontraktu z wydawnictwem St.Martin’s, Amanda otrzymała 2 miliony dolarów płatne z góry, za przygotowanie następnych 4 tytułów. Jako ciekawostkę należy również dodać, że seria książek jej autorstwa – „Trylle” stanowiła części składowe scenariusza filmu Dystrykt 9.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement