Trinity staje do walki z Ivy Bridge. O dziwo, równej walki.

16.05.2012
Trinity staje do walki z Ivy Bridge. O dziwo, równej walki.

Od dłuższego czasu jak mówi się o procesorach x86/x64, myśli się o Intelu. Nie dziwię się – głównym zajęciem AMD jest pogoń za konkurentem, a ewentualne autorskie projekty nie przyjmują się najlepiej na rynku. Teraz ma się to zmienić. Platforma Trinity staje do walki z Ivy Bridge. I to z powodzeniem! Przynajmniej na papierze.

AMD właśnie wprowadza do sprzedaży nowe procesory Trinity, które zagoszczą w notebookach, desktopach i urządzeniach wbudowanych.  To pierwsze jest szczególnie ciekawe. Oznacza to bowiem odpowiedź na intelowskie ultrabooki. Trinity może mieć dużą przewagę jeśli chodzi o przetwarzanie grafiki: GPU Radeon zawsze miały przewagę techniczną nad rozwiązaniami Intela. Ten jednak górował, jeżeli chodzi o samo CPU i energooszczędność. Ale to było kiedyś. Jak jest teraz?

AMD chwali się, że przeciętny notebook z platformą Trinity ma wytrzymywać 12 godzin bez konieczności ładowania baterii. Same procesory są ponoć o 29 procent wydajniejsze od produktów poprzedniej generacji AMD. Z kolei wbudowany układ Radeon 7000 ma zapewnić przetwarzanie grafiki wydajniejsze o 56 procent.  Osoby, które budują komputer do gier lub wydajną stację roboczą, ta informacja z pewnością nie zainteresuje. Ale komputery all-in-one, czy ultraprzenośne (nie lubię tego słówka, jest takie „marketingowe”, no ale się przyjęło) laptopy to już zupełnie inna bajka. Wydajny procesor APU, który na dodatek jest energooszczędny i zapewnia szybkie przetwarzanie grafiki, to coś, co wzbudza moje zainteresowanie.

Problem w tym, że to, co napisałem powyżej, pochodzi głównie z ulotek promocyjnych AMD. Innymi słowy, któryś raz już czytam różne zapewnienia AMD, a w praktyce okazuje się… różnie. Na szczęście pojawiły się już pierwsze testy Trinity. Niestety, nie mogę za nie ręczyć tak, jak za testy laboratorium Chip.pl, ale AnandTech to dość wiarygodne źródło.  Redaktor Jarred Walton sprawdził jak sobie radzi Trinity w bezpośrednim starciu z Ivy Bridge. Rezultaty są obiecujące, ale też nie powalają.

Jeżeli chodzi o gry i grafikę 3D, Trinity po prostu wymiata. Układ ten jest średnio o 20 procent wydajniejszy, niż Ivy Bridge. Nie dziwię się. To starcie między układami graficznymi 7660G i Intel HD 4000. Nie miałem wątpliwości, że wygra Radeon. Zobaczcie sami:

Problemy pojawiają się jednak przy przetwarzaniu innych danych, niż trójwymiarowa grafika. Ivy Bridge wciąż ma w tej kategorii przewagę. Pragnę jednak zauważyć, że Ivy Bridge sprzedawany jest wyłącznie w czterordzeniowej wersji. Pierwsza fala Trinity ma tylko dwa rdzenie, a i tak radzi sobie nieźle. Po szczegółowe wyniki testów, zapraszam na AnandTech.

Jedno jest pewne: AMD zaprezentowało coś, co ma sens. Układ, który w pewnych zastosowaniach jest ciut lepszy, w innych ciut gorszy, ale może stanowić solidną podstawę pod malutkie, leciutkie i wydajne komputery. Co mnie bardzo cieszy. Już raz Intelowi udało się wypracować pozycję mocnego, rynkowego lidera. Efektem tego był drogi, prądożerny Pentium 4, który nie miał równych alternatyw, mimo swoich wad. Powtórki z rozrywki nie chcę, więc życzę Trinity wszystkiego najlepszego. Bo ma potencjał.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement