Facebook zrobił dobrze serwisom muzycznym

18.04.2012
Facebook zrobił dobrze serwisom muzycznym

W końcu facebookowy Open Graph nabiera kolorów – serwis wprowadził przycisk “posłuchaj”, dzięki któremu można bezpośrednio z poziomu fanpejdży artystów przejść do aplikacji strumieniujących muzykę z chmury z playlistą danego wykonawcy. Nie dość, że to bardzo wygodne rozwiązanie, to spowoduje wzrost popularności serwisów muzycznych. Brawa dla Facebooka – teraz trzeba czekać jeszcze na przycisk “oglądaj”, chociaż ten w Polsce może nie działać ze względu na brak serwisów wideo z prawdziwego zdarzenia.

Jednak “Posłuchaj” to świetny pomysł. Przycisk wyświetla się na stronach muzyków i przekierowuje do serwisów muzycznych, które korzystają z open graph na Facebooku. Jeśli użytkownik nie autoryzował żadnej muzycznej aplikacji, to wyświetli mu się podpowiedź złożona z listy najpopularniejszych muzycznych serwisów wśród znajomych.

Przycisk działa różnie w zależności od serwisu, z którego korzysta użytkownik. Jedyną oficjalnie działająca w Polsce usługą streamingową, która korzysta z open graph, jest Deezer. Po klinięciu “Posłuchaj” wyświetla się więc pop-up z prośbą o udzielenie dostępu aplikacji. Problemem jest to, że w tym miejscu proces się zacina – zamiast przenosić do strony Deezera, by założyć nowe konto, aplikacja zacina się… Błąd do poprawy.

W krajach, w których dostępne są inne usługi użytkownicy dostają wybór między aplikacjami. Przykra wiadomość dla Polaków używających Spotify – Przemek Pająk poinformował, że chociaż posiada aktywne konto i aplikację Spotify połączoną z Facebookiem, to i tak przycisk słuchaj nie działa.

Ja posiadam konto Deezera, i “Posłuchaj” odsyła mnie na nową kartę z otwartą dyskografią artysty. Szkoda, że mimo otwartej wcześniej karty z Deezerem otwiera się nowa, jednak i tak jest bardzo ciekawie. W ten sposób Facebook zaczyna rywalizować trochę z MySpace’em nastawionym na muzykę. Znajomy polubił jakiś zespół i chcę go sprawdzić? Trafiłam na ciekawą stronę muzyka? Dwa kliki i mogę go posłuchać.

Oprócz oczywistej promocji samych muzyków Facebook takim ruchem prawdopodobnie spowoduje szybsze rozwijanie się serwisów muzycznych. Nietrudno sobie wyobrazić zainteresowanie milionów użytkowników przyciskiem “Posłuchaj”. Jeśli błędy typu przekierowywania Deezera zostaną poprawione, to może okazać się, że Facebook zrobił bardzo dobrze strumieniowaniu muzyki z chmury. Wiadomo, że część zainteresowanych po kliknięciu spasuje, ale zawsze jakaś część powodowana ciekawością stworzy konto czy podłączy aplikację.

Tym samym Facebook daje też kolejny powód, by deweloperzy korzystali z open graphu. Solorz-Żak powinien jak najszybciej zintegrować Muzo z Facebookiem tak, by obok propozycji skorzystania z Deezera wyświetlała się też propozycja użycia Muzo. Reklamy telewizyjne reklamami, ale siła facebookowej społeczności jest nie do pogardzenia i może nieźle podciągnąć popularność usługi.

Nie zdziwiłabym się, gdyby serwisy muzyczne za kilka miesięcy podały dane mówiące, że po wprowadzeniu “Posłuchaj” w szybkim tempie wzrosła ilość nowych rejestracji.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement