Za darmo, czyli przynoszące dużo większe zyski

19.03.2012
Za darmo, czyli przynoszące dużo większe zyski

Dobre (no, chyba dobre) czasy idą dla amatorów gier na mobilnych urządzeniach – po sukcesie gry Sims FreePlay, jeden z gigantów branży Electronic Arts zapowiedział zmianę strategii w tym roku, która obejmuje przejście od płatnych aplikacji w kierunku aplikacji typu freemium. 65% przychodów generowanych w App Store, czyli ok. 2 mld dol. pochodzi z mikropłatności wewnątrz aplikacji – donosiła firma zajmująca się analityką rynku mobilnego Flurry już w lipcu zeszłego roku. Jest się więc o co starać.

Freemium to coraz częściej praktykowany model biznesowy wśród wydawców aplikacji w mobilnych sklepach na smartfony, najczęściej wśród gier. Polega on na tym, że aplikacja (gra) udostępniana jest za darmo, a zyski generowane są płatnościami wewnątrz aplikacji. W grach sprzedawane są najczęściej kompetencje, które szybciej pozwolą na osiągnięcie sukcesu. Model freemium sprawdza się jednak wtedy, gdy darmowa aplikacja staje się bardzo popularna, tzn. kiedy pobierają ją miliony osób.

Nie jest to jednak łatwo osiągnąć, chociaż w dzisiejszym „New York Timesie” możemy znaleźć kilka przykładów tych, którym się udało. Co ciekawe, najczęściej sukces przychodzi w tzw. drugim obiegu danych produkcji. Gdy aplikacje debiutują jako produkty płatne, to po początkowym zainteresowaniu ich sprzedaż szybko spada. Dopiero, gdy aplikacje zostają ponownie opublikowane w App Store, tym razem za darmo, z mikropłatnościami ukrytymi wewnątrz aplikacji, osiągają wymierny komercyjny sukces. Przedtem jednak musiały być pobrane setki tysięcy, o ile nie miliony razy za darmo.

Tak właśnie było z grą na iPhone’a – Temple Run stworzoną przez małżeństwo: Natalię Luckyanową oraz Keitha Shepherda. Po przejściu na model freemium i zdecydowanie się na promocję aplikacji za pośrednictwem serwisu Free App a Day, gra stała się wielkim globalnym hitem. Dotychczas pobrano ją w liczbie… 40 mln, a każdego dnia w grę gra… 13 mln ludzi. Twórcy gry nie chcą powiedzieć ile zarabiają na Temple Run, ale odsyłają do rankingów App Store – ich gra jest aktualnie na 14 miejscu wśród „top grossing apps” w amerykańskiej wersji sklepu, czyli takich, które generują najwięcej przychodów.

Innym przykładem sukcesu modelu freemium jest aplikacja Mega Jump – wydana w maju 2010 r. gra za 99 centów nie odniosła początkowo wielkiego sukcesu sprzedażowego. Jednak po przejściu na model freemium we wrześniu 2010 r. i promocji za pośrednictwem OpenFeint, gra momentalnie pobrana została milion razy. Z samego Mega Jump, twórca gry zarobił miliony dolarów.

Model Freemium ma wkrótce przyjąć Electronic Arts, który dotychczas polegał na sprzedaży aplikacji płatnych oraz częstych promocji na znaczne obniżki. Najczęściej dotychczas było tak, że produkcje Electronic Arts debiutowały w wysokich cenach oscylujących często wokół 5 a na 6 euro, by po miesiącu, dwóch obniżyć ceny o około połowę, a w sezonach świątecznych do najniższej ceny za płatne aplikacje – 69 eurocentów. Nowe tytuły wydawane w 2012 r. mają polegać w głównej mierze na modelu freemium. Jak pokazał przykład aplikacji Bejeweled Blitz przejętego niedawno przez EA studia PopCap Games, freemium potrafi przynieść pięć razy wyższe przychody od płatnych aplikacji.

Ciekawe jak sprawy się mają w polskim App Store, czy Polacy są równie chętni wydawać pieniądze wewnątrz aplikacji jak ich amerykańscy koledzy. Jeśli znacie jakieś ciekawe polskie przykłady, to dajcie proszę znać.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement