Instagram – biznes, który zaczyna być absurdem

09.03.2012
Instagram – biznes, który zaczyna być absurdem

Instagram to jeden ze świetnych przykładów aplikacji mobilnych, które od samego początku przyjmują się na rynku, wciąż zdobywają nowych użytkowników, ale na dobrą sprawę nie wiadomo na czym mają zarabiać. Instagram od dwóch lat jest na fali wzrostowej i mówi się o nim w kontekście sukcesu, jednak twórcy wciąż nie mają do końca pomysłu, jak spieniężyć 15 milionów użytkowników iPhone’ów, którzy używają Instagrama. Dodatkowo Wall Street Journal doniósł, że Instagram chce rozpocząć kolejną rundę finansowania, która spowoduje, że firma w całości będzie warta… 500 milionów dolarów.

Albo twórcy aplikacji mają jakiś genialny pomysł na wprowadzenie nowych metod monetyzowania użytkowników aplikacji mobilnej skupionej wokół jednego ekosystemu, planują ekspansję na nowe platformy, płatne funkcje i tym podobne, albo chcą skorzystać z tego, że aplikacje mobilne są na czasie i w ten sposób zarobić jak najwięcej, póki jeszcze jest taka możliwość.

Od razu kojarzy mi się zeszłoroczna historia aplikacji Color, która zebrała 41 milionów dolarów zanim jeszcze wiadomo było dokładnie o co w niej chodzi. Poniekąd było to pokłosie Instagrama, który w tym samym czasie stał się jedną z najgorętszych aplikacji do wymiany zdjęć, a z pewnością fotograficzno-społecznościowym hitem. Twórcy Color skorzystali z mody, zapowiedzieli nowy hit i obietnic nie spełnili. W zasadzie Color można by nazwać najlepszym przykładem na to, jak jako inwestor dać się nabrać na ładne słowa i modę.

A Instagram? Jest dostępny póki co tylko na iPhone’ie, posiada podstawowe, proste funkcje społecznościowe i przeznaczony jest przede wszystkim do użycia mobilnego. Wszyscy pamiętamy to, jakim problemem dla Facebooka w pewnym momencie był fakt, że coraz więcej użytkowników korzysta z niego w wersji mobilnej, tym samym nie oglądając reklam i nie przynosząc przychodów. Facebook sobie z tym radzi i już niedługo wprowadzi reklamy do mobilnych aplikacji, ale serwis Zuckerberga ma takie możliwości. Gdzie wpakować reklamy w Instagram?

Osoby, które wierzą, że Instagram może być świetnym narzędziem marketingowym za przykład podają Marka Jacobsa, który używa aplikacji w celach reklamy nowych linii ubrań. Świetnie, ale… co z tego? Instagram ma się stać platformą dla marketingowców?

Jeśli faktycznie Instagram zebrałby od inwestorów kolejne 40 milionów dolarów i zwiększył swoją wartość do 500 milionów dolarów, to łatwo policzyć, że jeden użytkownik “byłby wart” 33,33 dolara. Ten sam użytkownik, który wrzuca i ogląda zdjęcia, w zasadzie nic więcej. Ten sam użytkownik, który przyzwyczajony jest do tego, że korzystanie z aplikacji jest darmowe, że od dwóch lat jest prosta, przejrzysta i “ekskluzywnie” tylko na iPhone’ie.

Jakiegokolwiek ruchu nie podejmą teraz twórcy Instagrama, będzie niewesoło. Otwarcie go na inne platformy czy wprowadzenie reklam albo opłat – bardzo niebezpieczne. Cała sprawa kojarzy mi się też z Pinterestem, czyli hitem ostatnich miesięcy, który przyciągnął już podobno 17 milionów użytkowników, ale od Instagrama różni się jedną, zasadniczą rzeczą – od samego początku stawia mocno na monetyzowanie użytkowników. Dzięki temu Pinterest nie znajdzie się w takim martwym i absurdalnym punkcie.

Z niecierpliwością czekam na to, co zrobi Instagram i na odpowiedź, czy inwestorzy wciąż dają się nabrać na słowa o tym, że mobilny rynek jest najbardziej obiecujący, a aplikacje to najlepszy interes. Jeśli tak, to będzie zabawnie.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement