Aplikacje mobilne mają problem – większość użytkowników ich nie używa

29.03.2012
Aplikacje mobilne mają problem – większość użytkowników ich nie używa

Wygląda na to, że bańka aplikacji mobilnych pęka. Statystyki pokazują, że większość użytkowników po ściągnięciu, zainstalowaniu i pobawieniu się appką mobilną przestaje z niej korzystać. Czy kończy się czas ładnych, dobrze wypromowanych, modnych i nikomu niepotrzebnych aplikacji?

Co kilka tygodni przez branżę mobilną przelatują jak meteory nowe aplikacje, które na kilka chwil ściągają uwagę branży. Poczet hitów jest pokaźny – Instagram, Color, Path, Highlight i wiele, wiele innych. Od pewnego czasu jasne jest, że zainteresowanie nie bardzo przekłada się na biznes i strumień przychodów. Niewiele przecież słychać o Color, aplikacji która pozwala dzielić się zdjęciami z innymi użytkownikami usługi, których niekoniecznie musimy znać, ale znajdują się oni w tym samym miejscu. Dzięki Color może powstać fajny, stworzony przez nie znające się osoby, album np. z koncertu. Ok, fajne. Color pozyskał nawet ponad 40 mln dol. finansowania. Cóż z tego, jeśli spółka do tej pory nie wymyśliła swojego modelu biznesowego.

Podobnie Path, okrzyknięty najładniejszą aplikacją społecznościową. Jest faktycznie ładny, ma ciekawie rozwiązany interfejs, i nic się w nim nie dzieje. Nie ma przychodu, nie ma biznesu. Nawet ostatnie dołączenie do Path Britney Spears raczej nie rozrusza aplikacji. Opisywany przeze mnie tutaj Highlight także ma problemy. Po tym jak wygenerował kilkudniowe zainteresowanie, pojawiły się pytania o użyteczność aplikacji, która staje się znana głównie z tego, że powoduje szybsze zużywanie się baterii.

Problem spadku popularności po premierze nie dotyczy jednak wyłącznie tych aplikacji, które stają się kilkudniowymi hitami. Jak wynika z danych zebranych w raporcie Flurry Analytics (http://blog.flurry.com/bid/76874/iOS-Android-Apps-Challenged-by-Traffic-Acquisition-Not-Discovery), zaledwie po miesiącu od zainstalowania aplikacji mobilnej powraca do niej zaledwie 38 proc. użytkowników. Raport nie jest najnowszy, ale zawiera arcyciekawe dane. I tak np. po trzech miesiącach ten współczynnik spada do zaledwie 24 proc. Po roku z aplikacji korzysta tylko 4 proc. użytkowników. Oznacza to, że największym wyzwaniem stojącym przed jakimkolwiek biznesem opartym na aplikacji mobilnej jest nie wygenerowanie zainteresowania (tu pomogą agencje PR, reklama, etc.), ale zatrzymanie użytkowników. Jeśli po zaledwie kwartale od ściągnięcia do statystycznej aplikacji powraca zaledwie jedna czwarta osób, które ją zainstalowały, a jednocześnie liczba ściągnięć aplikacji z App Store i Google Play/Android Market zbliża się w skali świata do 3 mld miesięcznie, oznacza to, że branża ma dwa problemy. Pierwszy to nadpodaż. Znamy hasło „There’s an App for that” lansowane przez Apple. Cokolwiek chcesz zrobić, znajdziesz aplikację, która ci pomoże.

Drugim problemem jest wątpliwa funkcjonalność wielu aplikacji, które ściągają uwagę branży mobilnej. Path, Color i wiele innych są fajnymi zabawkami, które jednak nie załatwiają żadnego istotnego problemu dla większości użytkowników. Są skierowane do miłośników nowości i technologii, a sensu posiadania żadnej z nich nie sposób wytłumaczyć np. starszej osobie, zastanawiającej się nad kupnem smartfona. Szybki przegląd telefonów wśród moich znajomych i współpracowników pokazuje, że u większości z nich jedyne dodatkowe aplikacje to użyteczne narzędzia takie jak rozkłady jazdy, appki do wzywania taksówki, nawigacja, facebook, coś z repertuarem kin i tym podobne. Żadnych zaawansowanych, modnych narzędzi. Najczęściej powtarzany powód – „nie mam potrzeby, by ich używać, a nowo pobrane appki zazwyczaj szybko kasuję, bo to śmieci”. Teraz tę potocznie zasłyszaną opinię uzasadnia raport Flurry o retencji użytkowników.

Podsumowując, nadchodzi trudniejszy czas dla deweloperów, bo bańka aplikacji pęka, a użytkownicy i tym samym inwestorzy, zaczynają pytać, jakie są jej funkcje i w jaki sposób zatrzyma ona użytkowników.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement