Facebook stanie się jedną wielką reklamą. Już niedługo

29.02.2012
Facebook stanie się jedną wielką reklamą. Już niedługo

Na Facebooku jesteś tylko mięsem, które służy do odbioru reklam. Jeśli jeszcze tego nie widzisz, to się przygotuj. Na Facebooku jesteś ważny dopóty jesteś potencjalnym odbiorcą wszelkiem maści reklam, których będzie coraz więcej. Nie chodzi o to, żebyś utrzymywał kontakt ze znajomymi. Taki kontakt, posty i wpisy służą tylko temu, by dopasować do Ciebie lepsze reklamy, upodobnić do wpisów znajomych i zaserwować wszędzie, gdzie tylko się da. Ty dla korporacji jesteś produktem, klientami są reklamodawcy. To proste.

To prawda, że praktycznie każda dzisiejsza firma, która ma do czynienia z reklamą zbiera o nas dane, by potem używać ich do reklam. Google na przykład – myślicie, że po co im sieć społecznościowa i przeogromne portfololio usług i produktów? Dzięki temu koncern nie dość, że zbiera dane do targetowania reklam, to na dodatek zwiększa ilość miejsc, w których może je wyświetlać. Jednak Facebook budzi trochę inne odczucia. Mark Zuckerberg swojego czasu do znudzenia powtarzał, że Facebook istnieje po to, by zmieniać świat na lepsze i łączyć ludzi. To bardzo intymna strefa – łączenie ludzi, znajomych czy rodzin przez internet. Serwis wkracza na niebezpieczne grunty wtrącania się w kontakty międzyludzkie, decydowania za nich, co jest najważniejsze i serwowania im reklam i sponsorowanych treści w sposób, który przypomina te od bliskich.

Reklamy na Facebooku cały czas zwiększają zajmowaną powierzchnię i stają się coraz bardziej “intymne”. W belce “sponsorowane” pojawia się ich więcej i więcej, wykorzystują już one aktywności znajomych, a dziś na konferencji Facebooka dotyczącej marketingu dowiedzieliśmy się, że reklamodawcy i marketingowcy dostaną kolejne reklamowe możliwości. W skrócie reklamy będą pojawiały się w głównym kanale zarówno na komputerze jak i urządzeniach mobilnych pośród postów znajomych, po wylogowaniu, na stronach i wciąż na sidebarze po prawej stronie. Możliwosci te zostały ładnie nazwane “Facebook Premium”.

Facebook chce też sprawić, by marki mogły wchodzić w interakcje z użytkownikami podobnie, jak robią to znajomi i rodzina. Dostaną one nowe narzędzie nazwane Rich Generator, które ma gwarantować, że generowana na stronie treść dotrze do co najmniej 75% fanów. Nie znamy jeszcze szczegółów, ale już można wyobrazić sobie, jak ładnie będzie wyglądał nasz Facebook, gdy kilka marek jednocześnie będzie chciało dotrzeć do nas różnymi sposobami.

Jest jedna, zasadnicza różnica między dwoma gigantami, czyli Facebookiem i Google’em – Google ma mnóstwo usług, oferuje programy reklamowe na zewnętrznych stronach, i chociaż też targetuje reklamy, to nie zabierają one ogromnych przestrzeni stron internetowych. Facebook ma świetne możliwości targetowania, ale na razie tylko wewnątrz własnego serwisu. I odbywa się to mniej więcej tak: wprowadzamy nowe reklamy, wciśniemy je tu i tam, wykorzystamy każde miejsce i umieścimy je tak, żeby do złudzenia przypominały posty znajomych. I to jest bardzo, bardzo niebezpieczne.

Facebook staje się jedną wielką powierzchnią reklamową. Z łączeniem ludzi ma coraz mniej wspólnego, a świat czyni lepszym najbardziej dla reklamodawców. Nie zdziwmy się więc, gdy w przyszłości Facebook wyjdzie poza swój własny serwis. Wyobraźcie sobie reklamy Facebooka na stronach trzecich, zamiast na przykład reklam Google’a. To ma sens i niedługo stanie się to koniecznością, jeśli Facebook chce się rozwijać.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement