Wiedźmin 2: coś, czego Xbox 360 bardzo potrzebował

28.01.2012
Wiedźmin 2: coś, czego Xbox 360 bardzo potrzebował

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów to prawdziwy polski fenomen. Gra stawiana jest przez światowych krytyków na równi z takimi tytułami, jak Dragon Age czy Elder Scrolls (a czasem i wyżej). Świat pokochał Wiedźmina. Teraz rusza na podbój konsol. I do tematu podchodzi bardzo ambitnie.

Fani złożonych, rozbudowanych gier wideo mają ostatnio wiele powodów do narzekań. Gry stają się coraz łatwiejsze, coraz krótsze. Koncentrują się na przygodzie, opowieści, akcji. Nie widzę w tym nic złego, świetnie się bawiłem przy produkcjach takich, jak Call of Duty: Modern Warfare czy Mass Effect II, ale muszę przyznać, że te gry to nieraz bardzo rozbudowane interaktywne filmy. Wspaniałe filmy, dające dużo frajdy, nieraz angażujące, ale wymagające od gracza niewiele pomyślunku. A nisza kochająca rozpracowywać tysiące drobnych mechanizmów rządzących rozgrywką, nisza kochająca gry trudne, skomplikowane i wymagająca ma do swojej dyspozycji raptem parę tytułów.

Wiedźmin 2 celuje właśnie w tę niszę. Przyznam się szczerze, że w grę nie grałem. Od kilku lat definitywnie porzuciłem granie na PC na rzecz konsoli. Nie jestem w stanie więc się autorytatywnie wypowiedzieć na temat tego, jak złożona jest superprodukcja CD Projektu. Jednak czytając o samej mechanice gry, ilości questów, rozbudowanym świecie i poziomie trudności (a to są „twarde” dane) wierzę krytykom i znajomym na słowo: to wysoki poziom. Coś, do czego gracze komputerowi są dużo bardziej przyzwyczajeni, niż konsolowcy. Bo czym możemy się pochwalić? Dark Souls? Falloutem? Skyrimem? To, parę innych tytułów i tyle. Wiedźmin 2 ma dołączyć do tego grona. Polacy pokazali już klasę na PC, teraz chcą światu pokazać „jak to powinno się robić na konsolach”.

Wiedźmin 2 (lub, jak kto woli, Witcher 2) ma wymagać wiele od gracza również i na konsoli. Zjadacze pizzy, przyzwyczajeni do bezmyślnego wciskania fire, będą mieli, pisząc kolokwialnie, przerąbane. Gra ma być trudna, ale nie frustrująca. Jak zapowiada CD Projekt, nie będzie sytuacji, w której gracz ginie od byle czego, tudzież nie będzie miał pojęcia co robić. Ale też nie będzie żadnego prowadzenia za rękę. Wiedźmin 2 nie będzie interaktywnym filmem.

Wiedzą to jednak wszyscy gracze, którzy dawno już bawili się wersją dla Windows. Czemu więc o tym piszę, jakby to było coś odkrywczego? Otóż CD Projekt zapowiedział podczas prezentacji swojej superprodukcji, że gra będzie trudna nie dlatego, że to port z PC. Wiedźmin 2 został przystosowany do Xboksa 360, jak zapewniają nas twórcy gry, nie tylko od strony programistycznej. Sama gra również została przebudowana tak, by umożliwić jak najprzyjemniejszą zabawę na konsoli. Bez tego zabiegu, gra byłaby dużo gorsza, z uwagi na mechanikę gry, interfejs, brak klawiatury i myszki, i tak dalej.

Nie oznacza to jednak, że gra została „ogłupiona” (jest takie fajne „branżowe” określenie: dumbed-down). Przebudowanie na konsolę w tym przypadku miało na celu dopasowanie się do gamepada. Zmieniono mechanikę gry, zmieniono interfejs, gracz jednak będzie musiał się postarać, by przetrwać. Każdy z przycisków na padzie będzie niezbędny. Przyciski akcji, bumpery, triggery, „krzyżak” i oba joysticki (zarówno jako kontrolery, jak i przyciski). Samouczek nie będzie nudną koniecznością w postaci „przechyl lewy joystick do góry, by iść do przodu”. Będzie koniecznością, by nauczyć się nawet podstawowych elementów walki. I nie chodzi tu tylko o klawiszologię, a również o taktykę, stosowanie pułapek, kontr, bloków, magii, eliksirów, i tak dalej. Co ciekawe, gamepad ma służyć wyłącznie do sterowania postacią. Kamera ma pracować całkowicie automatycznie. Z tego, co CD Projekt pokazał na konferencji, wygląda na to, że automat spisuje się bardzo dobrze (co jest rzadkością, nawet w najlepszych grach).

Nie tylko walka będzie wymagająca. Wiedźmin 2 to pełnoprawna superprodukcja RPG również i w wersji na konsolę. Na swojej drodze spotkamy niezliczone ilości postaci. Każda z nich będzie miała rozbudowaną osobowość, własne motywy, własną historię. Oprócz zręczności i zmysłu taktycznego trzeba będzie umieć być dobrym dyplomatą czy handlarzem. Co ciekawe, konsolowa wersja ma być… bardziej rozbudowana od wersji na PC! Dojdzie trochę nowych miejsc, questów i postaci. Gra została też wzbogacona o nowe przerywniki filmowe.

Oczywiście, to wszystko to tylko przechwałki CD Projektu. Czy Polacy spełnili swoją obietnicę będę mógł wam dopiero powiedzieć, jak grę zakupię, lub może wynegocjuję przedpremierowe wypożyczenie do testów. Zapowiada się jednak wybornie. Wiedźmin 2 błyszczał na PC, ale wśród wielu klejnotów. Na Xboksie 360 będzie jednym z nielicznych. Wystarczy, że CD Projekt dotrzyma choć części ze swoich obietnic, a kolejna część świata zakocha się w wykreowanym przez Sapkowskiego uniwersum.

A, na deser, nie mogłem nie dodać zwiastunu stworzonego przez Tomasza Bagińskiego i jego studio, specjalnie na potrzeby wersji na Xboksa. I tak jak gry jeszcze nie mam jak ocenić, tak to już jest arcydzieło. Zobaczcie sami. Koniecznie na pełnym ekranie i w wersji HD. Szczękę zbierałem z podłogi:

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement