Tomasz Lis to prawdziwie szczwany lis
Z lubością obserwuję to, w jaki sposób Tomasz Lis prowadzi dialog z ważnymi postaciami polskiego internetu, którzy komentują jego wystąpienie podczas Forum IAB, gdzie zdawkowo opowiadał o swoim projekcie internetowym nazwanym 'polskim Huffington Post'. I tak sobie myślę, że świetnie wypuszcza wszystkich komentujących, doskonale prowadząc PR wokół swojego projektu. Cel jest oczywisty - wzniecić jak największe zainteresowanie. I o ile Tomasz Lis może nie jarzyć internetu (bądź też nawet mocniej - być debilem internetowym, jak sam o sobie w kurtuazyjny sposób opowiada), o tyle 'nosa' do budowania buzzu wokół siebie ma (jak zawsze zresztą) doskonałego.
REKLAMA
