Offtop: Miłosne listy do redakcji po zmianie layoutu

12.07.2011
Offtop: Miłosne listy do redakcji po zmianie layoutu

Mały offtop, choć może nie do końca, bo o blogach i o komentujących, i o reakcjach czytelników na zmianę wyglądu medium. TechCrunch, czyli blog wszystkich blogów technologicznych zmienił wygląd i po tym, jak zmiana została przyjęta oświeciło mnie – reakcje czytelników są bardzo podobne do tych, których sami doświadczyliśmy po zmianie wyglądu Spider’s Web. Mówiąc w skrócie – nienawiść na całego.

Nie wiem skąd to się bierze, ale to chyba tak jak z piłką nożną, czy medycyną – każdy się na nich zna i wie najlepiej: w pierwszym przypadku kogo powołać do reprezentacji i na jakiej pozycji wystawić, a w drugim co komuś dolega i jak się leczyć. Tak samo jest z oceną wyglądu serwisu internetowego – każdy wie najlepiej jak powinien wyglądać. Albo inaczej – każdy doskonale wie co zostało zrąbane. A najbardziej fascynuje mnie to, ile energii wkładają niektórzy w to, by wyrazić swoje… hmm… bardzo negatywne zdanie na temat dość trywialnej w gruncie rzeczy sprawy jak wygląd danego serwisu. W końcu na blogach liczy się przede wszystkim treść, prawda?

Jak tak porównuję, to w przypadku TechCrunch jest identycznie jak przy okazji zmiany naszego layoutu (nie pierwszej zresztą i model zachowania jest identyczny) – najpierw miazga w komentarzach pod wpisem informującym o zmianach, a potem pełne pasji listy do redakcji dowodzące jak wielkimi baranami są ci, którzy przygotowywali zmiany wyglądu. I kończą się nawet tak samo: żegnam, to mój ostatni dzień na… (<= tu nazwa medium). A potem jeszcze wpisy na mniejszych blogach specjalistów, którzy w nieco mniej arogancki sposób, ale jednak w podobnym tonie miażdżą warsztat tych, którzy layout na bardziej znanym serwisie przygotowywali.

Muszę przyznać, że te reakcje nie dawały mi spokoju. W końcu w serwisach blogowych niezwykle ważny jest czytelnik. To on w głównej mierze nie tylko buduje pozycję danego medium odwiedzając go i komentując, ale także stanowi o poziomie dyskursu, co w prostej linii prowadzi do tego, co w moim odczuciu najważniejsze dla bloga jako medium – opiniotwórczości. Dlatego zawsze liczę się opiniami czytelników. Co więcej, wydaje mi się, że Spider’s Web jest jednym z najbardziej otwartych na wszelkie opinie czytelników serwisem blogowym w Polsce, nawet te najbardziej krytyczne – z natury rzeczy nie kasujemy komentarzy i nie banujemy użytkowników. Do tej pory zbanowałem zaledwie dwóch czytelników – jednego, który prześladował mnie przez długie lata, a drugiego, którego komentarze były niczym innym niż stekiem obelg pod adresem naszych blogerów. Usunięte komentarze mógłbym policzyć na palcach dwóch rąk, a komentarzy na Spider’s Web jest już grubo ponad 50 tys.

Patrząc na to jak świetnie odpowiedział na lamenty czytelników TechCrunch coraz bardziej się przekonuję, że nie trzeba chyba do końca na serio traktować opinii czytelników odnośnie wyglądu serwisu i oceny tego, co dla niego dobre, a co nie. W końcu to Michael Arrington wraz z nowym właścicielem TechCrunch – Aol biorą odpowiedzialność za powodzenie serwisu. Nikt też nie wprowadza nowego layoutu serwisu bez licznych konsultacji, rozmów i zmieniających się z dnia na dzień projektów. Redaktorzy TC podają, że pracowali nad nowym layoutem serwisu ponad rok. Myślę, że minimum przyzwoitości nakazuje uszanować tę pracę. Nawet jak mi się ‘nie podobie’, to zachowuję to dla siebie, a nie tracę energię na połajanki w komentarzach, nie mówiąc już o pisaniu ‘listów miłosnych’ do redakcji.

W końcu o tym, czy nowy wygląd serwisu okaże się sukcesem zadecyduje czas, a nie miażdżąca opinia jednego rozentuzjazmowanego czytelnika z drugim.

PS. Nowe logo TechCrunch jest tragiczne. Co to za nieudacznik je projektował? Nawet mój sześcioletni kuchenny taboret zaprojektowałby to lepiej. Jak można w ogóle coś takiego światu pokazać? 😉

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement